paulinka053
09.12.13, 00:56
Pisze tutaj bo juz naprawde nie wiem co mam robic... od paru tygodni u mojego chlopaka pojawia sie silny bol brzucha. Zaczelo sie to od wypadu na silownie po dluzszej przerwie, troche przesadzil i mial zakwasy pozniej sie wyglupialismy, naciskalam mu na brzuch zeby go podenerwowac. Tego samego dnia wieczorem zaczal wymiotowac krwia pojechal na pogotowie gddie zrobili mu gastroskopie, usg i nic nie wykryto. Byl krotki czas spokoju gdzie bole nie byly az tak uporczywe az do niedawna. Wymioty powrocily ostatnio z krwia... mial robione badania moczu , krwi i wszystko bylo ok. Ostatnio nie ma apetytu przy najmniejszej sprzeczce przy ktorej sie zestresuje od razu zaczyna go bolec i to bardzo mocno musi sie wtedy polozyc bo inaczej zemdleje... wlasnie pare dni temu czul sie strasznie dziwnie gdy chcial isc do lazienki zeby zwymiotowac zemdlal uderzajac przy tym glowa o szafke.
Mysle ze moze byc to spowodowae ciaglym stresem, nie dogduje sie z babcia z ktora mieszka, ma duzo problemow no i jezszce te nasze klotnie. Prosze o pomoc, nikt nie potrafi nic zdjagnozowac.... podejrzewano u niego kolke nerkowa ale nie wykryto zadnych kamyczkow, czy piasku. Zaczynam sie bac :(