Dodaj do ulubionych

Uspokajacz silniejszy od melisy

IP: *.chello.pl 21.02.05, 15:53
Nie jestem specjalnie nerwowa ani zestresowana (zdazylam sie juz przyzwyczaic do swinst jakie urzadza mi zycie). Mimo to nie potrafie zapanowac nad pewnymi odruchami typu chrzakanie, pociaganie nosem... Melisa na noc to troche malo by mi pomoc ;) Jaki srodek sposrod tych dostepnych bez recepty moglby mi pomoc bez jednoczesnego oglupiania? Do glowy przychodzi mi tylko i wylacznie Persen, ale czy to dobry pomysl? Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • kantinka Re: Uspokajacz silniejszy od melisy 21.02.05, 16:29
      Ja już przetestowałam wszystkie leki uspokajające bez recepty. Działają
      podobnie, różnią się tylko ceną. Polecam Nerwomix 20tabl. 6 zł.
    • Gość: Majka Re: Uspokajacz silniejszy od melisy IP: *.wroclaw.mm.pl 21.02.05, 17:19
      Myślę, że jednak musisz sama trafić na uspokajacz najodpowiedniejszy dla
      swojego organizmu. Metodą prób oczywiście. Jak dla mnie najskuteczniejszy jest
      KALMS. Natomiast po Nervomiksie byłam kompletnie ogłupiona, ospała a moje
      ciśnienie i tętno spadały mocno.
      • Gość: anka Re: Uspokajacz silniejszy od melisy IP: 80.51.226.* 21.02.05, 17:35
        a ja polecam Valused. Lekki,tani i skuteczny ,uspokaja,wycisza ale nie ogłupia.
        Kalms niestety nie dzialal na mnie,troche na kieszeń tylko
        • Gość: zestresowana Re: Uspokajacz silniejszy od melisy IP: *.chello.pl 21.02.05, 19:00
          Dzieki wszystkim :) I prosze o jeszcze. Zwlaszcza takie, ktore nie obnizaja cisnienia, bo ta mam juz i tak zbyt niskie...
          • Gość: Barka Re: Uspokajacz silniejszy od melisy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.05, 19:07
            Z leków ziołowych polecam ci na noc Passispazminę - syrop, specyfik o działaniu
            uspokajająco-nasennym. Stosowanym w stanach napięcia i niepokoju, przy
            nadmiernej nerwowości oraz zaburzeniach snu, oraz dolegliwościach sercowych na
            tle nerwicowym.
            • Gość: zestresowana Re: Uspokajacz silniejszy od melisy IP: *.chello.pl 21.02.05, 19:11
              To chyba raczej nie dla mnie :) Bo wlasciwie tylko moj organizm daje znaki, ze jestem zestresowana w postaci wszelakiej masci tikow i odruchow, a wcale sie tak nie czuje... Spie spokojnie i nie jestem jednym wielkim chodzacym i kipiacym wulkanem :)
              • Gość: Barka Re: Uspokajacz silniejszy od melisy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.05, 19:35
                Mam taką myśl, że może problem leży w czym innym. To nie zmęczenie czy stres,
                ale choroba. Nie pamiętam jak sie to draństwo nazywa ale liczę, że internauci
                podpowiedzą. Jest to choróbsko polegające na niekontrolowanych, tikach,
                odruchach, natręctwach, wymuszających konkretne zachowania. Wręcz niemożliwych
                do kontrolowania przez chorego.
                • Gość: Barka Re: Uspokajacz silniejszy od melisy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.05, 19:46
                  Zajrzyj pod ten adres , dowiesz się tam więcej na temat tików i tzw.zespołu Touretta
                  www.aacap.org/pu blications/PolishFFF/33.htm
                  • Gość: zestresowana Re: Uspokajacz silniejszy od melisy IP: *.chello.pl 21.02.05, 19:55
                    Byc moze to to. Wprawdzie jestem juz za stara, ale jak to sie zaczelo bylam dzieckiem. Niemniej jednak nadal szukam czegos, co mi pomoze, a jednoczesnie nie zaszkodzi :)
                    • Gość: Domana Re: Uspokajacz silniejszy od melisy IP: *.tychy.net.pl / *.media-com.com.pl 23.02.05, 11:10
                      Może Cię to zaskoczy ale jeżeli to chodzi o chrzakanie czy pociąganie nosem, to
                      spróbuj po prostu żuć gumę. Wiem, że to nieeleganckie, ale bywa skuteczne,
                      przynajmniej w moim przypadku. Pozdrawiam.
                • Gość: zestresowana Re: Uspokajacz silniejszy od melisy IP: *.chello.pl 21.02.05, 19:52
                  Pasuje ;) Tylko, ze u mnie cos takiego trwa z przerwami od wieeelu lat (ponad polowe zycia) i jest skutkiem pewnego traumatycznego przezycia i jeszcze ciaglego stresu (a moze raczej "wku..") jaki towarzyszyl mi przez pare lat po tym i na szczescie jakis czas temu sie skonczyl. Generalnie samo przechodzilo pod wplywem silnej woli i nieprzejmowania sie tym, co mnie dreczy. Pomagalo - czasem na rok, czasem na 2 a czasem na pare miesiecy... Tylko, ze ja nie chce, zeby to wracalo. I przede wszytskim chce przestac, co mi sie nie udaje. To widac, czasem slysze dziwne komentarze. Jakos mnie to nie boli, ale wkurza mnie, ze cos potrafi byc silniejsze ode mnie i nie potrafie nad tym zapanowac. Ogolnie wszytsko ze mna OK, duzo lepiej, niz to wyglada ;) Nie czuje potrzeby lykania nawet slabych psychotropow. Potrzebuje tylko malego wspomagania :)
                  • Gość: Barka Re: Uspokajacz silniejszy od melisy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.05, 20:34
                    Sądzę że powinnaś podążyc tym tropem. Dobrze postawiona diagnoza napewno
                    pozwoliłaby dobrać odpowiedni sposób leczenia. Może byłaby to psychoterapia, a
                    może leczenia farmakologiczne. Jak sądzę cały problem leży w tym, że sie za
                    bardzo przejmujesz tym jak reagują głupcy. Olej ich. Im bardziej cię wkur.. tym
                    trudniej ci jest panować nad tikam. To takie błędne koło. Czego nie można się
                    pozbyć, to trzeba to polubić :))) I w tym leży chyba istota powodzenia.
                    Życzę zdrówka i pogody ducha.
                    • Gość: zestresowana Re: Uspokajacz silniejszy od melisy IP: *.chello.pl 21.02.05, 20:58
                      Alez ja sie nimi nie przejmuje! Niech se mysla co chca. To ja sie z tym zle czuje. I wlasnie im mniej sie przejumje tikami tym bardziej przechodza. Bledne kolo zauwazylam juz daawno... Ale teraz jakos nie chca przejsc... Psychoterapii mi nie trzeba - jeszcze nad soba panuje ;) Tylko cielsko mnie nie chce sluchac - w tym sek. I dlatego chce sie najesc jakichs zielsk czy innych specyfikow, byle nie za mocnych, bo tranxene przerabialam i dziekuje.
    • mary_ann Re: Uspokajacz silniejszy od melisy 21.02.05, 20:16
      Na mnie z ziołowych działa tylko Persen, ale w wersji FORTE (kapsułki, nie
      drażetki). Inne nie, i do tego często boli mnie po nich głowa. Jesli masz
      problem ze stresem, to bierz też magnez, ale koniecznie w preparacie
      zawierającym też witaminę B6 (oba składniki nasilaja swoje działanie).
      • Gość: zestresowana Re: Uspokajacz silniejszy od melisy IP: *.chello.pl 21.02.05, 20:59
        Wlasnie skonczylam opakowanie Magnefaru B6 :D A Persen Forte nie za mocny? Podobno oglupia..
        • mary_ann Re: Uspokajacz silniejszy od melisy 21.02.05, 21:29
          Gość portalu: zestresowana napisał(a):

          > Wlasnie skonczylam opakowanie Magnefaru B6 :D A Persen Forte nie za mocny?
          Podo
          > bno oglupia..

          Wiesz, to sa wszystko szalenie indywidualne sprawy... Jednym pomaga to, drugim
          tamto. Mogę tylko napisać, że mnie P. forte nie ogłupiał. To nie jest jakiś
          supermocny środek (brałam go z lekarskim błogosławieństwem nawet w ciąży)- jak
          jestem roztrzęsiona, to i po Persenie w wersji forte nie zmrużę oka...Działa
          na lekka bezsennośc, lekki niepokój, lekkie pobudzenie, itd.
    • Gość: zestresowana Re: Uspokajacz silniejszy od melisy IP: *.chello.pl 21.02.05, 21:24
      Dziekuje Wam wszystkim! Wreszcie wiedzialam czego szukac, pogooglowalam i mniej wiecej wiem czego mi trzeba. Jutro ide do apteki- zobaczymy co z tego wyjdzie :)
      • Gość: XXSW Re: Uspokajacz silniejszy od melisy IP: *.idzik.pl / *.idzik.pl 21.02.05, 21:59
        Dla mnie najlepsze okazały się: VALDISPERT lek belgijski, najczystsza postać
        waleriany na rynku ( a więc najbardziej efektywna i skuteczna)bije na głowę
        wszystkie pozostałe na rynku pod tym względem - minus, mimo iż jest tego w
        opakowaniu sporo szybko "wychodzi" a nie jest niestety tani ale....coś za coś,
        RELANA FORTE - to na noc, mocny, skuteczny zero ogłupiania. Niekiedy zamiennie
        biorę VALUSED też b dobry i najtańszy, reszta tego co jest na rynku na bazie
        waleriany odstaje znacząco w swojej skuteczności od wyżej wymienionych.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka