polibius
02.12.05, 22:54
Zawsze byłam osobą aktywną sportowo, nawet w ciąży, którą przechodziłam
świetnie, dużo ćwiczyłam, spacerowałam itp. Kiedy urodziłam dziecko nie
mogłam za wiele ćwiczyć, ale po roku od porodu, kiedy stałam się bardziej
mobilna zaczęłam znów intensywnie ćwiczyć aerobic. PO miesiącu zaczęły mnie
boleć kolana podczas wchodzenia i schodzenia ze schodów. Zlekceważyłam to,.
Niestety po kilku tygodniach jedno kolano spuchło. POszłam do ortopedy, który
przepisał mi arthyl ( brr straszna cena) oraz kazał smarować żelem Lioton
1000. Nie pomogło. Po tygodniu wybrałam się do innego ortopedy, który
ściągnął wodę z kolana i wstrzyknął jakiś steryd. Po miesiącu sytuacja się
powórzyła i ten sam lekarz znów ściągnął wodę i wstrzyknął kolejny steryd. PO
tym drugim ściągnięciu nie czułam się zbyt dobrze. Odnosiłam wrażenie, ze
coś "lata" w kolanie. Wówczas kolega polecił mi innego ortopedę, który
stwierdził chondromalację chrząstki ( ale co to jest nie wiem), zjeżył się na
woiadomość, ze miałam do kolana wstrzyknięty steryd i polecił rehabilitację.
Niestety po 3ch miesiącach kolano znów spuchło. Wówczas ten lekarz
powiedział, ze musze mieć artroskopię kolana.
Napiszcie mi, czy mieliscie podobne problemy i czy artroskopia pomogła?
Strasznie boję się tego zabiegu, zwłaszcza że z 20 miesięcznym dzieckiem,
trudno mi będzie się oszczędzać.
Pozdrawiam