kasandra36
04.02.06, 23:11
Proszę o pomoc. Stwierdzono u mnie kilka lat temu obustronny niedosłuch.
Podobno mam uszkodzone nerwy słuchowe. Zalecono aparat, ale ja żle się czuję
z aparatem i nie korzystam z niego . Z biegiem lat coraz gorzej słyszę.
Właściwie to słyszę ale nie rozumiem. Słowa zlewają się w jeden niewyrażny
potok. Czy nie pomogła by mnie jakaś operacja lub wszczepienie implantu? Czy
jest to możliwe i ile kosztuje? Bardzo mnie to męczy gdyż jestem pracownikiem
urzędu i mam duży kontakt z ludżmi. Ratujcie, bo przez to mogę stracić pracę