syla_80
14.11.06, 18:25
Doradźcie prosze! Od prawie roku biegam po lekarzach i szukam powodów
fatalnego samopoczucia.
Praktycznie ciagle jestem zmeczona. Czy to jest rano, czy po calym dniu pracy
- caly czas jestem wyczerpana ;( 8 godzin w pracy to dla mnie okropny wysilek,
wracam prosto do domu - padnieta leze lub spie i na nic nie mam sily. A pracę
mam biurową, niestersujacą, klimat fajny, szef wyrozumialy...
Dzień w dzień boli mnie głowa, co za tym idzie - nastroj mam podły ;(
I stan podgoraczkowy - od ponad roku caly czas 37,2-37,5. Dziwnie mnie "pali"
od srodka - w ciagu dnia. Natomiast na wieczor temp. spada i czuje sie duzo
lepiej. Zrobilam juz wszystkie mozliwe badania lekarskie i - sa w PORZADKU -
nie ma sie do czego przyczepic. Lekarze rozkladaja rece. Zasugerowano mi, ze
to moze byc ukryta deprasja??? czy to mozliwe? bo wcale nie czuje sie jakos
"depresyjnie"... Gdy czlowiek zle sie czuje to nikt nie tryska entuzjazmem
przeciez... Juz sama nie wiem czy doly sie pojawiaja od zlego samopoczucia czy
na odwrot - od depresji mam wszystkie te dolegliwosci...
Powiedzcie - czy przy depresji sa stany podgorączkowe? boli glowa, kosci i
brak na wszystko sily? A moze to praca przy komputerze tak wplywa na moj
organizm? choc myslac realnie od kompa temp.ciala nie rosnie i zmeczenie nie
powinno siegac zenitu...? co to jest?