Gość: georg
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
15.07.04, 14:06
czy ktos sie z czyms takim zetknal? OK 10 lat temu, po mocnych przezyciach,
zapadlem na bezsennosc. Trwalo to ok roku, leczenie antypresantami itd. Z
czasem zrobilo sie OK, nastroj, aktywne zycie, dobre samopoczucie. Jednak
niestety zawsze po zarwanej nocy (z roznych powodow) czuje sie fatalnie, tak
jak kiedys, nic nie pomaga, zadna kawa, zadne leki. NIe jest to niby wielki
problem , ale baaardzo dokuczliwy. NIgdy nie wiadomo wieczorem jaki bedzie
sen, czasami jest plytki, czasem cos zakloca, halas itd.
Nie jest to nornmalne niewyspanie, ktore pamietam, tylko cos zupelnie innego,
jakby mozg pracowal na 20% swoich mozliwosci.
Ciezko nad tym zapanowac i nie wiadomo co sie stalo. NIkt nic nie wie, ale wg
mnie nie jest to problem psychiczny, tylko somatyczny, jakas chemia itd.
Kiedy ma sie ciezki dzien i trzeba funkcjonowac, taki stan jest nie do
zniesienia. Czy ktos cos wie, do kogo sie zwrocic o pomoc?