aniutka77
24.03.04, 11:57
Mój tata kilka dni temu trafił do szpitala z silnymi dusznościami. Skurcz
oskrzeli, świszczący oddech, niedotlenienie manifestujące sie zasinieniem
powłok skórnych oraz chwilowymi utratami przytomnosci. Położonon go na
oddział laryngologiczny, zrobion rentegen głowy, płuc i morfologię....i
tyle...
Dostaje bardzo duże dawki hydrocortizonu, które nie pomagają. Trzy razy
mniejsza dawka niemal całkowicie odpiera atak astmy u moejejmayy. U taty nie
przynosi żadnego efektu. Dostaje również antybiotyk, ale nie wiadomo jaki,
chyba taki o najszerszym spektrum działania. Ciągle nic.
Mój ojciec ma wrodzoną wadę serca, co doprowadziło do powstania tętniaka
aorty,niedokrwienioa mięśnia sercowego, na skutek ucisku na tętnicę wieńcową.
Lekarz chciał zwołać konsultacjie z pulmunologiem i kardiologiem. Na
obietnicach sie skończylo. Dziś postawił diagnozę: na skutek długotrwałego
stosowania antybiotyków doszło do "wyjałowienia " oragnizmu.
I stąd dusznosci?
ktoś coś wie? jak rozmawiać z lekarzami? co robić?