IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.11.02, 16:56
Przykro mi o tym pisac, ale 1,5 roku jestem z chlopakiem z ktorym nie doszlo
do stosunku. Naprawde sie kochamy i boli mnie to ze nie moge samej siebie
przezwyciezyc. Przed samym stosunkiem jestem jak sparalizowana, podniecenie
odplywa, jestem spieta.
Chcialabym cos z tym zrobic, miec normalnie funkcjonujaca rodzine, gdzie
szukac pomocy ?
Obserwuj wątek
    • Gość: andrzej Re: 1 raz IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 25.11.02, 19:45
      Nie widzę tu żadnej tragedii ;-). Przede wszystkim powinnaś spróbować szczerze
      porozmawiać z chłopakiem.

      Pozdrawiam, andrzej


      > Gość portalu: binia napisał:

      > Przykro mi o tym pisac, ale 1,5 roku jestem z chlopakiem z ktorym nie doszlo
      > do stosunku. Naprawde sie kochamy i boli mnie to ze nie moge samej siebie
      > przezwyciezyc. Przed samym stosunkiem jestem jak sparalizowana, podniecenie
      > odplywa, jestem spieta.
      > Chcialabym cos z tym zrobic, miec normalnie funkcjonujaca rodzine, gdzie
      > szukac pomocy ?
    • Gość: porzeczka Re: 1 raz IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 25.11.02, 20:27
      wlasciwie to mam ten sam problem...bardzo chcialabym sie kochac z moim
      chlopakiem...ale niestety bol jest okropny...jestem zabezpieczona i kiedy
      piescimy sie wzajemnie sprawia mi to ogromna przyjemnosc...i nagle...stop
      klatka...czuje ten ogromny bol i nici z podniecenia...:((
      • Gość: andrzej Re: 1 raz IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 25.11.02, 21:48
        To, że wyobraźnia jest wspaniajsza od rzeczywistości to oczywiste ;-). Oprócz
        robienia tego tylko i wyłącznie w odpowiednim nastroju, trzeba potraktować
        problem poważnie i po prostu porozmawiać z partnerem. Razem na pewno
        znajdziecie rozwiązanie ;-).

        Pozdrawiam, andrzej



        > Gość portalu: porzeczka napisał:

        > wlasciwie to mam ten sam problem...bardzo chcialabym sie kochac z moim
        > chlopakiem...ale niestety bol jest okropny...jestem zabezpieczona i kiedy
        > piescimy sie wzajemnie sprawia mi to ogromna przyjemnosc...i nagle...stop
        > klatka...czuje ten ogromny bol i nici z podniecenia...:((
    • Gość: maxi Re: 1 raz IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 26.11.02, 08:50
      Droga Biniu! Nie piszesz ile masz lat, więc nie wiem, czy Twój opór wynika ze
      zbyt mlodego wieku, czy z czegoś innego. Ja zaczęłam współżycie w wieku 22 lat.
      To dość późno, ale nie żałuję tego... Wcześniej miałam podobny problem z
      poprzednim chłopakiem, który za bardzo nalegał na zbliżenie. Nie byłam gotowa i
      się nie zgodziłam. Znam dziewczyny, które w wieku 25 lat są dziewicami...
      Przede wszystkim nie zmuszaj się do tego, na co nie masz ochoty. Jeżeli Twój
      chłopak Cię kocha, poczeka. A jeżeli naprawdę się tym martwisz radzę wybrać się
      do psychologa lub seksuologa. To specjaliści, którzy napewno rozwieją Twoje
      wątpliwości... Pozdrawiam i napisz jak sobie poradziłaś - M.
      • Gość: andrzej Re: 1 raz IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 26.11.02, 19:36
        Pośpiech w tych sprawach, jak najbardziej nie jest wskazany ;-). A już na pewno
        nic na siłę ;-). Gdy jednak jesteśmy już zdecydowani na współżycie z partnerem,
        to zanim udamy się do seksuologa lub bóg wie jeszcze kogo, zawsze w pierwszej
        kolejności powinniśmy po prostu porozmawiać szczerze z partnerem. Nic tego nie
        zastąpi.

        Pozdrawiam, andrzej


        > Gość portalu: maxi napisał:

        > Droga Biniu! Nie piszesz ile masz lat, więc nie wiem, czy Twój opór wynika ze
        > zbyt mlodego wieku, czy z czegoś innego. Ja zaczęłam współżycie w wieku 22
        lat.
        >
        > To dość późno, ale nie żałuję tego... Wcześniej miałam podobny problem z
        > poprzednim chłopakiem, który za bardzo nalegał na zbliżenie. Nie byłam gotowa
        i
        >
        > się nie zgodziłam. Znam dziewczyny, które w wieku 25 lat są dziewicami...
        > Przede wszystkim nie zmuszaj się do tego, na co nie masz ochoty. Jeżeli Twój
        > chłopak Cię kocha, poczeka. A jeżeli naprawdę się tym martwisz radzę wybrać
        się
        >
        > do psychologa lub seksuologa. To specjaliści, którzy napewno rozwieją Twoje
        > wątpliwości... Pozdrawiam i napisz jak sobie poradziłaś - M.
    • Gość: binia Re: 1 raz IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.11.02, 19:35
      Mam 26 lat, ale to moj pierwszy - powazny partner. Rozmawiamy ze soba szczerze,
      nie moge pokonac jednak wstydu, zawsze bylam taka osoba, oniesmielona.

      Pertner jest bardzo wyrozumialy, ale obawiam sie ze tez juz we mnie zwatpil,
      zaczal cos mowic, o tym ze widocznie tego nie potrzebuje. Nie jest milo slyszec
      takie slowa, to jeszcze bardziej przybija, czuje sie winna.

      Mam zamiar sie wybrac do jakiegos specjalisty, czy moglibyscie kogos mi
      polecic ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka