iwowo
15.12.13, 19:22
Witam wszystkich.Moja mamcia choruje na raka płuc niedrobnokomórkowego od kwietnia 2012 roku. przeszła kilka chemii i radioterapię głowy bo był już przerzut w móżdżku. Wszystko przeszła bez większych dolegliwości. Miesiąc temu zaczęła źle się czuć, w sensie braku sił, bóle głowy lekkie, zachwiania równowagi, mdłości. Poszliśmy do lekarza prowadzącego i zlecił TK głowy i przepisał dexamethazon. po tym leku stan mamci praktycznie od razu się poprawił. odeszły prawie wszystkie dolegliwości tylko pozostał problem słabych nóg. ale do rzeczy, mam wynik tomografu i bardzo bym prosiła co o nim myślicie. Ogólnie zdaje sobie sprawę że nie jest dobry, ale chciałabym wiedzieć czy to już jest baaaardzo tragicznie??? boję się o mamę i nie wiem co robić. zaznaczam jeszcze że mamcia miała kilka dni temu kolejne naświetlania głowy 4 dawki.
wynik TK
#w prawej półkuli móźdźku kilka zmian o średnicy do 25mm, w lewej półkuli móżdżku o śr do 18mm, w robaku móżdżku o śr19mm, w lewym płacie potylicznym o śr 9mm, w lewym płacie czołowym zmiana ze zwapnieniami o śr 13mm, masywne zmiany obrzękowe okołokomorowe ciągnące się obustronnie od poziomu rogów czołowych komór bocznych ku górze do sklepistości. bez cech ucisku przemieszczenia i poszerzenia układu komorowego.#
od trzech dni mama zaczyna miec problemy z chodzeniem lekkie i troszkę niewyrażnie mówi.
Bardzo proszę o opinie.