niedomagam
25.02.13, 11:25
Od kilku dni pobolewa mnie po prawej stronie w okolicy nerki, ból nie jest ciągły, odczuwam go tylko w niektórych pozycjach albo przy mocniejszym dotyku. Czy to możliwe, żeby działo mi się coś z nerką? Bo zacząłem się bać.
Czytam teraz, że jeśli ból zależy od pozycji, to jest to raczej kręgosłup, ból mięśniowy albo nerowból. Kręgosłup jest dość prawdopodobny, ponieważ siedzę po kilkanaście godzin na dobę przed komputerem, a śpię na starej wersalce. Nie mam też żadnych objawów ze stronu ukł. moczowego. Mimo to wolałbym się upewnić, czy nic się nie dzieje z nerką. Jest na to jakiś sposób? USG na przykład wyklucza problemy z nerką?