Dodaj do ulubionych

Helicobacter pylori - pomóżcie

11.08.06, 23:53
Witam!
Od czterech lat bardzo źle się czuję, schudłam 15 kg i mam cały czas mdłości.
Lekarze przebadali wszystko i w końcu tydzień temu po 4 gastroskopii
stwierdzili obecność bakterii helic. pyl., delikatne zapalenie śluzówki
żołądka i od tego zapalenia refluks dwunastniczo - żołądkowy.
Problem polega na tym, że dowiedziałam się iż po pozbyciu się hp
antybiotykami może być jeszcze gorzej.
Jeśli ktoś miał podobny problem proszę pomoc. Nie sądzę aby te bakterie
mogły powodować takie złe samopoczucie. Czy powinnam tylko wyleczyć
zapalenie? Aha i czy ktoś brał tabletki controloc?
Obserwuj wątek
    • artur737 Re: Helicobacter pylori - pomóżcie 12.08.06, 06:43
      > Problem polega na tym, że dowiedziałam się iż po pozbyciu się hp
      > antybiotykami może być jeszcze gorzej.


      Mowia tez, zeby do szpitala nie isc, bo tam wykanczaja
    • damdamdam Re: Helicobacter pylori - pomóżcie 12.08.06, 11:27
      wpisz wrzodyżołądka do "szukaj" i czytaj czytaj czytaj jest tu tego troszkę
    • metamorphosis4 Re: Helicobacter pylori - pomóżcie 12.08.06, 18:44
      Wiele osób brało Controloc. To bardzo dobry i skuteczny lek. Lekarz Ci
      przepisał, więc zażywaj go zgodnie z zaleceniem.
      • stomil007 Re: Helicobacter pylori - pomóżcie 19.08.06, 20:53
        Uczyłem sie o tej bakterii, to bakteria która zmniejsza wydzielanie śluzu w
        żołądku, który zabezpiecza go przed wytwarzanym przez nasz żołądek kwasów
        trawiennych!!!
        Nauczycielka mówiła że to poważna choroba i powinno od razu sie iść do lekarza
        bo sami tego nie wyleczymy!!!
        Ten śluz, poprostu zabezpiecza nas przed samostrawieniem!!!A ty masz bakterie,
        która hamuje jego wydzielanie.
    • keridwen Re: Helicobacter pylori - pomóżcie 20.08.06, 02:58
      akurat tych tabletek w zyciu nie bralam, ale mam wrzody zaladka, dwunastnicy i przelyku stwierdzone od 6 roku zycia.

      imho jest to kwestia przyzwyczajenia sie do problemu i dobrania sobie odpowiedniej diety.
    • boederman Re: Helicobacter pylori - pomóżcie 20.08.06, 10:44
      Hej,

      Nie chce Cie niczym straszyc, ale przy tak duzym ubytku wagi nie wykluczone sa
      takze inne choroby. Czy mialas wykonane badanie krwi w tym rowniez badanie
      markerow nowotworowych? Mysle,ze to moze byc jakis slad i sadze,ze takie
      badanie powinno byc wykonane w Twoim przypadku. Pozdrawiam.
      • franc_tireur Re: Helicobacter pylori - pomóżcie 20.08.06, 20:11
        Badanie markerów nowotworowych nie służy do wykrywania nowotworów. W rzadkich
        przypadkach (np. PSA, Ca-125) jest badaniem pomocniczym w diagnostyce, poza tym
        służy do monitorowania leczenia.
    • emi56 Re: Helicobacter pylori - pomóżcie 20.08.06, 19:10
      Na helic. pyl Mozesz sprobowac- kukurma, koperek wloski,tymianek, majeranek. Po
      kapsule trzy razy dziennie. Dodawaj jako przyprawy do zup sosow salatek, na
      kanapki to wymieszaj z majonezem. Jest jeszcze wiecej ziol i przypraw co
      dzialaja zabujczo na helic i innych lokatorow .Nie jedz [ przynajmniej narazie ]
      mlecznych produktow ktorych nie da sie poddac wysokiej temperaturze. Popatrz
      jeszcze na pasozyty.Wiem ze sa pasozyty co szczegulnie lubia tyn odcinek -
      dwunastniczo zoladkowy.
    • pumpkinwroc Re: Helicobacter pylori - pomóżcie 20.08.06, 20:23
      Mialam ta bakterie 4 lata temu,faktycznie powoduje bardzo zle samopoczucie i
      gwaltowny spadek wagi.Ja schudlam ponad 10 kilo w ciagu niespelna 3
      miesiecy.Bakterie leczy sie przyjmujac 3 antybiotyki jednoczesnie przez kilka
      tygodni.M<ozesz czuc sie zle biorac je i tuz po odstawieniu natomiast pozniej
      wszystko wraca do normy,takze nie boj sie.Tabletki Controlec powoduja
      zmniejszenie wydzielania kwasow zoladkowych,biore je czasem,kiedy mam
      problemy,sa absolutnie rewelacyje!!Helicobacter pylori powoduje powstawanie
      wrzodow,wiec pozbadz sie jej jak najszybciej!Zycze powrotu do zdrowia :")
    • dominiczka8 Re: Helicobacter pylori - pomóżcie 21.08.06, 16:26
      Mam duzy problem, pomóżcie. Byłam na gastroskopii z powodu bóli żołądka.
      Stwierdzono nadżerki na dwunastnicy a test na HP pobrany wycinkowo wyszedł
      ujemny. Gdy poszłam z wynikiem do gastrologa, powiedział on ku mojemu
      zdumieniu, że test na HP wyszedł mi fałszywie ujemny, bo nadżerkom na
      dwunastnicy zawsze towarzyszy ta bakteria. Zapisał dwa antybiotyki + Controloc.
      Czy warto wydać wydać "w ciemno" pieniądze i leczyć się ? Aha, podobno testy z
      krwi na HP są niemiarodajne, jakbym chciała się upewnić. Bardzo proszę o
      odpowiedź.
      • sciaaa Re: Helicobacter pylori - pomóżcie 21.08.06, 17:48
        ja mam odmienny problem. mam helicobacter a nie mam wrzodow. lekarz podjal
        decyzje o nieleczeniu bakterii. zastanawiam sie czy oby na pewno to dobra
        decyzja. mam objawy, ktore nie daja mi normalnie funkcjonawac na co dzien.
        dostalam lek hamujacy wydzielanie kwasow. niestety, wciaz nie czuje sie po nim
        lepiej... :(

        odnosnie testow z krwi na hp - sa niemarodajne. chyba najbardziej wiarygodny
        jest jednak ten test urazowy robiony przy gastroskopii.
        • dominiczka8 Do: sciaa 21.08.06, 21:52
          Wiesz,dziwna jest metodyka Twego lekarza. Wydaje mi się, że każdą bakterię
          chorobotwórczą nalezy zwalczyć antybiotykiem, żeby uniknąć powikłań. Skoro masz
          test dodatni nie zostawiałabym tak tej sprawy, tylko dalej drążyła temat u
          innego lekarza. Pozdrawiam.
        • tulipanas Re: Helicobacter pylori - pomóżcie 21.08.06, 22:12
          Hej!
          Jeśli gastroskopia nie wykazała zmian chorobotwórczych to leczenie H.P nie jest
          wskazane. Zwykle po przeleczeniu pojawia się ostry refluks i zwiększa się
          ryzyko zachorowania na raka wpustu żołądka. To już udowodniono. Natomiast
          poprawa po przeleczeniu H.P. występuje u jednej na 15 osób a co do tego nie ma
          pewności. Są to informacje pochodzące od lekarzy którzy nad tym pracują.
          Zajmują się właśnie tym czy przeprowadzaś eradykację H.P. jeśli nie ma wrzodów
          czy nie.
          Pozdrawiam
          • sciaaa Re: Helicobacter pylori - pomóżcie 21.08.06, 23:33
            czytalam o tym. pewnie dlatego nie jestem leczona na h.p.
            jednak wciaz mam watpliwosci...
            czy bakteria nie powodujaca (na razie - bo skad pewnosc, ze wkrotce nie
            spowoduje?) u mnie wrzodow moze dawac tak silne inne objawy? czy raczej w
            takiej sytuacji jej obecnosc jest "bezobiawowa",a wszystkiemu winne inne
            schorzenia?
            czy w obecnosci h.p jest jakas szansa wyleczenia niezytu zoladka?

            czuje sie troche skolowana...
            • franc_tireur Re: Helicobacter pylori - pomóżcie 22.08.06, 02:25
              Są różne szczepy H. pylori, o różnym stopniu zjadliwości, wiele z nich powoduje
              zakażenia bezobjawowe. Są też różne przyczyny powstawania nawet owrzodzeń
              żołądka (tu H. pylori jest odpowiedzialna tylko za ok. 70% przypadków), nie
              mówiąc o podrażnieniu albo zapaleniu śluzówki czy o objawach dyspeptycznych.

              Naprawdę trudno by było dojść przez internet jak jest w twoim przypadku. Często
              trudno jest dojść przyczyny i patomechanizmu różnych schorzeń badając pacjenta
              bezpośrednio. Często jedynym wyznacznikiem trafności diagnozy jest skuteczność
              (bądź brak) zastosowanej terapii.
              • sciaaa Re: Helicobacter pylori - pomóżcie 22.08.06, 11:22
                rozumiem. czyli zostaje mi "testowac" pokolei wszystkie leki?... juz stosujac
                tydzien jeden nie widze ZADNEJ poprawy...

                bylo badanie. niby wiadomo, co jest przyczyna dolegliwosci, a jednak nie
                wiadomo. jest leczenie, jednak nie wiadomo na co. jak sie uda (leczenie), moze
                bedzie wiadomo. a jak sie nie uda, to moze mnie wykoncza tymi lekami i... nie
                bedzie juz po co dochodzic, co bylo przyczyna...

                jak dla mnie to "wywalone" troche to wszystko...
                pieniadze leca, a ja wciaz czuje sie kiepsko :(

                • franc_tireur Re: Helicobacter pylori - pomóżcie 22.08.06, 13:11
                  "rozumiem. czyli zostaje mi "testowac" po kolei wszystkie leki?... juz stosujac
                  tydzien jeden nie widze ZADNEJ poprawy..."

                  Nie wszystkie, tylko jeden (w Twoim przypadku) lub jeden zestaw.

                  Wbrew temu, co się większości ludzi wydaje medycyna nie polega na prostym
                  schemacie: pacjent ma zestaw objawów jasno wskazujących na daną jednostkę
                  chorobową -> jednostkę tę potwierdza się badaniami, które dają pewność ->
                  pacjent dostaje leki które szybko i zawsze pomagają i zdrowieje. Niestety.

                  Czasem obraz choroby jest niejasny, możnaby rozstrzygać za pomocą różnych badań,
                  a trzeba wybierać biorąc pod uwagę nie tylko stopień pewności, jaki one dają
                  (badanie oprócz tego, że ma określoną czułość, czyli % prawdziwie dodatnich
                  wyników, ma jeszcze swoją swoistość, czyli % prawdziwie ujemnych wyników, co
                  oznacza, że nigdy właściwie nie ma się 100% pewności, że wynik wskazuje na
                  chorobę lub jej brak), ale jeszcze stopień inwazyjności tych badań (może
                  pacjentowi się nie spodoba i nie będzie chciał akurat takich zrobić, może ma
                  jakieś do nich przeciwwskazania, może po prostu ewentualne powikłania takiego
                  badania nie równoważą tej pewności, którą daje wynik) i ich koszt (może pacjenta
                  nie stać i ich nie zrobi, może nie stać przychodni i zbankrutuje).

                  Potem trzeba na podstawie całokształtu tych wszystkich czynników podjąć decyzję
                  o leczeniu i tu znowu - włączenie leku empirycznie (czyli bez potwierdzenia
                  badaniami) czasem (nie zawsze, nie często, ale są takie sytuacje) jest uznawaną
                  powszechnie metodą diagnostyczną (pacjent zdrowieje w oczach, bez konieczności
                  przeprowadzania dalszych obciążających procedur diagnostycznych, albo po
                  zastosowaniu tych procedur, kiedy mimo wszystko niewiele się wyjaśnia, wszyscy
                  są zadowoleni). A czasem wszystko układa się pięknie w obraz jakiejś jednostki
                  chorobowej, daje się zalecane i skutkujące na ogół leczenie, a tu klapa (bo np.
                  pacjent jest osobą starszą i zdemenciałą i nie radzi sobie z zażywaniem leków,
                  bo leki, które zażywa u niego akurat wywołują bardzo silne skutki uboczne albo
                  nie wywołują silniejszych niż u innych, ale dla tego akurat pacjenta są
                  wyjątkowo uciążliwe, bo on np. woli, żeby bolał go brzuch, nawet jeśli to
                  naprawdę groźne niż żeby miał w sposób niekontrolowany oddawać gazy, bo lecznie,
                  które u innych skutkuje u tego akurat pacjenta nie, teraz dlaczego? - wskutek
                  jego osobniczych skłonności i braku odpowiedzi na leczenie czy wskutek źle
                  postawionej diagnozy? a może po prostu nie bierze tych pigułek, bo jutro ma
                  komisję wojskową i lepiej żeby był chory?, a czasem leczenie po prostu nie
                  pomaga, a nikt nie zna lepszego sposobu) itd. itp.

                  Dlatego bardzo łatwo w necie napisać o kimś "to konował, strzeżcie się go", a o
                  kimś innym "cudowny lekarz" (tu oczywiście nie mam Ciebie osobiście na myśli),
                  tylko zwykle nie bierze się pod uwagę, że ten trzeci z kolei, do którego się
                  wybieramy często ma np. dużo większe możliwości diagnostyczne i dużo większe
                  doświadczenie w przypadku tej akurat jednostki chorobowej, bo całe życie się nią
                  zajmuje w zasobnym ośrodku albo dobrze wyposarzonym prywatnym gabinecie, a poza
                  tym jest po prostu bogatszy o doświadczenia swoich poprzedników, próby
                  diagnostyki i próby leczenia, które akurat jemu w końcu układają się w spójną
                  całość niż tem pierwszy doktor, do którego się przyhodzi i mówi "panie doktorze,
                  boli mnie brzuch".

                  Przepraszam za tę rozwlekłość wypowiedzi, ale tak to mniej więcej w wielkim
                  skrócie wygląda. Nie wiem jak to jest w Twoim przypadku, to Twój lekarz widzi
                  Cię, bada, zleca te wszystkie badania dodatkowe, ma do dyspozycji nie tylko
                  suchy opis badania, ale i np. zdjęcia z gastroskopii, ma doświadczenie i wiedzę,
                  na podstawie których podejmuje decyzję, to Ty możesz mu zaufać albo nie i Ciebie
                  też czeka decyzja. Jeśli leczenie nie pomaga, to na ogół się je zmienia, Ty
                  leczysz się tylko jednym lekiem przez tydzień, nie wiemy co będzie dalej. Co do
                  jednego się nie martw - nie tak łatwo "wykończyć kogoś" małą dawką omeprazolu :)
                  Życzę powodzenia i szybkiego powrotu do zdrowia.
                  • sciaaa Re: Helicobacter pylori - pomóżcie 22.08.06, 18:53
                    dzieki za "wywod" ;)
                    chyba nie bede zmieniac gastrologa, bo to jeden z najlepszych fachowcow w moim
                    miescie. jak nie bede miec zaufania do niego, to do kogo mam miec?... wiec
                    pozostaje mi wierzyc, ze wie, co robi :)
                    dostalam jeden z najslabszych lekow tego rodzaju pewnie po to, by nie zaczynac
                    od najwiekszego kalibru - bo moze akurat ten okazalby sie trafiony. chyba
                    jednak tak nie jest, niestety, i wkrotce bede brac mocniejszy.
                    zastanawiam sie tylko wciaz, czy oby nie skonczy sie tak, ze bedzie jednak
                    trzeba "ruszyc" tego helicobactera, bo "nici" z wyleczeniem niezytu zoladka...
                    (bo jak na razie stanelo na tym, ze go nie lecze - nie mam wrzodow, nadzerek).

                    no, zobaczymy jak to bedzie ;)

                    jeszcze raz dzieki - pozdrawiam!
          • artur737 Re: Helicobacter pylori - pomóżcie 22.08.06, 01:34
            Ja stoje na stanowisku, ze jak sa objawy to koniecznie leczyc.

            A jak sa rozne problemy po leczeniu to wynikaja one z nieumiejetnego leczenia.

            Namnozylo sie tych roznych leczen H.pylori a wiekszosc z nich funta klakow nie warta. Stad te rozne obserwacje, ze po leczeniu nie jest lepiej.
            Najlepsze leczenie bylo na poczatku: cztery leki i 4 tygodnie leczenia.
            Jak medycyna bladzi, to trzeba wrocic do zrodel.
            • franc_tireur Re: Helicobacter pylori - pomóżcie 22.08.06, 02:28
              Jak to dobrze, że w skołowanym i mutującym wszechświecie są jednak stałe i
              niezmienne punkty odniesienia.

              Co by się nie działo, artur737 będzie stał jak głaz na stanowisku, że
              długotrwała i intensywna antybiotykoterapia jest panaceum :)
              • artur737 Re: Helicobacter pylori - pomóżcie 22.08.06, 02:55
                Masz chyba jakis zly dzien, ze cie tak wzielo na takie wywody i pompatyczne wnioski.
                • franc_tireur Re: Helicobacter pylori - pomóżcie 22.08.06, 13:42
                  Mylisz się, Arturze, miałam wyśmienity dzień (...także na wyciąganie
                  pompatycznych wniosków) :)
        • ja_owieczka Re: Helicobacter pylori - pomóżcie 24.08.06, 14:46
          ja zrobiłam test z apteki wyszedł pozytywny brałam antybiotyki i jest super
      • tulipanas Re: Helicobacter pylori - pomóżcie 21.08.06, 22:08
        Cześć!
        Pisząc tego posta niewiele wiedziałam o H.P. ale teraz z czystym sumieniem mogę
        się wypowiadać.
        Jeśli stwierdzono u Ciebie nadżerkę i jeśli nie jest to niewiedza lekarza
        robiącego gastroskopię to masz na pewno H.P. Zdarza się czasami że nadżerka
        jest mylona z zapaleniem błony śluzowej. Bez istnienia tej bakterii nie jest
        możliwe wystąpienie wrzodów (a nadżerka to wrzód tylko we wczesnym stadium).
        Jeśli chodzi o badania to 100% pewność daje test oddechowy. Miałam robiony.
        Natomiast test z krwi nie jest na pewno wiarygodny i nie warto go robić.
        Jeśli chodzi o leczenie (konsultacja ze znanym specjalistą z Centrum Onkologii
        z Wawy) to jest ono konieczne jeśli H.P. powoduje zmiany chorobotwórcze - w
        Twoim przypadku nadżerkę.
        Dziwi mnie tylko kombinacja leków jakie dostałaś. Zestaw sprawdzony to
        inhibitor pompy protonowej (najczęściej omeprazol) i 2 antybiotyki (taclar i
        amotaks- chodzi o ampicylinę i klatromycynę). A skąd pomysł z Controloc??? On
        przecież leczy nieżyty ale nie H.P.
        Pozdrawiam
        • tigerness.74 Re: Helicobacter pylori - pomóżcie 21.08.06, 22:24
          Controloc to inaczej pantoprazol i razem z antybiotykami (także wymienionymi
          przez Ciebie, tulipanas) jest stosowany w leczeniu H.P.
        • franc_tireur Re: Helicobacter pylori - pomóżcie 22.08.06, 02:14
          "Jeśli stwierdzono u Ciebie nadżerkę i jeśli nie jest to niewiedza lekarza
          robiącego gastroskopię to masz na pewno H.P."

          Tego zdania, przyznam się, nie rozumiem. Czego lekarz nie wie? O stwierdzonej
          nadżerce? O "posiadaniu" przez pacjentkę H.P.? I w jaki sposób owo posiadanie
          bakterii na pewno wynika z niewiedzy lekarza?

          "Bez istnienia tej bakterii nie jest możliwe wystąpienie wrzodów..."

          Nieprawda. Aczkolwiek rzeczywiście wrzody dwunastnicy są wywoływane przez
          H.pylori w ponad 90% przypadków. Jeszcze wyższą czułość wykazują testy ureazowe
          z wycinków, które dominiczka8 niała już robione.

          "Jeśli chodzi o badania to 100% pewność daje test oddechowy."

          Pawie nic na świecie nie daje takiej pewności, chociaż tu czułość jest
          rzeczywiście bardzo duża i stanowi ponad 90%.

          "Jeśli chodzi o leczenie (konsultacja ze znanym specjalistą z Centrum Onkologii
          z Wawy) to jest ono konieczne jeśli H.P. powoduje zmiany chorobotwórcze - w
          Twoim przypadku nadżerkę."

          W tym wypadku nie wykryto jednak H. pylori. Można w takim przypadku spróbować
          leczenia samymi blokerani pompy protonowej i dopiero w razie niepowodzenia
          takiej kuracji podejrzewać m. in. fałszywie ujemny wynik testu. Można też od
          razu uznać, że prawdopodobieństwo fałszywie ujemnego wyniku jest tak duże, a
          obciążenie leczeniem na tyle małe w stosunku do ewentyalnych korzyści, że warto
          je włączyć. Wszystko zależy od dużej ilości czynnkików indywidualnych.

          Co do wzmianki o leczeniu, to już wszystko wyjaśniła tigerness.
          • tulipanas Re: Helicobacter pylori - pomóżcie 22.08.06, 10:51
            cześć!
            Jeśli chodzi o Twoje niezrozumienie franc_tireur to już odpowiadam. Pytasz
            czego lekarz nie wie. Otóż piszę to z własnego doświadczenia. Gastroskopię
            miałam już robioną 5 razy i zapewniam Cię że lekarz to też człowiek i może się
            pomylić lub coś przeoczyć. Mi raz wychodziło H.P. a innym nie. Raz miałam
            zapalenie a innym nie. I badania były robione w nieweilkim odstępie czasowym.
            Także myślę że czasami można brac pod uwagę niedostateczną wiedzę lekarza.
            Pisząc o tym iż wystąpienie wrzodów bez H.P opierałam się nie na wiedzy z
            internetu tylko na rozmowie z lekarzami którzy od lat się zajmują tylko tym.
            Jeśli chodzi o test oddechowy to myślę że w porównaniu do innych sposobów można
            się pokusić i uznać to za 100%. Nawet test ureazowy w moim przypadku wychodził
            różny a tylko test oddechowy był ciągle taki sam.
            Pozdrawiam
            • franc_tireur Re: Helicobacter pylori - pomóżcie 22.08.06, 13:41
              "Gastroskopię miałam już robioną 5 razy i zapewniam Cię że lekarz to też
              człowiek i może się pomylić lub coś przeoczyć. Mi raz wychodziło H.P. a innym
              nie. Raz miałam zapalenie a innym nie. I badania były robione w nieweilkim
              odstępie czasowym. Także myślę że czasami można brac pod uwagę niedostateczną
              wiedzę lekarza."

              Jak najbardziej, z zaznaczeniem, że czasem należy też brać pod uwagę
              niedoskonałość samej metody. W przypadku testów na H. pylori trudno mówić o
              niewiedzy endoskopisty - on pobiera wycinki, patolog przeprowadza badanie według
              pewnych reguł, o których raczej nie może nie wiedzieć, bo nie pracowałby na
              swoim stanowisku, ocena wyniku polega na zmianie zabarwienia wycinka, to prosty
              test, trudno tu czegos nie wiedzieć, chociaż pewnie można nie mieć doświadczenia
              (w dodawaniu odczynnika?, w ocenie zmiany koloru?).

              "Pisząc o tym iż wystąpienie wrzodów bez H.P..."

              W poprzednim poście pisałaś coś zupełnie innego:
              "...jest ono <leczenie> konieczne jeśli H.P. powoduje zmiany..."- jak
              najbardziej, ale tu mamy do czynienia z sytuacją, kiedy nie wykryto H. pylori i
              dlatego zaoponowałam.

              A jeśli tym razem chodzi Ci o to, że wynik badania z dużym prawdopodobieństwem
              można uznać za fałszywie ujemny, to się zgadzam, ale nie z całą pewnością, bo to
              nieprawda, jak napisałaś w poprzednim poście, że "bez istnienia tej bakterii nie
              jest możliwe wystąpienie wrzodów". Jeśli ktoś Ci coś takiego powiedział zapewne
              użył skrótu myślowego, nie chcąc się bawić w subtelności, w które ja teraz się
              bawię.

              "Jeśli chodzi o test oddechowy to myślę że w porównaniu do innych sposobów można
              się pokusić i uznać to za 100%."

              Można się kusić na różne rzeczy :), tylko że to zawsze będzie tylko przybliżenie
              do prawdy, a nie prawda. W medycynie nie ma 100%, dlatego czasem odzywam się,
              kiedy ktoś przez internet zapewnia, że na 100% to czy tamto. A Twoje osobiste
              doświadczenia nie przekładają się niestety na prawdy uniwersalne. To co w Twoim
              przypadku zadziała, nie musi działać w innym.
              Ja również pozdrawiam i zabieram się za życie w realu :)
    • camel_3d Re: Helicobacter pylori - pomóżcie 22.08.06, 13:32
      przedreptalem kuracje jakies trzy miesiace temu.
      Przynajmniej mi sie samopoczucie poprawilo.:)
      refluks tez jakos nei daje sie w znaki.
      lekarka stwierdzila, ze pozbycie sie HB to rozsadne rozwiazenie, bakterie te
      powoduja powstawanie wrzodow rzaladka.
      poza tym,..coz wada jest ze po calej tej kuracji zoladek staje si enieco
      bardziej wrazliwy..:(
      • sciaaa Re: Helicobacter pylori - pomóżcie 22.08.06, 18:58
        czy leczony helicobacter.p. powodowal u ciebie owrzodzenie?
        czy byles leczony "na zas"?
        nie bylo nasilenia refluksu po leczeniu?

        jakie miales objawy przezd leczeniem?

        pozdrawiam i gratuluje udanej "walki" z bakteria ;)
        • sciaaa Re: Helicobacter pylori - pomóżcie 24.08.06, 09:17
          up

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka