Dodaj do ulubionych

12 lat juz minelo...

18.11.07, 13:22
Witam,

szkla kontaktowe nosze od 12 lat - bez problemow, stan oczu dobry,
jak to pani okulistka stwierdzila: oczy sa zadbane. Mam ogromna wade
wzroku - 12 dioptrii. Nie mam jeszcze trzydziestki. Zastanawiam sie
jak dlugo bede mogla jeszcze nosic bezproblemowo soczewki? Czy
kiedys oczy "nie zbuntuja sie"?? Nie nastapia zadne powiklania po x
latach uzywania soczewek??
Dziekuje za odpowiedz.
Obserwuj wątek
      • urszulka28 Re: 12 lat juz minelo... 27.11.07, 22:37
        Moja córeczka nosi soczewkę od niespełna roku. Dobrze ją toleruje. Ma dużą
        różnicę między jednym a drugim okiem .Praktycznie jedno oko jest obciążone wadą
        plus astygmatyzmem na drugim jest minimalny astygmatyzm.Na razie nosi i okulary
        i soczewkę w planie jest tylko sama soczewka. Czy panie używacie soczewek wada
        minusowa i do tego astygmatyzm bo taką soczewkę będzie musiała nosić moja
        córka?Czy taka soczewka różni się wyglądem i plastycznością (teraz ma miękką )
        od tej którą obecnie nosi sam minus.
        • w_leszczynska Re: 12 lat juz minelo... 29.11.07, 19:16
          Witam
          Miękkie soczewki toryczne (korygujące astygmatyzm) poza swymi właściwościami
          optycznymi niewiele różnią się od zwykłych soczewek sferycznych. Wykonane są z
          tych samych materiałów. Od strony użytkownika zauważalną różnicą może być
          odrobinę inny wygląd profilu niezłożonej jeszcze soczewki i oczywiście bardziej
          ostre widzenie ze skorygowanym astygmatyzmem:)

          Pozdrawiam
    • aiczka Re: 12 lat juz minelo... 19.11.07, 11:25
      Jeśli w tej chwili nie widać po Twoich oczach żadnych efektów ubnocznych, to nie
      ma chyba powodu martwić sie na zapas. Oczy nie powinny tak "same z siebie" się
      buntować. Problem w rodzaju infekcji albo zmiany tolerancji dla soczewek w
      związku z jakimiś zmianami hormonalnymi itp. itd. może się pojawić zupełnie
      niezależnie od "stażu" soczewkowego.
          • edytak3000 Re: 12 lat juz minelo... 10.01.08, 20:12
            Wiekszosc firm do -10. Jak dotad znalazlam mocniejsze soczewki z
            firm Coopervision (Actifresh 400 - do -15) i Ciba Vision (Precision
            do -16). Dodatkowa ich zaleta jest wysoki procent uwodnienia
            (powyzej 70%)i fakt, ze sa to soczewki 30dniowe. Uzywam -13 i -15.
          • wypasiona_foczka Re: 12 lat juz minelo... 25.01.08, 10:57
            Kiwi,
            są i - 16, -22 i -30 Dptr, z tym, że zwykle trzeba je sprowadzać na
            zamówienie no i jest mniejszy wybór. Takie soczewki są na ogół
            trochę mniej komfortowe i mają dłuższe terminy przydatności
            (miesiąc, 3 miesiące lub rok). Idz do dobrego lekarza na aplikację,
            na pewno Ci dobierze odpowiednie.
            Pozdrawiam.
        • wypasiona_foczka Re: 12 lat juz minelo... 25.01.08, 10:53
          Olu, problem zmian w rogówce może Cię nie obchodzić - Twój wybór ale
          w momencie trwałej utraty ostrości widzenia przez wrośniete naczynka
          i soczewki do niczego Ci się nie zdadzą bo i tak nie bedziesz w nich
          dobrze widziała. Ba! nawet jak juz zupełnie zdejmiesz soczewki i
          założysz okulary to i tak będzie nieostro.
          Zamiast rzucac butne teksty rodem z przedszkola, że nic Cię
          to nie obchodzi, kup porządne, nowoczesne soczewki, wybierz się raz
          na pół roku na kontrolę, to nie boli a soczewki będziesz bez żadnych
          szkód mogła nosić jeszcze dłuuuuugie lata. Bo nie ma ograniczen
          czasowych jesli uzywasz właściwych soczewek. To, że udajesz, że
          problemu nie ma i nie będzie jest po prostu głupie i niedojrzałe,
          przecież przy minimum wysiłku łatwo da się temu zapobiec.
        • wypasiona_foczka i jeszcze jedno Olu... 25.01.08, 11:03
          Gość portalu: Ola napisał(a):

          >>nic mnie nie obchodzą zadne zmiany rogówki, będę robić
          > wszystko, żeby nosić soczewki, nie wyobrazam sobie życia bez
          nich !! :D :D

          Jak na razie skoro zmiany Cię nie obchodzą to nie robisz NIC by za
          parę lat móc dalej nosic soczewki. Mimo, że piszesz, że zrobisz
          WSZYTKO. :D :D
      • edytak3000 Re: 12 lat juz minelo... 11.01.08, 00:03
        Ach to byly moje pierwsze soczewki:-)Bardzo gumowe,o niklym
        uwodnieniu i byly przeznaczone do dwuletniego uzytkowania. Gotowalo
        sie co drugi dzien w buteleczkach z sola fizjologiczna. Az oczy
        szczypia na samo wspomnienie:-))))
    • omagosia Re: 12 lat juz minelo... 17.01.08, 12:08
      Ja tez byłam optymistką ....
      O oczy zawsze dbałam, szukałam róznych metod wspierania ich. Raz na
      jakis czas aplikowałam sobie preparat z borówki, cwiczyłam oczka
      róznymi ruchami, robiłam przerwy w długiej pracy przy komputerze,
      kupowałam kropelki nawilzajace homeopatyczne. nadal z reszta to
      robie. Efekt był zawsze dobry - wada nie pogłebiała się (mam ok. -5
      na obu), oczy nigdy nie chorowały. Tak było od 1994 roku do
      zeszłego, 2007-go. Ile to juz ... 13 lat. Zaczynałam z dwuletnimi i
      rocznymi, ale bardzo szybko przeszłam na miesieczne. Bardzo mi
      odpowiadały. Po drodze urodziłam córcie (naturalna droga z bardzo
      pozytywnymi wskazaniami lekarskimi do takiej metody porodu). Córa ma
      teraz niespełna trzy latka. I nagle kilka miesiecy temu zaczeły się
      problemy. Pieczenie, podraznienie, uczucie piasku, zamglenia,
      budzenie sie z zaczerwienionymi oczami (oczywiscie po nocy bez
      soczewek), duzy dyskomfort. Najpierw były słabsze leki, potem
      sterydy, 6 tygodni. Od kiku miesiecy nosze piekne oprawki :)
      Przyzwyczailam sie. Mam dobre okularki ze zmiennymi polami mocy (im
      blizej patrze tym słabsza maja moc), bardzo oszczedzaja oczka i nie
      mecza ich. Okazało się, ze oczy nagle po latach odmówiły
      posłuszenstwa. Gwoli scislosci nie same oczy a powieki. Nastapila
      alergiczna reakcja na soczewki lub płyny (w zasadzie zawsze byly to
      bauchowskie, ostatnio iWear), co bezposrednio przekladalo sie na
      brak mozliwosci noszenia soczewek. Na razie jestem na wstrzymaniu,
      soczewek nie nosze, mam zakaz. Ale juz niebawem zgodnie z
      pozwoleniem okulisty poszukam nowych soczewek. Raczej zatrzymam sie
      juz na 1-dniowych, nie chce juz zadnych płynów, bo moze one cos
      spowodowały. A może to nasze srodowisko. A moze juz zmeczenie
      materiału. Zawsze byłam pewna, ze robie wszystko i choc nigdy oczy
      mi nie chorowały (do teraz), nie mam juz takiej pewnosci, ze
      soczewki sa totalnie bezinwazyjne. Jestem juz po trzydziestce i moje
      oczy juz maja za soba etap ZBUNTOWANIA.
      To tak na przestroge, nie po to by starszyc. Dbajcie o oczka i nie
      bojcie sie soczewek bo daja niesamowity komfort normalnego patrzenia
      w swiat.
      gosia
    • brixton.guns Re: 12 lat juz minelo... 26.01.08, 03:20
      ja noszę soczewki od 10 lat, mam na tyle dużą dysproporcję wady między jednym a drugim okiem (-3,5 i -7,75 dioptrii), że w okularach chodziłam jak pijana, obraz z jednego oka nie nakładał się na obraz z drugiego, "zjeżdżał" w jedną stronę, o prowadzeniu samochodu mogłam zapomnieć, w soczewkach wszystko gra - jeżdzę, biegam, uprawiam sport wyczynowo, za stan oczu dostałam pochwałę (z racji na alergię na płyny do czyszczenia, które jednak przszeniu długoterminowym osadzają się na soczewkach, noszę soczewki dwutygodniowe), rozważam zabieg laserowy. Wszelkie groźby oślepnięcia, permanentnego zapalenia lub zmętnienia rogówki, rozsiewane przez lekarzy w erze narodzin soczewek uwazam za wątpliwe:)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka