NIE ROZUMIEM...

IP: *.crowley.pl 06.12.04, 16:10
...o co chodzi w sprawie tych leków z Francji.
Takie rzeczy załatwiają chyba odpowiednie instytucje, fundacje itp. Poza tym
jak miałoby się to odbywać praktycznie ?
Przecież na wiele leków potrzebna jest recepta.
Coś mi tu nie pasuje...
Jeśli ktokolwiek poczuł się urażony, bardzo przepraszam !
Pozdrawiam !
    • Gość: ONA Re: NIE ROZUMIEM... IP: *.crowley.pl 06.12.04, 16:15
      oczywiście rzecz dotyczy wątku cassandry o pomocy chorym rodakom.
      Pozdr.
    • Gość: Doki Re: NIE ROZUMIEM... IP: *.218-200-80.adsl.skynet.be 06.12.04, 18:05
      Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniadze. Umieszczenie takiego
      wezwania w internecie wygeneruje mase maili z prosbami o leki. A z tych maili
      mozna zlozyc juz jakies tam badanie rynku- czego ludzie potrzebuja. Czy wnioski
      z takiego badania beda miarodajne to juz zupelnie inna sprawa.
      Ze nikt zadnych darmowych lekow nie dostanie jest dla mnie jasne. A chocby
      nawet, to szacuje sie, ze polowa lekow rozprowadzanych "przez internet" to
      falszywki.

      Bylbym sceptyczny.
      • Gość: ONA Re: NIE ROZUMIEM... IP: *.crowley.pl 06.12.04, 20:17
        Ja rówmież jestem podobnego zdania, jednak w zasadniczym wątku zrobił się taki
        galimatias, że już trudno się połapać. A pewne sprawy trzeba konkretnie
        skomentować.
        Dzięki i pozdrawiam !
        • Gość: Halina Juz tlumacze!. IP: *.ip-pluggen.com 07.12.04, 01:40
          Galimatias powstal stad, ze cassandra oskarzyla Marie, ze na adres cassandry
          podeslala wirusa!
          Oskarzenie bylo bezpodstawne, bo wirusa mozna zlapac na 100 roznych sposobow,
          poza tym wg "expertow" cassandry Maria miala byc z Sopotu, a rzeczywistosci
          byla z Zielonej Gory, co mozna bylo wyczytac z jej IP.

          O lekarstwach nic nie zostalo napisane, natomiast rozpetala sie burza na temat
          wirusa!
Pełna wersja