ja-czyli-nie-ty
08.02.06, 23:27
wszyscy trąbią, ze ostatni posilek ma byc do 18... tak... tylko że ja siedze
często do 1 lub 2 w nocy...
okolo 18 zjadam jabłko i jogurt a koło 20 robie sie glodna... o 24 czy 1 juz
prawie słaniam się z glodu a tympczasem nastepny posiłek... dopiero rano...
co można zjeśc po 18 ? i czy w ogóle można jeśc? wszyscy mówią, że nie wolno
bo metabolizm nie pracuje itp. Zalezy mi też na figurze, kiedys jadłam koło
20 porzadny posiłek i miałam problem z nadwagą. z drugiej sttrony czasem jest
mi niedobrze z głodu i mam dosyc całej sytuacji. chcialabym zjeśc a nie
moge...
ja rozumiem że jak ktos idzie spac o 21 to rzeczywiscie może sobie pozwolic
na niejedzenie po 18.
ale u mnie od ostatniego, lekkiego posiłku mija 6 godzin i ta sytuacja mnie
dobija powoli ;///
czy przez moje durne skłonności do tycia mam którejs nocy umrzec z głodu? i
co moge zjeść wieczorem np o 22 ?? kanapke? sałatke? jablko ktore wzmaga
apetyt? ech