Dodaj do ulubionych

porada lekarska

IP: *.udn.pl 07.05.04, 14:20
Właśnie wróciłam od lekarza.Od tygodnia mam 50 lat i mnóstwo
chorób.Postaram się wymienić: nadciśnienie,przepuklinę rozworu
przełykowego,jestem po operacji przepukliny kręgosłupa, po operacji usunięcia
lewej piersi,/bez chemii i naświetleń/, innych dolegliwości już nie
wymieniam.Chciałam od pani doktor receptę na leki nadciśnieniowe i
skierowanie na badania podstawowe, a nasłuchałam się ile to kosztuje,jakie ma
limity,jakie kłopoty w związku z przekroczeniem ich,i jak to ludzie chcą się
często badać.Litości jak kontrolować stan swojego zdrowia,a chyba jestem w
grupie ryzyka.Nie roztkliwiam się nad sobą,jestem czynna zawodowo,i staram
się nie myśleć o chorobach.
Obserwuj wątek
    • Gość: Elblążanka Re: porada lekarska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.04, 14:30
      Tak to właśnie u nas wygląda,też mnie to wkurza.......a póżniej pacjent winien
      bo za póżno przyszedł....a można było szybciej wykryć chorobę...Najładniej
      leczenie wygląda w TVP ,tam można dokładnie usłyszeć....co i w jakim wieku
      kontrolować....a skierowania...o tym się nie mówi jak je z łaską
      dają.Pozdrawiam życzę dużo zdrowia i cierpliwości bo tego nam trzeba aby się
      leczyć.
      • Gość: Alicja Re: porada lekarska IP: *.udn.pl 07.05.04, 14:41
        Jak to ładnie ujęłaś Elblążanko.Dokładnie to samo miałam na myśli,tak ładnie to
        wszystko wygląda w mediach,a tak by się chciało jeszcze trochę pożyć.Dzięki za
        odpowiedż,pozdrowienia Radomianka.
    • connie1 Re: porada lekarska 07.05.04, 14:48
      Podobna sytuacja nastepuje kiedy pacjent na lekarza przelewa żale za chorobe ,
      za swiat , za limity itd..
      Pomyślcie czasem jak to bywa tej drugiej stronie..
      A tak naprawde warto poszukac lekarza, ktoremu się będzie wierzyc , cenić , i
      zwyczajnie lubić..
      łatwiej jest wtedy obu stronom..
      Pozdrowionka
      Conka
      • Gość: Alicja Re: porada lekarska IP: *.udn.pl 07.05.04, 15:38
        Może podpowiesz jak to zrobić.Wiem,że limity, nie winię nikogo za moje
        choroby,nie biegam po lekarzach,pracuję zawodowo,nie bidolę, nie żalę się,nie
        rozmawiam o chorobach,jestem pogodna i życzliwa ludziom.Po amputacji piersi
        kocham ŻYCIE,ludzi i świat.Chcę jeszcze trochę pożyć.Czy to tak trudno
        zrozumieć,że co dwa lata chcę zrobić badania które mam na granicy normy i
        podwyższone ob.Tym bardziej,że pierś kontrolowałam,co pół roku,chodziłam
        przecież do lekarza-specjalisty,niestety czas działał na niekorzyść.Na
        prawdę nie mam do nikogo żalu.Tak miało być i już.Dziękuję Conka za
        wypowiedż,jak miło że mnie ktoś wysłuchał/wyczytał/.
        • Gość: Elblążanka Re: porada lekarska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.04, 21:18
          Jeżeli chodzi o badania kontrolne piersi.....to idż do onkologa.....nie
          potrzebujesz do niego skierowania.Tam nikt ci nie odmówi żadnych badań,zajmą
          się tobą jak trzeba.Jestem w twoim wieku i co 2 lata powinnam robić kontrolne
          badania,zawsze miałam problem żeby od ginekologa czy lek.rodz.dostać
          skierowanie......doradziła mi znajoma żeby od razu iść do onkologicznej
          poradni...jestem zadowolona nie mam problemów z badaniami.Zyczę zdrowia i
          pogody ducha.Hej.
          • connie1 Re: porada lekarska 08.05.04, 10:19
            życze ,żebyśmy nie musieli lekarze i pacjenci dorzucac sobie
            kolejnych "kamyków" do ogrodka i żebyśmy pamiętali,ze jedna i druga strona jest
            człowiekiem...
            Pozdrowionka
            Conka
            • vega7 Re: porada lekarska 08.05.04, 10:58
              Connie musialabys zostac zwyklym pacjentem, zeby cos zrozumieć .Ty wciąż swoje.
              Mam wrazenie ze nie czytasz uwaznie postów rozżalonych chorych. Sa wyjatki i na
              pewno do nich nalezysz - zakladam ze tak jest. Ale to co pisze autorka postu
              nie jest wyssane z palca. Ona przytacza FAKTY !!!
              Chciałabyś znaleźć się w podobnej sytuacji? Na pewno nie.
              Gdyby mieć więcej pieniedzy to jeszcze jakies tam mozliwosci leczenia by sie
              znalazly ale jak ich nie masz za duzo to tak jak stwierdził Doki - trudno, masz
              pecha.
              Tu zadnych kamykow w lekarzy nikt nie chce rzucać Conka, kazdy chce jednak zyć
              i to jedyne dane mu zycie ratować. Przeczytaj jeszcze raz słowa autorki postu.
              Takie zwiazane rece ma dzisiaj masa chorych. To nie są problemy, ktore nalezy
              lekcewarzyć ;-((.
              • vecka Do vega..., znasz szwedzki? 08.05.04, 19:02
                Witaj,
                apropo connie to juz dawno zauważyłam, że żeby nie wiem co się pisało, co
                connie zawsze trwa uparcie przy swoim.Jest w swoich wypowiedziach bardzo
                subietywna.
                Vega, czy ty moze jesteś znawcą szwedzkiego?, bo Twoj nick tak mi po szwedzku
                brzmi? Co rawda w szwedzkim pisze się "vag" z przegłosem i bez "a" na końcu,
                ale jako kobieta moze sobie to "a" dodałaś?
                • vega7 Re: Do vega..., znasz szwedzki? 08.05.04, 19:14
                  vecka napisała:

                  > Vega, czy ty moze jesteś znawcą szwedzkiego?, bo Twoj nick tak mi po szwedzku
                  > brzmi? Co rawda w szwedzkim pisze się "vag" z przegłosem i bez "a" na końcu,
                  > ale jako kobieta moze sobie to "a" dodałaś?

                  Nie vecka. Vega to najjasniejsza gwiazda na letnim niebie, w gwiazdozbiorze
                  Lutni. Wchodząc kiedys z portalu gazety na gry cronix taki nick sobie wybralam
                  i tak zostalo. Jestem marzycielką i czesto patrze w gwiazdy...moze za czesto ;-
                  )) Dążę ciągle tez do ideału co mnie kiedys wykończy. Za bardzo sie wszystkim
                  przejmuje i nie potrafię wuluzowac zwlaszcza wrazliwa jestem na krzywdę
                  wyrzadzana ludziom, ktorzy pokornie ja znosza i nie potrafia sie bronić.
                  Pozdrawiam Cie...usciski
                  • vecka Re: Do vega..., znasz szwedzki? 08.05.04, 19:18
                    Witaj,
                    ok, rozumiem. Już kiedyś zauważyłam ten nick i tak się zastanawiałam nad tym,
                    ale potem jakoś mi umknęło i się nie zapytałam.
                    Pozdrawiam, bardzo ładny nick.
                • Gość: Halina VECKA, znasz szwedzki? IP: *.ip-pluggen.com 10.05.04, 02:05
                  A Ty vecka, skad znasz szwedzki???
    • mary_ann Re: skarż! 08.05.04, 11:45
      Myślę, że powinnas napisać skargę do NFOZ albo Naczelnej Rady Lekarskiej.
      Nie wiem, czy to cokolwiek zmieni, ale jesli tego NIE zrobisz, ze 100%ową
      pewnością nie zmieni się nic. Dzięki temu bedziesz natomiast miała czyste
      sumienie, że zrobiłaś, co się dało.
      Myślę, że w pewnym stopniu (nieprzesadnie wielkim, ale jednak :-)) sami
      jestesmy sobie winni, ze źli lekarze funkcjonują obok bardzo dobrych i mają
      doskonałe samopoczucie. A końcu nie z każdą przychodnią NFOZ musi podpisać
      kontrakt, prawda?
      • vega7 Re: skarż! 08.05.04, 12:30
        mary_ann masz rację !!! Nigdy nie pisalam skarg, wielu ludzi zresztą tego nie
        robi, ale ze złymi lekarzami naprawdę trzeba walczyć. To jest karygodne co sie
        teraz w lecznictwie dzieje. Mieszkam w wielkim mieście i próbuję od jakiegos
        czasu znaleźć dobrego lekarza. Jak to zrobic u licha ???
        Jest watek tu na forum LEKARZE. Rzadko kto tam wpada, a jest to miejsce w
        którym mozna polecic dobrego lekarza innym.
        Alicjo...pozdrawiam Cie serdecznie. Naprawde podziwiam Twoja pogodę ducha i
        wiarę że będzie dobrze.
        Wszystkiego dobrego
    • Gość: Alicja Re: porada lekarska IP: *.udn.pl 08.05.04, 14:20
      Bardzo Wam dziękuję za posty.Skarżyć nie będę, to nie w mojej naturze.Zyję,i
      nie myślę na razie,że może być żle.Oby nie było gorzej.
      • vega7 Re: porada lekarska 08.05.04, 17:38
        Gość portalu: Alicja napisał(a):

        > Bardzo Wam dziękuję za posty.Skarżyć nie będę, to nie w mojej naturze.Zyję,i
        > nie myślę na razie,że może być żle.Oby nie było gorzej.

        Właściwie po co swój post zamieściłaś? Nie musisz korzystać z zadnej rady, ja
        tez nigdy nikogo nie skarzylam bo to takze nie jest w mojej naturze. Moja
        bratowa tez. Jest wtakiej sytuacji jak ty - po amputacji piersi, choc zawsze
        byla pod opieką lekarza. Trzyma ja przy zyciu wiara. Ona twierdzi ze...kazdy
        musi nosic swoj krzyż, ze to prowadzi do pelni zycia.
        Czy nie uważasz ze taka filozafia życia jest bardzo wygodna dla złych lekarzy?
        Mary-ann tylko o to chodzilo, mi też.
        Jakiejś konkretnej odpowiedzi się spodziewałaś?
        • Gość: Alicja Re: porada lekarska IP: *.udn.pl 09.05.04, 19:59
          Masz rację vega7.Nie musiałam korzystać z żadnej rady.Chciałam się tylko
          wygadać.Było mi przykro,że od czasu do czasu w mojej sytuacji zdrowotnej nie
          mogę skorzystać ze składki jaką płacę na fundusz zdrowotny.Wiara-masz rację
          bardzo pomaga w życiu.Ostatnio,też często się modlę-za starszą siostrę która
          nagle zmarła.Pozdrowienia Al.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka