29.10.06, 15:11
hej mam big problem w sobote rano bawiłam sie z moim psem leżąc jeszcze w
łóżku (tylko bez podtekstów...) i nie wiem czy na skutek tego ze moja psinka
rzucila sie na mnie i przygniotła mnie ( ma 6 miesiecy ale wazy juz z 20kg)
czy na skutek tego ze sie szarpłam zaczeła mnie boleć lewa strona szyi, karku
i barku:( pod koniec dnia troche mineło ale wieczorem wyprowadziłam ją i
wystraszył ją jakies pies szarpnela mnie na smyczy i ból znowu porwócił;/ w
niedziele nad ranem jak tylko sie obudziłam miałam problem zeby sie podniesc
wydaje mi sie ze bolacy miesien "zastał sie "podczas snu( spałam na bolacym
boku bo o dziwo wtedy nie bolało) i chyba z 5 minut mineło zanim udało mi sie
podnieść.Jutro bede poza domem cały dzien do tego mam wf (jestem studentka) i
nie wiem czy zrezygnowac z zajec i isc do lekarza czy czekac az samo minie?
uzywam jakies masci na bole miesni i reumatyczne ale nic jak narazie nie
dało;/ jak myslicie czy ten ból wiąze sie z naderwanym miesniem, sciegnem czy
tez to obtłuczona kosc i co zrobic zeby to mineło?:(
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka