makes_me_wonder1 Re: Implant w Lublinie 30.09.15, 01:13 Cześć Anna W! Jestem teraz w takiej samej sytuacji. Czy mogłabyś kogoś polecić lub odradzić? Zdradź proszę trochę swojego doświadczenia, nawet skrótowo :) Byłabym bardzo wdzięczna, dziękuję z góry. Odpowiedz Link Zgłoś
koziorozka Re: Implant w Lublinie 05.04.16, 15:54 alicja_go napisał(a): > Niestety, nie mam dobrych wieści - implanty to zawsze "droga impreza", a 150 zł > , o których piszesz to dopiero początek wydatków. Ja musiałam się trochę zapoży > czyć, ale prędzej zapożyczę się dla zdrowia niż na jakies wakacje, bo na zdrowi > u oszczędzać nie można... Jeszcze w ubiegłym roku zaczęłam leczenie u xxxx > - przede mną już tylko 1 wizyta (w sumie z 7). Wszystko dobrze się goi, uda > ło się bez bólu, ale to podobno też kwestia lekarza - ten miał wyjątkowo dobre > rekomendacje. Tiaa, w poście z marca (skasowałam) dopiero planowałaś wizytę u tego lekarza. Tak naganiasz mu klientów? Wyjątkowo słabe rekomendacje. Odpowiedz Link Zgłoś
jula2000 Re: Implant w Lublinie 31.12.20, 13:07 Przez 4 lata leczyłam się ortodontycznie. Leczenie to doprowadziło do całkowitej resorpcji korzeni górnych zębów I zaników kości szczęki w jej przedsionkowej części. Zaniki korzeni były tak duże, że przednie górne zęby trzymał już tylko ortodontyczny aparat. Jego zdjęcie równało się z wyjęciem moich przednich zębów. Gdy dowiedziałam się w jakiej sytuacji jestem, zaczęłam szukać pomocy m.in w Stomatologicznym Centrum Klinicznym Uniwersytetu Medycznego w Lublinie w klinice stomatologicznej. Kierownikiem tej kliniki jest prof Rahnama- konsultant krajowy. Ze względu na tutuły, które profesor zdobył pokładałam naprawde ogromne nadzieje w tej konsultacji jednak szybko zostałam sprowadzona na ziemię. Moja była ortodontka jak się okazało zna się z lekarzami z kliniki, więc celem tych konsultacji nie była pomoc 17 letniej dziewczynie która zaraz ma stracić przednie zęby a ochrona “dobrego” imienia koleżanki. Te konsultacje to była zwykła kpina. Pan profesor robił wszystko byle nie wykazać czynnego udziału w konsultacji. Wydelegował swojego adiunkta, który miał za zadanie przekazać mi wcześniej przygotowaną mowę. Adiunkt z pasją, ciągle zerkając na siedzącego przy biurku profesora, przedstawiał wypracowane przez zespół ekspertów stanowisko, a trzeba przyznać, że zadania łatwego nie dostał. Przerobić utratę zębów po katastrofalnym leczeniu ortodontycznym u siedemnastolatki na wadę genetyczną to wyzwanie dla nie byle jakiego konsultanta. Pomijając poziom panów dentystów wymyślających taką diagnozę na podstawie zdjęcia rtg zębów po utopijnym leczeniu to patrząc z perspektywy czasu nie do pomyślenia jest jak pan Rahnama i jego adiunkt ośmielili się z pełną premedytacją straszyć mnie i moich rodziców tą pseudowadą. Gdyby plan wmówienia mi wady genetycznej się udał obwiniała bym samą siebie co jest absurdalne bo błąd ortodontki jest ewidentny, ale dzięki temu prawdopodobnie odstąpiłbym od wniesienia roszczeń do sądu. Następnie przedstawiono mi oderwany od rzeczywistości plan leczenia po czym odmówiono wykonania proponowanych zabiegów ze względu na rzekomy brak warunków. Zostałam zapewniona, że w moim przypadku konieczny będzie przeszczep kości z biodra i repozycja szczęki, ponieważ bez tego wszczepienie implantów nie będzie możliwe. Usiłowano skierować mnie do kliniki gdzie leczą wady genetyczne. Usłyszałam tam, że moja wada genetyczna to kompletna bzdura i kto wpadł na taki pomysł . Z ewentualnym dokumentem świadczącym, że leczyłam się w takiej klinicę moje szanse na wygraną w sądzie zmniejszyłyby się diametralnie. Ale był to jedyny prawdziwy powód forsowania wady genetycznej przez pana Rahnama i jego adiunkta. Na własną rękę zaczęłam szukać rozwiązania, trafiłam do implamedu pod opiekę dr Popińskiego. Doktor Michał Popiński na jednej wizycie wszczepił mi implanty jednofazowe. Przeszczepy i inne proponowane mi zabiegi nie były konieczne, co skróciło okres „leczenia” z kilku miesięcy/lat do jednego dnia. Jeżeli planujecie zabieg wykraczający poza usunięcie zęba to doradzam omijanie szerokim łukiem pana Rahnama i kierowanej przez niego kliniki. Ani on ani nikt tam nie przyzna się do niewiedzy, nie pokieruje do specjalisty. Odpowiedz Link Zgłoś