masolady
22.05.06, 23:18
Od 4 lat biegam regularnie. Uwielbiam to. Ale mam bardzo duzy problem. Ból
dolnej częsci łydek, kostek i całych stóp. Ból jest tak silny ze juz po 4o
minutach biegu musze przestać. A potem przez kilka godzin strasznie bolą mnie
nogi, momentami robi mi sie az słabo. Jakies pol roku temu przestałam biegac.
Moje bole byly juz tak nieznosne ze musiałam rozstać się z moim ukochanym
sportem i pasją. Ale problem nie znikł. Nie biegałam przez 3 miesiące. I nic.
W koncu zglosiłam się do lekarza rodzinnego. Nie mial zielonego pojęcia co mi
moze dolegac. Powiedział zebym kupila masc typu Ben- Gay i codziennie masowała
nogi. Ale ja nie wiem jak mam to robić! Masci nie pomagaja, masaz tez, nawet
oklady zimne czy cieple. Rano mam cakliem sztywne stopy na zgięciu z łydką.
Chodzenie sprawia mi coraz wieksze trudnosci i okropny bol. Nawet spacer to
dla moich nog zawiele. osoby, ktore tez biegaja twierdza ze to nie sa bole
typowe dla tego sportu. Czy to moze miec cos wspolnego z wada kręgosłupa? Mam
skolioze, płaskostopie, obniżony jeden kolec biodrowy i zwyrodnienie kręgów
szyjnych. Pomocy!! ;(;(