k.turbanski Re: Brak diagnozy a fatalne samopoczucie 19.07.18, 09:49 Dodatkowo stale przyjmuję 10 mg Elicei i 400 mg magnezu na tężyczkę. Staram się pić dużo wody i regularnie kładę się spać. Na noc zażywam melatoninę 5 mg na głębszy sen. Biorę też Artresan Optima na stawy (zapisany przez reumatologa). Przy ostatniej wizycie zasugerowano mi fibromialgię, i rzeczywiście mam dużo objawów, ale nie jestem pewien czy to co czuję to przewlekły ból. Stawy rzeczywiście strzelają i bolą po dłuższym siedzeniu czy wysiłku, mięśnie też jakby osłabione i zwiotczałe. Najbardziej przeszkadza mi zmęczenie i wyczerpanie, które nie ustępuje po lekach. Jestem przygnębiony faktem, że moja fobia społeczna tylko się nasila. Boję się ludzi, wszędzie widzę zagrożenie, czuję jakby wszyscy się na mnie patrzyli i cały czas się denerwuję. Depresja powoduje, że nie mam ochoty się uczyć, rozwijać zainteresowań, wychodzić z domu ani nawiązywać żadnych kontaktów z ludźmi. Przez wakacje chcę się podleczyć, bo nie widzę się w klasie maturalnej będąc w takim stanie. Odpowiedz Link Zgłoś
gosc123456 Re: Brak diagnozy a fatalne samopoczucie 10.12.18, 14:37 Hej, trafilem dzisiaj na twoje posty i jestem bardzo ciekawy jak wyglada dalej twoja sytuacja. Mam bardzo podobne objawy, nie wszystkie ale w sumie sam juz nie wiem czy cos jest objawem choroby czy tylko przypadkowa zbieżnoscią: - zmęczenie, osłabienie, wyczerpanie - nietolerancja wysiłku, słabe mięśnie - sztywność i duże osłabienie stawów - słaba pamięć i zdolność myślenia, koncentracji, problemy z nauką - problemy gastryczne (zaparcia, wzdęcia, gazy, kwas w ustach, nieświeży oddech) - zmęczone oczy, łzawienie, nadwrażliwość na światło - niewyraźna mowa - stany lękowe, depresyjne - świąd skóry, łupież, zatykanie uszu Z problemami gastrycznymi mecze sie juz dobrych pare lat, ale jakies 3 lata temu postanowilem je w koncu rozwiazac i od tego czasu mam wrazenie ze odkrywam ciagle cos nowego...Zanim wzialem sie za leczenie zolądka chodzilem do dermatologa bo mialem straszne problemy z cera (a mialem 26lat) jednak dostawalem tylko kremy i żele, ktore tylko maskowaly problem a nie rozwiazywaly. W przeciagu paru lat bylem u paru różnych specjalistow w roznych miastach ale kazdy przepisywal tylko nowe szampony albo kremy. Zaczalem wiec sam sie interesowac tym tematem i doszedlem do wniosku ze problem jest powiazany z ukladem trawiennym, teraz wydaje mi sie to oczywiste, ale wtedy takie nie bylo. Przykre jest rowniez to ze przez ten czas zaden lekarz nawet nie zapytal czy mam jakies problemy gastryczne, nawet teraz jak bylem u gastrologa i powiedzialem mu ze mialem problemy z cera to odpowiedzial ze on sie tym nie zajmuje...zebym udal sie do dermatologa. Na poczatku bylem leczony na wrzody, wiadomo leki eliminowaly zgage ale nic wiecej. W miedzyczasie pamietam ze mialem spore problemy z gardlem, bolala mnie jedna strona i nic nie pomagalo, tabletki na gardlo moglem jesc jak cukierki, nie dzialaly nawet antybiotyki.Po jakims czasie stwierdzilem ze robie przerwe od lekarzy i sam troche poszukam na ten temat. W internecie trafilem na ciekawe wpisy o podobnych problemach i sugestiach ze to moze byc nietolerancja pokarmowa, wiec zrobilem test (poki co najtanszy, zeby sprawdzic trop) i okazalo sie ze mam nietolerancje na mleko i orzechy. Wiec juz cos bylo, wyeliminowalem te pokarmy ale dalej nie bylo stuprocentowej poprawy, a pewnym momencie bylo fatalne pogorszenie. Prywatnie porobilem wiecej badan i wyszly lamblie oraz lekka anemia i praktycznie brak witaminy D. Z wynikami bylem u dwoch lekarzy, bralem Zentel i jeszcze jakis jednodniowy antybiotyk ale jestem sceptyczny co do skutecznosci jego dzialania. Przez chwile chyba byla poprawa ale mam wrazenie ze wszystko powrocilo. Miesiac temu mialem robiona gastroskopie i kolonoskopie, wszystko w normie, jestem zdrowy...Ciesze sie ze podzieliłes sie z innymi swoimi wynikami bo po raz pierwszy uslyszalem o czyms takim jak teżyczyka, musze to sprawdzic bo juz od jakiegos czasu mam wrazenie ze cierpie na chroniczne braki magnezu(pulsowanie miesni, powieki, tiki nerwowe, rozdraznienie) tylko nie wiem czy nie spowodowaly tego lamblie. Poza tym niedawno mialem problemu z ukladem moczowym, bylem u urologa i dostalem antybiotyk. Mam 32 lata i czuje sie jak wrak czlowieka...Polecam Ci tez poczytac o czyms takim jak nużeniec ludzki, jestem pewny ze to mialem ale nie robilem badan, czerwone oczy i lupiez moga byc tego oznaka. Przepraszam, troche sie rozpisalem;] ale tez chcialem podzielic sie swoimi uwagami, oraz jestem ciekaw jak wyglada teraz twoja sytuacja. Za pare dni ide po raz kolejny do gastrologa i chce sprobowac dluzszej kuracji na lamblie mimo ze w pozniejszym badaniu wynik byl ujemny, ale z tego co czytam to trafic na nie, nie jest latwo. Czytalem tez ze lamblie moga byc powiazane z innymi pasozytami ale badania nic nie wykazaly. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
gosc123456 Re: Brak diagnozy a fatalne samopoczucie 10.12.18, 19:34 Przeczytałem jeszcze raz cały wątek i zdecydowanie powinieneś zrobić badania na nietolerancję pokarmowe, ciężko samemu to zdiagnozować a problemy z tego powodu możemy mieć przez całe życie i o tym nie wiedziec , bo objawy nie muszą występować odrazu. W moim przypadku tak było, po wypiciu szklanki mleka nic się nie działo przez parę godzin lub nawet cały dzień, więc połączyć fakty nie znając tego problemu jest strasznie ciężko. Poza tym objawy są niemal identyczne jak z zakażeniem pasożytami - wzdecia,gazy, ogolne oslabienie, przelewanie w jelitach. Nie twierdzę że to jest rozwiązanie problemu bo w moim przypadku tak nie było. Po wykryciu nietolerancji drążyłem temat dalej, bo skądś się to musiało wziąć i wyszły lamblie... Ale nie wiem czy one to spowodowały, mogłem to mieć od dziecka, bo jak czytałem twoje wcześniejsze posty to tak, jakbym widział siebie. Za dzieciaka żywiłem się tylko słodyczami, zero warzyw, mięso jadłem jak za kare. W przypadku nietolerancji mleka jest taki problem że spożywamy go codziennie, nie będąc tego świadomy bo ono znajduje się wszędzie. Przez długi czas trzymałem dietę, w wziazku z tym musialem sprawdzac etykiety wszystkiego co kupowałem i byłem w szoku że znajduje się ono w produktach o których bym nigdy nie pomyślał. Nawet suplementy które pewnie kupujesz zawierają mleko, bo jest stosowany jako wypełniacz, dlatego musiałem szukać tabletek wege...które są oczywiscie droższe :) Odpowiedz Link Zgłoś
gosc123456 Re: Brak diagnozy a fatalne samopoczucie 06.01.19, 17:35 Prawdopodobnie znam przyczynę twoich problemow.. jesteś jeszcze na forum ? Odpowiedz Link Zgłoś
lalaland432 Re: Brak diagnozy a fatalne samopoczucie 19.02.19, 20:14 Witam, od 10 lat leczę się na nerwice, depresje. Najgorsze jest zmeczenie, bóle głowy, zimne nogi i ręce, objawy emocjonalne, psychiczne. Tony leków i nic...zero. Nie chcę tak żyć. czuję, że albo mam jyż kolonię robali w sobie, albo metale ciężkie. Nie mam już sił... Odpowiedz Link Zgłoś
koziorozka tężyczka 20.02.19, 08:27 lalaland432 napisał(a): > mam jyż kolonię robali w sobie, albo metale ciężkie. Nie mam już sił... ----- Założyciel tego wątku k.turbanski w końcu został zdiagnozowany - tężyczka. Robale i metale ciężkie przez 10 lat nie zostały wykryte? Mało prawdopodobne... O nerwicy poczytaj u Tomakina, gość jest nieortodoksyjny, ale nie zaszkodzi zdrowiej.vegie.pl/viewforum.php?f=231&sid=5571976a83aa8b2a92126d2f6763275e Odpowiedz Link Zgłoś
korniz Re: Brak diagnozy a fatalne samopoczucie 25.02.19, 13:31 te leki nie lecza tyko wyciszają objawy to po pierwsze.Po drugie musisz zmobilizowaC i zaczac chodzic na jakis sport czyms sie zajac i zapomniec o tych objawach.Bo one siedza w naszych głowach.Zacznij sie uczyc,wiecej czytac,nie mysl o tym jak sie czujesz.Powiem ci ze tez sie fatalnie czuje tzn czuje sie jakbym chodzila po lodowisku,ciagle sie bala ze sie przewroce.Nie chodze po lekarzach staram sie o tym nie myslec i isc do przodu a to bardzo ciezkie.Dodam Ze wszelkie leki nie pomagaly,wiec po co sie truć. Odpowiedz Link Zgłoś
1nowy43 Re: Brak diagnozy a fatalne samopoczucie 18.02.22, 15:57 ten post sugeruje mi, ze twoje objawy sa dosyc zaawansowanym dowcipem, a nie prawdziwa choroba. Jesli jednak faktycznie masz problemy ze stawami, w takim malym wieku, to polaczenie objawow bolowych miesni - oraz zmiany fizyczne w chrzastkach stawow - sa rowniez jednym z objawow CFS, czyli zakazenia wirusowego. Enterowirusy sa wykrywane w stawach i uwaza sie ze moga byc przyczyna zniszczenia stawow. Odpowiedz Link Zgłoś
amedo Re: Brak diagnozy a fatalne samopoczucie 16.02.22, 11:43 Sprawdz czy nie masz czasem tężyczki, albo fibromialgii. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
1nowy43 Re: Brak diagnozy a fatalne samopoczucie 18.02.22, 15:53 Objawy podobne do CFS - Chronic Fatique Syndrom. To jest taka choroba, ktora jest obecnie utozsamiana z infekcja wirusowa. Oczywiscie nie ma to nic wspolnego z łupieżem ani świądem. Wirusy, ktore powoduja CFS - nazywaja sie enterowirusy. Jednym z nich jest EpsteinBarr wirus. On wlasnie powoduje jeden z objawow - tzn zawroty glowy. Te wirusy dostaja sie do organizmu poprzez uklad trawienny. Np. przez plywanie w otwartych zbiornikach wodnych. I potem po pewnym czasie wirus przedostaje sie do obszaru rdzenia nerwowego i infekuje mozg. Wtedy pojawiaja sie pozostale objawy. Poniewaz jednak nie ma mozliwosci stwierdzenia tego na pewno w warunkach internetowych, wiec powyzsze jest tylko spekulacja na podstawie twojej listy i traktuj to tylko informacyjnie. Jesli jednak chcesz wiedziec wiecej, to czytaj o CFS w jezyku angielskim. (I jest tutaj o tym osobne forum.) Odpowiedz Link Zgłoś