Dodaj do ulubionych

Mąż i kufel piwa

22.07.13, 09:28
Dziewczynki, Drogie Panie, a może i Panowie mi pomogą.
To już się robi naprawdę nie do zniesienia. Co wieczór mój mąż siada w fotelu, nogi na pufę, w jedną rękę pilot od telewizora, w drugą rękę kufel zimnego piwa. Jeden kufel skończy, to zaczyna drugi. Zazwyczaj kończy się na czterech pięciu. Próbuję z nim rozmawiać, tłumaczyć, że do uzależnienia już niedaleka droga. On się wymiguje i tłumaczy tym, że po dziesięciu godzinach w pracy należy mu się odpoczynek przy piwku. Zaczynam się poważnie martwić, bo nic do niego nie dociera. Jak mu wyperswadować ten wieczorny zwyczaj? Pomocy.
Obserwuj wątek
    • fe_liksss Re: Mąż i kufel piwa 22.07.13, 14:01
      Może to się wyda komuś historią wyssaną z palca, taką która wydarza się tylko w filmach, ale ja mam podobny problem ze swoją dziewczyną. tak dziewczyną. Kocham ją, ale nie wiem czy jak tak dalej pójdzie to nie skończę tego związku, bo nie piszę się na całe życie z alkoholiczką. o nie bo wiem czym to pachnie. Też nie pomagają rozmowy i prośby. Tu chyba trzeba twardej ręki i męskiej decyzji albo kończysz z tym albo sobie pora uświadomić że masz problem i dąążysz do drastycznego ograniczenia alkoholu albo niestety kochanie rozstajemy się. moja preferuje drineczki nie piwo. I zawsze zaczyna się od jegnego kochanie przecież to tylko jedna lampka wina a zawsze muszę ją targac to łóżka. Powoli tego nie wytrzymuje.
      • ada_brunchilda Re: Mąż i kufel piwa 23.07.13, 14:52
        Dlaczego? Różne historie się zdarzają. Cieszy mnie, że zechciałeś podzielić się swoją.
        • fe_liksss Re: Mąż i kufel piwa 26.07.13, 14:43
          No, ale nie wiem czy warto było chyba niepotrzebnie to wszystko napisałem. Ale wtedy odczuwałem silną potrzebę wyrzucenia tego wszystkiego z siebie.
          • ada_brunchilda Re: Mąż i kufel piwa 26.07.13, 16:55
            Wszystko było potrzebne, jeśli tylko wtedy tak czułeś. Gdzieś kiedyś ktoś powiedział coś takiego, nie pamiętam dokładnego cytatu - że jeżeli w danej chwili czegoś chciałeś, to nie był to czas zmarnowany. Mogę Ci zostawić prywatne namiary, to sobie porozmawiamy na spokojnie poza obecnością forumowiczów. Pozdrawiam Cię.
            • ada_brunchilda Re: Mąż i kufel piwa 16.08.13, 10:11
              No tak, jeden dzień święta i mężulek znowu sobie folguje. Tym razem na grillu u znajomych. Chyba zaprzestanę chodzenia gdziekolwiek, by potem go naj** nie oglądać i się za niego wstydzić :(:(
          • fe_liksss Re: Mąż i kufel piwa 21.08.13, 11:55
            To koniec. Żadne rozmowy nie dawały poprawy. Kocham ją ale dłużej tak nie mogę. Zbieram siły by to zakończyć...
            • ada_brunchilda Re: Mąż i kufel piwa 22.08.13, 10:47
              Przykro mi naprawdę. Może pomyśl w ten sposób, że nie była Tobie pisana. Na pewno robiłeś wszystko, by ją tego oduczyć. Teraz pocierpisz, może nawet bardzo, ale z czasem rany się zabliźnią i będzie tylko lepiej. Tego Ci życzę, trzymaj się jakoś.
              • fe_liksss Re: Mąż i kufel piwa 23.08.13, 15:13
                Dzięki...
    • bokek Re: Mąż i kufel piwa 16.08.13, 10:21
      piękna pani, czy dwa kukfle piwa to naprawdę duzo?? my faceci musimy tak odreagować. Wiaomo że do jest ostateczność doprowadzić się do stanu ze nie jest się w stanie ruszyc noga potem druga. Nie dramatyzowałbym jednak. Jak moja mi tak skrzeczy nad uchem to ja tym bardziej mam ochotę na kolejne go browara. zatem może porozmawiaj spokojnie ze swoim męzem a nie gderaj mu, że znowu pił i to jeszcze w wolny dzień kiedy mu się to należy.
      • ada_brunchilda Re: Mąż i kufel piwa 16.08.13, 10:28
        Nie "gderam mu" a właśnie próbuję spokojnie rozmawiać. Bez skutku. Nie wiem, może zasięgnąć rady jego brata? On go zawsze słucha, są zżyci i świetnie się rozumieją. Może to jest myśl?
    • zgred_zgredkowy Re: Mąż i kufel piwa 20.08.13, 12:04
      Takie paplanie dla paplania.
      Naprawdę tak Ci to ciąży?
      A jaki ty masz wieczorny "rytuał"? Może Ty zasiadasz u koleżanki i nie ma cię niewiadomo jak długo a mąż wtedy się martwi i denerwuje.
      Zanim zaczniemy innym dogadywać zastanowmy się nad sobą.
      Powodzenia mimo to.
      • ada_brunchilda Re: Mąż i kufel piwa 22.08.13, 10:59
        W sumie to masz trochę racji, słuszna uwaga. Zwykle wytykamy innym, a sami jesteśmy zazwyczaj bez skazy. Jednak wydaje mi się, że ja nie mam sobie wiele do zarzucenia. Nie zaniedbuję męża. Owszem zdarzy mi się wyjść raz w tygodniu wieczorem do koleżanki, ale tak ustalaliśmy na początku naszego związku i mąż na to się zgodził. Jednak nie było mowy o codziennych wieczornych sesjach z piwkiem i dlatego się martwię.
    • paulinatata Re: Mąż i kufel piwa 28.08.13, 10:08
      taka ich przywara. Coś się zmieniło?
    • bogatywtrzydupy Re: Mąż i kufel piwa 28.08.13, 11:25
      ja też popijam w podobny sposób i nie uważam się za alkoholika. twój maż pewnie też się za takiego nie uważa. może nie dramatyzuj tyle co? prowadzi auto po pijaku? robi ci awantury? jeśli nie to wszystko jest ok. więcej luzu dziewczyno
    • lajnakarolajna Re: Mąż i kufel piwa 28.08.13, 13:16
      kotuś, pogódź się z tym. może wyolbrzymiasz? Naprawdę wieczór w wieczór?
    • genowefakos Re: Mąż i kufel piwa 30.08.13, 10:30
      Dziecko Drogie, nawet się nie Zastanawiaj, od razu Wyrzuć Go z domu. Nie masz z niego pożytku, tylko Łzy. Tak nie powinno być w Małżeństwie.
      • fe_liksss Re: Mąż i kufel piwa 25.09.13, 16:46
        Trochę to drastyczne, ale chyba własnie tak trzeba postąpić. Gdybym ja wczesniej zrobił podobnie to teraz by mnie tak nie bolało rozstanie. cóż, sporo czasu jeszcze upłynie zanim o tym wszystkim zapomnę. a pomyśleć, że oddałbym dla niej prawie wszystko ;/
        • bokek Re: Mąż i kufel piwa 26.09.13, 10:36
          A ty jesteś baba czy facet?? Kto to widział by facet tak sie rozczulał nad sobą. jak to mawiają tego kwiatu to pół światu. Weś zaciśnij zęby, glowa do gory i skonczyć myśleo tej pani. Korzystaj z życia puki możesz bo jak sie hajtniesz to wiele stracisz, wiem co mówię.
          • viollcia Re: Mąż i kufel piwa 31.03.14, 12:56
            Kochana ja się dziwie że ty tak długo z nim wytrzymałaś, ja dawno bym takiego chłopa zaje......
            • ada_brunchilda Re: Mąż i kufel piwa 31.03.14, 13:21
              Zapomniałam o tym wątku kompletnie. Powiem Ci, że widzę poprawę. Kocham go, nie zrobiłabym mu krzywdy, nawet gdybyśmy mieli się rozstać to chciałabym to zrobić z klasą, bez wywlekania czegokolwiek, bez rzucania telewizorami, tosterami, itp.
              • bubusik Re: Mąż i kufel piwa 02.04.14, 12:37
                Wiesz że nałóg może powrócić np za 10 lat? I co wtedy? Na nowo będziesz przeżywała koszar? Weź się zastanów kobieto
                • viollcia Re: Mąż i kufel piwa 03.04.14, 12:48
                  Są kobiety które dla miłości dadzą się zabić, to smutne, miłość nie jest najważniejsza a my same
                • ada_brunchilda Re: Mąż i kufel piwa 22.04.14, 11:45
                  Wtedy będę się martwiła. Żyję dniem dzisiejszym. A na dzień dzisiejszy jest poprawa. Chcę wierzyć, że będzie ciągle lepiej. Jestem też od tego, by mu właśnie w tym pomagać.
    • kikimax Re: Mąż i kufel piwa 10.04.14, 10:49
      i tak się tworzą właśnie patologie .... :/
      • robinhook Re: Mąż i kufel piwa 22.04.14, 11:21
        Sam jesteś patologia. Ja jestem kierownikiem a w weekendy mam wolne i wtedy piłem. Nie pije już 10 lat ale miałem już dwa nawroty picia. Na szczęście koło mnie jest żona która mnie wspiera gdyby nie ona to byłoby ze mną źle

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka