do.ani
09.12.02, 14:16
Mniej więcej tydzień temu zaczęło mnie "łaskotać" w gardle i od tego czasu
męczy mnie kaszel. Nie jest to związane z żadnym przeziębieniem, bo ani nie
mam gorączki, ani kataru. Po prostu zero objawów przeziębieniowych,
samopoczucie jak najlepsze, tylko ten uciążliwy suchy kaszel, zwariować
można. Najgorzej jest w nocy - co być może wiąże się z pozycją leżącą.
Czy ktoś ma radę na taki kaszel? I co to może być? Ja ratuję się inhalacjami
i syropem, ale zero efektu.