IP: *.mmj.pl / 217.153.84.* 03.06.04, 10:16
czy ktos z was zna skuteczne metody leczenia tego cholerstwa bo nie potrafie
sobie z nia poradzic. od wielu lat mam zawroty glowy (wyniki badan glowy ok)
kolatanie serca ( badania ok) robi mi sie slabo i mam zawroty glowy ( kiedys
czesto tracilam przytomnosc) drzenie rak i calego ciala i jak jest jakas
sytuacja stresowa to potem odchorowuje to przez kilka dni samopoczucie
tragizm jestem nie do zycia fizycznie i psychicznie wogole jestem ogolnie
baaarrrdzo przejmliwa osoba i wysoce zestresowana od lat choc wlasciwie nie
mam czym specjalnie . pozdrowienia
Obserwuj wątek
    • Gość: Agnieszka Re: nerwica?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.04, 11:01
      Bardzo pomaga na nerwice zainteresowanie któremu sie poswiecasz
      bezgranicznie...pasja...która uwalnia cie od stresów. W moim przypadku takze
      praca.
    • Gość: az Re: nerwica?! IP: *.star.net.pl / *.star.net.pl 03.06.04, 13:02
      napisz na: azar21@gazeta.pl
      • vecka Re: nerwica?! 03.06.04, 14:01
        Witaj,

        moge napisac ci cwiczenia wizualizacyjne, takie cwiczenia wyobrazeniowe, ktore
        pomagaja sie "odczepic" od tego co nas stresuje. Bardzo dobre wyniki w leczeniu
        natręctw, nerwic i depresji.
        POzdr.
        • Gość: klaudia Re: nerwica?! IP: *.mmj.pl / 217.153.84.* 03.06.04, 14:13
          bardzo prosze
          • Gość: Artur Re: nerwica?! IP: *.sasknet.sk.ca 03.06.04, 15:52
            Rzucasz sie na cos co ma minimalna efektywnosc a to co ci doradzilem (i jest
            potwierdzono naukowo ignorujesz). Zle wroze twojej nerwicy. Moze jeszcze
            zaczniesz pic soczek noni?
    • Gość: Artur Re: nerwica?! IP: *.sasknet.sk.ca 03.06.04, 15:18
      Cwiczenia fizyczne: regularne i intensywne. To po pierwsze.
      Wartaloby sie takze zaglebic w lektury ksiazek dla chorych na nerwice i
      wprowadzic w zycie zmiany jakie zalecaja. Dziala tez terapia kognitywna
      ordynowana przez terapeutow. Ale ksiazki wyjda taniej.
      • Gość: Agnieszka Re: nerwica?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.04, 17:24
        Puknij sie w mózg...jak chcesz jej pomóc to przynajmiej nie pisz..."zle wróze
        twojej nerwicy"...za kogo ty sie uwazasz???
    • Gość: aga Re: nerwica?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.04, 16:09
      czesc ja mam to samo.okazalo sie jeszce ze serce nie jest takie jak powinno
      byc. doskonale cie rozumiem bo wiem co to nerwica i te przeklete zawroty
      glowy.....narazie lecze sie na srece dostalam na badanie crp ja tez juz sama
      nie wiem co moze pomoc,moze psyholog, psyhiatra? w stanach kazdy czlowiek ma
      swojego psyhiatre.mimo wszystko jestem z toba. aga.
      • Gość: JoP Re: nerwica?! IP: 213.17.128.* 03.06.04, 16:45
        > nie wiem co moze pomoc,moze psyholog, psyhiatra? w stanach kazdy czlowiek ma
        > swojego psyhiatre.

        A doradcy ortograficznego nie ma? Niektórym by się przydało.
        • Gość: klaudia Re: nerwica?! IP: *.mmj.pl / 217.153.84.* 03.06.04, 22:16
          dziekuje ci ago. nie rozumiem tego czepiania sie ortografii bo moze sie komus
          cos zle nacisnac a ci juz zaraz wyjezdzaja tragedia. ago jestem rowniez z toba
          • Gość: aga Re: nerwica?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.04, 22:47
            dzieki ze mnie popierasz a ten typ nie ma za grosz tolerancji i zrozumienia,po
            prostu nie wie co to jest nerwica i ze tymi swoimi wypowiedziami doprowadzic
            moze do gorszej depresji.Jest tu chyba po to by ludziom grac na nerwach.
            Trzymaj sie kochana jest nas juz 2 nie jestesmy same musimy mocno wierzyc ze
            nam sie uda. pozdrawiam -aga.
            • Gość: ja Re: nerwica?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.04, 10:53
              Dziewczyny, proponuje taka droge dzialania - psycholog, ktory wysle do
              psychiatry, a ten z kolei stwierdzi co dla Was bedzie najlepsze - na pewno
              psychoterapia i ewentualnie jakis wspomagajacy lek. (albo od razu psychiatra)
              Wiem co macie na mysli mowiac zawroty glowy, moja nerwica rozwinela sie nieco
              bardziej i nie moglam normalnie funkcjonowac, wiec ta droga ktora opisalam
              wczesniej na pewno Wam pomoze, o ile oczywiscie traficie do normalnych lekarzy.
              Co do cwiczen fizycznych, to nie bylabym taka pewna, gdyz czasem wzmagaja
              niektore objawy, ale odrobina ruchu nikomu nie zaszkodzi. Zreszta wszystko
              dobre co cialo zrelaksuje, ale czasem cialo jest tak spiete, ze relaks jest
              niewykonalny.
              Bedzie dobrze, nie jestescie same.

              Pozdrowienia
    • Gość: uryn Re: nerwica?! IP: *.chello.pl 04.06.04, 20:30
      Też mam nerwicę. Próbowałem już wszystkiego: psychoterapii, farmakoterapii,
      wizualizacji, relaksacji, chodziłem do bioenergoterapeutów, psychologów,
      psychiatrów ( w znanych prywatnych klinikach za grubą kasę ). I leczenie
      konwencjonalne ( państwowe i prywatne ) i niekonwencjonalne nie przyniosło
      żadnych efektów, poza pogłębieniem mojej beznadziei i niewiary w wyzdrowienie i
      bycie sobą. A wszystko to naprawdę słono kosztowało.
      Czy macie jakiś sprawdzony sposób na pozbycie się lęku?
      • Gość: ja Re: nerwica?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.04, 20:38
        > Czy macie jakiś sprawdzony sposób na pozbycie się lęku?

        spojrzenie mu w oczy - na sile zostanie ze swoim lękiem, az dotad dopoki
        wytrzymasz i poczujesz jak fala odchodzi, jesli oczywiscie mowimy o lęku
        nasilonym typu np. atak paniki lub inne zaburzenia lękowe
        • enya26 Re: nerwica?! 04.06.04, 23:23
          A jogi próbowałaś? To podobnno pomaga.Ja też mam nerwicę,ale troche inne objawy
          np.jestem wybuchowa,mam lęki przd zaśnięciem,cały czas mi sie wydaje,ze cos mi
          dolega i to coś z njgorszych rzczy....Ja cwicze arerobik i musze stwierdzic,ze
          naprawdę dodaję chęci do zycia i "luzuje" ciało...
          spróbój jogi i innych ćwiczeń....
          • Gość: uryn Re: nerwica?! IP: *.chello.pl 07.06.04, 20:53
            Ja naprawdę próbowałem już wszystkiego. Jedyne co mi po tym pozostało, to
            wrażenie, że medycyna konwencjonalna jest bezskuteczna, a niekonwencjonalna
            jest wielkim oszustwem.
      • Gość: Teresa Re: nerwica?! IP: *.net-serwis.pl 05.06.04, 00:54
        lek zawsze sie wiaze ze slaboscia nerek, trzeba je wzmocnic dieta, ziolami,
        wlasciwym oddychaniem (spacery, aktywnosc fizyczna)
        takie oddzialywanie na strone cielesna, skojarzone z psychoterapia, powinno
        pomoc
      • Gość: Artur Re: nerwica?! IP: *.sasknet.sk.ca 05.06.04, 06:33
        Próbowałem już wszystkiego: psychoterapii, farmakoterapii,
        > wizualizacji, relaksacji, chodziłem do bioenergoterapeutów, psychologów,
        > psychiatrów ( w znanych prywatnych klinikach za grubą kasę ). I leczenie
        > konwencjonalne ( państwowe i prywatne ) i niekonwencjonalne nie przyniosło
        > żadnych efektów, poza pogłębieniem mojej beznadziei i niewiary w wyzdrowienie
        i bycie sobą. A wszystko to naprawdę słono kosztowało.

        Albo trafiles na naprawde slabych terapeutow albo ... nie masz nerwicy tylko co
        innego. To drugie wydaje mi sie bardziej prawdopodobne, bo jak piszesz
        probowales juz wielu terapeutow. Moze masz jakas fobie albo ADD czy ADHD. Wroc
        wiec do punktu wyjscia i jeszcze raz popracuj nad diagnoza z lekarzem
        psychiatra i z psychologiem. Moze nawet sam idz do biblioteki i poczytaj - byc
        moze sam siebie rozpoznasz w jakims ksiazkowym opisie.
        To sa inne medyczne sytuacje i wymagaja zwykle diametralnie innego podejscia
        niz nerwica. Bo widzisz nerwica jest choroba relatywnie latwa do wyleczenia,
        zwlaszcza jezeli ktos jest dobrze zmotywowany i albo placi za terapeutow albo
        studiuje i wdraza w zycie sugestie z ksiazek dla ludzi z nerwica. U ciebie cos
        nie gra.
        • anna_er Re: nerwica?! 05.06.04, 20:15
          Gość portalu: Artur napisał(a):

          Bo widzisz nerwica jest choroba relatywnie latwa do wyleczenia,
          > zwlaszcza jezeli ktos jest dobrze zmotywowany i albo placi za terapeutow albo
          > studiuje i wdraza w zycie sugestie z ksiazek dla ludzi z nerwica. U ciebie
          cos nie gra.

          Oj nie zgodze się z Tobą:)
          Nie czytalam calego watku, tylko pierwszy wpis, jednak Twoja opinia jest
          niestety nieprawdziwa:)
          Znam dwa przypadku nerwicy natręctw i to jest koszmar. Wiele lat się te osoby z
          tym borykają bez większych efektow.

          pozdr.
          • Gość: Artur Re: nerwica?! IP: *.sasknet.sk.ca 05.06.04, 20:22
            Przepraszam, ale natrectwa to zupelnie inna para kaloszy. Tak naprawde w ogole nie powinny byc laczone z nerwicami choc czasem tradycyjnie sa.
            Kiedys moze bedzie na to jakis latwy zabieg chirurgiczny.
            • anna_er Re: nerwica?! 05.06.04, 20:46
              Gość portalu: Artur napisał(a):

              > Przepraszam, ale natrectwa to zupelnie inna para kaloszy. Tak naprawde w
              ogole
              > nie powinny byc laczone z nerwicami choc czasem tradycyjnie sa.
              > Kiedys moze bedzie na to jakis latwy zabieg chirurgiczny.

              Dlaczego tak uważasz, możesz cos więcej napisać?
              Tzn. chodzi o 'inną parę kaloszy', czy to nie jest nerwica?
              No i dlaczego zabieg chirurgiczny.
              Zaciekawilo mnie to.
              pozdr.
              • Gość: Artur Re: nerwica?! IP: *.sasknet.sk.ca 06.06.04, 03:08
                Poniewaz eksperymentalnie juz wyleczono kilka przypadkow natrectw wlasnie chirurgicznie koagulujac specyficzna grupe komorek mozgu.
                Ale jest to ciagle metoda typu science-fiction i jeszcze naprawde daleko do tego by takie leczenie oferowac przecietnym pacjentom.
                Natomiast zwykla nerwica bierze swoje pochodzenie z blednego myslenia o sobie i wynikajacego z tego nieprawidlowego stosunku do innych. Dlatego najbardziej odpowiednia metoda leczenia jest leczenie psychologiczne: jest to leczenie najbardziej przyczynowe. Rozpoznanie nerwicy tak naprawde powinien postawic psycholog potwierdzajac istnienie u pacjenta tego przeklamania w mysleniu. A akurat lekarz jest najmniej przygotowany do rozpoznawania nerwicy w ten sposob. Bo istnieje grupa chorych, ktora otrzymuje rozpoznanie nerwicy z tzw braku laku. Lekarz szuka, nic nie znajduje w badaniach wiec oglasza, ze jest to nerwica. Oczywiscie nie musi to byc prawda (i czesto pewno nie jest).
                Pacjenci z takim rozpoznaniem "z braku laku" moga byc normalnie niedodiagnozowani (jakby dluzej pogrzebac to by moze mozna cos znalesc); albo moze tez byc tak, ze nauka i medycyna nie doszla jeszcze do takiego poziomu by zdiagnozowac wszystko. Ktos np moze miec lomotanie serca spowodowane przejsciem choroby wirusowej i malym uszkodzeniem ukladu sympatycznego. A jako, ze nie ma jak dotad dobrych metod diagnostycznych w wykrywaniu tego typu uszkodzen, pacjent moze otrzymac etykietke nerwicowca i rozpoznanie nerwicy. Cos trzeba przeciez wpisac w rubryke "diagnoza". U takiego chorego leczenie psychologiczne raczej nie pomoze, albo pomoze tylko odrobine a wlasciwsza metoda leczenia byloby prawdopodobnie leczenie farmakologiczne.
          • Gość: Agnieszka Re: nerwica?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.04, 17:28
            Masz rację...to prawdziwe piekło na ziemi...
            Artur tak wszysko uogólniasz....
          • Gość: Agnieszka Re: nerwica?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.04, 17:30
            --------------------------------------------------------------------------------
            Masz rację...to prawdziwe piekło na ziemi...
            Artur tak wszysko uogólniasz....
            • Gość: Artur Re: nerwica?! IP: *.sasknet.sk.ca 06.06.04, 19:15
              Gość portalu: Agnieszka napisał(a):

              > ------------------------------------------------------------------------------
              -
              > -
              > Masz rację...to prawdziwe piekło na ziemi...
              > Artur tak wszysko uogólniasz....

              Tak wszystko podsumowujesz jednym zdaniem.
              • Gość: Agnieszka Re: nerwica?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.04, 20:18
                Miałam na mysli nerwicę natręctw...piekło.
    • ken-ya Re: nerwica?! 14.10.20, 18:38
      Ja mam od lat dobre wyniki jak uzupelnie witaminy z grupy B. Bardzo swierze zoltko z sokiem cytryny pomaga na dzialanie mozgu. Ja dodaje szczypte mielonych gozdzikow. Mozg jest zbudowany wlasnie z duzej ilosci lecytyny. Jak ma niedobory to ciezej mu pracowac. Ja poznaje swoje niedobory , jak ciezej mi chodzic,i myslec. Przed laty wystraszyli ludzi cholesterolem, nie piszac prawde, Zoltko jaja zawiera cholesterol , ale tez zawiera tyle samo lecytyny, dlatego ludzie pisza ze jedza duzo jajek a cholesterol im sie nie podniosl. To wlasnie dzieki lecytynie. Bo lecytyna rozrzedza tluszcz. Lecytyna dodawana jest do czekolady. Moj Tata mial w lodowce zawsze kilka tabliczek gorzkiej czekolady -dozyl 87 lat.
      • koziorozka Re: nerwica?! 17.10.20, 16:49
        ken-ya napisał(a):
        > Mozg jest zbudowany wlasnie z duzej ilosci lecytyny
        --------------------------
        Istota szara, substancja biała, komórki nerwowe, to chyba dla ciebie za trudne. O heterotopii może poczytaj? ;)

        I dla porządku: błona komórkowa neuronu składa się przeważnie z fosfolipidów, lecytyny do nich należą.
        Żółtko ma mniej więcej 4% cholesterolu i ponad 30% różnych fosfolipidów.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka