Dodaj do ulubionych

zapalenia pęcherza

IP: *.cst.tpsa.pl 01.10.01, 15:45
czy ktoś cierpi na taki problem, tzn. zapalenia pęcherza moczowego ? Ja ciągle
mam z tym problem. Robię posiew moczu, wychodzi mi E. coli, dostaję antybiotyki
na które coli jest wrażliwa. Zazwyczaj biorę leki przez nawet 2 - 3 tygodnie.
Wszystko wraca do normy, potem mijają ze 3 tyg czasem miesiąc i zaczyna się od
nowa. Jeśli ktoś potrafi mi pomóc bardzo proszę.
Obserwuj wątek
    • Gość: Mo Re: zapalenia pęcherza IP: 10.0.201.* / 212.191.188.* 02.10.01, 06:25
      Rzuć palenie + bierz furagin ( jak masz wrażenie że Cie bierze) + staraj sie
      nie przeziebiać, bierz witamine C. Problem z ta choroba jest taki, że często
      powraca. Pozdrowienia.
    • Gość: Zorro Re: zapalenia pęcherza IP: 195.117.147.* 02.10.01, 15:36
      Tez kiedys na to cierpialam i pomogly mi dwie sprawy: wizyta u rozsadnego
      lekarza, ktory przepisal mi robione na zamowienie tabletki zabarwiajace mocz na
      niebiesko oraz ... ciaza. Teraz nie mam juz z tym zadnych klopotow.
      Zorro
    • Gość: Ania Re: zapalenia pęcherza IP: *.bloor1.on.home.com 19.10.01, 17:37
      mnie pomogly tabletki zurawinowe, w ciagu miesiaca!
      • Gość: izaa Re: zapalenia pęcherza IP: 195.94.210.* 22.10.01, 07:16
        pij trzy razy codziennie roztwór sporządzony z 1 łyżki miodu i wody przez około
        dwa miesiące. Miód spadziowy lub gryczany jest do tego najlepszy. Oprócz tego
        bierz codziennie vit C, około 200 mg 3 razy na dzień. No i staraj się
        niedopuszczać do wychłodzenia pęcherza. Taką kurację trzeba zawsze stosować na
        jesień a napewno nie zachorujesz podczas pozostałych miesięcy.
        Pozd
      • ela1001 Re: zapalenia pęcherza 07.01.02, 13:06
        Gość portalu: Ania napisał(a):

        > mnie pomogly tabletki zurawinowe, w ciagu miesiaca!
        Podobno żurawiny mają cudowne właściwości , szczególnie polecane są w stanach
        infekcyjnych - w tym również przy zapaleniu dróg moczowych.
        Mnie znajoma poleciła codzienne picie napoju z żurawin.
        Garść żurawin zalewa się gorącą wodą , przeciera przez sito, dodaje przegotowanej
        wody i dosładza do smaku.
        Jest to niestety dość droga kuracja ale podobno skuteczna.
        Ciekawa jestem jakie jest stężenie cennych substancji w tabletkach w porównaniu
        do owoców tej rośliny. Moze ktoś się orientuje?

        • Gość: Ania Re: zapalenia pęcherza IP: 24.153.18.* 08.01.02, 03:02
          Na opakowaniu jest napisane ze jedna tabetka odpowiada 1132 mg swiezych
          zurawinek.

          ela1001 napisał(a):

          > Gość portalu: Ania napisał(a):
          >
          > > mnie pomogly tabletki zurawinowe, w ciagu miesiaca!
          > Podobno żurawiny mają cudowne właściwości , szczególnie polecane są w stanach
          > infekcyjnych - w tym również przy zapaleniu dróg moczowych.
          > Mnie znajoma poleciła codzienne picie napoju z żurawin.
          > Garść żurawin zalewa się gorącą wodą , przeciera przez sito, dodaje przegotowan
          > ej
          > wody i dosładza do smaku.
          > Jest to niestety dość droga kuracja ale podobno skuteczna.
          > Ciekawa jestem jakie jest stężenie cennych substancji w tabletkach w porównaniu
          >
          > do owoców tej rośliny. Moze ktoś się orientuje?
          >

    • Gość: mimi Re: zapalenia pęcherza IP: *.ipartners.pl 22.10.01, 23:50
      mialam przez dlugo okres, posiew, baterie, antybiotyki....
      potem med. naturalna i tablekti chinskie "shlingtong", 5 rano z goraca woda
      przez miesiac. Koniec.
      powodzenie, pozdrawiam
      mimi
      • Gość: Renia Re: zapalenia pęcherza ( Mimi odezwij się!) IP: *.*.*.* 24.01.02, 05:05
        Witam w Nowym Roku!
        Mam prośbę do - mimi. Jeśli możesz mimi podaj informację, skąd wzięłaś te
        chińskie tabletki? Nowy rok, a problemy stare! Po przeczytaniu wypowiedzi
        Joanny (patrz 23.01.02) widzę, że nie tylko ja walczę z wiatrakami. No cóż,
        medycyna i różne technologie idą do przodu, ale bakterie dalej mają się dobrze!
        Pozdrowionka!
    • Gość: a Re: zapalenia pęcherza IP: *.as1.rm2.cwitaly.net 06.11.01, 16:39
      Poszperaj troche w ZDROWIE KOBIETY,tam znajdziesz duzo na ten temat.
    • Gość: k2 Re: zapalenia pęcherza IP: 192.168.0.* 06.11.01, 18:10
      od dwoch lat cierpie, bo to jest chyba dpowiednie slowo, na powracajace
      zapalenia pecherza.
      probowalam juz wszystkiego, antybiotyki, ziola, witamina C, przesadne dbanie o
      higiene i picie 3 litrow wody dziennie i nic.
      kiedy zjawia sie bol, cierpie strasznie. Nie pomaga mi No-spa, ani czopki
      przeciwbolowe, ani goraca kapiel
      czy ktos z was ma moze skuteczny pomysl nawet nie na leczenie, a na zlagodzenie
      bolu.
    • Gość: Anatol Re: zapalenia pęcherza IP: *.vc.shawcable.net 10.11.01, 13:59
      A sprubuj moj super antybiotyk. Oczywiscie kosztuje wiecej niz te z apteki, no
      ale pracuje, i to jeszcze jak!
      Szukaj - a znajdziesz.
      Z powazaniem - Anatol
    • Gość: Renia Re: zapalenia pęcherza IP: *.tele2.pl 11.11.01, 13:50
      Witam!
      Problem z E-coli mam od przeszło 20 lat. U mnie nawet nie powoduje zapaleń
      pęcherza, ale od razu zapalenie nerek. Na wyniku: białko w moczu, i b.b. dużo
      bakterii nawet tzw. bakteriuria. Przeszłam już różne etapy leczenia. Przez cały
      rok po leczeniu antybiotykiem brałam Furagin na noc. Udało się przez rok. Potem
      byłam w Krynicy Górskiej w sanatorium. Pomogła woda Jana, józefa ale tylko w
      czasie pobytu.Potem znowu antybiotyki, na które zaczęłam się uczulać, puchnąć i
      okropne swędzenie skóry. Mój urolog po kolejnej antybiotykoterapii zapisał mi
      szczepionkę Urovaxom 3 opakowania na 3 m-ce kuracji(koszt przeszło 300 zł). Za
      pierwszym razem poprawa trwała 3 lat. Potem powtórka i poprawa tylko na 1 rok.
      Potem powtórka i poprawa tylko 10 m-cy. Za każdym azem posiewy, antybiogram,
      antybiotyk i szczepionka. Jak widzisz okresy poprawy skracają się i teraz już
      nie poszłam nigdzie. Po wyniku, gdy stwierdzono znów ślad białka w moczu,
      postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce i kupiłam książkę Michała Tombaka pt.
      Jak żyć długo i zdrowo". Z niej wzięłam przepis na soki. Piję soki, sama je
      robię w domu i na razie czuję się lepiej, ale nie robiłam jeszcze badania
      moczu. Natomiast zaczęłam szukać po internecie i znalazłam strony o żywieniu
      optymalnym, na razie czytam, zapoznaję się z opiniami za i przeciw i zobaczą
      może spróbuję tego sposobu, bo mam dużą (ok 15 kg) nadwagę.
      Pozdrawiam!
      • Gość: Anatol Re: zapalenia pęcherza IP: *.vc.shawcable.net 13.11.01, 08:14
        Kobieto po co sie meczysz? Odpowiedz jest na; www.ajherbs.com
        • Gość: Renia Do Anatola IP: *.tele2.pl 13.11.01, 20:50
          Anatol!
          Czy naprawdę nie dociera do Ciebie, że forumowicze nie chcą Twojej nachalnej
          reklamy? Chyba umiesz czytać, to zobacz temat: Anatol do domu! i daj ludziom
          spokój. Chyba, że jesteś masochistą i lubisz czytać epitety pod swoim adresem.
          • Gość: Aanatol Re: Do Anatola IP: *.vc.shawcable.net 13.11.01, 23:00
            Juz Reniu ide do domu. Wcale nie posadzaj mnie o reklame, bo poprostu jak
            widze ze ktos ma biede to chce mu pomoc i to wszystko. Moj typ nie jest tym o
            ktorym piszesz - moze troch uparty i nic wiecej.
            Mam nadzieje ze nie jestes ze Szczecina.
            Z powazaniem - Anatol
    • Gość: Renia Re: zapalenia pęcherza IP: *.tele2.pl 13.11.01, 21:02
      Hej! Chciałam jeszcze dodać nazwę leku, o którym wspomniał ktoś wyżej w poście,
      a który barwi mocz na niebiesko. Jest to GINJAL sprowadzany z Indonezji, na
      bazie korzenia żen-szeń. Stosuje się wg ulotki, po antybiotyku dla podtrzymania
      czystości moczu. Jest to lek moczopędny, przeciwbakteryjny. Kosztuje ok. 20 zł
      opakowanie 100 kapsułek, starcza na niecały miesiąc. Do tego trzeba dbać, żeby
      się nie podziębiać, bo bakterie natychmiast atakują osłabiony organizm. To na
      tyle. Życzę zdrowia i pozdrawiam.
      Nie wiem, czy lo czyta te odpowiedzi, bo się nie odzywa?
      • Gość: Renia Re: zapalenia pęcherza IP: *.*.*.* 15.12.01, 18:26
        Witam po raz kolejny!
        Minął miesiąc i nikt nie podejmuje tematu. Czyżby wszyscy mieli z głowy kłopoty
        z pęcherzem i nerkami? A może dziewczyny zajęły się Świętami i nie mają czasu
        na leczenie?
        Chciałam poinformować zainteresowanych, że znalazłam w internecie stronę www. o
        suszonym specyfiku z żurawiny. Jest to leśna roślinka, malutka, owocująca na
        czerwono. Jest b. kwaśna. Specyfik nazywa się Vitabutin i można go dostać w
        opakowaniach po 30 lub 100 kapsułek. Nie jest to lek, ale ja zamówiłam w aptece
        i sprowadzili - nie wiem skąd? Nie jest on tani. 100 kapsułek = prawie 65 zł.
        Ma właściwości takie, że b. zakwasza mocz, czyli lepiej brać vitabutin niż
        syntetyczną witaminę C. A bakterie b. nie lubią kwaśnego środowiska, więc mam
        nadzieję, że wyzdychają. Na razie zażywam to niecały tydzień, więc nie wiem,
        czy pomga, ale po 2 tyg. zrobię badanie moczu i zobaczę.
        Pozdrawiam i życzę wszystkim na forum ZDROWIA na nadchodzące Święta i Nowy Rok
        2002.
    • Gość: joanna Re: zapalenia pęcherza IP: *.dsl.mindspring.com 23.01.02, 03:27
      mialam ta przypadlosc przez okolo 2 lata, odwiedzalam lekarzy , bralam kolejne
      antybiotyki , robilam posiewy - E.coli raz wychodzila , raz nie a bol(w roznym
      nasileniu) ciagle powracal, bralam furagin na noc (+wit C chyba duza tez na
      noc) przez okolo roku, pilam 2 litry dziennie i uwazalam juz ze nic mi nie
      pomoze. Na dodatek spotkalam dziewczyne 35 lat ( 6 lat starsza ode mnie ),
      ktora twierdziala ze ma to samo z jakies kilka lat i bierze furagin - byla
      dosyc mala i szczupla - wiec 1 tabletke na noc i nie miala dolegliwosci, ja
      duzo wyzsza niz ona ale szczupla bralam 2 tabletki na noc i mialam ciagle
      dolegliwosci. Ta dziewczyne spotkalam jak urodzila dziecko i twierdzila ze
      narazie jest wszystko w porzadku. Aplikowalam sobie Urogram i tez
      nic.Pojechalam do siostry za granice, tam dano mi jednorazowo jakis antybiotyk
      i tez nic nie pomoglo. Polecono mi brac przez 3 miesiace srodek odkazajacy
      pecherz, ale to w niczym nie roznilo sie w usuwaniu bolu niz np. branie
      furaginu, po prostu mi nie pomoglo. Zrobiono mi za granica wziernikowanie
      pecherza - podobno bardzo niebezpieczny zabieg , bo moze dojsc do
      zainfekowania - stwierdzono ze jest leciutkie zaczerwienienie w dole pecherza i
      ze to nic i ze mam sie nie martwic. Ale jak tu sie nie martwic wszystko bylo
      jak dawniej - bol na okraglo, zeby go usmierzyc bralam srodki rozkurczowe
      (skonsultuj z lekarzem czy mozesz je brac - sa czasami silne przeciwskazania
      zaleznie od twojej kondycji i zdrowia i w ogole
      (?). I tak sobie zylam z tym pogodzona. Odwiedzialam lekarza, ktory stwierdzil
      ze przed okresem kobieta jest oslabiona i wtedy te bakterie atakuja - wymyslil
      zeby brac jakis antybiotyk na 3 dni bodajze przed okresem i tak przez 2 do 3
      miesiecy i zobaczyc. Nie skorzystalam z tego , odlozylam wszystkie leki i
      mialam wszystkiego dosc. Dodam ze nie mozesz nie isc do lekarza czy nie wziac
      antybiotyku jak masz nasilenie choroby, u mnie to byla wtedy goraczka, i taki
      bol ze czasami chodzic nie moglam.
      Ale przeszlo mi.
      Bylo bardzo upalne lato, ja zalatwialam mezowi duzo spraw jezdzac po miescie
      Warszawie samochodem bez klimatyzacji, wiec bylo mi goraco i tak przez cale
      lato i jakos mi to zapalenie minelo. Pocilam sie , wsiadalam do nagrzanego
      samochodu, etc. Nie wiem jak i czy to byla przyczyna ale mi to ustapilo mniej
      wiecej w tym czasie. Moze organizm juz byl wtedy na etapie zwalczenia tego
      sam , moze jakos dlugofalowo zadzialaly srodki odkazajace pecherz, ten furagin,
      urogram, picie duzo plynow, wit C, zazywanie zurawiny. Ten ostatni lekarz mowil
      mi ze kiedys z zapaleniem pecherza to sie jezdzilo do Egiptu i wygrzewalo na
      piaskach. Obecnie mam te dolegliwosci tylko przed okresem ale nie tak silne jak
      kiedys - jakies 4 dni przed i wiem o tym i bardzo uwazam na siebie. Radze
      zwrocic uwage czy z toba nie jest tak samo i wtedy to szczegolnie uwazac zeby
      sie nie podziebic. Od jesieni przez cala zime chodze w spodniach i nosze pod
      nimi grube legginsy ze 100% welny. Gdybym tylko raz ich nie wlozyla to wszystko
      wraca. Nie mozna z powracajacym zapaleniem pecherza chodzic na basen mimo ze
      plywasz i jest ci cieplo to woda jest letnia caly czas oziebia cialo ,
      dodatkowo wydaje mi sie wnikaja bakterie z brudnej wody i nawrot zapalenia
      pecherza gotowy w moim przypadkun juz na wieczor. Staram sie duzo pic , duzo
      sokow z wit C. Na pewno wyciag z zurawin w postaci tabletek jest bardzo dobry.
      Czytalam ze zurawiny zawieraja substancje, ktore rozpuszczaja 'nozki' ktorymi
      te cholerne bakterie E.coli przyczepiaja sie do scian pecherza, a poza tym
      zawieraja duzo witaminy C. Trzeba definitywnie ograniczyc spozycie kawy -
      powoduje podraznienie pecherza to samo z czekolada, staraj sie nie jesc/pic w/w
      produktow w zwlaszcza w momencie gdy czujesz ze zaczyna cie bolec. Ostre
      przyprawy tez powoduja podraznienie pecherza, z tym tez trzeba uwazac.Uzywac
      lagodnych - do skory wrazliwej mydel specjalnych do higieny intymnej. ktore nie
      niszcza tak warstwy ochronnej naskorka. Oczywiscie dbac o higiene! Lekarze
      ktorych odwiedzalam mowili zeby starac sie w miare mozliwosci wypic szklanke
      plynu, jesli planuje sie wspolzycie, a bezwzglednie po wspolzyciu isc do
      toalety. Chodzi o to zeby wydalic wraz z moczem bakterie ktore sie byc moze
      dostaly do cewki moczowej w sposob mechaniczny. Wiem ze to malo romantyczne i
      moze glupio to czytac ale wiele lekarzy mi na to zwrocilo uwage. Ja mialam ten
      stan permanentnego niemal zapalenia pecherza juz jakies 2,5 lata temu wie moze
      sa nowe srodki , ja rowniez uzywalam Ginialu - tego co barwi mocz na
      niebiesko , ale jakos mi nie pommogl.Wydaje mi sie ze najwazniejsze jest to sie
      nie przeziebic - mowy nie ma o chodzeniu zima jesienia w spodnicy, a jak
      spodnie oczywiscie to z tymi welnianymi legginsami - jak nie mozesz kupic to
      niech ci ktos zrobi na drutach.Naprawde polecam trzymac te okolice w cieple i
      pod zadnym pozorem nie wystawic sie na zimno, wygrzewac np nad morzem- o ile
      nie ma innych przeciwskazan do wygrzewania organizmu i nie mam na mysli
      jakiegos glupiego lezenia na piasku w pelnym sloncu - rak skory i udar
      murowane, ale sprobowac posiedziec na cieplym piasku ( o ile nie masz innych
      przeciwskazan do nagrzewania w ten sposob organizmu - z tym trzeba uwazac
      ), pic , zurawiny sa bardzo dobre - sama uzywalam, ale z przerwami . Wydaje mi
      sie ze trzeba tez je jakos dozowac. Ja np. w swojej desperacji potrafilam
      zmielic w mikserze z okolo 3/4 szklanki bodajze i dodac wody i tak wypic -
      okropne i wydaje mi sie ze tak duze skondensowanie kwasu szkodzilo - tzn
      podraznialo sluzowke pecherza i bol byl jeszcze wiekszy. Tak tego nie
      przyjmowac !Za moich czasow nie bylo wyciagow z zurawin, mysle ze dobrze by
      zrobilo je brac, czy tez w jakiejs formie zrobic cos z nich samemu.
      Glowa do gory i najwazniejsze to nie zmarznac nawet przez krotka chwile.
      Wyziebiasz organizm i bakterie atakuja.
      • Gość: joanna Re: zapalenia pęcherza IP: *.dsl.mindspring.com 23.01.02, 03:36
        tu jeszcze raz ja. Dodam ze te zurawiny to za moich czasow trzeba bylo zdobywac
        na bazarze, mialam dlugie przerwy i bralam je nieregularnie w roznych dawkach,
        to 3/4 szklanki zmielone w mikserze + woda to bardzo duza rzadkosc - tylko w
        momentach jakich pojedynczych desperacji - tego nie robic, wrecz szkodzi.
        Starac sie przyjmowac te tabletki czy samemu przyrzadzac zurawine byle
        regularnie i zapytac lekarza jakie dawki tabletek ( pewnie bedzie na
        opakowaniu), jesli ktos robi samemu sok czy miskuje zurawiny powinien wiedziec
        ile wziac gram jednorazowo.
        I koniecznie nie zmarznac!!!
        Glowa do gory jeszcze raz i organizm zwalczy tylko trzeba o niego zadbac i mu
        pomoc.
        • Gość: Renia Re: zapalenia pęcherza IP: *.*.*.* 04.02.02, 05:37
          Gość portalu: joanna napisał(a):

          >Dodam ze te zurawiny to za moich czasow trzeba bylo zdobywac
          na bazarze,
          Witam!
          Joanno, czytałam Twoje rady i b. się cieszyłam, że tak wyczrpująco potraktowałaś
          temat. Tylko uśmiałam się z określenia "za moich czasów" no podajesz kilka
          szczegółów, z których wynika, że jesteś młodą osobą, a nie wiekową staruszką. No
          więc od "twoich czasów" niewiele się zmieniło w kwesti bakterii. Całkiem dobrze
          się mają. Jestem aktualnie na tabletkach żurawinowych, ale antybiotyk chyba mnie
          nie ominie, bo mam 0,15 mg białka w moczu i żurawina niewiele pomaga. Wyżej
          pytała, mimi o chińskie tabletki, ale się nie odzywa, więc nie wiem, skąd je
          wzięła. Mam nadzieję, że jesteś w dalszym ciągu w dobrym zdrowiu?
          Pozdrawiam
          • Gość: ewa Re: zapalenia pęcherza IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 13.04.02, 19:17
            Mam do was pytanie.czy zapalenie pęcherza boli,czy są jakieś inne
            objawy.Ostatnio pobolewa mnie coś po prawej to znów po lewej stronie brzucha,na
            dole.nie jest to jakiś ciągły ból,ale jednak,takie jakby
            postrzykiwania,częściej chodze sikać,ale nic mnie nie piecze.W każdym razie nie
            są to "babskie sprawy"
            • Gość: tycia Re: zapalenia pęcherza IP: *.chello.pl 15.04.02, 15:07
              Na pewno tego stanu nie da się pomylić z żadnym innym. To nie jest kłucie ani
              postrzykiwanie, to ciągły, uparty, rwący i przyprawiający o dreszcze ból;
              wrażenie, że znów pędem musisz biec do toalety, chociaż dopiero z niej wyszłaś.
              Leżysz na łóżku i płacząc zwijasz się. Przynajmniej ja tak miałam. Antybiotyki
              pomagały na bardzo krótko, za dwa tygodnie nawrót. I tak w kółko przez dwa
              lata. Pomógł mi GINJAL, od trzech miesięcy mam spokój (oby na dłużej!), jest
              jednak problem, bo od jakiegoś czasu nie ma go w aptekach (czyżby forumowiczki
              wykupiły???). Aha, trzeba bardzo uważać w czasie miesiączki. Mnie dopadło "w te
              dni" i wylądowałam w szpitalu z krwotokiem. Diagnoza: zapalenie ściany macicy.
              Okazało się, że wredne bakterie przewędrowały sobie wyżej, a ja spędziłam 1,5
              tygodnia w szpitalu.
          • Gość: MIMI Do RENI IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.04.02, 19:56
            Droga Reniu, ja strasznie przepraszam ze sie nie odezwalam, ale ja dopiero
            teraz (!!!) znowu buszuje na Forum GW i dzis przeczytalam jeszcze raz wszystkie
            posty dot. pecherza. Wiec tablekti dostalam po raz pierszy od lekarza ktory
            leczy "po tybetansku". Pomogly. Potem sobie juz sama kupowalam na targach
            medycyny naturalniej, ktore sie odbywaja regularnie w W-wie. Zazywam
            profilaktycznie co pol roku. Jedno opakowanie kosztuje ok. 18 zl.
            Mam nadzieje, ze juz lepiej sie czujesz...i inne dziewczyny tez.
            Pozdrawiam wszystkich, zycze zdrowia !
            Mimi
    • Gość: Kasia_25 Re: zapalenia pęcherza IP: *.internetia.opole.pl 11.05.02, 08:17
      Mam z pęcherzem podobny problem z tym, że antybiotyki brałam na to tylko raz.
      Najbardziej pomaga mi furagin + witamina C. A najważniejsze, że furagin działa
      tylko na układ moczowy, a nie tak jak antybiotyki na cały organizm. I naprawdę
      pomaga.
    • Gość: sepia Re: zapalenia pęcherza IP: *.acn.waw.pl 14.05.02, 18:25
      O rany, ale mnie dziewczyny wystraszyłyście! Właśnie kilka dni temu zakończyłam
      leczenie zapalenia pęcherza. Przytrafiło to mi sie pierwszy raz w życiu - ból
      rzeczywiście okropny, nie wiadomo, co ze sobą zrobić, okropne pieczenie i zero
      ulgi mimo ciągłego latania do toalety. Pomógł mi chemioterapeutyk - Nifuratio
      Retard, ale po przeczytaniu Waszych postów zastanawiam się - na jak długo.
      Podejrzewam, że ta infekcja dróg moczowych, która mi się przytrafiła, to efekt
      dość regularnego i intensywnego ostatnimi czasy współżycia (z którego nie
      chcę - z różnych względów ;) - rezygnować), bo wszak pogoda raczej nas
      rozpieszcza. Wolałabym więc dmuchać na zimne, by uniknąć nawrotów zapalenia.
      Stąd moja prośba - czy możecie więcej napisać o furaginie, czy jest to lek na
      receptę, czy można go stosować profilaktycznie, czy tylko przy nawrotach
      infekcji; ewentualnie co innego możecie polecić w ramach "zapobiegawczych"
      działań.

      pozdroofka
      • Gość: justy Re: zapalenia pęcherza IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.05.02, 21:16
        Nifuratio retard i Furaginum zawierają wprawdzie różne substancje, ale należące
        do tej samej grupy leków (pochodnych nitrofuranu). Należą do najczęściej
        stosowanych leków w zakażeniach układu moczowego. Działają bardzo podobnie. Oba
        są na receptę. Ciągłe stosowanie tych leków lub ich podawanie przed i po
        stosunku zwykle dotyczy kobiet, u których występują częste nawroty (częściej
        niż co 6 miesięcy).
        Jeżeli infekcja dróg moczowych przytrafiła Ci się po raz pierwszy, to nie ma
        większego sensu "profilaktycznie" obciążać wątroby lekami. Na początek
        zapobiegawczo wypróbuj witaminę C lub Vitabutin (kapsułki z sokiem z żurawin).
        Zakwaszają one mocz, co zapobiega namnażaniu bakterii.
        • Gość: sepia Re: zapalenia pęcherza IP: *.acn.waw.pl 14.05.02, 23:10
          Tak też zrobiłam - kupiłam vitabutin, ale nie da się ukryć, że jest bardzo
          drogi (30 kaspułek, które starczą na niewiele ponad tydzień, kosztuje 26 zł).
          Obawiam się, że nie będzie mnie stać na systematyczne łykanie żurawinki :-(.
          Rozumiem, że w takim razie zostaje mi tylko [picie dużej ilości wody i witamina
          C - przy okazji: w jakiej ilości powinnam ją łykać? Domyślam się, że w
          większych dawkach niż wynosi dzienne zapotrzebowanie, ale nie chciałabym z
          drogiej strony przesadzić.

          Pozdrawiam
          • Gość: sepia Re: zapalenia pęcherza IP: *.acn.waw.pl 14.05.02, 23:14
            oczywiście z drUgiej strony, sorry za ortograficzną wpadkę.
          • Gość: justy Re: zapalenia pęcherza IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.02, 11:10
            Profilaktyka wygląda następująco:
            * 2 litry płynów (nie słodkich), nalepiej wody mineralnej, mogą to też być wody
            lecznicze ze źródła Jan, Józef, Zuber II w Krynicy-Zdroju lub Mieszko I,
            Dąbrówka ze Szczawna Zdroju (ale raczej nie więcej niż 2 szkl dziennie takiej
            wody i dobrzeby było skonsultować ich stosowanie z lekarzem);
            dobrze jest pić sok z żurawin, np. szklankę dziennie (przepis: 1/2 filiżanki
            żurawin, 3-4 jabłka: żurawiny przepuścić przez sokowirówkę, jabłka obrać,
            wydrążyć i też przepuścić przez sokowirówkę, oba soki połączyć; jeśli sok jest
            zbyt kwaśny, można dodać więcej jabłek); w sklepach ze zdrową żywnością można
            kupić koncentrat soku żurawinowego i rozcieńczyć go skokiem z jabłek;
            w USA popularne jest picie 2 razy dziennie pół filiżanki soku z granatu
            rozcieńczonego połową filiżanki wody
            * witamina C; wcale nie muszą to być duże dawki (nadmiar vit.C po dłuższym
            czasie może doprowadzić do kamicy), wystarczy 0,2mg, ale łykane systematycznie,
            kilka razy w ciągu dnia, tak aby była stale obecna w moczu
            *nie nadużywać alkoholu, kawy bo podrażniają pęcherz moczowy
            * nie używać mydła do kąpieli i podmywania; lepsze są płyny do kąpieli o pH 5,5
            oraz żele do higieny intymnej; podmywać należy się w kierunku "do tyłu"
            * należy używać tylko swojego ręcznika
            * nie należy zwlekać z oddawaniem moczu
            * przed i po stosunku dobrze jest oddać mocz
            * partner też oczywiście musi dbać o higienę, szczególnie intymną i rąk
            * trzeba leczyć stany zapalne dróg rodnych, bo sprzyjają infekcjom dróg
            moczowych
            * należy często zmieniać wkładki hig. i podpaski
            * bielizna z włókien naturalnych
            * trzeba unikać skrajnych temperatur, zwłaszcza zimna
            * po kąpieli w jeziorze, rzece, morzu jak dobrze jest jak najszybciej wziąć
            prysznic
            * można jeść więcej czosnku i cebuli, bo działają bakteriobójczo

            Przy pierwszych objawach stanu zapalnego lub przy "przeziębieniu" itp można:
            * robić nasiadówki z rumianku, Vagosanu
            * użyć termoforu
            * zastosować Urosept, Urogran, Ginjal
            * pić herbatki ziołowe zawierające np: liść mącznicy, liść borówki brusznicy,
            liść borówki czarnej, ziele skrzypu, kłącze perzy, ziele nawłoci, owoc jałowca,
            korzeń wilżyny

            Gdy objawy nie mijają, trzeba się wybrać do lekarza. Nie należy wcześniej
            przerywać kuracji przepisanymi lekami nawet jeśli objawy ustąpiły, aby nie
            doprowadzić do oporności bakterii. Po 3-4 dniach od zakończenia kuracji,
            powinno się wykonać badanie moczu.
            Żródła: Medycyna naturalna K.Janicki, Twoja zdrowa medycyna 5/02
            • Gość: sepia Re: zapalenia pęcherza IP: *.acn.waw.pl 15.05.02, 13:50
              bardzo dziękuję :)))))))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka