08.06.04, 20:43
Wszędzie słyszy się, że palenie powoduje raka.
Ale dlaczego ? W jaki sposób działa nikotyna, że przyczynia się do zmian
nowotoworowych i j a k d ł u g o t r w a t e n p r o c e s ?
Obserwuj wątek
    • Gość: Artur Re: RAK ! IP: *.sasknet.sk.ca 09.06.04, 17:45
      Papierosy zawieraja okolo 200 substancji powodujacych raka, czyli to nie tylko nikotyna. Rak zwykle przychodzi z opoznieniem okolo 6-20 lat po okresie intensywnego palenia (wiecej niz 5 papierosow dziennie). Czyli ktos kto przestal palic ma ciagle wysokie ryzyko raka przez wiecej niz 6 kolejnych lat. Po dziesieciu latach u palacza ryzyko raka spada dosc znacznie, ale nigdy do tego samego poziomu co u kogos co nigdy nie palil.
      • Gość: Marsylka Kiedy? IP: *.ppp.tiscali.fr 09.06.04, 17:55
        Sooner or later, niestety.
      • Gość: Artur Poprawka IP: *.sasknet.sk.ca 09.06.04, 18:16
        Po dziesieciu
        > latach u palacza ryzyko raka spada dosc znacznie, ale nigdy do tego samego pozi
        > omu co u kogos co nigdy nie palil.

        Mialo byc: Po dziesieciu latach u palacza, ktory rzucil palenie ryzyko raka spada dosc znacznie, ale nigdy do tego samego poziomu co u kogos co nigdy nie palil.
    • Gość: Chochlik Re: RAK ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.04, 18:59
      GŁÓWNĄ PRZYCZYNĄ RAKA JEST STRES I TO CO FRUWA W NASZYM POWIETRZU A NIE PALENIE.
      • Gość: Marsylka Do Chochlika IP: *.ppp.tiscali.fr 09.06.04, 19:47
        A od kiedy raki lataja? Jesli juz, to TO, co plywa w wodzie:-)
        Tylko jakos, Chochliku, coraz mniej tych rakow mozna wylowic:-(
      • Gość: agulha Re: RAK ! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.06.04, 21:41
        Niestety nieprawda. Tę statystykę dotyczącą związku palenia i raka widać gołym
        okiem. Częsta sprawa. Mojej jednej koleżanki (onkologa!) ojciec (lekarz) po 40
        latach palenia umierał w jej własnej klinice. W banalnym wypadku komunikacyjnym
        połamał się bardziej niż można się było spodziewać po sile urazu. Diagnoza:
        złamanie patologiczne z powodu przerzutów do kości. Kaplica. A ile się jeszcze
        nacierpiał.
        Drugiej koleżanki ojciec, nie taki stary, całkiem sprawny, palił długie lata,
        rzucił dwa lata temu. Właśnie mu rozpoznano raka płuc w ostatnim (4.) stadium.
        Szanse: zerowe.
        A w stresie i w tym, co fruwa, żyje większość ludzi i większość jednak na raka
        nie choruje.
    • conveyor Re: RAK ! 09.06.04, 20:15
      Nikotyna nie jest rakotworcza, za to odgrywa doniosla role w patogenezie
      miazdzycy tetnic...i chyba bardziej obawialbym sie miazdzycy niz nowotworu.
      Pozdrawiam

      ------------------
      Forum bez cenzury
      Prawdziwy Mężczyzna
      • Gość: Doki Re: RAK ! IP: *.225-201-80.adsl.skynet.be 10.06.04, 00:00
        conveyor napisał:

        > Nikotyna nie jest rakotworcza, za to odgrywa doniosla role w patogenezie
        > miazdzycy tetnic...

        Musze przyznac, ze mialem powazny problem w znalezieniu dobrych dowodow na
        powyzsza teze. Moze Conveyor pomoze??? Jedyny istotny mechanizm to podwyzszenie
        poziomu homocysteiny przez nikotyne. Tak poza tym to w mechanizm powstawania
        miazdzycy od palenia zaangazowane jest wiele innych szlakow.

        Nie nikotyna w papierosach szkodzi najbardziej, IMHO, ale tlenek wegla i smola.
        • conveyor Re: RAK ! 10.06.04, 01:29
          Cholera Doki, nie osmiele sie z Toba dyskutowac, bo dopiero koncze VI rok
          medycyny...O nikotynie ktos chyba nam mowil na kardiologii (palenie jako
          czynnik ryzyka miazdzycy tetnic), albo znowu jestem niedouczony.
          Pozdrawiam

          ------------------
          Forum bez cenzury
          Prawdziwy Mężczyzna
          • Gość: Doki Re: RAK ! IP: *.225-201-80.adsl.skynet.be 10.06.04, 09:38
            conveyor napisał:

            > Cholera Doki, nie osmiele sie z Toba dyskutowac, bo dopiero koncze VI rok
            > medycyny..

            Goraco zachecam! Wbrew pozorom, nie zjadlem jeszcze wszystkich rozumow, zreszta
            nauka nie uznaje ani swietosci, ani nienaruszalnych autorytetow.

            > O nikotynie ktos chyba nam mowil na kardiologii (palenie jako
            > czynnik ryzyka miazdzycy tetnic), albo znowu jestem niedouczony.

            Ja tez to slyszalem i mam wrazenie, ze jest to skrot myslowy (palenie=
            nikotyna), a nie fakt. Homocysteina na pewno tak, jak juz poprzednio pisalem.
            Byc moze wzielo sie to z politycznie poprawnej nazwy dla palenia, ktorej uzywa
            sie w angielskojezycznym pismiennictwie- nicotine abuse. A gdybym zul na okraglo
            gume Nicorette, to to byc moze tez bylby nicotine abuse, ale przeciez bez
            palenia, prawda?
            • conveyor Re: RAK ! 11.06.04, 01:38
              Gość portalu: Doki napisał(a):

              > Goraco zachecam! Wbrew pozorom, nie zjadlem jeszcze wszystkich rozumow,
              > zreszta nauka nie uznaje ani swietosci, ani nienaruszalnych autorytetow.

              No i bardzo dobrze ze nie uznaje, dzieki temu jest postep a nie stagnacja.
              Zreszta ja nigdy nie uznawalem autorytetow...Co nie znaczy ze nie potrafie
              docenic ludzi wiedzacych wiecej niz ja.

              > Ja tez to slyszalem i mam wrazenie, ze jest to skrot myslowy (palenie=
              > nikotyna), a nie fakt. Homocysteina na pewno tak, jak juz poprzednio pisalem.
              > Byc moze wzielo sie to z politycznie poprawnej nazwy dla palenia, ktorej uzywa
              > sie w angielskojezycznym pismiennictwie- nicotine abuse. A gdybym zul na
              > okraglo gume Nicorette, to to byc moze tez bylby nicotine abuse, ale przeciez
              > bez palenia, prawda?

              Wlasnie to mnie zastanawia, jak by to bylo z ta guma nikotynowa...Inna sprawa
              ze dopiero do mnie dotarlo, wszedzie palenie=miazdzyca, a patomechanizmu nam
              nikt nie wytlumaczyl, czas chyba zaczac wlasne poszukiwania.
              Pozdrawiam Doki

              ------------------
              Forum bez cenzury
              Prawdziwy Mężczyzna
        • diastema Re: RAK ! 10.06.04, 17:23
          no ale szkodzi rowniez powoduje mataplazje nablonka drog oddechowych!!!!
    • Gość: dor Re: RAK ! IP: 158.75.220.* 10.06.04, 16:49
      ojciec mojego męża zmarł w wieku 45 lat na nowotwór płuc - palił
      u teściowej z kolei nowotwór płuc wykryto 3 lata później, na szczęście miał
      dopiero 7 mm i nie było przerzutów - paliła
    • Gość: [---------] rzucam palenie... IP: *.aster.pl 10.06.04, 22:58
      ale ja jednak to bardzo lubie - lubie ten nawyk, lubie chwilowe rozjaśnienie myśli w czasie zapalenia pierwszego porannego papierosa, dziennie palę 4 fajeczki;) [ograniczyłam i palę tak od 4 lat, w ogóle palę 5 lat]...
      to jest niezdrowe, złe i ble, ble, ble...

      dlaczego w latach 70 i 80 palono wszędzie, prawie wszyscy palili papierosy ! dopiero od kilku lat jest taka nagonka na palaczy i na ten nałóg...
      może ktoś ma w tym jakiś interes ? :) nie szukam spisków i nie dopatruję się zmowy masonów, żydów czy też cyklistów, ale trochę mnie irytuje ta bezkompromisowa walka...


      rzucę palenie papierosów, bo mnie nieźle nastraszyliście...
      ale czy te 4 papierosy dziennie też tak działają ?
      niektórzy palą trzy paczki dziennie i jakoś żyją ;)
      • Gość: Artur Re: rzucam palenie... IP: *.sasknet.sk.ca 11.06.04, 21:22
        Bo to co jest dobre na jedno, szkodzi na inne. Palenie bardzo wyraznie podwyzsza szanse na raka pluc, miazdzyce naczyn, zawal serca, udar mozgu, bronchit obturacyjny, serce plucne i pewnie pare innych rzeczy.
        Natomiast dobrze robi na inne: hamuje gonitwe mysli u chorych z ADHD oraz uspakaja w stresie.

        Im mniej palisz tym mniejsza szansa na chorobe zwiazana z paleniem czyli ograniczac tez warto.
    • Gość: Chochlik Re: RAK ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.06.04, 02:50
      To na jakiego raka umierają ci co nie piją i nie palą, może na tego co pływa?
      Kurde zdrowy był a umarł na raka. A już wiem zjadł zatrutego raka.
      • misiania Re: RAK ! 11.06.04, 11:11
        a mi się zawsze wydawało, że palacze to najczęściej chorują na raka płuc. jakoś
        tak czuje się chyba związek między aplikowaniem sobie doustnie dymu (z całą
        zawartością) a chorobą. ale jeśli oni nie na raka płuc, tylko np. prostaty (czy
        co tam kto ma w tym miejscu) no to ja nie wiem.
        • Gość: Doki Re: RAK ! IP: *.10-200-80.adsl.skynet.be 11.06.04, 11:25
          Zauwaz, ze rakotworcze substancje w dymie dzialaja nie tylko na pluca, ale
          wchlaniaja sie i z krwia docieraja wlasciwie wszedzie. W drogach oddechowych ich
          stezenie jest oczywiscie najwieksze, dlatego palacze choruja najczesciej na raka
          pluc i krtani, ale i inne im sie zdarzaja. Trudniej tu jednak ustalic zwiazek
          przyczynowy. Koniec koncow, osoba palaca z definicji nie interesuje sie swoim
          zdrowiem i/lub pochodzi z nizszych warstw spolecznych, gdzie wszelkie choroby sa
          czestsze.
          Rak prostaty to zreszta nie jest dobry przyklad takze dlatego, ze jesli
          mezczyzna zyje dostatecznie dlugo, to na pewno bedzie mial raka prostaty, choc
          najczesciej bezobjawowego.
          • Gość: Artur Re: RAK ! IP: *.sasknet.sk.ca 11.06.04, 21:28
            Mozna pogdybac, ze skoro jest w miare dobrze udowodnione, ze rak prostaty bierze sie z przebytego zakazenia wirusowego, a palacze maja niewatpliwie wiecej infekcji wirusowych, wiec w konsekwencji takze wiecej raka prostaty.
      • Gość: Artur Re: RAK ! IP: *.sasknet.sk.ca 11.06.04, 21:26
        Raczej mozna mowic o skroceniu naleznego zycia u palaczy. Oczywiscie mowimy o wartosci przewidywanej bo w poszczegolnych przypadkach sytuacja moze byc nielogiczna tzn palacz moze zyc zdrowo i dlugo, a niepalacz krotko i chorowicie. Ale jezeli mowimy o szansie dlugiego i zdrowego zycia, to taka szanse niepalacze maja zdecydowanie wieksza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka