Gość: doctor IP: *.dip.t-dialin.net 25.04.05, 18:39 Ponadto wykonano sekcję mózgu u jednego z uczestników eksperymentu, który w międzyczasie zmarł............ ................... Nie potrzeba juz malp. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: gość Re: Sukces w walce z Alzheimerem: terapia genowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.05, 19:03 cudownie, świetnie, wspaniale Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sloneczko Re: Sukces w walce z Alzheimerem: terapia genowa IP: *.onlink.net 25.04.05, 20:10 jest dla mnie jasne, ze na Alzheimer choruja przewaznie ludzie starsi wiec nic dziwnego ze pacjent zmarl. W koncu nie byly to badania nad dlugowiecznoscia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: witus Malpy ciezko by bylo leczyc z Alzheimera. IP: *.student.UU.SE 25.04.05, 20:30 Nieprawdaz? A wiesz czemu drogi pielegniarzu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sears Papiez Jan Pawel II powiedzial, ze bedzie nam wiec IP: *.lv.lv.cox.net 26.04.05, 05:31 wiecej pomagal z nieba...tekie choroby jak Alzheimer i inne nie beda nam juz grozne...pokoj Twojej duszy Janie Pawle II. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JAP Re: Papiez Jan Pawel II powiedzial, ze bedzie nam IP: *.souyaku.taihoyakuhin.jp / 210.158.206.* 26.04.05, 05:42 Biednym i schorowanym napewno okaze laske, boje sie o tych z odrobina ironii... A powracajac do glownego nurtu, troche za wczesnie na rodzaj entuzjazmu towarzyszacy piszacemu ten artykul. Odpowiedz Link Zgłoś
t324911 Trzeba bylo wyprobowac na politykach 26.04.05, 07:30 Zobaczyli bysmy czy po wyborach niezapominaja o obietnicach wyborczych . A moze to inna choroba ??. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: księciu Upgrade Biosu !!! Z człowiekiem jak z komputerem. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.04.05, 07:51 Tyle analogii , że aż strach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ogór Re: Sukces w walce z Alzheimerem: terapia genowa IP: 212.87.26.* 26.04.05, 10:15 "Nie potrzeba już małp"... A czy małpy mają Alzheimera? Jest wyraźnie napisane, że chodzi o testy bezpieczeństwa. Na kim chciałbyś je przeprowadzić? Na skrzypłoczach?! Odpowiedz Link Zgłoś
gregor_1976 bzdury 26.04.05, 10:35 Co za bzdury. Tak naprawde Alzheimera mozna diagnozowac tylko posmiertnie, przez badanie mikroskopowe mozgu. Przypadkow tej choroby jest stosunkowo niewiele, wiekszosc to zwykla demencja. Czy to cos niezwyklego, ze organizm sie starzeje? Tak naprawde te pieniadze (a sa to ogromne pieniadze) lepiej by spozytkowano przeznaczajac je na badania nad nowotworami czy HIV. Poza tym "jak się szacuje, cierpi na nią co dziesiąta osoba po przekroczeniu 65. roku życia i aż połowa z tych, którzy skończyli 85 lat". Powiem tak - 85. roku zycia niewiele osob dozywa. Po drugie - jak wyzej, czy to takie niezwykle, ze 85-letni mozg nie dziala juz prawidlowo? Jakie ma tak naprawde znaczenie, czym wywolane sa w tym wieku zaburzenia pamieci? Odpowiedz Link Zgłoś
voytashek Re: bzdury 26.04.05, 10:55 gregor_1976, w takim razie nie życzę Ci dożycia 65 roku życia - skoro to wszystko jedno dla Ciebie, czym wywołane są w tym wieku "zaburzenia pamięci" (gdybyś wiedział cokolwiek o tej chorobie, nie upraszczałbys jej do postaci "zaburzeń pamięci"). Nie życzę Ci także, żeby w Twojej rodzinie ktokolwiek dożył tego wieku. Gdybyś wiedział cokolwiek o opiece nad osoba dotkniętą tą chorobą, nie wypisywałbys tak idiotycznych komentarzy. Niestety każdy ma prawo do wypowiedzi. Pomimo tego, mógłbys się zastanowić, zanim napiszesz coś tak głupiego! Odpowiedz Link Zgłoś
gregor_1976 Re: bzdury 26.04.05, 11:17 Wiem wystarczajaco wiele o tej chorobie, zajmuje sie zawodowo neurobiologia. Caly boom wokol Alzheimera wywolany jest przez koncerny farmaceutyczne - jesli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o kase. Jasne jest, ze wiekszosc ludzi zrobi wszystko, zeby polepszyc stan swoich starzejacych sie, niedolezniejacych rodzicow - za kazde pieniadze. I tu masz odpowiedz o co chodzi w leczeniu Alzheimera. Zrozum, ze starzenie sie jest procesem nieodwracalnym. Poza tym NIE MA przyzyciowej diagnostyki Alzheimera! I naprawde nie widze powodu, zeby wpadac w takie emocje. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Totec Re: bzdury IP: *.stereo.pl 26.04.05, 12:17 A zajmujesz sie neurobiologia jako kto? Pomiedzy naturalnym procesem starzenia a choroba Alzheimera jest cale morze roznicy - Alzheimer nie jest naturalnym procesem, jest straszna choroba ktora zabija ludzi ktorzy mogliby jeszcze 10-20 lat w miare normalnie funkcjonowac - a to ze koncerny farmaceutyczne wykorzystuja sytuacje (jak zwykle zreszta) nie ma tu nic do rzeczy... Odpowiedz Link Zgłoś
gregor_1976 Re: bzdury 26.04.05, 12:30 > A zajmujesz sie neurobiologia jako kto? Pomiedzy naturalnym procesem starzenia > a choroba Alzheimera jest cale morze roznicy - Alzheimer nie jest naturalnym > procesem, jest straszna choroba ktora zabija ludzi ktorzy mogliby jeszcze 10-20 > > lat w miare normalnie funkcjonowac Zgadzam sie w 100 %. Nie zaprzeczam istnieniu choroby, ale uwazam, ze morze tych przypadkow to po prostu starzenie sie mozgu - demecja, "banalna" miazdzyca, wywolana zla dieta, nalogami, niezdrowym trybem zycia. Czy to jest odwracalne? A za obrzydliwe ze strony tychze koncernow uwazam podciaganie wiekszosci tych przypadkow do Alzheimera. Problemy z pamiecia - Alzheimer. Zaburzenia kontaktow z otoczeniem - Alzheimer. Nie tedy droga. Tego typu objawy moga miec mnostwo przyczyn. Kazdy z nas chcialby dozyc smierci w dobrym zdrowiu, w jasnosci umyslu, ale czy to tak naprawde mozliwe? Kilka osob tutaj oburzylo sie moimi wypowiedziami, ale kto wie jak diagnozuje sie Alzheimera? Jak dojsc do tego, czy ktos rzeczywiscie na to cierpi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marek Re: bzdury IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.05, 00:11 gregor_1976 napisal: "Zgadzam sie w 100 %. Nie zaprzeczam istnieniu choroby, ale uwazam, ze morze tych przypadkow to po prostu starzenie sie mozgu - demecja, "banalna" miazdzyca, wywolana zla dieta, nalogami, niezdrowym trybem zycia. " Piszesz, ze jestes neurobiologiem? Chyba laborantem od dokarmiania szczurow ... Naukowiec nie pisze zdan o takim poziomie ogolnosci, jak to powyzsze, nie wspierajac ich zadnymi dowodami poza "wlasnym uwazaniem". O Twoich uwagach na temat diagnozowania Alzheimera nie bede sie wypowiadal bo dowodza nieznajomosci tematu, lub - co gorsza - znajomosci powierzchownej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lew_konia gregor - ciarki przeszly mi po plecach z powodu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.05, 14:46 ...twojego postu. Brawo! Jestes neurobiologiem, ale niestety nie jestes humanista! Od razu widac z tonu twoich wypowiedzi, ze nie miales nigdy bliskiego, osobistego kontaktu z osoba cierpiaca na Alzheimera, lub demencje starcza. Dlaczego odmawiac ludziom starszym prawa do godnego zycia? Zal mi ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
gregor_1976 Re: gregor - ciarki przeszly mi po plecach z powo 26.04.05, 15:01 > humanista! Od razu widac z tonu twoich wypowiedzi, ze nie miales nigdy > bliskiego, osobistego kontaktu z osoba cierpiaca na Alzheimera, lub demencje > starcza. Dlaczego odmawiac ludziom starszym prawa do godnego zycia? Owszem mialem, ale to nie ma znaczenia. Nie odmawiam NIKOMU prawa do godnego zycia. Nie jestem zwolennikiem eutanazji, jesli o to Ci chodzi. Odmawiam prawa koncernom farmaceutycznym do zerowania na ludzkich emocjach i wmawiania ludziom, ze choroba jest tam, gdzie tak naprawde jej nie ma. I tyle. > Zal mi ciebie. Mi Ciebie tez, bo nie rozumiesz tego co czytasz. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaszasa Re: gregor - ciarki przeszly mi po plecach z powo IP: *.ifn-magdeburg.de 26.04.05, 15:27 no, Gregor , miales racje. ale tak patrze, ze nie dopisales, ze przyszla znajoma, ktora sie z Toba zgadza. no to sie sama wpisuje, z poparciem, ja tez sie zajmuje neurobiologia, ale z wyksztalcenia to jestem farmaceuta... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: amator Re: bzdury IP: *.toya.net.pl 26.04.05, 11:40 Bzdury to raczej sam piszesz. Najbardziej niebezpieczni są "zawodowcy", którzy uważają, że znają prawdę absolutną i nie warto nic w jakiejś sprawie robić. Były takie czasy, że ludzie umierali na kolkę w brzuchu: z pewnością byłbyś orędownikiem pośmiertnego diagnozowania rodzaju kolki. Odnoszę wrażenie, że twoja pensja to zmarnowane pieniądze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bonnie Re: bzdury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.05, 17:17 Um.....yyyy... nie masz racji. To prawda, że chorobę Alzheimera można na 100% potwierdzić dopiero po śmierci, ale spadek możliwości umysłowych związany z tą chorobą jest zupełnie inny, niż w przypadku zwykłego starzenia się mózgu. Powiedziałabym, że dramatycznie odmienny. Nie podam ci w tej chwili procentowych wartości - ile osób ze zdiagnozowanym Alzheimerem rzeczywiście cierpi na tę chorobę, ile zaś na inną formę demencji, ale to można w każdej chwili sprawdzić w sieci. Jeżeli lekarstwa zaprojektowane w celu spowolnienia przebiegu choroby działają, przyjmuje się, że mamy do czynienia z Alzheimerem. Nie wolno zaniedbywać leczenia choroby tylko dlatego, że występuje ona u ludzi starszych. To są też ludzie i mają prawo do godnego życia i godnej śmierci, są kochani przez współmałżonków i dzieci. To tak, jakbyś powiedział, że nie warto prowadzić terapii u chorych z zaawansowanym nowotworem, bo to tylko przedłuża życie o te średnie 2 lata. Każdy rok się liczy, w innym wypadku po co żyjemy? Przecież i tak umrzemy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wojtek Jak na doktora ... IP: *.ztpnet.pl 26.04.05, 11:50 wykazuje Pan wyjątkowo niską inteligencję. Nie odkryto leku na nieśmiertelność. A polepszenie jakości życia to ważna sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
gregor_1976 Re: Jak na doktora ... 26.04.05, 11:58 Do do mnie? Nigdzie nie napisalem ze jestem lekarzem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wojtek Re: Jak na doktora ... IP: *.ztpnet.pl 26.04.05, 13:14 Nie, do "doctora". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: r39 Re: Sukces w walce z Alzheimerem: terapia genowa IP: *.ifpan.edu.pl 26.04.05, 12:19 W pierwszej chwili: fantastyczna wiadomość. Ale potem kilka refleksji, także po poprzednich wypowiedziach. Jeśli po 85 roku życia schorzenie dotyka połowy populacji, to może przestaje to być schorzenie a zaczyna być norma dla tego przedziału wiekowego? (Bo niby co uznajemy za normę, a co za odchylenie od niej?). Z innych źródeł wiadomo, że Alzheimer atakuje znacznie wcześniej i rozwija się cichcem przez dosłownie dziesięciolecia zanim zostanie rozpoznany. Nie jestem specjalistą, ale jeśli prawdziwa diagnoza możliwa jest dopiero post mortem, to nie jest dobrze. Może się okazać, że traktujemy nową terapią pacjentów, którzy w istocie cierpią na coś innego. Dla nich inwazja prosto w mózg może się okazać gwoździem do trumny, raczej niż polepszeniem jakości życia. Czy na przyszłość nie byłoby bardziej rosądne: a) jak najwcześniejsze, ale pewne, diagnozowanie b) natychmiastowe przystąpienie do terapii, niekoniecznie w sposób proponowany w tym artykule. Może da się zrobić jakieś tradycyjne pigułki, względnie zastrzyki? Jasne, że dla tych, którzy mieli pecha i urodzili się za wcześnie (albo: zostali zdiagnozowani z jakichkolwiek powodów zbyt późno) ta obecna droga postępowania budzi ogromne nadzieje. Mimo wszystko, liczę na to, że kiedy przyjdzie moja kolej na 85 urodziny (if ever ...), to przypadkiem będę się znajdował w tej drugiej połówce populacji. Dziurawienie łba w tym wieku to taki sobie pomysł. A w artykule z niezwykle pozytywnym wydźwiękiem jakoś zabrakło danych o wieku pacjentów. Przypadek, czy świadome niedopowiedzenie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bonnie Re: Sukces w walce z Alzheimerem: terapia genowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.05, 17:31 Są pigułki, pracuje się nad testami. Zakłada się, że jeśli pacjent reaguje na leki, to jest klasyczny Alzheimer. Kłopot w tym, że te pigułki działają w sposób ograniczony i tylko do czasu. De fakto w terapii Alzheimera tak właściwie celem nie jest wyleczenie choroby, tylko odciągnięcie poważniejszych skutków w czasie aż do śmierci pacjenta z przyczyn naturalnych. Odpowiedz Link Zgłoś
slawek2007 Po cholere kupilem Bilobil-moze lepiej jesc miod? 26.04.05, 13:24 jak ktos ma czas to zapraszam na chwile- Odpowiedz Link Zgłoś
mrmorpheus Ofiary medycyny 26.04.05, 13:32 Dlaczego nie pozwalamy na naturalne odejście ludzi, kiedy ich zegar biologiczny przestaje tykać? Jak nie wiadomo o co chodzi to wiadomo. Maszyny, farmacja, personel, pieniądze, a gdzieś na końcu ktoś komu skończył się czas i ochota by kontynuować podróż na ziemi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kretos Re: Ofiary medycyny IP: *.comarch.pl 26.04.05, 14:25 mrmorpheus napisał: > Dlaczego nie pozwalamy na naturalne odejście ludzi, kiedy ich zegar > biologiczny przestaje tykać? Jak nie wiadomo o co chodzi to wiadomo. Maszyny, > farmacja, personel, pieniądze, a gdzieś na końcu ktoś komu skończył się czas i > ochota by kontynuować podróż na ziemi. a mial ktos w Twojej rodzinie zapalenie wyrostka robaczkowego? Dlaczego nie pozwolili mu odejsc? Wiadomo przeciez ze w koncu to peknie, rozleje sie i zakazi otrzewna... Gdyby wszyscy tak mysleli to dalej zylibysmy po 35 lat i umierali na ospe... Przeciez tu nie chodzi o ludzi umierajacych ale o takich, ktorym coraz trudniej jest zyc samodzielnie z powodu coraz gorzej funkcjonujacego mozgu - co proponujesz zrobic z takimi ludzmi? Do gazu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pilot Re: Sukces w walce z Alzheimerem: terapia genowa IP: *.pitow.wroc.pl / *.pitow.wroc.pl 26.04.05, 14:34 Amerykany powariowały. Zamiast przeznaczyć pieniądze na środki antykoncepcyjne to zachciało im się walczyć z chorobami. Koniec świata Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marek Re: Sukces w walce z Alzheimerem: terapia genowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.05, 00:21 Ja mysle, ze najwiekszy problem z tymi eksperymentami polega na tym, ze nie wiadomo, jak ta interwencja wplywa na niewyjasniony dotychczas mechanizm powstawania zlogow beta-amyloidu i splotow neurofibrylarnych - a uwaza sie powszechnie, ze to one sa glownymi przyczynami wymierania neuronow u chorych na AD. Odpowiedz Link Zgłoś