Dodaj do ulubionych

czy to drinki?

08.09.04, 16:43
Mam pytanie ostatnio bylam na urodzinach wypilam 2 drinki zrobilo mi sie
slabo i pojechalam do domu , gdy wychodzilam od kumpeli wszystko bylo ok ale
od czasu wejscia do auta nic nie pamietam .Maz powiedzial ze urwal mi sie
film.Czy to jest mozliwe zeby tak sie stalo po 2 drinkach? Nie jestem
alkoholiczka i malo pije ale czasami na jakiejs imprezie wipilismy duzo
wiecej i nic mnie takiego nie spotkalo??? Maz mi powiedzial ze u mnie alkohol
dziala tak jak bomba z opoznionym zaplonem.A 2 dzien byl straszny wymioty itd
no i do tej pory nie czuje sie najlepij. Prosze nie smiejcie sie ze mnie mam
takie obawy-
Obserwuj wątek
    • Gość: Doki Re: czy to drinki? IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 08.09.04, 16:55
      Rozne drinki mozna zmieszac. 2 spore mojito moga sciac kazdego zanim sie
      zorientuje. Dzisiejsza mlodziez pija takie swinstwa jak wodka z Red Bullem (brrr...)

      Wiec co to byly za drinki?
    • Gość: xx Re: czy to drinki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.04, 17:28
      jak byłem młody to podobno żeby dziewczynę ogluszyć wsypywano popiół z peta do
      drinka i efekt odlotu był gwarantowany.Ale nigdy nie sprawdzałem czy to działa.
    • very_martini Re: czy to drinki? 08.09.04, 18:50
      Mógł wsypać. Nie pamiętam, jak się nazywa to cudo, ale działa tak, że wyglądasz
      normalnie, nie zachowujesz się jak pijana, ale można z Tobą zrobić wszystko -
      na przykład kazać strzelić z pistoletu do kasjerki w supermarkecie, a Ty potem
      nic nie pamiętasz. W wielu klubach wiszą tabliczki przypominające, żeby
      pilnować swoich drinków, bo wsypanie proszku to moment i nikt tego nie zauważy


      16%VOL
      22%VAT

      Takie tam... Forum homeopatia
      • Gość: Doki Re: czy to drinki? IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 08.09.04, 18:52
        Masz na mysli Rohypnol albo GHB.
        Z tym ze to jest cos bardziej z urban legends. To znaczy, mozliwe, ze gdzies
        komus cos dosypali, ale na kazda panienke, ktorej dosypali przypada tak lekko
        liczac z 50 takich, ktore najnormalniej w swiecie sie schlaly.
        • very_martini Re: czy to drinki? 08.09.04, 18:57
          To znaczy, mozliwe, ze gdzies
          > komus cos dosypali, ale na kazda panienke, ktorej dosypali przypada tak lekko
          > liczac z 50 takich, ktore najnormalniej w swiecie sie schlaly.

          Toż ja przecież inicjację alkoholową mam za sobą i klubową również:) upitego od
          nasypanego się chyba da odróżnić
          Dzięki za nazwę, i tak nie zapamiętam, ale dobrze wiedzieć

          16%VOL
          22%VAT

          Takie tam... Forum homeopatia
          • Gość: xx Re: czy to drinki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.04, 19:11
            Sekty daja skopolaminę dla wywołania efektu osłabienia woli. Nie wiadomo jak
            działa z alkoholem.
          • Gość: Doki Re: czy to drinki? IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 08.09.04, 19:56
            > upitego od nasypanego się chyba da odróżnić

            Na miejscu nie. Ale jak panience oznaczysz alkohol, wyjdzie 1 promil albo mniej,
            a panienka nie moze ustac na nogach, to cos nie tak.
        • Gość: WSYPANA Dla kogo te porady??? IP: 194.174.65.* 09.09.04, 17:30
          Wybacz, że tak wprost, ale czyś ty zwariował/ zwariowała? Miałam już
          doświadczenie w tym temacie! Są różnice w zachowaniu pijanej "panienki", a tej
          której dosypano coś do drina (i to takie, że gołym okiem widać, chyba, że
          podziała tak, iż po prostu "ofiara" padnie i koniec zabawy)! Chętnie napiszę co
          robić w sytuacji kiedy dostaniesz Ty lub ktoś z Twojego otoczenia, ale żeby
          podpowiadać nazwy tych badziewii jakimś skończonym idiotom na tak oficjalnym i
          popularnym forum, to już przesada!!!
    • Gość: Teresa a może to Candida? IP: *.net-serwis.pl 09.09.04, 12:06
      czytalam, ze niektorzy ludzie mają tak duży przerost drożdży w organizmie, że
      nawet minimalne ilości alkoholu czynia ich pijanymi
    • Gość: Teresa a może to Candida? IP: *.net-serwis.pl 09.09.04, 12:15
      czytałam, ze niektórzy ludzie mają tak duży przerost drożdży w organizmie, że
      nawet minimalne ilości alkoholu czynia ich pijanymi
    • Gość: WSYPANA Re: to raczej nie drinki? IP: 194.174.65.* 09.09.04, 17:37
      Objawy, które opisujesz bardziej sugerują niespodziankę w napojach, a nie
      odurzenie alkoholem. Z doświadczenia wiem, jak ja bym się wtedy czuła, ale to
      nie wszystko, bo żeby uniknąć takich sytuacji i w razie czego potrafić pomóc
      dowiedziałam się wielu rzeczy na ten temat. Generalizując sprawę, można ten
      stan porównać do bardzo wysokiej gorączki (z tym, że ciało nie jest aż tak
      rozpalone). Bardzo częśto występują nudności i nadmierna potliwość. Kiedy po
      prostu czujesz się źle to najlepsza opcja z możliwych, ponieważ może być tak,
      że po prostu nie masz nad sobą żadnej kontroli i wtedy pomóc może tylko ktoś z
      zewnątrz.
      • beti22 Re: to raczej nie drinki? 09.09.04, 22:19
        Witam dziekuje za wszystkie odpowiedzi. Chciałam powiedziec ze nie jestem
        małolatą mam 34 lata i jest mi troche wstyd za to co sie ze mną stało ale tak
        do końca nie moge tego zrozumiec i dlatego zadalam takie pytanie a te 2 drinki
        to gin z tonikiem i nie byla to jakaś libacja tylko poprostu spotkanie przy
        grilu i byli znajomi ale wiadomo ze roznym ludziom trzymaja sie rozne zarty
        tymbardziej mnie to dziwi ze ja i mąż wipilismy to samo
        • Gość: Venus Re: to raczej nie drinki? IP: *.vc.shawcable.net 10.09.04, 08:00
          Moze jestes w ciazy?
          ze mna tak sie stalo..
          Venus
          • beti22 Re: to raczej nie drinki? 10.09.04, 09:12
            w ciąży nie jestem mam już 2 dzieci i jestem dobrze zabezpieczona ( tak mysle)
            pozdrawiam Beti
        • Gość: Doki Re: to raczej nie drinki? IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 10.09.04, 09:53
          A czy mozliwe jest, ze to byl bardzo byle jaki gin? Tani gin robi sie z
          najgorszego alkoholu, pelnego fuzli. Zapach jalowca i tak zamaskuje bimbrowy
          smrod, zreszta stad wlasnie w ogole wzial sie gin, ze trzeba bylo jakos sprzedac
          kiepski samogon, wiec zaprawiano go jalowcem.

          Wsypana- nie zoladkuj sie. Wystarczy zapytac Googla, zeby wiedziec co sie
          dosypuje do drinkow. Reklamuja sie w internecie firmy oferujace w sprzedazy
          wysylkowej zestawy do domowej produkcji tych specyfikow. Nie zdradzam wiec
          zadnej wiedzy tajemnej. I nieprawda, ze zachowanie kogos potraktowanego
          Rohypnolem plus alkohol az tak bardzo rozni sie od kogos kompletnie pijanego. To
          wyjdzie po zbadaniu poziomu alkoholu, ktory bedzie kompletnie nieadekwatny do
          zachowania. Koniec koncow, kobieta jest istota tajemnicza i nie wiadomo, czy
          udaje, czy moze dodaje sobie kurazu przed milosna awanturka... Wiec z zachowania
          kobiety lepiej nie wnioskowac za wiele.

          beti22- dobrze, ze podzielilas sie doswiadczeniem. Jak widac sa jeszcze ludzie,
          ktorzy na ogolnodostepnej imprezie wypuszczaja swoja szklanke z reki.

          PZDR
          • beti22 Re: to raczej nie drinki? 10.09.04, 15:07
            Niestety ale nie wiem co to był za gin bo butelki nie widzialam poprostu drinki
            zostaly gotowe przyniesione na stol,2 drink tez zostal zrobiony w kuchni.Jutro
            ide znowu na urodziny i przysiegam ze juz nie dam sobie zrobic drinka w
            kuchni... A ludzie mowią ze do przyjacioł trzeba mieć zufanie ??
            • Gość: Doki Re: to raczej nie drinki? IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 10.09.04, 15:21
              > A ludzie mowią ze do przyjacioł trzeba mieć zufanie ??

              Dlatego wlasnie tak trudno mi uwierzyc w wersje o dosypywaniu i predzej uwierze
              w kiepski alkohol, mieszanie trunkow itp... No chyba ze wsrod Twoich przyjaciol
              jest ktos, kto wielbi Cie skrycie i zrobi naprawde wszystko, bys spedzila z nim
              pare chwil na osobnosci...
          • Gość: WSYPANA Re: to raczej nie drinki? IP: 194.174.65.* 10.09.04, 16:34
            Nie chodzi o moje rozgorączkowanie "doradcami z internetu", ale o to, że nasza
            dyskusja może podpowiedzieć wielu kretynom jak tu sobie z koleżanką...
            Chodzi mi o to, że w każdym razie wszystkie z tych środków nie są dozwolonymi
            substancjami i PODANIE ICH OPSOBIE NIEŚWIADOMEJ MOŻE MIEĆ BARDZO POWAŻNE
            KONSEKWENCJE, ZARÓWNO DLA OSOBY "POCZĘSTOWANEJ" JAK I WSYPUJĄCEGO I CHCĘ ŻEBY
            RACZEJ O TYM DOWIEDZIELI SIĘ "POMYSŁOWI ZABAWIACZE NIEWIAST", A NIE SZKOLILI
            SIĘ NA TYM FORUM W KWESTII MERYTORYCZNO/ DOŚWIADCZALNEJ!!!
            • Gość: Doki Re: to raczej nie drinki? IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 10.09.04, 16:38
              > Chodzi mi o to, że w każdym razie wszystkie z tych środków nie są dozwolonymi
              > substancjami

              I tu sie mylisz. Obie substancje, ktorych nazwy podalem, sa pozostajacymi w
              uzyciu farmaceutykami. Nie wszedzie, fakt, ale jednak.

              > nasza dyskusja może podpowiedzieć wielu kretynom jak tu sobie z koleżanką...

              No... a bez naszej dyskusji na to nie wpadna? Myslenie zyczeniowe.

              > PODANIE ICH OPSOBIE NIEŚWIADOMEJ MOŻE MIEĆ BARDZO POWAŻNE
              > KONSEKWENCJE

              Chodzi ci o trucicielstwo? A jakie znaczenie ma czy jest to substancja dozwolona
              czy nie?
              • Gość: WSYPANA Re: to raczej nie drinki? IP: 194.174.65.* 10.09.04, 17:05
                > I tu sie mylisz. Obie substancje, ktorych nazwy podalem, sa pozostajacymi w
                > uzyciu farmaceutykami. Nie wszedzie, fakt, ale jednak.
                Chodziło mi raczej o to czy byle jaki obywatel może je bez żadnego problemu
                zdobyć.

                > No... a bez naszej dyskusji na to nie wpadna? Myslenie zyczeniowe.
                Im więcej na ten temat, tym więcej pomysłowych;)

                > Chodzi ci o trucicielstwo? A jakie znaczenie ma czy jest to substancja
                dozwolon
                > a
                > czy nie?
                Ma zasadnicze (np. z punktu widzenia prawa).

                W każdym razie myślę, że dalej brniemy za daleko i nie jest to już otwarta
                dyskusja, więc niech wszyscy, którzy są tak beznadziejni, że potrzebują
                specyfików do zachęcenia dziewczyny dowiedzą się, że jeśli trafią na mnie jako
                świadka takiego niecnego procederu to nie odpuszczę!!!!
                • Gość: Venus Re: to raczej nie drinki? IP: *.vc.shawcable.net 10.09.04, 18:24
                  Moze po prostu byly to mocne drinki.
                  Gin ma to do siebie, ze ma smak "perfum" i mozna nie zorientowac sie co do mocy
                  drinka z jego zawartoscia.
                  Wiem z wlasnego doswiadczenia ze zyczliwi gopodarze potrafia rabnac pol
                  szklanki alkoholu, jedna osma tonika.

                  Dwa takie wystarcza aby odczuc skutki.

                  Poza tym, moze istotnie cos sie dzialo w organizmie - 34 lata to nie 24... :)

                  Venus
                  • beti22 Re: to raczej nie drinki? 14.09.04, 20:24
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka