emi54
18.04.06, 10:56
Zamieszkal z nami -tymczasowo-brat meza.Nie wiem czy z nim cos nie tak czy
tylko lunatykuje,ale noce mamy straszne.Strasznie krzyczy w
nocy,wyzywa,wczoraj stal wzniesionymi w gore rekoma i strasznie wyl-chyba
wszystkich w okolicy pobudzil.Za dnia jak cos nie tak wyzywa siebie od
idiotow, bije sie po glowie albo wali glowa w szafe.Ja juz mam dosc,boje sie
spac.Czy powinien udac sie do lekarza,czy mamy mu kupic jakies leki?Jest
bardzo mlody,moze to poczatek choroby?