Dodaj do ulubionych

usunięcie migdała - narkoza czy miejscowe?

27.08.05, 23:18
Proszę o Wasze doświadczenia.
Moja 3letnia córka będzie miała usuwany 3. migdał. Wiem, że narkoza zwiększa
znacznie ryzyko zabiegu. Ale chcę wiedzieć, przez co przejdzie córka na
proponowanym przez lekarza "mądrym Jasiu" (niestety nie zapytałam o nazwę
leku...). Podobno są teraz mądrzejsze znieczulenia od "głupiego Jasia", które
wpływają na pamięć wsteczną i powodują, że dziecko wykonuje polecenia podczas
zabiegu, następnie zasypia i potem nic nie pamięta. Czy ktoś to zna? Czy
rzeczywiście córcia nie będzie nic pamiętać? Przechodzi ostatnio przez liczne
nieprzyjemne zabiegi i chcę jej oszczędzić kolejnego stresu. Jakie jest Wasze
zdanie? Czy to taki zabieg, że musi być narkoza? Czy też można się na niego
zdecydować w znieczuleniu miejscowym dla małego dziecka? Nie będzie to dla
niej za duże przeżycie?
pozdrowienia
zestresowana mama Iwona z córką Olgą
Obserwuj wątek
    • duszkan Re: usunięcie migdała - narkoza czy miejscowe? 27.08.05, 23:43
      Lepiej w znieczuleniu ogólnym. Wierz mi
    • annaka9 Re: usunięcie migdała - narkoza czy miejscowe? 28.08.05, 02:28
      jest to bardzo duży stres dla 3 latka ,często leki nie działaja w danej chwili
      kiedy chce sie wykonac zabieg a dopiero po fakcie .
      Ale moja mała miał robiony zabieg 2 l.temu moze sa lepsze leki w obecnych
      czasach.
      Popytaj jakiegos anestezjologa na sasiednim forum .
      • isienkiewicz Re: usunięcie migdała - narkoza czy miejscowe? 28.08.05, 11:27
        annaka9 napisała:

        > jest to bardzo duży stres dla 3 latka ,często leki nie działaja w danej
        chwili
        >
        > kiedy chce sie wykonac zabieg a dopiero po fakcie .
        > Ale moja mała miał robiony zabieg 2 l.temu moze sa lepsze leki w obecnych
        > czasach.
        > Popytaj jakiegos anestezjologa na sasiednim forum .

        Ma jakim sąsiednim forum? Gdzie najlepiej zadać to pytanie?
        • felinecaline Re: usunięcie migdała - narkoza czy miejscowe? 28.08.05, 11:56
          Nie na "sasiednim forum" bo to NIE problem "sluzby zdrowia" tylko pacjenta.
          Raczej nalezy cofnac sie kilka(nascie) stron tutaj i bedzie multum wypowiedzi,
          z ktorych przytocze najwlasciwsza: z pewnoscia znieczeulenie ogolne. Tak dla
          komfortu operatora jak dla szeroko pojetego dobra dziecka.
          • vecka Re: usunięcie migdała - narkoza czy miejscowe? 28.08.05, 14:22
            hej,

            mnie tez wierz, ze lepiej dla dziecka bedzie jak zrobia to w narkozie. mnie
            wycinali migdaly jak juz bylam dorosla i robili to w znieczuleniu miejscowym.
            Pamietam wszytko, lacznie z duza iloscia krwi, ktora mi sie chwilami lala po
            takim zielonym kaftanie. Jak wycinaja w znieczuleniu miejscowym, to robia to na
            siedzaco, czlowiek sie bardzo dusi, bo slina, krew i te wszytkie resztki
            wpadaja do przelyku, a gardlo jest znieczulone i nie mozesz nic polkanc,wiec
            sie ciagle dlawisz.
            Acha, i pielegniarka mnie przywiazala do fotela, zebym nie pociagnela raka lub
            nie kopnela noga w razie czego odruchowo, bo czolwiek ma takie odruchy jak
            widzi, ze do niego z nozem ida.
            Serio, dla dziecka lepiej bedzie jak nie bedzie tego widziec ani pamietac.
            Uwazam, ze doroslym tez sie robi krzywde wycinajac te migdaly w znieczuleniu
            miejscowym.
            Narkoza tutaj bedzie taka 20-minutowa, to raczej nie jest szkodliwe az tak
            bardzo.
            POzdr.
            • annaka9 Re: usunięcie migdała - narkoza czy miejscowe? 28.08.05, 14:30
              jak najbardziej są to argumenty za ale moje dziecko źle zniosło skutki narkozy
              bardzo sie meczyła przez 4 godziny ,choć sadzę ze majac miejscówkę cierpiała by
              bardziej.
            • vecka Mam pytanie. 29.08.05, 19:25
              Hej Marcin,
              mam pytanie. Czemu doroslym usuwa sie te migdaly w znieczuleniu miejscowym, a
              nie w krotkiej narkozie? Dorosly tez ma potem okropne wspomnienia, przynajmniej
              moje nie sa najlepsze- ta krew z kazdej strony, dlawienie sie, przywiazywanie do
              fotela itd.
          • annaka9 Re: usunięcie migdała - narkoza czy miejscowe? 28.08.05, 14:27
            szukając w archiwum będziesz czytać stare watki a pomyslałam że moze są jakies
            nowosci w znieczuleniu przy migdałkach dla dzieci i jakis litosciwy lek.
            anestezjolog mógłby ci doradzić -ale jak widze na forum sł.zdrowia dalej króluje
            hasło -pacjent twój wróg .
            Pewnie ze to nie jest problem sł.zdrowia ale tu lekarze rzadko zagladają i
            chciałabym cie uchronic przed radami pseudomedyków.
            • felinecaline Re: usunięcie migdała - narkoza czy miejscowe? 28.08.05, 15:50
              Wrzucasz kamyczek do ogrodka zluzby zdrowia a sama prezentujesz
              postawe: "lekarz- najgorsza zaraza" - i dziwisz sie, ze tu nie zagladaja?
              owszem, jestem juz dzis dwukrotnym tego typu dowodem. Jesli dziecko poprzenie
              znieczulenie ogolne zle znioslo to nalezy o tym powiadomic anestezjologa na
              konsultacji przed zabiegiem, wytlumaczyc na czym to "zle zniesienie" polegalo a
              juz anestezjologa w tym glowa, zeby sie historia nie powtorzyla. Zapewniam -
              znieczulenie ogolne jest ze wszechmiar najmniej traumatyzujace.
          • isienkiewicz Re: usunięcie migdała - narkoza czy miejscowe? 28.08.05, 21:16
            Gdzie kilka (-naście) stron wcześniej można znaleźć multum wypowiedzi na ten
            temat? Nie mogę znaleźć.....
            • felinecaline Re: usunięcie migdała - narkoza czy miejscowe? 28.08.05, 21:37
              SZukajcie a znajdziecie. Doskonale pamietam identyczna dyskusje m.in z udzialem
              Dokiego. Moze w tytule watku nie ma nic o migdalkach, sprobuj pobawic sie
              wyszukiwarka - haslo: "znieczulenie ogolne" albo "operacja migdalkow"
    • doomicella Re: usunięcie migdała - narkoza czy miejscowe? 28.08.05, 15:00
      Mój lekarz zdecydowanie zalecał mi przed zabiegiem znieczulenie ogólne. Bałam
      się, ale zdecydował argument, ze w razie krwotoku (a usuwanie migdałków to
      zabieg dość krwawy) lekarz może spokojnie zająć się tamowaniem krwotoku,
      ponieważ drogi oddechowe pacjenta są zabezpieczone. W przypadku znieczulenia
      miejscowego pacjent dusi się i dławi spływającą krwią. Zabieg jest krótki i
      jeśli przeprowadzony będzie w szpitalu z odpowiednim zapleczem jest z pewnością
      bezpieczniejszy i bardziej komfortowy dla pacjenta. Przedyskutuj to z lekarzem,
      który opiekuje się dzieckiem. Wiem, że w niektórych szpitalach nie ma
      możliwości "wyboru". We Wrocławiu w klinice wszystkim dzieciom wykonuje się w
      ogólnym a w innym szpitalu rodzice mogą zdecydować czy w narkozie czy w
      miejscowym. Oczywiście o ile nie ma jakichś konkretnych przeciwskazań.
      • kicia.kocia23 do Domicelli :) 30.08.05, 00:01
        Domicello, zostawiłam Ci wiadomośc na gadu, w sprawie migdałków głównie. czy
        możesz sie do mnie odezwać?

        Będę miała chyba wycinane i zastanawiam się nad tym, czy poddac sie zabiegowi
        we Wro, czy tez przyjechac do Poznania (bo w P-niu wiem, gdzie wycinaja dobrze,
        a we Wro??? )
        Jeśli możesz sie do mnie odezwać, będę wdzięczna:)
        Pozdrawiam.
    • gusia40 Re: usunięcie migdała - narkoza czy miejscowe? 29.08.05, 01:44
      Operacja usunięcia 3 migdałka u dziecka w znieczuleniu miejscowym jest o wiele
      bardziej stresująca niż podanie znieczulenia ogólnego.Córka miała w ogólnym.Bez
      powikłań.Lekarz <znajomy> odradził mi znieczulenie miejscowe-dziecko się
      boi,broni,przy krwawieniu krztusi.
      • marcin013 Re: usunięcie migdała - narkoza czy miejscowe? 29.08.05, 16:53
        usuwanie migdałków 3 latce w znieczuleniu miejscowym jest po prostu
        barbarzynstwem. pomijajac fakt ze jest to po prostu zbyt ryzykowne na pewno
        bardziej ryzykowne niz znieczulenie ogólne u zdrowego dziecka. A osobiscie
        trzymał bym sie daleko od doktora który proponuje takiemu dziecku jakies
        tam "jasie". Jak sadze to laryngolog wpadł na taki pomysł bo zaden dobry
        anestezjolog nie wpadł by na taki głupi pomysł.
        mowie to jako ojciec 3,5 latka i anestezjolog
        • vecka Re: usunięcie migdała - narkoza czy miejscowe? 29.08.05, 19:25
          Hej Marcin,
          mam pytanie. Czemu doroslym usuwa sie te migdaly w znieczuleniu miejscowym, a
          nie w krotkiej narkozie? Dorosly tez ma potem okropne wspomnienia, przynajmniej
          moje nie sa najlepsze- ta krew z kazdej strony, dlawienie sie, przywiazywanie do
          fotela itd.
          • marcin013 Re: usunięcie migdała - narkoza czy miejscowe? 29.08.05, 20:54
            no cóz . dorosli sa mniej wrazliwi, ryzyko jest mniejsze( słyszałas moze o
            przypadku zgonu dziecka z powodu niedroznosci dróg oddechowych w trakcie
            usuwania migdałków "na zywca")Moim zdaniem usuwanie migdałków w miejscówce jest
            uzasadnione tylko jesli ryzyko znieczulenia ogólnego jest na prawde bardzo duze
            ale z drugej strony jesli ktos sie nie nadaje do narkozy to nie wyobrazam sobie
            zeby kwalifikowac go do wycinania migdałków. czyli ,moim zdaniem, usuwanie
            migdałków w znieczuleniu miejscowym , komukolwiek , w dzisiejszych czasach jest
            barbnarzynstwem.
            • vecka Re: usunięcie migdała - narkoza czy miejscowe? 29.08.05, 22:26
              No wlasnie, a mnie robili to w znieczuleniu miejscowym, a spokojnie mogli zrobic
              w narkozie, ale jakos wtedy sie tak nie orientowalam dokladnie i poszlam sobie
              tak nieswiadoma jak to bedzie wygladac.Zazartowalam sobie na dyzurce jak mi krew
              pobierali, ze to chyba tak nie boli, ze chyba wyrwanie zeba jest gorsze..., a
              pielegniarka spojrzala sie tak na mnie dziwnie...Teraz juz wiem czemu tak sie na
              mnie spojrzala.
              Sam zabieg jest tragiczny na trzezwo, ale potem po kilku godzinach tez jest
              tragedia.
              Gdzies wyczytalam, ze po zabiegu nalezy pluc caly czas krew do nerki, to
              prawda?, a ja zasnelam i tak spalam kilka godzin, a jak sie obudzilam, to
              myslalam, ze skonam. Normalnie mdlalam lezac na lozku, ciemno przed oczami, pisk
              w uszach,blada bylam jak sciana,wymitowalam i plulam krwia, o normalnie horrorek
              byl.Rano juz bylo wzglednie.
              Tak sobie mysle, ze moze rzeczywiscie po zabiegu nalezy pluc do miski, zeby
              widziec jak duze jest krwawienie, bo cos mi sie wydaje, ze ja to przez te kilka
              godzin sie nieco wykrwawilam, dlatego tak mi slabo bylo potem sporo czasu i
              blada bylam jak sciana.
              No ale po narkozie tez zaraz czlowiek sie nie obudzi chyba tak szybko, zeby pluc
              do tej miski?
              • betina02 Re: usunięcie migdała - narkoza czy miejscowe? 06.09.05, 13:09
                vecka , chyba troche przesadzasz, z tym horrorem i tragedią, przeciez wycinaja
                organ twojego ciała i chciałabys nic nie czuc? No chyba jest to niemozliwe, Po
                narkozie czułabys sie jeszcze gorzej
                • betina02 Re: usunięcie migdała - narkoza czy miejscowe? 06.09.05, 13:11
                  ps ciekawa jestem co powiesz na temat porodu jak wyciecie migdałkow
                  przedstawiasz w takim swietle
                  • vecka D betina. 06.09.05, 14:30
                    Samo wyciecie nie boli, bo jest znieczulenie miejscowe, ale potem jest bardzo
                    zle, zwlaszcza u osob doroslych, bol przez tydzien jest taki, ze ciezko jest
                    zasnac. Ja pierwsze klka nocy nie spalam z bolu,cala glowa i szyja mnie bolala,
                    a jak mialam przelknac sline, to najpierw sie przygotowywalam psychicznie na
                    bol,a caly czas podawano mi pryragline, potem juz dolargan, bo po tej pyralginie
                    mi watroba siadla.

                    Chodzi tez o warunki psychiczne pacjenta w znieczuleniu miejscowym, kiedy to
                    czlowieka przywiazuja do fotela, dlawisz sie caly czas,widzisz jak noze leza
                    obok Ciebie i jak z tymi nozami ida do gardla, a potem jak bys sobie zamiast
                    herbaty do kubka nala krwi i ja pila lykami.

                    Po narkozie nie czulabym sie gorzej, mialam narkoze i jedynym powiklaniem byly
                    mdlosci spore, ale minely na drugi dzien. Sa osoby, ktore po narkozie wymiotuja,
                    ale to jest i tak bardziej przyjemne, niz wycinanie na trzezwo, z przywiazanymi
                    konczynami do fotela , dlawieniem sie itd...

                    Porod zapewne tez jest krwawy, ale ja lezalam po wycieciu migdalow duzo dluzej w
                    szpitalu niz przecietna mama po porodzie, a wykrwawic tez sie nie wykrwalilam
                    sadze mniej niz przecietna mama przy porodzie.
                    Oczywiscie nie zawsze to wyglada tak jak u mnie wygladalo, ale znam duzo osob,
                    ktore opisuja to w ten sam sposob, choc znam takie ososby, ktore mialy to
                    robione w narkozie i zniosly to duzo lepiej psychicznie po prostu.
                    POzdr.
                    • betina02 Re: do vecka 06.09.05, 14:40
                      tez miałam usuwane migdały, nie wiem z czego robisz taką tragedię, musiałas
                      trafic chyba na lekarza sadystę. Ja nie widziałam zadnej krwi. Sa specjalne
                      srodki do tamowania krwi podczas wycinania. Od razu zasuszają ci naciete
                      miejsce i nie ma absolutnie zadnego krwawienia. wiadomo ze gardło bli podczas
                      połykania ale tylko kilka dni. Głowy do góry których to czeka to nie jest takie
                      grozne jak opsuje vecka
                    • betina02 Re: D betina. 06.09.05, 14:42
                      byłas przywiązana??!!!!!! gdzie Ty sie leczysz kobieto?
                      • vecka Re: D betina. 06.09.05, 14:49
                        No a co ty myslisz?
                        Lecze sie w normalnym szpitalu. Mysle, ze w wiekszosci szpitali przywiazuja do
                        fotela konczyny, bo czlowiek jak jest trzezwy i widzi te noze , z ktorymi lekarz
                        idzie mu do gardla i nie moze przelknac sliny z powodu znieczulenie i braku
                        czucia w gardle i sie dlawi, to mimo tego, ze jest sie doroslym i ma sie
                        swiadomosc, ze to lekarz i zabieg medyczny, to czlowiek ma odruch taki, zeby go
                        zlapac za reke, a to by sie moglo skonczyc tragicznie, moglby mnie uszkodzic
                        przeciez.
                        Jak robia punkcje zatok, to tez kaza rece trzymac za fotelem albo daja ci do
                        reki nerke do trzymania pod usta i nos, zeby miec czyms rece zajeta, bo czlowiek
                        normalnie odruchowo lapie reke lekarza, ktory igla dlubie mu w nosie. Wiem, bo
                        mialam robione to 3 razy.
                        Mysle, ze to przywiazywanie jest nieprzyjemne bardzo jesli chodzi o psychike,
                        ale pozyteczne jesli chodzi o fizyczne zdrowie pacjenta.Mozna by tego oszczedzic
                        pacjentowi w narkozie.
                        • betina02 Re: D betina. 06.09.05, 16:00
                          sory vecka ale nadal Cie nie rozumiem, ja byłam znieczulona miejscowo i nic a
                          nic nie czula, lekarz robił to bardzo delikatnie, nikt mnie nie przywiazywał
                          ani nawet nie wspomnial o tym , mysle ze predzej bym sie wystraszyła tego
                          przywiazania niz samego zabiegu.
                          • vecka Re: D betina. 06.09.05, 17:12
                            Tak wlasnie u mnie bylo. Bardziej sie przesatrszylam tego przywiazania niz
                            zabiegu samego.Dlatego mowie, ze lepiej by bylo jednak w narkozie ze wzgledu na
                            psychike pacjenta.
                            Skoro robili to Tobie w znieczuleniue miejscowym, to tez na pewno sie dusilas i
                            tez plulas ta krwia potem , choc doczytalam sie, ze po wycieciu zaraz powinno
                            dac sie pacjentowi nerke do odpluwania krwi i w ten sposob caly czas
                            pielegniarka powinna kontrolowac jak bardzo pacjent krwawi, zeby sie nie
                            wykrwawil, a u mnie bylo tak, ze ok. 11 godziny byl zabieg, a potem sie
                            obudzilam ok. 19 i przez te wszytkie godziny spalam sobie z tym krwawiacym
                            gardlem, a jak juz sie obudzilam o tej 19, to bylam blada jak sciana i mdlalam
                            na lezaco, wieczorem plulam nadal swieza krwia, czyli wnioskuje, ze przez te
                            godziny krwawilam sobie rowno.Moze dlatego tak to niemilo wspominam, bo musialam
                            to wszytko zwymiotowac, nie mialam sily podniesc sie z lozka, ciemno mi sie
                            robilo przed oczami na lezaco, bylo mi zimno i goraco na zmiane..., bol bardzo duzy.
                            Mysle, ze to zalezy od danego szpitala i tez od osobistych predyspozycji danego
                            pacjenta po prostu.Kazdy organizm jest inny i w kazdym szpitalu tez sa
                            przyjmowane inne reguly.
                            Pozdr.
                            • betina02 Re: D betina. 08.09.05, 15:52
                              ja sie nie dławiłam ani nie dusiłam, (bo niby czym?) nie plułam krwią, w ogóle
                              krew mi nie leciała.
                              • vecka Re: D betina. 08.09.05, 17:20
                                Jak nie plulas krwia? Jestes pewna, ze mialas wycinane migdaly?
                                Niestety, ale ci nie wierze, ze nie plulas krwia. Jak by ci dwa palce ucieli, to
                                krew by leciala na pewno.
                                Poza tym migdaly sa przedluzeniem wezlow chlonnych, sa bardzo ukrwione i
                                dlatego najbardziej niebepiecznym powiklaniem po wycieciu jest krwotok i nie ma
                                cudow, ale po wycieciu kazdy krwawi,bo to jest miejsce bardzo ukrwione, wiec ci
                                nie wierze, ze nie krwawilas albo nie mialas usuwanych migdalkow po prostu.Bez
                                krwawienia sie nie obejdzie, problem tylko w tym zeby nie bylo zbyt duze, bo jak
                                jest, to trzeba podawac leki na krzepniecie krwi, dlatego po wycieciu nie idzie
                                sie do domku, tylko lezy sie w szpitalu.
                                Nie wierze ci tez, ze sie nie dlawilas, bo slinianki nadal pracuja i slina jest
                                produkowana, a nie mozna jej przelknac, bo gardlo jest totalnie znieczulone.Poza
                                tym krew splywa do gardla.U kazdego dentysty masz takie urzadzenie do odsysania
                                sliny, bo inaczej bys sie dusila, bo w trakcie borowania i dlubania w zebie nie
                                mozna sliny polykac.Tutaj nie ma tego urzadzenia do odsysania sliny i krwi i sie
                                dusisz, cudow tez nie ma.
                                Chyba nie mialas usuwanych migdalkow po prostu.
            • annaka9 Re: usunięcie migdała - narkoza czy miejscowe? 01.09.05, 23:26
              w dzisiejszych czasach jest
              >
              > barbnarzyństwem.
              jeszcze niedawno to "barbarzyństwo" było powszechnie stosowne Oddziale
              Otolartngii szp.Marciniaka we Wrocławiu ale czy dzisiaj też?
    • kicia.kocia23 betina02 08.09.05, 16:32
      Betina02
      powiedz, gdzie miałas wycinane migdałki i jaki lekarz Ci to robił, że nie
      krwawiłaś? Może być na priv gazetowy, ok?
      ja będe miała wycinane migdałki (najprawdopodobniej we Wrocku), ale bardzo sie
      tego boję, bo widziałam, jak to sie robi w Poznaniu w szpitalu na
      Przybyszewskiego - horror (tak, jak to pisuje Vecka).
      Prywatnie nie chcę, bo za drogo dla mnie.
      Napisz mi, gdzie Ci wycinali, to może sie tam położę na kilka dni :)
      Będę wdzięczna.
      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka