Dodaj do ulubionych

Piękne chwile .

01.03.20, 17:39
są jak motyle. Ale mogą być z nami,między nami jeszcze...
Nie wiem ile
czasu.
***
Depra ogólna,mówicie,żeby w grupie,chyba wszędzie by mnie wywalili, ale dostałam depry, pisałam juz zresztą dlaczego.Nie instrumentalnej,za tą gitarra muzyk i tak odda życie. Już obojętne,za który instrument, w ogóle,jak tak myślę dokładnie, to jeden za długo leżał, suchy jak pień tropikalny, popis więc gościa, nic nie słyszy,progi przecięte, inna ma je wyżej, więc miauczę,że każda może graćw rękach mistrza,ale do kamertonu nie stroi , więc przy tych gitarach elektroniks jedna ma "już" cudny,słyszalny dźwięk.Inna sprawa,,że tu nie mam żadnych zludzeń,chyba że zakup, ale kasy jeszcze brak, kompu kompu mam, nowy i nie wolno dyskutować..I co będę z tym robić.Inna sprawa komputer syntezujący i miksujący dźwięk.Ten możesz dowolnie dziś- programować
Poki co całkiem inna zagadka, prowokuję zm oich street - czasów, nie chcecie wirusówi bakterii,zdradzam co było motorem zagadki - fantasy , ale coś mi i opowiadanie "nie idzie".Nie wiem dlaczego,utknęłam przy opisie dżumy, ale był tak wierny, że dałam spokój, bo nie mogłam się uspokoić,przeżyłam to, na pewniaka. wszystko się po prostu ...zmieniło.
Odnośnikiem zatem - "koronawirus" , osobą - Nostradamus, genialny astrolog i lekarz,jego biogram ,ale i dżuma i epidemia w16 w. , gdzie moje poprzednie wcielenia ukazują nie tylko materialną treść naszego " poprzedniego życia", tu ściśle zależnego od genotypu - i odkryć,które tak naprawdę,dziś daję innym. Wymyśliłam szereg rzeczy "dla ochrony"naszych treści - do prostych,lecz nie przeznaczonych dla tabloidów. I również kosmicznie jakoś"aktywnych.
Różni ludzie angażują się bowiem,jak w jakims strumieniu,czakramie,do bycia"na miejscu"wydarzeń,tylko podległych parapsychologii,wymiana z innymi , cziau czeski, z rodziną, czy metro station z koleżanką,czy aktor z rządem... są PRAWDZIWI.Nic więc dziwnego, że zwierzaki też niby trudne,a reinkarnacja moja takoś jakoś nie wzięła.Poszło o to,że pewnego dnia z -20 st. C poszliśmy z niezbyt długimi rękawkami do sklepu, z moim psem wilkiem. Po drodze przypomniałam sobie,że w okresie epidemii w16 w czy krioterapii teraz wykorzystuje się podobne treści, również nasz pra pra był takim "morsem". Zabić zarazka, zwłaszcza obecnego w środowisku - MUSI pasteryzacja, niekoniecznie się hibernują,k taki Pandorawirus np., ale w tundrze jest - 40 a jednak ludzie przeżywają.Tylko nieczułe, nie uzależnione od wody i temperatury mikroorganizmy,sązdolne do przetrwaniaw taich warunkach.
Opowiadanie też ma zatem pomysł, z dialogami ,ale że to niekoniecznie jego czas,zwłaszcza, że
mnie mój kolega piszący opuścil.niekoniecznie na wsi,ale dostał w łeb i zapłakany schronił się przed wojną euro o prawa autorskie - puszczam "łyso", bo znamy Pasteura prawie wszyscy. ;D
".
--
To nie karty są nietrafne, ważne że by były trafne kary..

Kości zostały rzucone.Tylko interpretator do kitu smile stare przysłowie Starożytnych Rzymian
www.oczary.wordpress.com
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka