IP: *.p.lodz.pl 11.07.02, 13:52
W jaki sposób można szybko usunąć kurzajkę?Mam ją już 2 lata , próbowałem
jaskólczego ziela i nic.
prosze o rade
Obserwuj wątek
    • Gość: Agata Re: KURZAJKA IP: *.grzegorzki.sdi.tpnet.pl 11.07.02, 14:18
      Kurzajki są mistyczne :-))

      Pojawiają się znienacka i równie niespodziewanie znikają.

      Moje doświadczenia z kurzajkami: kiedyś pojawiła mi się na stopie - bardzo
      nieprzyjemne miejsce. Na szczęście latem - wyjechałam nad morze, chodziłam boso
      po plaży i po trzech (sic!) dniach znikneła. Ale te, które miałam na rekach (2)
      nie. Potem używałam jaskółczego ziela i mleczy (metoda babci) - zero efektu.
      Potem chemicznie: używałam Brodacid (bez recepty). Bardzo skutecznie - jedna z
      pozostałych dwóch zeszła - smarowałam Brodacidem, a potem wycinałam. I tak w
      kółko. Druga też prawie znikneła (został tylko mały czarny punkt), ale Brodacid
      mi się skończył i zrezygnowałam. Oczywiście odrosła. Potem przyzwyczaiłam się do
      niej, miałam ją przez kolejne 2-3 lata i pewnego dnia, sama z siebie, znikneła.

      • Gość: hserwin Re: KURZAJKA IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 11.07.02, 15:53
        Obrac cytryne razem z białym środkiem i na ok.2 godz.zamoczyć w occie
        spirytusowym/im dluzej tym lepiej/.Potem okładać brodawkę lub przykleić kawałek
        cytryny plastrem/białą częscią do brodawki/najlepiej na noc.Po paru dniach
        powinna zniknąć.
        • Gość: gtg Re: KURZAJKA IP: *.tu.kielce.pl / 10.10.3.* 28.11.02, 13:08
          najprostszy i skuteczny sposobto mocZenie kurzejki w wodzie z duza iloscia
          soli,to działa
    • Gość: justy Re: KURZAJKA IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.07.02, 17:01
      Może wypróbuj płyn Verrumal (jest skuteczny,do niedawna był tylko na receptę).
      Do kupienia w aptekach.
    • Gość: ss Re: KURZAJKA IP: 5.3R1D* / *.pg.com 11.07.02, 17:19
      Tak naprawde jedyny skuteczny sposob to wymrozic ja azotem - robi sie to w
      przychodni dermatologicznej, trwa to krotko i nie boli, jedynie po zabiegu ma
      sie babel jak po oparzeniu, ktory potem sie nakluwa i on schodzi. Mialem
      kurzajke na stopie wielkosci monety 5 PLN, nie moglem jej wyleczyc, w koncu ja
      wymrozono i juz nigdy nie powrocila.
      • Gość: Agata Re: KURZAJKA IP: *.grzegorzki.sdi.tpnet.pl 11.07.02, 17:51
        Nie zawsze działa. Moja koleżanka kilkakrotnie wymrażała kurzajkę azotem i za
        każdym razem jej odrastała. Udało się jej w końcu brodacidem.

        Wydaje mi się, że w przypadku kurzajek każdy powinien znaleźć indywidualną
        metodę - kurzajki są nieobliczalne :-)))
    • Gość: jotka Re: KURZAJKA IP: *.acn.waw.pl 11.07.02, 19:11
      przychylam sie do zdania, ze kurzajki sa mistyczne i nieobliczalne.
      sposob, ktory sprzedala mi kiedys kolezanka:
      bierzesz kawalek nitki i zawiazujesz na nim tyle supelkow, ile masz kurzajek.
      potem idac gdzies rzucasz te nitke za siebie. i uwazasz, zeby jej potem nie znalezc (slyszalam tez wersje z wkladaniem pod kamien).
      wiem, wiem... brzmi zupelnie idiotycznie...
      ale moze kurzajki nie chca siedziec na ludziach, ktorzy robia takie idiotyczne rzeczy? przeciez nikt nie musi wiedziec... :-))))
      mialam ten problem pare lat temu. probowalam azotanu srebra - kurzajki wrocily. sposob z niteczka zaczal dzialac po jakis trzech tygodniach. do dzis nie ma sladu.
      • Gość: Agata Re: KURZAJKA IP: *.grzegorzki.sdi.tpnet.pl 11.07.02, 20:45
        Hahaha

        Ale mnie rozśmieszyła ta historia :-))

        Z kurzajkami nic nie wiadomo :-)
        • Gość: bozena 43 Re: KURZAJKA IP: *.osowo.pl 18.07.02, 19:12
          potwierdzam metode z niteczka moi bracia mieli kiedys cale rece w kurzajkach.
          byli dziecmi ja wiazalam supelki i kurzajki zniknely a maja dzis po 40 lat.
      • Gość: ss Re: KURZAJKA IP: 5.3R1D* / *.pg.com 12.07.02, 09:08
        Człowiek cierpi a Wy sobie jaja robicie.
        • ika4 Re: KURZAJKA 14.07.02, 16:34
          Proponuję metodę ze skórka z cytryny hserwin,jest niezawodna.
          • Gość: ap77 Re: KURZAJKA IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.07.02, 21:00
            Witajcie kurzajkowicze!
            Ja tez mialam ten problem-trzy male wypustki na lewej rece. Raz wymrozone-dlugo
            nie wracaly, az do tego lata..... I znowu sa.....Teraz walcze DUOFILMEM, nie
            mam terza przy sobie, ale tak sie to chyba nazywa (bez recepty). Mocne i troche
            wypala, ale pozostaja ranki, trzeba czekac az sie zagoja a potem znowu walczy.
            Tan plyn je wyzera.....:). Nie jestem tylko pewna cz napisalam dobra nazwe-mala
            buteleczka z pedzelkiem razem z zakretka(bardzo praktyczne).
            Anka
            • mlemaniak Re: KURZAJKA 28.11.02, 10:56
              Ja mam kurzajkę nad....ustami!! taką dużą, zrobiła mi sie pół roku temu, miałam
              ją zamrożoną i zniknęła. Niestety teraz zaszłam w ciażę i znowu wróciła
              (paskudnie wygląda, jest duża i bardzo przeszkadza). Jakies 2 tygodnie temu
              przeczytałam ten post i odpowiedzi i zrobiłam ten numer z niteczką i...kurzajka
              znika!! Naprawde jest coraz mniejsza. Mam nadzieje, ze zniknie na dobre i juz
              nigdy nie wróci.Pozdrawiam
        • Gość: jotka Re: KURZAJKA IP: *.acn.waw.pl 14.07.02, 21:04
          jak babcie kocham, to prawda! jestem smiertelnie powazna.
          mialam kilka kurzajek na dloni i jedna... w nosie (jezu, chyba sie pograzam...).
          nawet w jakiejs ksiazce (zaryzykuje irene gumowska - najwyzej odszczekam) przeczytalam, ze kurzajke mozna
          prosic, zeby sobie poszla (o jaskolczym zielu(?) tez bylo).
          no dobra, chyba skoncze...
          ale jak inne metody zawioda i czlowiek nie wstydzi sie przed samym soba, to mozna sprobowac...
          zycze odkurzajkowania.




          Gość portalu: ss napisał(a):

          > Człowiek cierpi a Wy sobie jaja robicie.
    • Gość: if Re: KURZAJKA IP: *.com.pl / 10.16.25.* 15.07.02, 11:06
      A moja teoria na kurzajki jest jeszcze inna. W mojej rodzinie juz wszyscy je
      mieli. Po głębszej analizie stwierdzam, że każdy z nas miał przed "wysypem"
      jakieś uszkodzenia naskórka, bardzo drobne, np. wiekszość z nas przy pracach
      pielęgnacyjnych kaktusów (pokłucie). Wymyśliłam zatem że kurzajki są albo
      wirusowe, albo bakteryjne i zarazki sa w kurzu (na kaktusach jest go dużo),
      powietrzu tak jak innych chorób. Poza tym zarazić się można przez kontakt z
      osoba zakurzajowaną, np. podanie ręki. Albo tez samameu od siebie. Jeśli, jak
      niektórzy robią - wycina się kurzajki i leci krew, to w tej krwi są zarazki.
      Wystarczy że taka krew ma kontakt ze zdrową skórą i kurzajka gotowa. Jeśli
      chodzi o leczenie to jest nielada poblem. Drobne, płytkie można owszem
      traktować brodacidem itp, ale na takie "podtuczone" jedyną skuteczną metodą
      jest wypalanie ciekłym azotem u dermatologa. Często zabieg trzeba powtórzyć. I
      ktoś powyżej napisał że to nie boli. Boli !!! jak cholera. Moze sam zabieg nie,
      ale jak zaczyna się tworzyć bąbel to ja prawie mdleję z bólu. Po paru godzinach
      przechodzi, owszem. Ale ja już parę lat mam spokój, a po brodacidzie to jak
      jedna zginie to już druga rośnie... Aha moja znajoma ma teorię że wśród
      plantacji kurzajek jest zawsze jedna kurzajka-matka i jak się ją zniszczy to
      reszta sama umrze :))). Owocnej walki.
    • mikmik Re: KURZAJKA 19.07.02, 13:32
      metodą najskuteczniejszą czyli przynoszącą najlepsze efekty jest krioterapia
      czyli wymrazanie ciekłym azotem, niestety skutki krioterapi sa bardzo bolesne
      i nalezy zcasami wspierac sie ogólnymi środkami przeciwbolowymi, dla wlasnego
      dobra nalezy tez pilnowac by technik/techniczka wykonujacy zabieg WYMROZIL
      DOBRZE ZAKAZONE MIEJSCE ZE WSZYSTKICH STRON, im wiekszy bąbel po odmrożeniu
      tym skuteczniejszy był zabieg, najlepsze efekty daje codzienne moczenie
      leczonego miejsca w ciepłej, zmiękczającej kąpieli, przyspiesza regenerację
      naskórka. Zabieg z calą pewnością należy powtórzyć kilkukrotnie dla pewnego
      100% efektu. A taki jest murowany.
      Sił do wytrwania w bólach dla cierpiących
      pozdrówka
    • ixtlilto Re: KURZAJKA 19.07.02, 19:45
      Ja miałam na stopach i to te nieprzyjemne: bo wklęsłe- niesamowicie
      przeszkadzały podczas chodzenia, trochę zeszły po jaskółczym zielu a potem były
      wakacje i plaża i słona woda i łażenie na bosaka... i nie wiem co pomogło: czy
      piasek, czy morska woda- ale zeszły.

      Natomiast te co miałam na dłoniecha (wypukłe, na kostkach, między 2 a 3
      paliczkiem) zeszły po jaskółczym zielu.

      pozdroofka, Ixtlilto
      • Gość: Agata1 Re: KURZAJKA IP: *.eltur.com.pl 24.07.02, 12:07
        Mam super - sprawdzony na własnej skórze, b. prosty i tani -przepis od starej
        Litwinki.
        Otóż należy miejsce z kurzajką przecierać rozkrojonym, surowym ziemniakiem. i
        liczy tu się konsekwencja - ja smarowałam, tarłam sobie ziemniaka i robiłam
        okłady - wszystko zniknęło po niespełna 2 -tygodniach. dodam, że żadne
        farmaceutyki z apteki nic nie pomagały. /wg przepisu tej Litwinki to: należy
        wziąść ziemniaka , przekroić na pół, posmarować chore miejsce i wyrzucić daleko
        za siebie aby zgnił , a z nim i kurzajka)To taka bajka, ale ziemniak
        faktycznie działa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka