pixe
22.03.12, 21:09
Od kilku miesięcy mam z tyłu głowy, we włosach, w okolicach karku dość dużą czerwoną plamę. Ostatnio powiększa się, wychodzi już na szyję i dlatego chciałabym bardzo zrozumieć, co to jest i jak to zatrzymać. Plama czasem blednie i jest różowa, ale często ma kolor krwistoczerwony. Trudno mi jednoznacznie stwierdzić, kiedy się zaczerwienia - wydaje mi się, że po okresach bardzo stresujących jest gorzej. Czasem wydaje mi się, że po umyciu włosów. Nie robi mi się tam łupież, nie ma skorupki, nie ma łusek - ale może dlatego, że włosy muszę myć codziennie. Trochę swędzi, ale też nie tak bardzo, żebym myślała o tym cały dzień. Na twarzy, w brwiach nic się nie robi, oprócz tyłu głowy nie miałam żadnych problemów tego typu.
Byłam u dwóch dermatologów - diagnozy różne. Jedna lekarka stwierdziła, że to z pewnością łojotokowe zapalenie skóry. Ale poszłam jeszcze do drugiej - ta stwierdziła, że to może być wszystko - zarówno początek łuszczycy, jak i zmiany występujące przy toczniu. Mam już zdiagnozowane dwie choroby autoagresywne, więc może coś w tym jest. Tyle, że nie wiem, co mam robić, żeby zatrzymać to i najlepiej, żeby wogóle zniknęło. Smaruję to cerkogelem, a raz w tygodniu sterydem. Ale poprawy żadnej. Może to moja wyobraźnia, ale wydaje mi się, że mam mniej włosów w tym miejscu. Może ma ktoś coś podobnego?