krzysztofsf
19.07.12, 09:06
Mam problem z moja Mama - okolo dziewiecdziesiatki.
Od kilku lat drastycznie pogarsza sie jej sluch.
Nie slyszy dzwonkow do drzwi, telefonow, wypowiedzi normalnym natezeniem glosu.
Maskuje to tym, ze jesli oczekuje na np. listonosza czy telefon, wyczekuje w napieciu przez kilka godzin, ze skupieniem nasluchujac - wtedy doslyszy i zareaguje. Jak czyta ksiazke, lub np. oglada telewizje, czy drzemie - nie slyszy, dzwonki nie dochodza do Niej.
Z kolei w rozmowie wyglada na to, ze czyta z ruchu warg - rozumie wypowiedzi wtedy, gdy patrzy na twarz rozmowcy, chociaz zdaza sie i tak (podobnie jak w rozmowach telefonicznych), ze odpowiada na wyczucie, dopowiadajac sobie tresc z doslyszanego wczesniej kontekstu.
Problem polega na tym, ze kategorycznie odmawia wizyty u laryngologa, czy tez poproszenie lekarza rodzinnego o skierowanie do innego, odpowiedniego do problemow lekarza. Twierdzi, ze sluch ma dobry a problemy sa wymyslem i zlosliwoscia innych czlonkow rodziny.
Sluch wyraznie sie pogarsza.......
Czy mozecie doradzic jakis uniwersalny aparat sluchowy, przydatny w takiej sytuacji? Taki, ktory sprawdzilby sie przy kupieniu bez badan lekarskich osoby niedoslyszacej, zeby mozna bylo dac jej w prezencie? No i naturalnie bedacy faktyczna pomoca a nie elektronicznym gadgetem do wyrzucenia pieniedzy i zapomnienia. Niewygorowana cena takiego urzadzenia tez jest istotna (moze sie nie sprawdzic, lub nie bedzie noszone).