Dodaj do ulubionych

chemioterapia-jak zadbać o siebie?

02.05.04, 20:03
Mam pytanie jak podczas chemii czuc sie i wyglądać w miare dobrze?Jest to
mozliwe?Czy moge juz z gory zalozyc ze te kilka miesiecy leczenia bedzie
wyciete z zyciorysu.Bardzo chciałabym jaknajlepiej zniesc ten okres ,przeraza
mnie mysl ze bede łysa wycienczona blada i z nudnosciami lezec w domu calymi
tygodniami bardzo chciałabym cos zrobic dla siebie zadbac maxymalnie pytanie
jak?
Obserwuj wątek
    • Gość: Artur Re: chemioterapia-jak zadbać o siebie? IP: *.sasknet.sk.ca 02.05.04, 20:18
      Troche na zasadzie przypadku jedni cierpia bardziej a inni mniej. Sa tez tacy,
      ktorzy podczas chemioterapii czuja sie zupelnie normalnie. Tak wiec nie
      zakladaj, ze musi byc zle. Pamietaj, aby w na kilka tygodni przed chemia, w
      trakcie i po chemi nie brac witamin, ziol i suplementow. Byc moze te srodki
      lagodza troche objawy spowodowane chemia ale takze nieweluja jej dobroczynny
      skutek. Pacjenci na chemi i suplementach maja gorsza przezywalnosc niz ci,
      ktorzy ich unikaja. W tym przypadku medycyna alternatywna moze wyraznie
      zaszkodzic.
      Jezeli bedziesz miec jakies bardzo przykre objawy to porozmawiaj z lekarze,
      ktory moze zlecic dodatkowe leki zmniejszajace objawy uboczne, ktore nie
      koliduja z samym leczeniem.
      • vecka Re: chemioterapia-jak zadbać o siebie? 02.05.04, 22:00
        popros lekarza prowadzacego o zofran, lek przeciwywmiotny..., duzo pij, zeby
        nerki sie plukaly i zeby wysikiwac ta trucizne, pij duzo soku z burakow na
        krwe, bo ci zacznie sie psuc na pewno jak wszytkim..., badz pelna optymizmu...,
        pozdrawiam...
        • Gość: keyt Re: chemioterapia-jak zadbać o siebie? IP: 213.39.77.* 02.05.04, 22:03
          przeciwwymiotny??? na chlopski rozum - chodzi o to, orgaznim usiluje sie pozbyc
          toksyn, wszystimi otworami, a ty mu to uniemozliwasz! Srodek przeciwymiotny
          mozna podac wtedy, kiedy wymioty sa dlugotrwale i wyczerpujace i moga
          prowdadzic do odwodnienia orgaznimu
          • malarawka chemia to nie zapsuty kotlet... 03.05.04, 00:54
            jak nie zjesz zofranu bedziesz rzygal na prawo i lewo...Organim nie rzyga
            daletgo, ze chce sie pozbyc w ten sposob trucizny, bo ona nie idzie do oragnimu
            przez zolodek, tylko przez zyly...i to co zoladek wyrzuca, to nie ejst
            chemia...CHemia w tym wypadku nie ejst zepsutym kotletem mielonym, przed ktorym
            sie broni zoladek...Zarowno wymiotyy jak i zmiana powonienia i samku sa
            skutkami uczocznymi chemii, a nie sposobem organizmu na samoobrone...Lepiej
            zapobiegac niz leczyc...potem odwodnienie..., a wymioty nie maja nic wspolnego
            z oczyszczaniem organizmu raczej...
    • vecka Re: chemioterapia-jak zadbać o siebie? 03.05.04, 21:18
      hej,
      poszukaj jeszcze watku tego , tzn. chmioterapii w wyszukiwarce...Była ta
      kwestia poruszana kilka dni temu..., a dokładnie byla poruszana kwestia min.
      akupunktury w czasie chemii...
      • martini_very_bianco Re: chemioterapia-jak zadbać o siebie? 03.05.04, 21:22
        ale akupunktury niet. i akupresura tez podobno nie jest wskazana.
        Najogolniej rzecz ujmujac, chodzi o to, zeby nie pobudzic do rozwoju komorek
        rakowych, tak mi to madrzy ludzie tlumaczyli, a w przypadku stosowania obu tych
        metod zachodzi takie prawdopodobienstwo

        16%VOL
        22%VAT





        forum homeopatyczne o niehomeopatycznej liczbie watkow
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19760
      • Gość: Artur Re: chemioterapia-jak zadbać o siebie? IP: *.sasknet.sk.ca 03.05.04, 21:34
        Moj prywatny Chinczyk rowniez twierdzi, ze akupunktura jest zupelnie nieskuteczna na raka i nie powinna byc stosowana. Rowniez nie w zwalczaniu objawow ubocznych lekow.
    • Gość: Artur Re: chemioterapia-jak zadbać o siebie? IP: *.sasknet.sk.ca 03.05.04, 21:40
      Zupelnie niedawno ukazala sie praca sugerujaca, ze uprawianie jogi i medytacja w czasie leczenia antynowotworowego bardzo polepsza jakos snu i psyche.
      Oczywiscie tez moga byc przeciwskazania przeciwko niektorym cwieczeniom jogi z uwagi np na przebyty zabieg chirurgiczny lub umiejscowienie guza.
      • Gość: Tess Re: chemioterapia-jak zadbać o siebie? IP: *.telia.com 03.05.04, 21:51
        **
        Artur
        i tu jest prawda z yoga,
        jest ich wiele rodzaji
        ale podejrzewam,ze hata joga jest chyba najbardzej
        ta odpowiednia,
        wiem rowniez,ze osoba z jakas choroba nie moze sama zaczac cwiczen,
        musi czesc programu przejsc z instruktorem,
        ktory uzna,ktore cwiczenia sa wskazane dla"pacjenta".
        hata joga wycisza/ wzmacnia psychike/jak i fizyczny stan
        wszystkie cwiczenia wykonuje sie w zwolnionym tepie
        i do tego punktu do ktorego starcza sily
        polecam zdrowym i chorym
        • vecka wizualizacja-dr.Simonton 04.05.04, 13:10
          Witam raz jeszcze,
          proponuje Pani wziąć udział w sesji terapeutycznej dr. Simontona. Dr Simonton
          jest amerykańskim onkologiem, który odkrył , że psychika ma duży wpływ na
          rozwój raka i ewntulane wyleczenie się z niego. Jedną z metod, które dr.
          Simonton stosuje jest własnie wizualiacja...Sa to ćwiczenia wyobrażeniowe,które
          pomagają wzmocnić organizm w walce z rakiem oraz innymi chorobami, łacznie z
          depresją oraz np. przygnębieniem, które sie pojawia u pacjentów chorych na
          raka.Tego typu sesje trwaja u nas w POlsce 3 dni. Najlepiej gdyby Pani na nią
          pojechała z ososbą wspierającą. Koszt wynosi 150 zł. Bliższe informacje uzyska
          Pani na stronie: www.simonton.pl Jest też dostępna na rynu polskim ksiązka:"Jak
          zyć z rakiem i go pokonać" tegoż doktora Simontona. Jest to opis tego, co robi
          się na takich terapiach oraz zapis listów jednego z pacjentów dr. Simontona,
          który z białaczką, gdzie lekrze dawali mu kilkanście miesięcy życia, przezył 20
          lat i o ile się nie myle żyje nadal.
          Jestem pewna, że tego typu terapia bylaby wspanialym uzupełnieniem leczenia
          chemicznego. Pozdrawiam...
          • Gość: Artur Re: wizualizacja-dr.Simonton IP: *.sasknet.sk.ca 04.05.04, 18:03
            Obecnie wiadomo, ze wizualizacja nie zwieksza szans przezycia (choc ciezko byc
            definitywnym wobec mnogosci technik i stylow instruktorow), ale zdaje sie
            poprawia troche jakosc zycia, wiec moze warto ... tyle, ze z w metodzie z
            instruktorem jest to bardzo drogi sposob. Znam wielu pacjentow rakowych, ktorzy
            wydali tysiace dolarow na wizualizacje (oczywiscie w Kanadzie). I nie mam nic
            przeciwko temu, jezeli tym samym nie krzywdza siebie albo rodziny wydajac
            fundusze na cos co moze troche pomaga, ale nie az tak bardzo. Pieniadze moga
            sie przeciez przydac na co innego, kto wie moze wazniejszego. Kupno ksiazki
            jest oczywiscie malym wydatkiem, i tu zupelnie nie bede sie sprzeciwial.
            Innym sposobem, w sumie bardzo tanim, a dzialajacym rownie dobrze jest udzial w
            grupie samopomocy chorych na raka ("support group"). Ciagle nie wiem, czy w
            Polsce cos takiego sie zawiazuje, czy nie. W takiej grupie mozna sie dobrze
            wygadac i spotkac ludzi z podobnymi problemami, mozna czasem uslyszec zachete
            do dalszej walki, uslyszec wlasciwy komplement, miec satysfakcje z pomocy innym
            itp. Bo czasem trudno znalesc kontakt z tzw zdrowymi, ktorzy nie zawsze chca
            zrozumiec o co tu chodzi. Przy okazji dodam, ze udzial w "support group" jest
            rowniez forma leczenia alternatywnego bo korzysc z udzialu w takiej grupie
            nigdy nie zostala udowodniona na 100%. Ale trudno tez wyobrazic sobie by udzial
            w takiej grupie przynosil jakies ukryte szkody. Potencjalnie, ktos z takiej
            grupy moze namowic inna osobe na uzywanie ziol w czasie chemii, no i wtedy nie
            byloby dobrze z powodow opisanych wyzej.
            Przy okazji tez dodam, ze lepiej nie zmieniac diety na czas leczenia. Dodawanie
            np soku z burakow zwiekszy ilosc antyoksydantow w diecie. Antyoksydanty sa
            zalecane, ale nie w czasie terapii bowiem 'gryza' sie z chemioterapia i
            zmniejszaja jej efektywnosc tak samo jak ziola i suplementy.
            Leki oslonowe na uklad pokarmowy i p/wymiotne oczywiscie mozna i nalezy
            stosowac z przepisu lekarza i raczej wtedy, kiedy pojawia sie objawy a nie na
            zapas czy profilaktycznie.
            Bardziej ogolnie dodam, ze ostatnimi laty, leczenie chemia staje sie bardziej
            efektywne ale tez bardziej toksyczne. Im nowsza metoda, tym wiecej objawow
            ubocznych mozna sie spodziewac. W Kanadzie statystyka podaje, ze ponad 40%
            wszystkich rakow u osob doroslych mozna trwale wyleczyc, a wielu innym znacznie
            przedluzyc zycie. U dzieci mozna wyleczyc az 60% nowotworow, glownie dlatego,
            ze dzieci lepiej toleruja objawy uboczne leczenia. Starsi szybciej sie
            zniechecaja i rezygnuja z leczenia, latwiej tez u nich o powstanie powaznych
            objawow ubocznych. Stad ta roznica pomiedzy dziecmi i doroslymi. W Kanadzie ok
            80% chorych na raka ma rowniez (czesto obok radio i chemioterapii) zabieg
            chirurgiczny z usunieciem calego guza lub jego czesci.
            Wsrod tutejszej Polonii juz bylo kilka przypadkow raka i jakos, odpukac,
            wszyscy zostali wyleczeni (z wyjatkiem jednej osoby).
            • vecka Do Artura... 08.05.04, 16:20
              Gość portalu: Artur napisał(a):

              > Obecnie wiadomo, ze wizualizacja nie zwieksza szans przezycia (choc ciezko
              byc
              > definitywnym wobec mnogosci technik i stylow instruktorow), ale zdaje sie
              > poprawia troche jakosc zycia, wiec moze warto ... tyle, ze z w metodzie z
              > instruktorem jest to bardzo drogi sposob. Znam wielu pacjentow rakowych,
              ktorzy
              >
              > wydali tysiace dolarow na wizualizacje (oczywiscie w Kanadzie). I nie mam nic
              > przeciwko temu, jezeli tym samym nie krzywdza siebie albo rodziny wydajac
              > fundusze na cos co moze troche pomaga, ale nie az tak bardzo. Pieniadze moga
              > sie przeciez przydac na co innego, kto wie moze wazniejszego. Kupno ksiazki
              > jest oczywiscie malym wydatkiem, i tu zupelnie nie bede sie sprzeciwial.
              > Innym sposobem, w sumie bardzo tanim


              Czy Ty uważasz, że wydatek 150 zł to tak duży wydatek? Jakie krzywdzenie
              rodziny? A na co się moga przydac te pieniądze? Np. na trumne? W PELSCE
              PSYCHOTERAPIA WIZUALIACJA PACJENTÓW CHORYCH NA RAKA KOSZTUJE 150 ZŁ, BO JAKAŚ
              FUNDACJA DO TEGO DOPŁACA.

              Artur napisał:
              Obecnie wiadomo, ze wizualizacja nie zwieksza szans przezycia (choc ciezko byc

              Tzn, kto tak stwierdził? Wiadomo jest też, że np. w raku narki chemia pomaga
              3procentom pacjentów.To jest wiadomo...
        • Gość: greta Re: chemioterapia-jak zadbać o siebie? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 04.05.04, 13:12
          Po pierwsze duzo optymizmu i pozytywnego myślenia. Ktos juz wspominał o soku z
          buraków, polecam jak najbardzej! Marchew tez jest dobra, przed kursem staraj
          sie nie jesc świezych warzyw, moga powodwac sporą niestrawność (fermentują w
          brzuszku :( . Zadbaj o żyły! Po paru kursach mogą być problemy. można prosić o
          wkłucie ok. nadgarstka, nie boli podczas wlewu. Sa również stosowne
          kremy,rutinoscorbin, wapno itp. A co do włosów- polecam wosk Henna Wax. Warto
          tez stosować zimne kompresy na włosy, zwłaszcza podczas temperatury. W naszym
          przypadku peruka okazała się zbędna :)a personel nie mogl uwierzyć, że włosy
          mimo 12 kursów tylko sie przerzedziły, odrastają kręcone!
          I jescze jedno: zaufaj lekarzom!
          W razie pytań służe radą, mam doswiadczenie ;)
          • vecka Re: chemioterapia-jak zadbać o siebie? 04.05.04, 15:05
            MOja rada jest taka, abyś ufała lekarzom na własne wyczucie...tak będzie
            najlepiej. Jak czegoś nie jesteś pewna, to zapytaj innego jeszcze lekarza, na
            wszelki wypadek, bo czasem ten jeden się myli.Jak czujesz, ze coś nie tak, to
            pytaj podwójnie.
          • Gość: Gosia Re: chemioterapia-jak zadbać o siebie? IP: 80.51.228.* 13.05.04, 23:32
            Mam pytanko. Pani wydała mi sie osobą kompetentną, proszę rozwiać moje
            wątpliwości, czy rzeczywiście zioła, komponenty, czy inne mieszaniny mogą tylko
            zaszkodzić choremu po chemii?
            • vecka Zioła po chemii i inne metody.... 14.05.04, 02:03
              Witam,

              dziekuje za komplement...Zaraz tutaj wszyscy lekarze sie rzuca, ze to nie ich
              sie ktos zapytal o zdanie...
              No ale powracjac do tematu.
              Z ziolami bywa różnie, bo ziola mimo, ze dostpene bez recepty,tez maja rozne
              włsciwosci lecznicze czy tez dzialania uboczne.
              Jesli chodzi o stosowanie ziol w trackcie chemii, to lepiej sie zapytac
              lekarza, czy nie wchodzi ono w jakas rekcaje, o ile lekarz bedzie w stanie na
              takowe pytanie odpowiedziec. Zapewne, jezli nie bedzie wiedzial, to powie Pani,
              ze lepiej jest zrezygnowac z takich ziol w trakcie brani chemii.
              Jesli chodzi o okres po chemii, to raczej nie ma zadnych przeciwskazan.
              Zalezy jeszcze jakie ma Pani zioła na mysli, ale ogolnie nie.
              PO chemii np. przydatna jest bardzo pokrzywa, ktora bardzo poprawia obraz
              morfologii oraz pobudza jelita do pracy, bo po chemii pacjenci maja zapracia
              bardzo czesto.
              PO chemii jest takze watroba bardzo zmeczona, więc nie zaszkodza zioła
              chologoga, ktore pomogą watrobie sie zregenerowac.
              PO chemii tez sa dretwienia kończyn. Taki stan rzeczy utrzymuje sie do trzech
              lat po chemii, ale mozna probowac sobie ulzyc mocząc nogi w wywarze z pokrzywy,
              tzn. stopy.
              Teoretycznie po chemii mozna zazywac zioła. Jezeli mysli Pani o vilkakorze, to
              decyzja nalezy do Pani, ale na onkolinku sie doczytalam, ze vilkakora w takiej
              postaci jaka dostajemy nie ma własciwości leczniczych.
              Nie wiem czy ma Pani jescze jakies zioła na mysli inne?
              Generalnie po chemii można zioła pić. W trakcie chemii nalezy zapytac lekarza,
              ale spotkałam się już tym, ze na odziale np. wisi wielki plakat, gdzie jest
              napisane , ze w trakcie chemii nie mozna jesc pomaranczy i gejpfrutow, a
              pacjenci na podwieczorek dostaka po pomarancze.....Cóż..
              Poza ziołami polecam wizulaicje. Jest skuteczna i pomaga choremu powrócić
              szybko do zrowia. Moze nawet skutecznie zapobiegac nawrotom.Człowiek ma w sobie
              dużo pokładów mocy i enregii...Gdyby nasze zycie polegalo tylko na tym , ze
              chorujemy i umieramy, to nie mialoby to sensu..Pan BOG dal nam wiele innych
              mozliwosci walki z chorobami, tylko, ze nie zawsze wiemy jak je wykorzystac i
              jak do nich dotrzec.
              Od lat wiadomo, ze we krwi ludzi chorych na raka, ktorzy w cudowny sposob
              wyzdrowieli, znajduja sie limfocyty T-tzw. naural killer. Te limfocyty niszczą
              komorki rakowe na zawsze. Kazdy człowiek moze je w sobie pobudzic do dzialania
              i beda one duzo bardzj skuteczne niz chemia. Problem lezy w tym, ze niekotrzy
              ludzie jakos umieja je pobudzic, czasem nieswiadowmie, a inni
              nie....Wizualizacja pomaga je własnie zmobilizowac do dzialania...Polecam
              naprawde.
              Pozdrawiam serdecznie.
        • boniedydy Re: chemioterapia-jak zadbać o siebie? 07.05.04, 20:26
          Gość portalu: Tess napisał(a):

          > wiem rowniez,ze osoba z jakas choroba nie moze sama zaczac cwiczen,
          > musi czesc programu przejsc z instruktorem,
          > ktory uzna,ktore cwiczenia sa wskazane dla"pacjenta".

          Tu jest lista licencjonowanych nauczycieli w Polsce...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka