IP: *.mp.pi.se 24.04.02, 13:46
Afty zatruwaly mi zycie odkad pamietam. Dwa-trzy lata temu pewna znajoma,ktorej
rowniez dokuczaly afty, polecila mi masc Kenacort-T. Masc ta potrafi
zatrzymac "paczkujaca" afte jezeli zastosuje sie ja w miare szybko lub tez
skrocic caly przebieg choroby do dwu dni. Wszystkim wspolcierpiacym goraco
polecam te masc.
Obserwuj wątek
    • Gość: gosc Re: afty IP: 212.244.106.* 24.04.02, 14:15
      Ja z aftami walcze jak z katarem: leczona czy nie, trwa zawsze tak samo dlugo.
      Ale nastepnym razem sprobuje specyfiku, o ktorym piszesz. Moze pomoze?
    • Gość: Aśka co to są afty? IP: *.pai.net.pl 24.04.02, 22:00
      Czy moglibyście coś więcej o nich napisać?
      • piasia Re: co to są afty? 25.04.02, 06:17
        Aśka, ciesz się że nie wiesz ;)))
        To paskudnie bolące nadżerki na śluzówce jamy ustnej. Potrafią się zrobic na
        języku, pod językiem, na dziąśle.... wszędzie!
        Strasznie szczypią podczas jedzenia (potrawy kwaśne wykluczone), ciągle się je
        uraża np. skórką od chleba, jak ulokują się blisko warg lub na czubku języka,
        to masz kłopoty z mówieniem, brrr.

        DO GOŚCIA - leczona afta trwa duuuużo krócej i jest mniejsza, a więc mniej boli.
        Ja ratuję się naprzemiennie wodnym roztworem gencjany (tzw. fiolet) i
        propolisem na spirytusie. Przed jedzeniem "znieczulam" aftę amolem. Pomaga!!!

        Poruszałam ten temat kilkadziesiąt wątków temu - jest kilka porad od
        Forumowiczów. Jeszcze nie miałam okazji wypróbować ich w praktyce, na
        szczęście...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka