Gość: niki
IP: *.nsm.pl / *.internetdsl.tpnet.pl
17.04.04, 15:18
wkacu podjelam ta decyzje i ostro wzielam sie za odchudzanie idzie lato
trzeba nad soba popracowac tak sobie wlasnie pomyslalam . ale pojawil sie
taki maly nie winny problem otoz nie moge sobie poradzic ze soba od godziny
17.00 otoz wlasnie od tej pory mam niesamowita ochote na jedzenie nie da sie
tego opisac omijam kuchnie jak tylko moge lecz nie jest to wcale takie latwe
poniewarz mam meza i raczej wypadaloby zrobic mu kolacje tak sobie mysle.nie
daje sobie z tym rady jestem zla i nie moge sie doczekac kiedy pojde spac i
przespie ten wilczy apetyt. jakie sa wasze rady czy wy macie podobnie , co
jesc do popoludniu aby w miare zoladeczek byl napelniony . mam nadzieje ze
pomozecie mi i podsuniecie mi pare rozwiazan z gory dziekuje pa.