Gość: gigi
IP: *.murator.com.pl
27.07.04, 10:13
Z żywej dziewczyny zamieniłam się w chodzący sen. Po każdym posiłku,
najchetniej poszłabym spać, spowalniają się moje reakcje, mam problem z
koncentracją, wysławianiem się. Przyłapuję się, że chwilami tracę kontakt,
tak jakbym przez chwilę wyłączała się z otoczenia. Łatwo jest mnie
wyprowadzić z równowagi, czyję wtedy walenie w klatce, choć złości raczej nie
wyrażam. W czasie ciąży miałam poziom cukru poniżej normy. Możecie mi coś
doradzić ??? W którym kierunku pójść, do kogo się zwrócić?