Dodaj do ulubionych

sanatorium_Ladek Zdroj

IP: *.ma.krakow.pl / *.ma.krakow.pl 26.11.04, 16:50
jade tam! co powinnam wiedziec? co tam mozna robic w dlugie zimowe wieczory?
macie jakies sanatoryjne doswiadczenia? podzielcie sie, prosze, bo dla mnie
to pierwszy raz.
Obserwuj wątek
    • Gość: ma Re: sanatorium_Ladek Zdroj IP: *.madian.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.04, 02:37
      ooooooooooooooooooooooooooooooooooooooo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: ma Re: sanatorium_Ladek Zdroj IP: *.madian.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.04, 02:37
      ooooooooooooooooooooooooooooooooooooooo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • jantoni.jajcorz Re: sanatorium_Ladek Zdroj 28.11.04, 09:56
      Gość portalu: Ma_ napisał(a):
      .... co tam mozna robic w dlugie zimowe wieczory?

      Standardowym zajęciem są tańce i seks pozamałżeński. Oddaje się temu 99,9%
      kuracjuszy/szek:)) Panów jest zwykle mniej, więc która pierwsza ta lepsza:)))
      UWAGA - nie wolno: podawać adresu, numeru telefonu i ... przyznawać się mężowi
      (nawet w chwili wściekłości).
      • Gość: Ma_ Re: sanatorium_Ladek Zdroj IP: *.ma.krakow.pl / *.ma.krakow.pl 28.11.04, 10:21
        to z autopsji oczywiscie ?
        • jantoni.jajcorz Re: sanatorium_Ladek Zdroj 29.11.04, 15:01
          Gość portalu: Ma_ napisał(a):
          > to z autopsji oczywiscie ?

          Oczywiście! Nigdy nie podaję niepewnych rad:)))
      • Gość: Andrzej Re: Drobna poprawka IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.11.04, 10:35
        oddaje się temu zajęciu 99,9% psów spuszczonych z łańcucha. Tylko nie każdy
        kuracjusz jest psem spuszczonym z łańcucha.
    • Gość: Andrzej Re: sanatorium_Ladek Zdroj IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.11.04, 10:30
      Nie byłem w Lądku ale byłem w sanatorium w innej miejscowości (Busko Zdrój).
      Stąd moja opinia może niezbyt pasować ale przypuszczam, że jest podobnie.
      Od poniedziałku do soboty masz zabiegi od 7 do 20 ( w soboty kończą o 13.
      Jeśli będzie to możliwe postaraj się ustalić zabiegi tak, abyś je miał(a) od
      rana do południa wówczas zostaje więcej czasu i nie jest on tak poszatkowany
      oczekiwaniem na zabiegi. Myślę, że i w Lądku jest jakieś biuro turystyczne
      które organizuje wycieczki dla kuracjuszy szczególnie w soboty i niedziele.
      Napewno jest co zwiedzać w okolicy, a Praga też nie jest w zbyt dużej
      odległości.
      Przypuszczam, że w pokoju będziesz miał(a) radio i TV (często wymaga dodatkowej
      opłaty) a na terenie sanotorium lub w pobliżu są kawiarnie w których
      organizowane są wieczorki taneczne. Jeżeli możesz i masz ochotę brać w nich
      udział to jest zawsze okazja do nawiązania nowych znajomości (bez podtekstu),
      natomiast jeśli nie będziesz miał(a) ochoty się bawić to warto chociażby
      poobserwować zachowanie niektórych osób ( psy spuszczone z łańcucha). To też
      jest zabawne.
      Napewno warto wziąć książki ale i na terenie sanatorium pewnie jest jakaś
      biblioteka. Twoje samopoczucie będzie zależało również od współlokatora
      (współlokatorów) w pokoju.
      Nie daj się naciągnąć na kupno różnych cudownych leków, materacy, kołder itp.
      itd. Będziesz stale zapraszany(a) na różne pokazy wspaniałych rzeczy, których
      będziesz miał(a) jedyną niepowtarzalną okazję kupienia (nawet 10 razy
      drożej !!!)
      Codzić na takie pokazy warto bo zawsze coś ciekawego się dowiesz ale nigdy nie
      kupuj. Jako przykład mogę podać, że firma oferowała kołdrę wełnianą z poduszką
      za ok. 2000 zł ( kupno na pokazie to 1600 a kilka wybranych w losowaniu osób (
      to też chwyt reklamowy) za 1200 zł. Identyczną kołdrę z poduszką kupiłem w W-
      wie w supermarkecie (tej samej firmy) za ok 150 zł. Dokładnej ceny nie pamiętam.
      Identycznie było z materacami wibracyjnymi. Pokazy były prawie codziennie przez
      3 tygodnie. Co mogę jeszcze doradzić - żadnych strojów, garniturów itp. Nawet
      jeśli bierzesz pod uwagę wieczorki taneczne. Styl sportowy. Napewno przydadzą
      się dresy, adidasy ( jeśli są dobre to można w nich chodzić również w czasie
      mrozów po śniegu), szlafrok. Ręczniki dostawałem ale nie wiem czy wszędzie tak
      jest. W pokoju był czajnik elektryczny i szklanki. Jeśli masz możliwość
      odszukania telefonu do sanatorium to zadzwoń i dowiedz się jakie jest
      wyposażenie pokoju aby niepotrzebnie zbyt dużo rzeczy nie dźwigać.
      Pierwszego dnia lekarz po zapoznaniu się z przebiegiem twojej choroby wuznaczy
      zabiegi jakie powinieneś(aś) brać. Możesz poprosić o zabiegi dodatkowe (są
      wykonywane odpłatnie ale nie są to duże koszty i może warto brać.
      Jeśli sanatorium do którego jedziesz ma stronę internetową to postaraj się na
      nią wejść i popatrzeć jakie zabiegi oferują.
      Wyżywienie w sanatorium jest skromne ale dobre i wystarczające. Nie ma sensu
      zabierać czegokolwiek do jedzenia poza sokami i owocami.
      Miłego pobytu
      • Gość: Ma_ Re: sanatorium_Ladek Zdroj IP: *.ma.krakow.pl / *.ma.krakow.pl 28.11.04, 10:44
        Dzieki wielkie, bardzo mi pomogles.
        Na stronie bylam, natychmiast jak sie dowiedzialam gdzie mam jechac, niewiele
        tego bylo stad moja prosba o informacje. Nie pomyslalam o telefonie. Skorzystam
        z dobrej rady, pozdrawiam.
        • Gość: Paola Re: sanatorium_Ladek Zdroj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.04, 11:54
          Byla 2 m-ce temu, w takim pooperacyjnym . Bylam tam najmlodsza bo mam 37 lat.
          To co piszą o seksie itp to prawda.Tyle sie krytykuje mlodzież a osoby starsze
          sa jeszcze gorsze.
          Ale ogolnie nie jest źle. Obserwuj ,ja tak robilam, i baw sie dobrze.
          Codziennie sa wieczorki taneczne, ale w pokoju trzeba byc o 22.00. Po obiedzie
          sa tzw. Fajfy (też tańce). Czasami chodzilam na wieczorki ..bawic to sie nie
          pobawilam, chociaz czasami trafil sie fajny starszy pan z ktorym fantastycznie
          zatańczylo sie walca (mlodzi tak niepotrafia :) ). A poza tym To alkochol i
          sex i szukanie od pierwszego dnia faceta, bo faktycznie pań jest mniej :)
          Każdy szuka z wielka desperacją pary.Fajnie sie obserwuje :)
          ja bylam jedyna nie szukajaca tego typu wrażeń ;) Ale wrócilam zadowolonabo:
          mialam fajne zabiegi, odpoczełam, duzo pospacerowałam (bylam nad morzem),
          psychicznie też lepiej no i czuje sie też dobrze.
          Acha duzo zależy od tego z kim bedziesz w pokoju..Biblioteka byla taka na 20
          książęk (Harlekiny) a ręczniki wielkości ścierki kuchennej, czjnik,szklanki ,
          łyżeczki byly, TV odplatnie, radio za darmo:)
          Odpoczywaj
          • Gość: maria Re: sanatorium_Ladek Zdroj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.04, 13:09
            kurcze co Wy z tym seksem??
            kazdy robi to co chce, ja jeżdze do sanatorium od kilku lat, i wiecie co nic
            mnie nie obchodzi co robią inni. tez chodze na wieczorki i czasem tak sie
            wytańczę, ze hoho....;-) Popatrze poobserwuje i jak jest z kim to sie pośmieje,
            duzo fajnych ludzi spotkałam.
            Najważniejsza jest baza zabiegowa i na to sie nastaw i wykorzystaj na maxa.
            efektywnego i miłego pobytu zycze.
            ps. ja zawsze biore jedynkę (jak sie da....:)i naprawde jest OK:)

            • Gość: paola Re: sanatorium_Ladek Zdroj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.04, 16:49
              Bo z tym seksem to prawda..też kiedys myslałam że wyolbrzymione...I popieram
              nastawic sie na zabiegi,odpoczynek i dobrą zabawę..Ja nikogo nie oceniam..każdy
              odpowiada za siebie i każdy robi co chce..Stwierdzam tylko fakty..:)
              • Gość: Ma_ Re: sanatorium_Ladek Zdroj IP: *.ma.krakow.pl / *.ma.krakow.pl 29.11.04, 09:26
                Nastawiam sie oczywiscie na rehabilitacje i wypoczynek. Byloby super, gdyby byl
                basen, czy sala gimnastyczna do woli, bez ograniczen. Mam zakontraktowane 3
                (slowie: TRZY!) zabiegi dziennie, pewnie jakies zajecia grupowe - reszte moge
                wykupic, z czego pewnie skorzystam. Uwielbiam tanczyc, wiec pewnie tez
                skorzystam. Szkoda ze dzien krotki - odpadaja popoludniowe wloczegi. Ale moze
                np. koniki - jakies Osrodki Jezdzieckie znalazlam w okolicy. Dzieki za
                wszystkie rady i pomysly, wyjezdzam za pare dni, jak wroce, podziele sie
                wrazeniami.
                • Gość: eska20 Re: sanatorium_Ladek Zdroj IP: *.com / 80.249.0.* 29.11.04, 09:56
                  Maria ma rację. Byłam: w Lądku 2 lata temu.Wypoczęłam, wytańczyłam się,
                  naśmiałam się, schudłam i wypiękniałam. I ŻADNEGO sexu. Opowieści o rozwiązłym
                  życiu kuracjuszy to mocna przesada. Mieszkałam w Urszuli. Warunki raczej
                  kiepskie, na posiłki trzeba chodzić do innego sanatorium. Ale pani ordynator
                  przepisała mi świetne zabiegi: głównie wodne( kąpiele, masaże wodne, perełki.
                  bicze wodne,basen w Wojciechu).Wróciłam jak nowo narodzona. A rozrywka:
                  chodziliśmy na tańce do Piekiełka i do lokalu nad nim ( nie pamiętam nazwy) i
                  jeszcze do Patrii. Potańcówki codziennie. Spacery po okolicy.Mnóstwo wycieczek
                  ( również do Pragi, do Wiednia). Tam nie można się nudzić, tylko trzeba
                  skrzyknąć grupę fajnych ludzi. Lądek jest piękny. Ach jak zazdroszczę naszej
                  forumkowiczce! Pozdrawiam.
          • Gość: kika DO PAOLI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.04, 09:36
            Piszesz, że byłąś w sanatorium po operacji. Czy mogłabyś napisać coś więcej o
            tym. Ja też jestem po operacji- sprawy kobiece i nie wiem czy mogę korzystać z
            sanatorium.
            Pozdrawiam.
            • Gość: Paola Re: DO PAOLI IP: 213.76.130.* 29.11.04, 10:49
              Porozmawiaj z Twoim lekarzem prowadzącym, moj mi doradził i wypisał
              skierowanie . Na takie sanatorium pooperacyjne czeka sie chyba do pół roku czy
              nawet krócej. Jedź odpoczniesz i szybciej dojdziesz do siebie.....Ja bylam po
              operacji tarczycy..
              • pia.ed CIECHOCINEK 29.11.04, 15:11
              • pia.ed Ciechocinek 29.11.04, 15:37
                Wrocilam stamtad 3 dni temu, bylam 22 dni (prywatnie).

                U mnie bylo wszystko na miejscu, przez pierwsze 2 tygodnie ledwo wytykalalm
                glowe z sanatorium! Bylam zmeczona po zabiegach.
                Rada aby zabiegi skomasowac do poludnia nie jest dobra ze wzgledow
                zdrowotnych,bo po wielu zabiegach rekomenduje sie , aby wypoczywac
                1-2 godziny.
                Ja pojechalam do sanatorium wylacznie na leczenie, nic innego mnie
                nie interesowalo, ale mozliwosci do rozrywki bylo pelno
                w moim sanatorium.
                Mozna bylo tez chodzic na platne wystepy czy odczyty do sasiednich duzych
                sanatoriow.
                Bardzo duzo wypoczywalam w pokoju, wyspalam sie za wszystkie czasy,
                czytalam czasopisma i patrzylam na telewizje.
                Mieszkalam sama w jedynce, z telewizorem, lodowka i czajnikiem.
                Jedzenie bylo bardzo obfite! Nawet dieta 1 000 kcal byla nie do przejedzenia,
                i np serki w malych opakowaniach przechowywalam w lodowce i wzielam do domu
                dla syna, ktory sie bardzo z tego ucieszyl, bo niektorych nie mozna bylo
                dostac w sklepach.

                Tak wiec wrocilam z sanatorium wypoczeta, z przemysleniami jak zmienic moje
                zycie, a takze z planami na nastepny pobyt, byc moze nawet w tym samym
                sanatorium, bo czulam sie tam wspaniale.

                Sa wiec sanatoria i sanatoria...

                Koniecznie trzeba wziac dresy do gimnastyki, przydadza sie do chodzenia na
                zabiegi. Chodzenie w szlafrokach, nawet najladniejszych, jakos
                nie podobalo mi sie.
                Mialam w sanatorium basen solankowy, wiec czapka do plywania i klapki do
                wchodzenia na basen byly obowiazkowe.
                Na silowni wymagali dresow, ale ja nie mialam i cwiczylam w spodniach
                piratkach.
                Reczniki ZAWSZE sie przydadza.
                Mialam dwa reczniki w pokoju (kapielowy i duzy), "sluzbowe", i moglam je
                zmieniac dwa razy w tygodniu, ale jakos nie moglam sobie wyobrazic, zeby
                uzywac tego samego recznika do borowiny i basenu solankowego, a potem uzywac
                go w pokoju!
                • Gość: maria Re: Ciechocinek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.04, 17:32
                  mam pytanie do Ciebie, czy mogłabys podać mi cenę za dobe i ile zabiegów jest w
                  tej cenie? Ja dotychczas jeżdziłam do Ustronia (bardzo sobie chwalę baze
                  zabiegową jak i pokoje) ale pomyślałam,ze może czas na zmiany;-)
                  Dla porównania cena pokoju w Ustroniu ok. 100zł w tym dwa zabiegi (teoria,
                  zawsze dostawałam więcej).
                  Pozdrawiam,
                  maria
                  • pia.ed Re: Ciechocinek 30.11.04, 09:16
                    W Domu Zdrojowym pacjenci prywatni i na skierowania mieli IDENTYCZNE jedzenie.
                    Wiem to od osoby ktora byla pare dni prywatnie zanim przeszla do stolowke dla
                    tych ze skierowaniami. Zreszta jadlopis byl identyczny, z wyszczegolniona
                    iloscia gramow przypadajacych na kuracjusza.
                    Roznica polegala na tym, ze u nas dostawalo sie pieknie podane na talerzach,
                    polmiskach i polmiseczkach, z szybka obsluga kelnerek, a w duzej jadalni
                    wiadomo, tak jak w jadalni...
                    Pan z ktorym siedzialam pare dni przy stoliku, doplacil sobie do wyzszego
                    standartu, tzn mial jedynke, telewizor, lodowke i czajnik. Mieszkal jednak
                    na jeszcze nie remontowanym pietrze. Placil jako prywatny 131 zl, tym mial
                    5 DOBRYCH, drogich zabiegow.
                    Ja placilam 145 zl, jedyna mozliwosc jaka mi zaproponowano kiedy zamawialam.
                    Pokoj byl remontowany we wrzesniu.
                    Faktycznie to zadowolilabym sie 3-ma zabiegami, ale chyba takiej mozliwosci
                    nie bylo.
                    Dom Zdrojowy jest jednym z najdrozszych sanatoriow.
                    W Szpitalu Kolejowym byloby taniej, juz nie mowiac o sanatorium ZNP
                    czy Chemiku.
                    W ZNP mozna zamowic na sezon (lato) placac cene obowiazujaca w tej chwili!
                    Mam strony internetowe kilku sanatoriow, moge podac przy okazji.
                • Gość: Paola Re: Ciechocinek IP: 213.76.130.* 30.11.04, 07:38
                  prywatnie zawsze tak jest:) warunki i wyżywienie lepsze..ja bylam
                  normalnie:) ..stawki glodowe..mężczyźni gdyby nie dokupywali chyba by zgłodu
                  umarli, ja schudlam 5 kg..ale mi to pasuje:)
                  • Gość: Ma_ Re: Ciechocinek IP: *.ma.krakow.pl / *.ma.krakow.pl 30.11.04, 08:51
                    tez mam nadzieje ze zrzuce pare kilogramow, bo rzucilam palenie i przytylam 10!
                    nie pale juz 10 miesiecy.
                    • Gość: maria Re: Ciechocinek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.04, 08:59
                      nie jest prawdą, że wyzywienie jest inne dla pełnopłatnych a inne dla osób z
                      NFZ, przynajmniej w Ustoniu. Sa te same stoły i nie ma żadnego podziału.
                      Proponuje abyś poprosiła o diete niskokaloryczną (1000-1200)+ zabiegi, tańce
                      (obowiazkowo) i efekt murowany. U mnie to działa;-)
                      baw sie dobrze:-)
                      maria
                      • Gość: Paola Re: Ciechocinek IP: 213.76.130.* 30.11.04, 09:37
                        Marysiu..prawdą jest i wiem co piszę bo nie wymyslam..gdybym jeszcze wzieła tą
                        tietę niskokaloryczną to zupełne dno..:) Ja bym tego nie radziła Ma schudnie i
                        na normalnej diecie..
                        U nas byly niestety osobne stoły i różnica była skandaliczna!
                        Ma nie przejmuj się jedź i odpoczywaj i baw się dobrze!!!!!! :))
                        • Gość: maria Re: Ciechocinek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.04, 09:42
                          czyli mozemy sie zgodzic z któraś z przedmówczyń : są sanatoria i sanatoria;-)
                          i dalej: sa ludzie i ludziska...;-)
                          pa maria
                          • pia.ed KOLOBRZEG wspomnienia... 01.12.04, 03:02
                            Rzeczywiscie sa sanatoria i sanatoria!
                            W Kolobrzegu rozmawialam z paniami ze skierowaniem, ktore mieszkaly
                            w czteroosobowym pokoju bez lazienki i ubikacji, dostaly podarte reczniki
                            i posciel. Przypuszczam, ze jedzenie musialo byc w tym samym stylu.

                            Sama sie o tym przekonalam, kiedy zamowilam miejsce w "Kombatancie",
                            duzym sanatorium z dobra opinia.
                            Przyjechalam w wyznaczonym dniu i okazalo sie, ze na skutek jakies pomylki
                            moj pokoj na pierwszym pietrze (wyrementowanym i nowoczesnym) zostal oddany
                            innej osobie!
                            Dali mi pokoj gdzies wysoko, to byla rudera z brudnymi scianami, niedoprana
                            posciela i slabym oswietleniem. Zaprotestowalam, dostalam inny pokoj niewiele
                            lepszy.
                            Powiedzialam w recepcji, ze place tylko za jedna noc i wyprowadzam sie.
                            Znalazlam miejsce w prywatnym pensjonacie dla gosci zagranicznych, ze
                            swietnymi warunkami, jedzeniem jak w restauracji kategorii I, w cenie
                            NIZSZEJ niz w panstwowym Kombatancie!
                            Oczywiscie byla tam niemal pelna baza zabiegowa.
    • Gość: Jotka Re: sanatorium_Ladek Zdroj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.04, 17:11
      Byłam w Lądku Zdroju na przełomie lutego i marca.Mieszkałam
      w "Jubilacie".Pobyt finansował NFZ.Miałam skierowanie poszpitalne /schorzenia
      kręgosłupa/ Miejscowość urocza.Jeżeli będziesz miała ochotę jest gdzie
      potańczyć, pójść na kawę, kino maleńkie i skromniutkie ale film można obejrzeć,
      były propozycje wycieczek /np.Praga/, prelekcje, odczyty, kiermasze.Jest bardzo
      dużo prywatnych busów,dowożących do granicy z Czecchami.Prawdopodobnie 3x
      będziesz miała spotkanie z lekarzem.Przez całą dobę do dyspozycji jest gabinet
      lekarski.W ramach ubezpieczenia są 3 zabiegi dziennie, przy pierwszym badaniu
      możesz poprosić lekarza o dodatkowe płatne.Ja np. zrobiłam sobie profesjonalne
      badanie w kierunku osteoporozy /60zł/.Zabiegi wykonywane są profesjonalnie,
      przez miłe panie.Jeżeli chodzi o warunki mieszkaniowe mogą być różne.W
      Jubilacie pokoje były 2 osobowe.Czajnik, szklanki, rodio są.Telewizor można
      wypożyczyć w recepcji na parterze.Na każym piętrze są też sale telewizyjna a na
      parterze za recepcją jest mały kiosk-bar też z telewizorem i prasą.Jedzenie nie
      bło rewelacyjne ale wystarczające.Osoby pełnopłatne miały nieco inne posiłki
      np.zamiast jabłka pomarańczę.Właściwie różniły się te posiłki
      drobiazgami.Ponieważ zabiegi są w różnych obiektach potrzebne są ciepłe,
      wygodne buty, ciepła odzież - kurtka+spodnie, kostium kąpielowy, czepek, plapki
      kąpielowe,Ręczniki są w pokojach, ale weż 1 większy na zabiegi /masaż podwodny,
      ćwiczenia w basenie/.Jeżeli jedziesz pociągiem koniecznie wysiądz na dworcu
      Kłodzko-Miasto a nie Kłodzko-główne.Dalej do Lądka najlepiej umówić się z
      innymi kuracjuszami i dojechać taksówką /12-14km/.Wykorzystanie wolnego czasu
      zależy tylko od Twojego temperamentu.Z tego co widziałam niestety dorośli
      ludzie w takich miejscach głupieją /mężczyżni i kobiety tak samo/.Tracą zasady
      zapominają o domach, rodzinach.Jest alkohol, romanse, prymitywny seks.Ale to
      już zależy od poziomu ludzi.Powodzenia.Da się dobrze wypocząć.
    • Gość: Jotka Re: sanatorium_Ladek Zdroj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.04, 17:14
      Jeszcze jedno zapomniałam.Jeżeli masz pytania zadzwoń wcześniej na recepcję,
      masz napewno tel. na skierowaniu.Wejdż tez na stronę internetową uzdrowiska
      Lądek Zdrój.Zobaczysz tam wszystkie obiekty, zapoznasz się też z zabiegami.
      • Gość: Ma_ Re: sanatorium_Ladek Zdroj IP: *.ma.krakow.pl / *.ma.krakow.pl 01.12.04, 10:05
        Dzwonilam, ogladalam, ale i tak najcenniejsze sa informacje od kogos, kto na
        wlasnej skorze przerobil warunki pobytu - Ladkowe. Dzieki raz jeszcze.
        Wyjezdzam w piatek.
        • Gość: karol Re: sanatorium_Ladek Zdroj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.04, 16:46
          Lądek to piękna miejscowość choć zaniedbana.Nie znam osobiście tak rozległego
          uzdrowiska z wypadami w pobliskie okolice do zwiedzania.Jeśli będziesz coś
          podjadać to w barze u Jansa na ulicy Cienistej obok muszli koncertowej.Smacznie.
          Tańce obowiązkowo,sex okazjonalnie-niekoniecznie.
    • zibi2612 Re: sanatorium_Ladek Zdroj 20.03.16, 14:00
      A co to jest "prymitywny sex" ?
      • glupiaidiotka Re: sanatorium_Ladek Zdroj 06.01.19, 08:10
        Kilka tygodni temu wróciłam z Lądka Zdroju ( 23 Wojskowy ) Bardzo profesjonalna kadra fajne zabiegi problem ze stawami prawie ustąpił. Niby super jednak mój pobyt w tym ośrodku wywrócił moje życie prywatne do góry nogami. Na tzw. wieczorku zapoznawczym poznałam bardzo fajnych znajomych w tym również Roberta, który wpadł mi w oko. Mąż w domu 300km od sanatorium, atmosfera luźna, wspólne wyjścia najpierw na fajkę, potem alkohol aż chce się sexu. Nie trwało to dlugo i wpadliśmy sobie w ramiona. Sex był najpierw taki sobie, później coraz lepiej. Jednak nie zdawałam sobie sprawy że Robert nagrywa swoje "wyczyny" ze mną i wysyła swoim kolegom, którzy zamieścili te filmiki w sieci lub Robert zrobił to sam już nie chce mi się nad tym myśleć. To jednak nie koniec mojej głupoty. Przez Roberta zostałam zarażona chlamydią, rzeżączką, grzybicą pochwy i jamy ustnej. Gdy mąż po mnie przyjechał do Lądka już widziałam że dziwnie się zachowuje był małomówny. W domu zaczęło się piekło. Mąż powiedział, że ma coś dla mnie ciekawego. Najpierw pokazał mi fotkę jak stoję z Robertem palę papierosa, odpowiedziałam że to tylko kolega z sanatorium, potem druga fotka jak spacerujemy, potem kolejna jak siedzimy w Piekiełku przy drinku, Potem kolejne ze spacerów. Odpowiedziałam że to też nic takiego. na koniec zobaczyłam jeden z filmików Roberta. To był koniec naszego udanego 15 letniego małżeństwa. Nie wiedziałam, że mam takie "wspaniałe" koleżanki w sanatorium, które robią mi fotki i zamieszczają na faceeboku. Połowa kobiet romansowała ale chyba tylko mi przytrafiał się taka wpadka. Rozpad małżeństwa i choroby weneryczne o których wcześniej nawet nie myślałam. Wszystko było piękne tylko do czasu. Tylko mąż może się cieszyć, że go nie zaraziłam. Ostrzegam wszystkich przed przygodnym seksem w sanatorium i wścibskimi zazdrosnymi ludźmi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka