Dodaj do ulubionych

Julka chora na borelioze

30.10.08, 10:31
Jestem mamą 2 letniej Julki chorej na boreliozę. Tak jak obiecałam zakładam wątek opisując chorobę mojej córeczki.

Choroba u Julki zaczęła się w sierpniu tego roku, lekarz rodzinny podejrzewał zapalenie pęcherza moczowego, gdyż cały czas chwytała za pupkę i krzyczała "ała ała", była niespokojna, nie chciała jeść, wyniki moczu były ok ale mimo tego Julka była leczona na zapalenie pęcherza, miała straszne zaparcia. Płakała w nocy trzymając się za głowę.
Tydzień później historia się powtórzyła i doszły kolejne objawy: ból głowy, strasznie drapała głowę za prawym uchem, zauważyłam wielką czerwoną plamę, pediatra stwierdził że to uczulenie na szampon, po umyciu głowy nizoralem plama "niby" zniknęła, Julka nadal drapała głowę zaczęły pojawiać się dziwne czerwone plamy na twarzy wokół o oczu i ucha prawego. Pojawiały się i znikały. Na prawej nodze pojawił się wielki czerwony rumień, podejrzewaliśmy że coś ja ugryzło. Niestety nigdy nie słyszałam o boreliozie, nie wiedziałam ze rumień oznacza zarażenie boreliozą.
Po 2 tyg leczenia pęcherza doszło prawostronne porażenie nerwu twarzowego i właśnie wtedy pojechałyśmy do szpitala.
Pobrano płyn mózgowo rdzeniowy, leukocyty były podwyższone
diagnoza: zapalenie opon mózgowo rdzeniowych. Lekarze tłumaczyli że nie do końca jest to zapalenie opon mózgowych, ale leczą jakby było. Początkowo nie chcieli ale w końcu po mojej informacji że był rumień na nodze pobrali krew do badania w kierunku boreliozy i mocz na posiew. Wyniki moczy były ok, nie było zapalenie pęcherza.
Wyniki na boreliozę przyszły tydzień później jak sie okazało: Julka ma boreliozę. Przyjęłam to ze spokojem gdyż nie wiedziałam co to za paskudna choroba. Lekarze zadecydowali że Julka musi jeszcze tydzień zostać w szpitalu gdyż boreliozę leczy się antybiotykiem dożylnie co najmniej 2 tyg i w domku jeszcze 2 tyg już antybiotykiem doustnym, nie miała powodów aby nie wierzyć i byłam spokojna.
Po powrocie do domu zaczęłam szukać w internecie na temat tej choroby-załamałam się. 3 dni siedzenia przed komputerem płacząc i szukając pomocy. Nie wytrzymywałam psychicznie. Natrafiłam w necie na stowarzyszenie chorych na boreliozę, opisałam w mailu chorobę Julki, zadzwoniłam i dostałam numer telefonu właśnie do dr.Beaty, uprzedzono mnie że do pani doktor bardzo trudno się dostać i muszę dzwonić aż do skutku.
Byłam bardzo szczęśliwa 6 dni później już mięlismy umówiony termin wizyty, Dopiero wtedy uspokoiłam się. Nie miałam żadnych oporów przed pojechanie do Krakowa na wizytę, a zaznaczam że jesteśmy z Poznania i to spory kawał drogi.
Julka polubiła panią doktor, nawet pozwoliła się zbadań przez Julkę swoimi słuchawkami hihihi bardzo śmiesznie to wyglądało, Julka po pobycie w szpitalu nie dała się nikomu dotknąć, ale pani doktor była wyjątkiem, Julka dała się zbadać bez płaczu i ze spokojem. Byłam szczęśliwa. Zrobiłyśmy badania zalecone przez panią doktor i tylko batronella wyszła dodatnia 64.
Na dzień dzisiejszy Julką czuje się w miarę dobrze, zaparcia minęły ale został ten okropny nie spokojny sen i płacz w nocy, od kilku dni doszły bóle stóp które nie wiem co oznaczają.
Mam ogromną nadzieję wszystko będzie dobrze i Julka szybko zwalczy chorobę.
Obserwuj wątek
    • ewa475 Re: Julka chora na borelioze 30.10.08, 10:57
      Anetaryd,bardzo się cieszę,że założyłaś wątek,bardzo wszystkim przybliżyłaś
      chorobę Juleczkismile
      Teraz wiemy,że wszystkie Twoje pytania podyktowane były przerażeniem,wiem jak to
      jest,gdy chore jest dziecko,choćby miało nie 2 latka a ponad 30.
      U Julki to wczesna borelioza,na pewno pani doktor potwierdziła,że rokowania nie
      są złe,już leczysz dziecko,naprawdę w ekspresowym tempie,mam nadzieję,że i ja
      się choć w niewielkim stopniu do tego przyczyniłamsmile
      Anetko,ja też jestem z Poznania,jakby Ci było ciężko,możemy się spotkać i w
      miarę swoich możliwości może będę Ci mogła pomóc.
      Jak to jest ważne przekonałam się na początku swojego leczenia,kiedy chwyciłam
      wyciągniętą do mnie pomocną dłońsmile i tak trzymam do dziś nie zamierzając jej
      puścić,dzięki Liluśsmilenie śmiej sięsmile
      Bóle wszelkiego rodzaju przy boreliozie są bardzo częste,tak jak podejrzewa
      Zazulesmile bóle stópek mogą oznaczać bartonellę.W czasie leczenia bóle się
      nasilają,dziecko też przecież miewa herxy.
      Jestem pewna,że jesteście już umówione na następną wizytę u Pani Doktor,zapisuj
      te wszystkie symptomy,które zauważasz u Julci,z pewnością lekarz to uwzględni
      przy dalszym leczeniu.
      I trzymaj się,jesteście pod dobrą opieką,fajnie że Julka tak miło zaakceptowała
      Panią Doktor,leczy się i jak piszesz pomalutku się poprawia.
      Ściskam Was mocno,ciotka Ewasmile
      • anetaryd Re: Julka chora na borelioze 30.10.08, 11:06
        ewa475 dzięki za miłe słowa nie wiecie jak one podbudowują człowieka, z panią
        doktor jesteśmy umówione na rozmowę przez skypa na 6 listopada ale nie wiem czy
        ta rozmowa się odbędzie gdyż wiem że ma problemy.
    • franiolek1 Re: Julka chora na borelioze 30.10.08, 11:22
      Czesc Aneta, dobrze, ze zalozylas watek Julki, w koncu rozumiem co
      sie u Ciebie dzieje. Bedziemy mogli w koncu Ci pomoc, czy chocby
      uspokoic. Wiem co przezywa mama chorego szkraba - ja wyciagnelam
      dwoje moich dzieci z boreliozy. Przeszlam przez wszystkie etapy tego
      Twojego koszmaru, a teraz ciesze sie , patrzac na moje zdrowe
      dzieci.
      Ewa dobrze Ci poradzila - zapisuj wszystko w dzienniczku, potem
      bedzie Ci latwiej zdac relacje Beacie o objawch Julki.
      Dobrze, ze Jula tak swietnie zareagowala na lekarke, wyczula pewnie,
      ze moze miec zaufanie. Dzieci maja radary smile
      Pozdrawiam Cie serdecznie Joasia
      --
      Zapraszam www.borelioza.org/index.html
        • anetaryd Re: Julka chora na borelioze 30.10.08, 11:35
          HIHIHI jeśli chodzi o imię to niestety nie ja wybierałam.
          Wszystkie objawy zapisuję na kartce, jest ich co prawda nie wiele ale to chyba
          dobrze że w ogóle są.
          Dużo słyszę że całe rodziny chorują na boreliozę a tylko jedna osoba miała
          kleszcza, jak było w waszym przypadku bo mówisz ze dwójka twoich dzieci była
          chora. Zaczynam naprawdę w to wierzyć że boreliozą można zarazić się przez np.
          ślinę lub łzy.
          • franiolek1 Re: Julka chora na borelioze 30.10.08, 13:11
            Cala moja rodzina zostala pokasana przez kleszcze: ja, moj maz i
            trojka dzieci. Ja zaczelam chorowac bardzo szybko. Moje dzieci
            troche pozniej - zostaly po raz drugi pokasane, gdy ja bylam juz w
            szpitalu; Wyglada wiec na to, ze u mnie byla to borelioza
            przeniesiona przez kleszcza.
            Z tym, ze ja podejrzewam u siebie stara borelioze, bez wielkich
            objawow, ktora sie ujawnila w calej swej krasie dopiero po tym
            felernym ugryzieniu.
            --
            Zapraszam www.borelioza.org/index.html
            • anetaryd Re: Julka chora na borelioze 30.10.08, 13:29
              To naprawdę pech ze dopadło was wszystkich, ja dziwnie sie czuje od 3 tyg
              podejrzewam ze Julka mnie zaraziła, słyszałam od prezes stowarzyszenia ze krętki
              boreliozy mogą być w ślinie jak i łzach, za kilka tyg zrobię badania zobaczymy
              co z tego wyjdzie.
              Jak długo twoje dzieci był leczone?
                      • franiolek1 Re: Julka chora na borelioze 30.10.08, 15:49
                        Franio dostal leczenie trzy tygodnie po ugryzieniu, Julka nigdy nie
                        rozwinela choroby - miala jedynie pozytywne testy, ale zostala
                        przeleczona ze wzgledu na sytuacje moja i Frania.
                        U Julki leczenie nie dalo zadnych objawow, wiec przerwalismy po
                        trzech miesiacach. I frania, pojawily sie bole w stawach i miesni,
                        ale bardzo szybko wszystko przeszlo i Franek stal sie bezobjawowy.
                        Leczony byl amoycylina i metronidazolem. Po trzech miesiacach
                        podalam flubendazol na robaki i pojawily sie objawy u Frania - herx
                        po srodku na pasozyty. Dlatego leczenie zostalo przeciagniete
                        jeszcze o trzy miesiace.
                        Od tamtego czasu minely juz dwa lata - dzieci sa zdrowe. Ja jednak
                        pozostaje bardzo czujna.
                        --
                        Zapraszam www.borelioza.org/index.html
    • zazule Re: Julka chora na borelioze 30.10.08, 20:26
      hej
      i widzisz jak fajnie miec własny wątekbig_grin -
      Tak jak juz Ci napisała Reni bartonella daje bóle stóp. Na poczatku
      moze sie pojawic pieczenie/palenie stóp ( czasami tez dłoni) potem
      bedzie przewaznie ból - szczegolnie rano do południa . Mogą tez byc
      zmiany skórne na stopach np łuszczaca sie skóra i zaczerwnienie. Ja
      przez pewnien czas nie moglam wiązac butówwink

      Bartonella moze dawac tez problemy ze spaniem ale to trudno
      powiedziec czy to na 100% to bo to moze byc tez objaw bb.

      --
      wątek informacyjny o Chlamydii pn i mykoplsamach
      Polska strona i forum na temat Chlamydii pn
    • anetaryd Re: Julka chora na borelioze 31.10.08, 10:12
      Czy może mi ktoś doradzić odnośnie probiotyków, podaje Julce fisioflor, trilac i
      lactivup, zastanawiałam się nad zmianą lactivup ale nie wiem jaki będzie
      najlepszy i czy włączyć Julce prebiotyki.
    • danonek85 Re: Julka chora na borelioze 01.11.08, 00:18
      Czesc Anetaryd,
      wyobrażam sobie przez co musiałaś przejsc i współczuję.
      Mam pytanie kiedy Julka przestała się łapac za pupe, zwróciłas na to uwagę???
      Po przeczytaniu Twojego wątku zaczynam się bac, że Amelia też może miec jakas koinfekcję. sad
      Wiem, że robiłas badania w Lublinie w IMW, jak pobierałyście krew, normalnie w ośrodku? Dzisiaj dzwoniłam do IMW i tam pani mówiła coś o odwirowaniu próbki, trochę się obawiam czy u nas w ośrodku mi to zrobią...
      Aaaa, no i Amelia tez miała znikajace plamy, na policzku, pupie,na nóżkach... ale nie był to "tradycyjny" rumien, wiec miałam nadzieję, że to nie borelioza...
      Jesteś bardzo dzielna! Zyczę zdrówka smile
      • anetaryd Re: Julka chora na borelioze 01.11.08, 10:54
        Julka chwytała się za kaczuszkę i miała straszne zaparcia, bardzo się męczyła
        nie mogła zrobić kupki, biegała z płaczem i krzykiem po domu, po podaniu
        antybiotyków zaleconych od dr. Beaty zaparcia i ból kaczuszki zaczął mijać,
        wcześniej nie dała się tam dotknąć i wciąż dotykała tam rączką, zaparcia minęły,
        tinidazol z tego co słyszała jest na rozbicie cyst ale zauważyłam że Julce bóle
        pupki i kaczuszki zaczęły przechodzić po podaniu właśnie tinidazolu w tym samym
        czasie smarowałam jej kaczuszkę kremem na grzybki zapisanym przez ginekologa.
        Teraz jest już ok.
        Jeśli chodzi o pobranie krwi do wysyłki do Lublina to krew pobrała pani w naszym
        laboratorium, krwi miało być 5 ml i z tej ilości miała być wysłana surowica ale
        Julce niestety nie dało się tyle pobrać i pobraliśmy tylko 3ml. Surowicy wyszło
        ok 2,5 ml ale wystarczyło na zrobienie 3 badań. Do Lublina wysyłałam samą
        surowice, pani laborantka odwirowała krew i odpipetowała ją. W CBDNA w Poznaniu
        kupiliśmy zestaw wysyłkowy, ale przydało nam się tylko styropianowe pudełko z
        woreczkami lodu, zapakowaliśmy surowice i kurierem wysłaliśmy do Lublina,
        surowica na drugi dzień już u nich była. Zapytaj w waszym ośrodku czy mają
        wirówkę do krwi jeśli nie to poszukaj inne laboratorium gdzie to zrobią, bo w
        Lublinie chcą samą surowice a nie krew.
        Z wynikami wczoraj byłam u naszej pediatry, wyniki krwi są w normie, a próby
        wątrobowe wyszły trochę podwyższone ale ze względu na taką dawkę antybiotyków i
        flukonazol który dostaje Julka powiedziała ze to normalne, nie mam się czym
        martwić po odstawieniu leków wszystko powinno wrócić do normy.
        W czwartek będę rozmawiać z dr.Beatą i zdam całą relację z miesięcznego leczenie
        Julki.
        Całuję
        • danonek85 Re: Julka chora na borelioze 01.11.08, 11:10
          Dlaczego nie dało się pobrać takiej ilości?
          My mamy pobrać 7cm krwi na skrzep i odwirować żeby powstała surowica.

          Jeśli dobrze zrozumiałam wykorzystałaś do wysyłki próbki do badania w Lublinie
          zestaw z Poznania, a w Poznaniu też robiłyście badania? Zamawiałaś pielęgniarkę
          do domu, czy też wysyłałaś???

          Pozdrawiam
          • anetaryd Re: Julka chora na borelioze 02.11.08, 10:41
            Julka strasznie płacze i wyrywa się przy pobieraniu krwi po pobycie w szpitalu.
            Probówka z 5 ml ma gruba igłę nie dało się pobrać taką igłą takiej ilości krwi,
            więc wysłałam tyle ile dało radę, ale na szczęście wystarczyło do badań.
            7cm to niewyobrażalnie duża ilość, Julce jak już mówiłam pobrano zaledwie 3,5ml.
            Krew po pobraniu musi skrzepnąć potem laborantka wkłada ją do wirówki i w ten
            sposób powstaje surowica którą trzeba wysłać.
            Wykorzystałam tylko pudełko styropianowe i woreczki z wodą gdyż probówka do
            poboru krwi była do morfologi.
            Ja nie zamawiałam pielęgniarki, a wysyłka surowicy kurierem kosztowała nas 61zł.
            Jak czuje się Amelka?
            • jagoda398 Re: Julka chora na borelioze 03.11.08, 09:53
              Czy ten Fisioflor miałaś konsultowany z lekarzem?
              To bardzo silny probiotyk i powinnaś sprawdzić czy nadaje się dla
              tak małego dziecka.Są już dobre probiotyki dla dzieci (widziałam w
              aptece na zachodzie kraju kilka rodzajów do lat 3).Z probiotykami
              też nie można przesadzać. Podawane na forum informacje o
              probiotykach zwykle dotyczą osób dorosłych, które zażywają ogromne
              ilości abx od kilku lat a to inna sytuacja niż u Twojej Julki. Nie
              traktuj forumowej wiedzy jak wyroczni bo piszą tu różni ludzie (np
              ja). Sprawdzaj wszelkie informacje żebyś nie zaszkodziła dziecku.
              Wybacz mi ten pouczający ton ale jak czytam o chorytch takich
              malcach jak Julka to serce mi pęka i łzy zalewają blat.
              • niebieskaaa Re: Julka chora na borelioze 03.11.08, 10:16
                skoro my dorośli bierzemy OPTIMĘ, czyli 35 mld dobrych bakterii,to
                fisioflor poowinien być wystarczający dla maluszka, ale wcale nie na
                wyrost. przy tak intensywnym leczeniu wszelkie priobiotyki dla
                dzieci są zbyt słabe, podobnie jak dla dorosłych 3 rodzaje
                priobiotyków to o co najmniej 3 za mało
                bardzo Wam kibicujemy
                ANia
                • franiolek1 Re: Julka chora na borelioze 03.11.08, 11:30
                  Dziewczyny, maluszkom mozna pobierac w sposob bezbolesny krew z
                  opuszka palca.
                  Mozna malenka posadzic przed jakims filmem, a pielegniarka kropla
                  po kropli zbierze odpowiednia ilosc krwi, nie wbijajac igly. Na
                  poczatku robi sie jedynie zadrasniecie.
                  Dodatkowa zaleta - w krwi z naczyn wlosowatych - ktore sa w opuszku
                  palca - mamy wieksza szanse wylapac np babesje. Nie wiem dlaczego
                  CBDNA nadal nie wprowadzila badan krwi z naczyn wlosowatych. Juz
                  wiele razy im o tym wspominalam....
                  Porozmawiajcie o tym z pielegniarka - to jest zabieg o wiele
                  delikatniejszy dla dziecka niz wbijanie igly.
                  --
                  Zapraszam www.borelioza.org/index.html
                  • anetaryd Re: Julka chora na borelioze 03.11.08, 11:36
                    Franiolek1 krewka w końcu została pobrana z paluszka gdyż pani laborantka w
                    naszym ośrodku nie potrafiła wyszukać u Julki żyły, jeśli chodzi o pobranie krwi
                    w CBDNA to Julce właśnie z paluszka pobierali.
    • anetaryd Re: Julka chora na borelioze 03.11.08, 11:52
      Byłyśmy dzisiaj z Julką u neurologa na kontroli po pobycie w szpitalu, pani
      doktor oznajmiła nam że szpitalne leczenie boreliozy świetnie wyleczyło Julkę,
      bakterii nie ma.
      Słuchając wypowiedzi pani doktor na temat leczenia boreliozy nogi mi się uginały
      ze złości że tak wielką mają niewiedzę i zarówno śmiać mi się chciało z
      wygadywanych przez nią bzdur.
      Z przykrością stwierdzam że to ja mam większą wiedzę i to oni powinni leczyć i
      dokształcać nas w tym kierunku a nie my lekarzy.
      Nawinął się temat koinfekcji u Julki po czym pani doktor stwierdziła że czegoś
      takiego nie ma ze kleszcz może nam przekazać borelioze lub zapalenie mózgu, a
      reszta jest nie istotna i sie nie leczy.
      Jeśli chodzi o niespokojny sen i płacz w nocy jak również zaparcia to z
      zdecydowaniem zakomunikowała mi że to nie są objawy boreliozy i Julka jest w
      pełni zdrowa, miałam ochotę wcisnąć jej listę z objawami boreliozy i nakazać
      aby "się już wreszcie zamknęła".
      • anetaryd probiotyki 04.11.08, 12:01
        Kochani jak zawsze pytanko z mojej strony, tym razem odnośnie probiotyków. Czy 2
        letnie dziecko może zażywać takie jak:
        -lactoral
        -beneflora
        -Probactil 4
        -probiolac plus
        Doradźcie bo już sama nie wiem co mam myśleć.
        • danonek85 Re: probiotyki 04.11.08, 14:53
          Amelia jest trochę starsza od Julki smile ma 4 lata
          - Lactoral podaję i jej i młodszemu Wiktorowi (2 lata)- myślę, że jest bezpieczny, przepisywał nam go lekarz
          - Beneflorę podaję Amelce w małej dawce (1 łyżeczka) Nic jej się nie dzieje, poza tym, że zdarza jej się po niej "prytnąć" smile
          - ProBacti4 przepisała nam Doktor Beata, tak samo jak Trilac i LactivUp, a na ostatniej wizycie Fisioflor, więc co do tych nie mam wątpliwości w stosowaniu smile
          - Probiolac Plus - nie znam, więc nie komentuję smile
          Pozdrawiam
          • anetaryd Re: probiotyki 04.11.08, 15:20
            Danonku dzisiaj dopadłam w aptece ProBacti4 i w składzie jest skrobia, nie wiem
            czy wprowadzić go Julce ale lactoral na pewno kupię, lactoral podajesz bez smakowy?
            • danonek85 Re: probiotyki 04.11.08, 21:52
              Lactoral stosujemy truskawkowy, ale jak mnie oświeciła Stachenka jest w nim
              sacharoza.
              a w ProBacti4 jest skrobia, a Fisioflor nie trzeba trzymać w lodówce...
              Pewnie do każdego można sie doczepić. Może warto pomyśleć o Optimie???
                    • danonek85 Re: badania 06.11.08, 20:09
                      Chcesz sobie zrobić te badania czy dziecku? Jeśli PCR to po kilkudniowym
                      leczeniu Metronidazolem, Tinidazolem lub Citroseptem. Citrosept to jest wyciąg z
                      pestek grejpfruta, dostępny bez recepty. Przyjmować 2-3 dni w dawce 1,5- 2 razy
                      większej niż zaleca producent (może uczulać). Citroseptu nie należy przyjmować z
                      antybiotykami!
                      • anyx27 Re: badania 06.11.08, 22:25
                        citrosept nalezy brac 3-4dni przed badaniem , 3 razy dziennie w
                        dawce tyle kropli dzienne, ile sie wazy. jesli ktos wazy np. 60kg,
                        to powinien brac 3x 20kropli. citrosept zadko uczula, a to co
                        niektorzy biora za uczulenie, to po prostu herx.
                          • danonek85 Re: badania 07.11.08, 10:00
                            Citrosept ma za zadanie 'wyciągnąć' krętki z cyst do krwiobiegu. Żeby badanie
                            wyszło prawidłowo, tzn. żeby nie było wyniku fałszywie ujemnego. Bo jeśli
                            bakterii nie ma we krwi to PCR wyjdzie negatywny. A kętek jest tak sprytny, że
                            potrafi zniknąć z krwiobiegu i umiejscowić się np. w tkankach. Albo przybiera
                            postać cysty i też go nie wyłapiesz we krwi, dlatego bierze się Citrosept.
        • anetaryd Re: rozmowa z Doktor Beatą 11.11.08, 10:29
          Rozmowa z panią doktor ok, poprosiłam o zmianę cedaxu na tańszy lek
          ale nie przyszło mi do głowy aby powiedziec aby lek był w zawiesinie
          no i niestety pani doktor zapisała w tabletkach, na 7 dni dostałysmy
          tinidazol i jestem w głębokim szoku gdyż Julka ładnie bez płaczu go
          przyjęła. Julcia wciąż narzekam na ból błowy, trochę marudzi od
          czasu do czasu ale nie jest najgorzej. Następna romozwa zaplanowana
          na 19grudnia obawiam się że do tego czasu leków mi nie wystarczy,
          będę musiała znów prosić lekarza w przychodni o wypisanie recepty. A
          jak Amelka się czuje. Kiedy wy macie wizyte u pani doktor?
            • anyx27 Re: rozmowa z Doktor Beatą 12.11.08, 12:12
              Ja bralam rif przez 4 miesiace. wazne jest, zeby brac ja na czczo
              min. 3h od innych abx. mozna brac raz dziennie cala dawke. ja bralam
              o 3.00 w nocy, bo mi sie w grafik nie miescila wink
              --
              Każdego ranka, po przebudzeniu, otrzymujemy kredyt w wysokości
              osiemdziesięciu sześciu tysięcy czterystu sekund życia na dany
              dzień. Kiedy wieczorem kładziemy się spać, niewykorzystana reszta
              sekund nie przejdzie na następny dzień; to, czego nie przeżyliśmy w
              ciągu dnia, jest na zawsze stracone, pochłonięte przez wczoraj.
              Każdego następnego ranka rozpoczyna się ta sama magia, znowu
              otrzymujemy taką liczbę sekund życia i wszyscy zaczynamy grać w tę
              nieodwracalną grę: bank może zamknąć nam konto w najbardziej
              nieoczekiwanym momencie, bez żadnego ostrzeżenia...
              • anetaryd Rifampicyna 12.11.08, 12:29
                anyx27 poprosiłam panią doktor o zamianę na inny lek i własnie
                zapisał rifampicyne, ja podaje zawsze ok. 10 rano a drugi antybiotyk
                ok 17, o 8 podaje jej tinidazol czy róznica 2 godzin między
                tinidazolem a rifampicyną mozę byc? Czy między tinidazolem a
                probiotykiem musi byc jakaś przerwa bo nie mieszcze sie w czasie.
                  • franiolek1 Re: tinidazol a probiotyk 13.11.08, 08:58
                    Oczywiscie. Tinidazol musi byc podawany daleko od probiotykow.
                    Probiotyki najlepiej brac bardzo pozno wieczorem, daleko od
                    ostatniego antybiotyku i daleko od porannego. W nocy, bez
                    pozywienia, probiotyki moga latwiej zasiedlic nasze jelita.
                    Podawane blisko antybiotykow, probiotyki sa zabijane przez
                    antybiotyk, ktory zamiast gonic za kretkami, zuzywa sie na
                    probiotykach...
                    --
                    Zapraszam www.borelioza.org/index.html
                    • anetaryd Re: tinidazol a probiotyk 13.11.08, 09:57
                      robię 2 godzinne przerwy miedzy antybiotykiem a probiotykiem, czy
                      probiotyki przyjmowac z jedzeniem czy tez nie? Kupiłam beneflore dla
                      Julki ale nie wiem czy ona nie jest za mała wkońcu ma dopiero 2 latka
                      • franiolek1 Re: tinidazol a probiotyk 13.11.08, 10:22
                        Probiotyki mozna przyjmowac nawet w nadmiarze - beda wydalone jezeli
                        organizmu nie zasiedla.
                        Jak najdalej od antybiotykow, 2 godziny to minimum.
                        Z jedzeniem czy bez - sa rozne teorie, byleby nie z bardzo cieplym,
                        bo bakterie zgina. Jezeli sa to probiotyki bez oslonki Enteric, to
                        lepiej je brac z jedzeniem - jedzenie ochroni troche bakterie przed
                        kwasem. Jezeli maja kapsulke enteric to lepiej bez jedzenia.
                        Sprobuj Julce kupic dobre probiotyki amerykanskie....
                        --
                        Zapraszam www.borelioza.org/index.html
                        • anetaryd Re: tinidazol a probiotyk 13.11.08, 11:05
                          franiolku próbuję dostac optime ale niestety nie mam od kogo kupic,
                          podaje Julce beneflorę, fisioflor, probacti4 i trilac oczywiscie
                          wszytskie rozpuszczam w wodzie gdyz JUlka kapsułki nie przełknie.
                          Czy taka dawka probiotyku jest wystarczajaca?
                          • franiolek1 Re: tinidazol a probiotyk 13.11.08, 11:20
                            Im wiecej tym lepiej. W Stanach sa probiotyki do ssania dla
                            dzieci...ale w zasadzie wszsytko jedno czy rozpuszczasz kapsulki dla
                            doroslych czy dajesz do ssania. Te do ssania moze by sie bardziej
                            Julce podobaly smile
                            Tu sa probiotyki w proszku....sa tez do ssania
                            www.vitacost.com/Natures-Way-Primadophilus-Children-for-Ages-0-5
                            www.vitacost.com/Udos-Choice-Infants-Blend-Probiotic
                            www.vitacost.com/Jarrow-Formulas-Babys-Jarro-Dophilus
                            --
                            Zapraszam www.borelioza.org/index.html
              • anyx27 Re: rozmowa z Doktor Beatą 12.11.08, 12:31
                Jesli jestes zainteresowana beneflora i fisioflorem, napisz. mam do
                sprzedania, bo my uzywamy tylko optimy. a_olszewska_wroclaw@o2.pl
                --
                Każdego ranka, po przebudzeniu, otrzymujemy kredyt w wysokości
                osiemdziesięciu sześciu tysięcy czterystu sekund życia na dany
                dzień. Kiedy wieczorem kładziemy się spać, niewykorzystana reszta
                sekund nie przejdzie na następny dzień; to, czego nie przeżyliśmy w
                ciągu dnia, jest na zawsze stracone, pochłonięte przez wczoraj.
                Każdego następnego ranka rozpoczyna się ta sama magia, znowu
                otrzymujemy taką liczbę sekund życia i wszyscy zaczynamy grać w tę
                nieodwracalną grę: bank może zamknąć nam konto w najbardziej
                nieoczekiwanym momencie, bez żadnego ostrzeżenia...
    • anetaryd tinidazol 13.11.08, 12:12
      Julka od 3 dni bierze tinidazoli i strasznie dużo "purta" czy to
      moze być skutek zażywania właśnie tunidazolu czy moze jakiś
      grzybek??
      • anyx27 Re: Julka chora na borelioze 16.11.08, 17:11

        moja Julka zazywa tran od ok. roku (z letnia przerwa). candida clear
        moze byc stosowana u dzieci. mysle, ze stosuje ja 3/4 forumowiczow.
        najtansza jest na allegro - 180szt. kosztuje ok. 70pln juz z
        wysylka. natomiast w aptekach i sklepach ze zdrowa zywnoscia 90szt.
        kosztuje ok. 50pln.
          • anyx27 Re: Julka chora na borelioze 16.11.08, 19:02

            Tran i candida clear to zupelnie cos innego. tran zawiera kwas omega
            3, wit. d, a i e. ma podnosic odpornosc. jesli chodzi o candide, to
            sklad i opis masz tutaj:

            www.doz.pl/leki/p1666-Candidia_Clear
            generalnie dziala na candide.
            • aprilkaa Re: Julka chora na borelioze 16.11.08, 20:20
              Przeczytałam historię Julki i bardzo podobnie było z moim Mateuszem. Dopiero
              trafiłam na forum, szukam informacji. Naszą historię opisałam pokrótce w wątku
              "borelioza u 3-latka", czy jakoś podobnie, napisałam do Dr Beaty, może uda nam
              się do niej dotrzeć. Mamy maluchów, chyba potrzebne mi będzie wasze wsparcie!
              Jeżeli miałybyście ochotę podzielić się ze mną swoimi doświadczeniami, to dajcie
              swoje namiary (np.gg) na mój mail gazetowy. Będę ogromnie wdzięczna! Pozdrawiam
              i życzę tym małym i tym dużym dużo zdrówka ! Monika
    • anetaryd candida clear 17.11.08, 11:37
      Kochani rozumiem że candida clear jest w kapsułkach, moje pytanie:
      czy ową kapsułkę można otworzyć i proszek rozmieszać w wodzie? Ile
      kapsułek dziennie podawac 2 letniemu dziecku?
          • anyx27 Re: candida clear 17.11.08, 14:41
            Anetko, zalezy na jaki tran sie zdecydujesz. ja daje mojej Julce
            taki w plynie po 1 lyzeczce dziennie, bo takie dawkowanie jest
            zalecone. jak juz jakis kupisz, to tam bedzie dawkowanie. i nie
            martw sie o objawy, moja borelka ma prawie tyle lat, co ja, wiec wy
            nie macie szans na tego typu sensacje.

            • anetaryd borelioza 17.11.08, 15:01
              U mnie nie nie było ukąszenia kleszcza u mojego synka również, od ok
              5 tyg źle się czuje, podejżewam ze Julka w jakiś sposób nas
              zaraziła, mam typowe objawy boreliozy jest ich sporo bardzo się boje
              odebrac wyniki.
              • anyx27 Re: borelioza 17.11.08, 15:09
                Zarazenie od dziecka jest malo prawdopodobne. bardziej
                prawdopodobne, ze wczesniej mialas kleszcza, tylko go nie widzialas.
                ja tak do konca nie wiem, czy mialam kleszcza, czy mam borelioze
                wrodzona. wiem, ze od urodzenia rozne dziwne rzeczy dzialy sie z
                moim zdrowiem. moja mam miewa gorsze dni, jakies dretwienia konczyn
                czasem, problemy jelitowe. ale nie badala sie nigdy. jak skonczylam
                5 lat, trafilam do szpitala z "poanginowymi" bolami nog,
                meczliwoscia i szmerami nad sercem. a jak mialam 12 lat, zdretwiala
                mi prawa polowa ciala. to byl jednak jednorazowy incydent. dopiero w
                wieku 23lat zaczelam miec powazne objawy. ale, co dziwne, po 1szym
                trymestrze ciazy, choroba ustapila calkowicie na 2 lata. oczywiscie
                wtedy nie wiedzialam, na co jestem chora. a synek ma jakies objawy/
                czy tylko ty?
                • anetaryd Re: borelioza 17.11.08, 15:23
                  Rozmawiałam przez telefon z prezes stowarzyszenia chorych na
                  borelioze powiedziała mi ze mamy uważać bo w stowarzyszeniu sa całe
                  rodziny leczące się a tylko jedna osoba zostałą pokąsana przez
                  kleszcza, ze nie jest udowodnione badaniami ale wielce prawdopodobne
                  że można zarazić sie przez łzy i ślinę. Kacperek od kilku ma bóle
                  brzuszka i głowy, ostatnio nóżek. W zeszłą środę robiliśmy badania w
                  CBDNA, przez 4 dni przed badnaiem bralismy citrosept tak jak
                  zaleciliscie, z jednej strony boję sie ze to borelioza a z drugiej
                  mam dosć juz tych objawów, dzisiaj stasznie dokucza mi żoładek, mam
                  chwilę załamania, siadam i płaczę.
      • anyx27 Re: Czy to grzyb? 18.11.08, 10:58
        Anetko, nie zamartwiaj sie tak. To mi bardziej na infekcje sezonowa
        wyglada. ja przez kilka dni tez tak mialam z Jula, do tego goraczka
        39st, do tego kaszel. Tinidazol obciaza watrobe, moze stad bol
        brzuszka u Julki. bb mozna sie zarazic takimi drogami jak hiv- przez
        krew, lozysko, sperme. we lzach i slinie tez znaleziono krętki, ale
        tutaj ryzyko nie jest duze. jesli wjdac wam wyniki dodatnie, to byc
        moze znaczy, ze mialas bb wczesniej, w ciazy? albo nie zauwazyliscie
        kleszcza (nimfy)? nie wiadomo. tak czy tak, trzymam kciuki za ujemne
        wyniki smile
        • anetaryd Re: Czy to grzyb? 18.11.08, 11:05
          Anyx powiem szczerze że chciałabym aby to była borelizoa bo mam
          dość, potwornie się czuje nie mam sił na szukanie przyczyn mojego
          stanu, z Kacperkiem tez nie za ciekawie jest wciaż go boli brzuszek
          i głowa, zmęczony jest i osłabiony. Jesli chodzi o Julkę to tylko ją
          brzuszek boli, bardzo boję się grzyba.
    • anetaryd Re: Julka chora na borelioze 20.11.08, 16:30
      Z Julka raz gorzej raz lepiej, we wtorek biedulka wymiotowała cały
      dzień bolała ją brzuszek, podejżewam ze to jakaś gryba jelitowa bo
      kilka dni wczesniej mój synek tez wymiotował a potem ja, teraz na
      szczęscie jest już dobrze, ale Julka jest jakas mizerna nie ma już
      takiego apetytu i jest blada na buźce, podaję jej tran aby ją
      troszkę wzmocnić.
    • anetaryd tran 22.11.08, 20:49
      Kochani powiedzcie czy tran podawany dziecko 2 letniemu moze
      powodować bóle brzuszka, brak apetytu, "purtanie" wydaje mi sie ale
      nie jestem do końca pewna ale od czasu gdy zaczęłam podawac Julce
      tran+omega3+A+D+E zaczeła własnie miec takie dolegliwości, wiem ze
      to moze innym wydac sie śmieszne, a moze to skutek Rifampicyny
      którą dostaje od 2tyg.
                • mile13 Re: zimne rączki 26.11.08, 12:26
                  Ja enterol biore tylo 1x w tyg tak samo jak flukonazol ,mogłabyś
                  chyba też podawać tak jak fluko ,ale w odstepie czasowym . A co
                  lepsze kapsółka czy saszetka ...... to zależy jak chetnie połyka
                  Twoje dziecko leki smile
                  Ręce i stopy mam ciagle zimne ,zreszą wiekszosc chorych na bb tak
                  ma ,rób Julci ciepłe kapiele w jakiejś leczniczej soli .
                  --
                  Borelioza-Stowarzyszenie Chorych
                  • anetaryd Re: zimne rączki 26.11.08, 12:35
                    w saszetkach zdecydowanie lepiej ona ma dopiero 2 latka kapsułki nie
                    połknie, ubrałam Julkę cieplej dałam ciepłą rybke do zjedzenia i
                    odrazu rączki zrobiły się ciepłe, Julka bardzo duzo purta, obawiam
                    się ze to grzyb, gdy słysze purtanie odrazu wszystko sie we mnie
                    trzęsie. Znów załamka, nie wiem czy jeszcze moge jej cos podac? Na
                    co jest sylimarol?
                      • anetaryd Re: zimne rączki 26.11.08, 12:57
                        Kurde mówisz ze to moze byc od tego? Przez ostatnie 3 dni jadła
                        makaron razowy, dzisiaj rano również i bardzo dużo teraz purta,
                        szczerze to takich purtaków jeszcze nie słyszałam, siedziała na
                        nocniczku i purtała z kupką, ale mam stracha, napisałam smsa do
                        dr.Beaty bo telefonu nie odbiera, ale jak narazie nie odpisała,
                        dzwoniłam do przychodni do naszej pediatry powiedziała ze mam Julce
                        podawac enterol3x dziennie ale czy to nie za dużo? I jakiś sanprobi
                        czy jakoś tak.
                        • mile13 Re: ?? 26.11.08, 13:17
                          Tak się zastanawiam nad tą Twoja małą ,owszem wzdecia mogą być od
                          grzyba ,ale też od wielu innych czynników.Napisz na moje gadu 3394394
                          --
                          Borelioza-Stowarzyszenie Chorych
                • anyx27 Re: ochrona wątroby 26.11.08, 15:19
                  No pewnie, ze to moze byc od maki zytniej. jest ona bardzo ciezko
                  strawna, szczegolnie dla takich maluchow. na to stawiam, nie na
                  grzyba. i blagam, nie wysylaj do dr beaty smsow czy maili, od czego
                  dziecko puszcza gazy, bo lekarka calkiem sie zalamie i nie bedzie
                  miec sily juz na nic. przepraszam, ale ja nie dziwie sie dr Beacie,
                  ze nie daje rady, jesli dostaje takie pytania. Juz wiele razy i p.
                  dr i my wszyscy prosilismy, kontaktujcie sie z lekarzem w naprawde
                  waznych sprawach, w takich, w ktorych osoby na forum nie sa w stanie
                  pomoc.
                        • danonek85 Re: ochrona wątroby 27.11.08, 14:04
                          Ale jak działa taka osłona? Trzeba ja brać i już?
                          Czy może jak wyniki są dobre to nie trzeba bo wątroba sobie sama daje radę...

                          Doktor Beata nie mówiła nic o tym, że trzeba zażywać coś na osłonę. Wierzę w jej kompetencje. Nie ma jej chwilowo na forum i nie może się ustosunkować, ale na każdej wizycie potwierdza się moje przekonanie, że jest dobrym lekarzem i wie jak się leczy bb.
                          • anetaryd do Danonka 27.11.08, 14:36
                            Danonku ja nie mówie ze dr. Beata jest złym lekarzem, przy jej
                            nawale pracy wcale się nie dziwię jeśli o czyms zapomni, tez uważam
                            że jesli było by potrzebne coś na watrobę to by z pewnoscia zaleciła
                            jakis preparat, ludzie z forum biorą profilaktycznie osłonowo na
                            wątrobe silimarol, no ale Julka jest za mała na ten lek mimo tego ze
                            jest ziołowy, lek juz wykupiłam nie wiem czy bede podawać Julce do
                            czasu rozmowy z dr. Beatą, zresztą wysłałam jej wczoraj maila z
                            zapytaniem czy Julka musi brać coś na watrobę- nie odpisała, a to
                            może oznaczac ze nie musi.
    • anetaryd Julka chora na borelioze 27.11.08, 13:05
      Julka od kilkunastu dni jest bardzo marudna, płacze z byle powodu,
      nie może znaleźć sobie miejsca, schudła biedulka już 2kg niedługo z
      niej zostaną kosci pokryte skórą, momentami mam wątpliwosci czy tak
      małe dziecko męczyć takimi dawkami antybiotyków, czy to leczenie ma
      wogóle sens, czy to świństwo da się z niej wypędzić, potrzebuję
      pocieszenia i wsparcia, nie wiem co mam robic dalej.
      • gassou Re: Julka chora na borelioze 27.11.08, 18:35
        Anetko,
        Sledze dzielna walke Twoja i coreczki. Nie bardzo moge Ci napisac cos budujacego, bo jestem na poczatku drogi, ale moge Ci poradzic napisac do ruda27-is-me@gazeta.pl, jej watek na forum to "Kolejny naznaczony Mateusz" : forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=81509628&a=81509628. Jest to cudowna osoba, do ktorej sama napisalam.
        Wiem jak jest Ci ciezko...Trzymaj sie cieplo. E

        PS. Moze taka niesmiala prosba do moderatorow forum o zebranie wszystkich watkow dotyczacych wszystkiego zwiazanego z dziecmi w jednym dossier. Czy byloby to mozliwe?
          • gassou Re: Julka chora na borelioze 27.11.08, 20:47
            Na forum francuskim wszystkie watki dotyczace dzieci, inne zreszta tez, zebrane
            sa w grupy tematyczne, np pediatria, badania itp. Moze inaczej tam to wszystko
            funkcjonuje, nie wiem jak to sie ma od strony technicznej. Mi jest tylko ciezko
            wychwycic interesujace mnie tematy, bo czasem po prostu w tytule nie ma mowy o
            dziecku, a nie mam zbyt wiele czasu na siedzenie przed komputerem. To wszystko.
            Pozdrawiam.
    • anyx27 Re: Julka chora na borelioze 27.11.08, 20:52
      Jak pol kapsulki, to raz dziennie. ja biore tylko 2kapsulki dziennie
      i to jak sobie przypomne (srednio raz na tydzien wink), bo narazie z
      watroba nie mam problemow - proby watrobowe na poziomie 20-25.
        • anetaryd Osłona watroby 28.11.08, 08:33
          Dr. Beata napisała że nie potrzeba dawać Julce nic na osłonę
          wątroby, w czasie rozmowy 19 listpada porozmawiam z nią na ten
          temat, a w poniedziałek idziemy zrobić próby wątrobowe.
            • anetaryd Re: Do Anetaryd- Osłona watroby 28.11.08, 11:42
              Danonku czuję się tak jakbyś mnie oskarżała o to ze nie ufam dr.
              Beacie i próbuję kwestionowac jej sposób leczenia, oczywiscie że jej
              bardzo ufam wierzę głęboko w to ze wyleczy Julkę, skoro powiedziała
              że nic na wątrobę nie jest potrzebne to znaczy ze tak jest,
              oczywiscie że bede robić to co ona zaleca bo w końcu to ona nam
              pomaga i leczy nasza Julkę. Jedna z forumowiczek zdziwiła się bardzo
              ze Julka nie dostaje nic na osłonę wątroby dlatego zaczęłam
              dowiedywać się czy Julka tez musi coś dostawać.
              • danonek85 Re: Do Anetaryd- Osłona watroby 01.12.08, 14:06
                Dobrze, że dopytałaś Pani Doktor o tą osłonę.
                Pojawiłyśmy się na forum w podobnym czasie. Starałam się Ciebie wspierać,
                chodzimy do tego samego lekarza- więc mamy coś wspólnego, w moim pytaniu nie
                było nawet cienia oskarżenia.
    • anetaryd Re: Julka chora na borelioze 28.11.08, 19:27
      Julcia od jakiegos czasu zrobiła się strasznie płaczliwa, wystarczy
      na coś jej nie pozwolić i już jest wielki płacz i niepotrzebne
      nerwy, nie wiem czy to działanie antybiotyków, czy kolejny objaw bb.
        • anetaryd Re: Julka chora na borelioze 28.11.08, 20:19
          Poszliśmy z Julką do cioci Kasi na imieninki, na stole stały same
          pysznosci Julki-pierniki w czekoladzie, patrzyła raz na mnie raz na
          te przepyszne pierniczki, widziałam jak jadła je wzrokiem, ale
          niestety nieugięta twarda mama powiedziała "nie Julka ty tego nie
          mozesz" wyobraźcie sobie minę Julki, serce pęka, płakać sie chce gdy
          jej tak odmawiam, obiecałam sobie że gdy już skończy się ten koszmar
          kupię jej wielkie pudło pierników i pozwole jeść i jeść.
    • anetaryd Re: Julka chora na borelioze 30.11.08, 21:21
      Julcia czuje sie chyba lepiej, z objawów na dzień dzisiejszy to
      chyba ją tylko krzyże bolą, no ale moze by być ich wiecej których ja
      po porostu nie dostrzegam, mam pytanko odnośnie mąki kukurydzianej,
      zrobiłam Julce nalesniki właśnie na tej mące z cynamonem, ale nie
      jestem do końca pewna czy mąke kukurydzianą można spożywać.
      • danonek85 mąka kukurydziana 01.12.08, 14:16
        Amelia spożywa mąkę kukurydzianą w postaci naleśników dość często bo średnio 3 razy w tygodniu. Nie ma po tej potrawie żadnych dolegliwości. Jednak Artur napisał mi kiedyś, że kukurydza podobnie jak ziemniaki zawiera skrobię i szybko po zjedzeniu przekształca się w organiźmie w cukier, więc trzeba na nią uważać.
        Ps. A naleśniki nie rwały się?
        • anetaryd Do Danonek 01.12.08, 14:42
          No właśnie z tą kukurydzą jest różnie, wydaje mi się ze nic Julce po
          mace kukurydzianej i ziemniakach nie jest, jeśli chodzi o nalesniki
          to zawsze robiłam jej z mąki razowej ale po ostatnim epizodzie z
          makaronem razowym dam odpocząć jej brzuszkowi, nalesniki się rwały,
          ale jadła, najbardziej smakowały jej na drugi dzień jak juz były
          stare i pomarszone hihihi zjadła aż 4.
          Danonku jak czuje się Amelka? Jak postępy w leczeniu?
          • danonek85 Re: Do Danonek 01.12.08, 20:55
            Ja robię naleśniki tak:
            Ubijam 2 całe jajka na puch
            dolewam około pół szklanki mleka koziego
            dosypuję mąki kukurydzianej, ale nie za dużo (5-6 łyżek) ciasto ma być rzadkie, wtedy się tak nie zrywa
            i dolewam jeszcze odrobinę roztopionego masła
            smażę na mesełku, tylko lubi się przypalić, więc nie daję go dużo
            pozdrawiam
            Amelka jest bezobjawowa, czuje się dobrze, jutro zaczynamy drugi puls Tinidazolu na 8 dni.
            Też byłyśmy niedawno na badaniach. Dla dziecka pobieranie krwi to duży stres, samo miejsce w którym się to robi jest stresujące i jeszcze w dodatku wkłucie boli. U Amelki chowają się żyły i zawsze wychodzi po pobraniu siniak, tym razem wyjątkowo paskudny sad
            Najważniejsze, że jesteś przy Julce- spokojna, wspierająca, wyrozumiała, to na pewno dodaje jej otuchy smile
            • anetaryd Re: Do Danonek 02.12.08, 08:40
              Nasza pani laborantka jest beznadziejna, za kazdym razem meczy Julke
              20 minut zanim pobierze ale i tak nie pobieraz z żyły bo Julce sie
              chowają nie może znaleźć i pobiera z paluszka.
            • anetaryd Re: Do Danonek 02.12.08, 12:27
              Muszę wypróbować twój przepis na naleśniki.
              My 2 puls tini mamy już za sobą, kolejna rozmowa z dr.Beatą 19
              grudnia i pewnie wtedy podam 3 puls.
              Martwi mnie troche termin rozmowy z panią doktor gdyż to jestpzred
              samymi świetami i boję sie ze recepta nie dojdzie przed świętami a
              leków wystarczy mi tylko właśnie do świąt.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka