PANICZNY STRACH

IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 03.03.01, 00:51
Od pewnego czasu nie potrafię przebywać w miejscach
publicznych , np.restauracja, kawiarnia, kościół...
Odczuwam nieracjonalny strach, a wręcz panikę, nogi
stają się gumowe, oddech przyśpieszony i w duchu
szykuję się do ucieczki. Nie ma żadnego zagrożenia
oczywiście i doskonale zdaję sobie z tego sprawę.
Czuję się obserwowany i to pogłębia jeszcze bardziej
to uczucie.(Być może nikt nie zwraca uwagi).Sprawia
to, że moje życie stało się piekłem. CO ROBIĆ? Ludzie
są mi potrzebni, chcę się spotykać, itp... ale...
Czy ja jestem chory? CO JA MAM ROBIĆ ? To jest jak
zwyczajna trema pomnożona razy 10. Czuję, że życie
przebiega jakoś tak obok mnie. Jeżeli ktoś posiada
podobne doświadczenie, czy po prostu jest w stanie
rzeczowo powiedzieć - proszę o poradę.
Grafomanów proszę jednak o zmianę tematu.
    • Gość: bb Re: PANICZNY STRACH IP: 203.173.231.18, 203.109.133.* 03.03.01, 04:40
      To co opisujesz Henk wydaje sie byc klasycznym
      atakiem paniki, ktora jest forma nerwicy.
      Jest to rzeczywiscie stan intensywnego
      leku,uniemozliwiajacego jak powiedziales pelne
      uczestniczenie w zyciu.
      Dobra wiadomosc:jest to wyleczalne.ale moze powracac.
      Im wczesniej leczone tym latwiej mozna pokonac ten
      potworny stan. Wiec moze porozmawiasz ze swoim
      lekarzem??
      • Gość: bb Re: PANICZNY STRACH IP: 203.173.231.18, 203.109.133.* 03.03.01, 04:45
        Chce dodac atak paniki z agorafobia (lek w
        pomieszczeniach ,z ktorych ucieczka moze byc trudna).
    • Gość: as Re: PANICZNY STRACH IP: 212.106.168.36, 213.186.82.* 03.03.01, 18:47
      Sądzę, że niezbędna jest wizyta u lekarza.Nie wydaje mi się abyś bez pomocy
      mógł się z tym uporać.Słyszałam o osobie, która miała problemy bardzo podobne
      do Twoich.Pomogła jej terapia zlecona przez lekarza.Kuracja nie trwała zbyt
      długo, ale niestety nie wiem na czym konkretnie polegała.
      • Gość: hanka Re: PANICZNY STRACH IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 03.03.01, 20:04
        Myślę, że twój lęk to fobia. A fobie leczy sie i są one całkowicie wyleczalne.
        musisz zgłosic się na terapię. Tylko to może ci pomóc. terapia + srodki
        farmakologiczne. Ja sie wyleczyłam. Powodzenia!
    • Gość: maciek Re: PANICZNY STRACH IP: 212.33.69.* 06.03.01, 17:36
      Twoje przeżycia Hank są mi znane,gdyż cierpię na podobne zaburzenia do twoich.
      To,co się z nami dzieje,to klasyczny przejaw nerwicy lękowej z elementami
      agorafobii.Te stany lękowe męczyły mnie długo,więc postanowiłem udać się do
      psychologa(klinicznego),czy inaczej neuropsychologa,u którego jestem na
      psychoterapii.
      Moja rada dla Ciebie Hank,to postąpić tak samo jak ja,z tymże poszukaj sobie
      naprawdę dobrego fachowca.Im szybciej to zrobisz,tym większa będzie szansa na
      całkowite wyleczenie twych dolegliwości.Jednak musisz się uzbroić w
      cierpliwość,gdyż psychoterapia,to proces długotrwały(trwa kilka
      miesięcy).Jednakże już po kilku sesjach z psychologiem powinieneś odczuć
      przynajmniej minimalną poprawę swojego stanu.Musisz mieć też świadomość,że
      psychoterapia,niestety nie jest tak dorażnym środkiem w leczeniu tych
      objawów,jak byśmy chcieli,tak więc jeżeli dorażnie nie będziesz mógł zapanować
      nad swoim lękiem zapytaj swojego psychoterapeutę(do którego musisz się udać)o
      lek o nazwie ,,AFOBAM,, ,który działa przeciwlękowo.Jednakże,jeśli wypisze Ci
      on na niego receptę,to staraj się znów nie przesadzać w zażywaniu tego
      leku,gdyż możesz się od niego uzależnić.Zażywaj go tylko wtedy,gdy już sam nie
      możesz dać sobie ze sobą rady(najlepiej dorażnie-w stanach silnego lęku).Jak
      już wcześniej wspomniałem leczenie farmakologiczne nerwicy jest tylko środkiem
      dorażnym,natomiast pełne wyleczenie gwarantuje tylko psychoterapia(która im
      wcześniej jest rozpoczęta,tym szybciej przyniesie pożądany efekt).
      Tak więc Hank nie martw się i rozważ tę kwestię,o której napisałem,a napewno
      się z tego wyleczysz. POWODZENIA!!!
      • Gość: Pedagog Re: PANICZNY STRACH IP: 212.191.70.* 06.03.01, 17:54
        Wszyscy poprzednicy dobrze radza. Mialem to i
        przeszedl to moj znajomy. Do lekarza psychiatry radze.
        Mnie pomogl propranolol, ktory zawsze ze soba
        nosze.Zycze powodzenia.
      • ksenia Re: PANICZNY STRACH 07.03.01, 09:44
        .Na nerwicę lękową zaczęłam chorować 10 lat temu. Tułałam się od lekarza do
        lekarza i przepisywali mi kolejno prochy uspakajające. Miałam tak silne lęki,
        że uciekałam ze wszystkich możliwych miejsc. W autobusy czy pociągi w ogóle nie
        wsiadałam, bo wiedziałam, że wpadnę w panikę.Nie wiedziałam gdzie szukać
        ratunku.Lekarze zamiast pomóc w sposób psychologiczny,nauczyli, że najlepiej
        jest łykać środki przeciwlękowe.W ten sposób tylko uzależniłam się . Trafiłam
        jednak na terapię do Warszawy do Kliniki Neurologii i Nerwic przy
        Sobieskiego.Miałam tez psychoterapię prywatną u psychologa w Katowicach.Jeszcze
        kontynuowałam terapię w Białymstoku,też prywatnie.Czas działał na moją
        korzyść.Dziś jestem zdrowa.Proszę mi wierzyć,że wiele lat trwała moja terapia,
        ale było warto. Chcę dodać, że niesamowicie dużo połykałam książek na ten
        temat, np. "Powrót z krainy lęków "Rogiewicza. Polecam Panu tę
        książkę.Uczestniczyłam w ribertingach,a także korzystałam z mittingów
        asertywności. Dziś jestem inną osobą. Nerwica jest sygnałem, że coś przeżywamy,
        że jesteśmy w konflikcie ze sobą. Proszę wybrać się natychmiast do psychologa,
        bo leki oddziałowują na skutek, a nie na przyczynę. W Warszawie moja terapia
        przebiegała bez farmakologii.Zyczę siły
        • Gość: ela Re: PANICZNY STRACH IP: *.lodz.ppp.tpnet.pl 07.03.01, 11:27
          Też to przechodziłam,nie byłam pewna siebie.
          A zaczęło się to tak,że źle się czułam w pracy chciałam iść do domu,nie
          znosiłam tej atmosfery "podkopywania i sztucznych uśmieszków",myślałam wtedy-
          szkoda że nie jestem chora nie przyszłabym do pracy,miałabym usprawiedliwienie
          i bym sobie odpoczęła od tego wszystkiego.Pojakimś czasie rzeczywiście się źle
          poczułam i nawet było mi to na "rękę",poszłam na chorobowe,wyleczyłam się z
          preziębienia...ale właściwie nie czułam się dobrze jak wychodziłam po zakupy
          miałam lęki.Poszłam do endokrynologa ,zrobiłam badania,przepisano mi lekarstwa
          i trochę się stan poprawił,ale lekarz ten polecił mi na moje objawy
          lękowe "rozmowe z sobą".Ponieważ bałam się że jak jestem w miejscach
          publicznych to zemdleję (dlatego omijałam te miejsca)zaczęłam tłumaczyć sobie
          że nic mi się nie stanie,że jak dotąd nie zemdlałam itd.A najważniejszą rzeczą
          było skoncentrować swoje myśli napewną rzecz,zagadnienie i objawy nerwicy
          przechodziły.Mogę powiedzieć,że sama doszłam do siebie.
          • Gość: ksenia Re: PANICZNY STRACH IP: *.suwalki.sdi.tpnet.pl 07.03.01, 13:54
            Droga Elu, miałaś szczęście, że mogłaś pracować, w niektórych stanach nerwicy
            dochodzi do tego,że z domu nie wyjdziesz samodzielnie,obok musi ktoś być, bo
            inaczej stan paniki jest gotowy.Dla mnie zwykła kolejka w sklepie była
            koszmarem,a cóż dopiero praca, dojazd do niej.Myślę,że nie dotknęły Cię stany
            paniczne z całą gamą objawów. Dobrze jednak,że już jesteś zdrowa.Tak trzymać!
            • Gość: daggy Re: PANICZNY STRACH IP: 195.246.200.* 20.03.01, 18:11
              Internet to niesamowita sprawa. Chorowałam na nerwicę lekową przez wiele lat,
              zanim ktoś to wreszcie zdiagnozował. Pomogła mi psychoterapia grupowa (dwa
              miesiące, dzień w dzień, na zwolnieniu), bo nie mogłam już pracować, ani nawet
              wyjść z domu. Zaliczałam internistów, leki uspakajające, wizyty na pogotowiu z
              dusznościami i tachykardią, neurologów. Jestem zdrowa już od kilku lat, ale
              wtedy bardzo by mi pomogła świadomość, że nie jestem jedyną osobą z takimi
              problemami.
              • Gość: ja Re: PANICZNY STRACH IP: *.man.polbox.pl 27.03.01, 16:32
                zgadzam się z daggy, bardzo dużo dało mi to, że
                przeczytałam te wszystki opowieści. ja od paru lat
                żyję jak niepełnosprawna. mój lęk dotyczy autobusów,
                sklepów, miejsc, gdzie są same obce osoby. jestem w
                stanie pójść do sklepu lub wsiąść do autobusu tylko
                wtedy, gdy jest ze mną ktoś znajomy, bliski znajomy.
                na szczęście pracuję z wieloma życzliwymi osobami,
                dzięki temu pracuję, choć w moim budżecie jest stała
                pozycja - koszt taksówek, w ten sposób, bowiem
                poruszam się po mieście. poza tym moja indywidualna
                terapia trawa już półtora roku. jest mi ogólnie
                lepiej, ale same objawy jeszcze nie zniknęły. dziękuję
                bogu, ze mogę pracowac i ma dobrą pracę, dzięki temu
                zarabiam i mogę pozwolić sobie na taksówki, czyli w
                miarę normalne życie. ale ta niemożność wyjścia z
                domu, wejścia do autobusu i pojechania do znajomej
                jest przygnębiajaca. jednak ani na chwilę nie tracę
                nadziei, że dzięki terapi i sobie samej spełnię
                największe swoje marzenie - wyjdę sama z domu i, jak
                za dawnych dobrych czasów, pójdę na obchód parków,
                starówki i innych ulubionych miejsc. trzymam za ciebie
                kciuki, zebyś i ty poczuł się całkowicie nieskrępowany!
                • Gość: daggy Re: PANICZNY STRACH IP: 195.246.200.66, 212.106.0.* 27.03.01, 16:44
                  Dokładnie o takie dzielenie się przeżyciami mi chodziło - ja też poruszałam się
                  po mieście prawie wyłącznie taksówkami. Pomagało też czytanie Harlequinów w
                  komunikacji miejskiej, kiedy już musiałam nią jeżdzić. Może to śmieszne, ale
                  były na tyle nieskomplikowane, że nie wymagało dużej koncentracji, a
                  jednocześnie odciągały uwagę od własnego stanu. Jedno jest pocieszające - można
                  się z tym uporać, naprawdę! Objawy wracają, ale b. rzadko, a poza tym, kiedy
                  już wiadomo, co to jest, łatwiej nad nimi zapanować. Trzymajcie się dzielnie,
                  powodzenia!
    • Gość: NephrE Re: PANICZNY STRACH IP: 213.77.123.* 15.04.01, 21:18
      moze to antropofobia?
      moze psychiatra moglby cos zdzialac?
    • Gość: Eva Re: PANICZNY STRACH IP: *.pan.olsztyn.pl 17.04.01, 11:28
      Ja tez mam takie dolegliwosci. Do dzis nie wiem jaka jest tego przyczyna. Moze zaburzenia hormonalne moze
      nerwy....Bralam xanax w malych dawkach ale pomaga tylko czasowo, takze leki przeciwdepresyjne i wlasciwie
      poprawa jest niewielka. Mysle ze psychoterapia jest najwlasciwsza forma...
    • Gość: Adrian Re: PANICZNY STRACH IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 22.04.01, 16:29
      Kiedy czytam wszystkie te historie, to wydaje mi sie ze to ja je napisalem, od
      kilku lat borykam sie z podobnymi problemami. Czesto miewam ataki paniki
      zwlaszcza kiedy jestem sam gdzies oddalony od domu. Czuje sie nieswojo w
      miejscach publicznych wtedy jedynym moim celem jest bez wzgledu na sytuacje
      znaleźc sie w domu gdzie po jakims czasie wszystko powraca zwykle do normy. Od
      kilku miesiecy uczeszczam na psychoterapie indywidualna i wszystkim polecam te
      forme leczenia, staram sie nie zazywac preparatow przeciwlekowych bo
      doprowadzaja w efekcie do uzaleznienia i daja tylko chwilowe poczucie
      bezpieczenstwa. Zdarzylo mi sie kilka razy zazyc TRANXSENE ale robilem to tylko
      w sytuacjach krytycznych. Teraz po kilku miesiacach psychoterapii musze
      przyznac iz nastapila poprawa, leki pojawiaja sie zadziej i raczej w mniejszym
      nasileniu. Staram sie sobie z tym radzic choc czasem czuje sie fatalnie
      (kolatanie serca, ucisk w glowie, szum w uszach, czerwienienie sie, uczucie
      krancowego zagrozenia, czesto zdarzaja mi sie ucieczki i stany bardzo silnej
      paniki)Pociesza mnie fakt iz wielu z Was udalo sie juz wyjsc z nerwicy i mam
      nadzieje iz mnie sie rowniez powiedzie. To jest okropne, a najgorsze jest to iz
      osoby ktorych nigdy nie dotknal ten problem nigdy nie potrafia nas w pelni
      zrozumiec. Pozdrawiam wszystkich serdecznie zyczac sukcesow w radzeniu sobie z
      podobnymi dolegliwosciami.
      • Gość: Hala Re: PANICZNY STRACH IP: *.bellglobal.com 24.04.01, 16:14
        Znam to na pamiec. Dlugo zyje i wiekszosc zycia byla spetana strachem. Dzis juz umiem z tym
        zyc(dzieki terapiom) i wlasnej pracy(ksiazek) ale jeszcze sie czasami cos zdarza.
        Wczoraj opublikowano ,ze znaleziony zostal GEN odpowiedzialny za te stany. Nikt Was tak nie
        rozumie jak ja. Ciesze sie,ze duzo cennych rad padlo tu wczesniej. Pozdrawiam H.
Pełna wersja