ro_xana
31.01.13, 16:42
Cierpie na niedosluch od lat, na poczatku ciezko bylo mi sie pogodzic z tym ze nie slysze dobrze i ze musze nosic aparat. Teraz po latach przyzwyczailam sie do tego stanu. Duzo zawdzieczam mojej protetyczce, która z wielka cierpliowscia dostsosowywała mi aparat do mojej wady i moich potrzeb( a byłam chyba natretna klientką, zjawiałam sie tam czesto). Od tamtego czasu zawsze korzystam z usług tego samego salonu. Z roku na rok jest coraz lepiej, ostatnio przy wymianie kolejnego aparatu zaproponowano mi wykpienie dodoatkowej gwarancji, która zabezpiecza moj aparat na okres 4 lat. Koszt nie wielki a swiety spokoj pozostaje na dluzej. Przezorny zawsze ubezpieczony, choc nie sadze ze bede miala jakies wieksze klopoty z kupionym aparatem, nigdy dotad tak nie bylo. A mila Pańśtwo z salonu zawsze przypominaja mi o konserwacji aparatów. [/b]