Dodaj do ulubionych

nadżerka-krioterapia

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.12.04, 14:54
Miałam nadżerkę już od roku ale kolejni lekarze powtarzali, że najpierw mam
urodzić dzieci a dopiero potem trzeba będzie się nią zająć. Przy ostatnim
badaniu cytologicznym stwierdzono, że nadżerka się powiększyła i krwawi.
Lekarz przepisał Macmiror (mam nadzieje, ze nie przekręciłam nazwy), w tej
chwili kończe już opakowanie. Zalecił też zamrożenie nadżerki. I tu się
pojawiają moje wątpliwości. W przyszłym roku planujemy dziecko. Wg tego co
sie dowiedziałam, po porodzie nadżerka się zazwyczaj odnawia. Moje pytanie-
zamrażać czy nie? Decyzję muszę podjąć do przyszłego tygodnia. Bardzo proszę
o odpowiedzi osóby, które miały podobny problem.
Obserwuj wątek
    • Gość: hania Re: nadżerka-krioterapia IP: *.arcor-ip.net 10.12.04, 15:31
      Mialam nadzerke, ale po porodzie sama zniknela i niepojawila sie do tej pory.
      • Gość: moorva Re: nadżerka-krioterapia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.04, 15:43
        Po porodzie miałam nadżerkę, ale zamrożono mi ją ciekłym azotem i do tej pory
        (7 lat już minęło)nie mam z nią problemów. Co do Twojego pytania - zamrażaj,
        ale po porodzie może się ona odnowić.
    • Gość: Magi Re: nadżerka-krioterapia IP: 195.205.223.* 10.12.04, 15:37
      Ja miałam nadżerkę dość dużą i zdecydowałam się usunąć po licznych próbach
      wyleczenia różnymi tabletkami i maść o której wspominasz też stosowałam.
      Niestety nic nie pomagało tylko było gorzej.Też nie rodziłam jeszcze. A podobno
      po porodzie to wraca i wcalenie jest prawdą że się wszystko "wytrze".
      Jest jeszcze taki preparat Solkogyn - (pewnie przekręciłam ale tak się
      wymawia), to podobno jest dobre ale do niezbyt dużych nadżerek. To jest płyn
      który aplikuje ginekolog nawet do kilku razy. Spytaj o to.
    • Gość: zapomniałam hasło Re: nadżerka-krioterapia IP: *.siec.sandomierz.gdc.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.04, 22:09
      W moim przypadku KRIOTERAPIA była skuteczna. Sam zabieg trwał krótko i jest
      skuteczny; niedługo minie 6 lat odkąd mam spokój.
      Wcześniej nadżerkę miałam leczoną: 5 x elektrokoagulacją; przez 7 miesięcy
      SOLCOGYnem i także (ok. 15 miesięcy) jakimiś zasypkami. To jest obraz moich
      zmagań w okresie 19 lat bezskutecznego leczenia. Nie byłam przekonana co do
      skuteczności krioterapii, nie miałam żadnej znajomej, od której dowiedziałabym
      się o efektach tego leczenia.
      Wydedukowałam: jeżeli stoswany podczas elektrokoagulacji prąd elektryczny o
      wysokich częstotliwościach nie jest skuteczny (w moim przypadku), również
      zasypki czy Solcogyn, a do wyboru mam w danej chwili tylko krioterapię,
      zastosowałam.
      Tyle ode mnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka