Dodaj do ulubionych

kręgosłup

15.11.06, 14:48
mój problem zaczął się jakieś pół roku temu, w sumie nie wiadomo skąd...
zaczęlo mnie boleć coś w odcinku ledźwiowym. po rtg okazało się że to
przesunięty krązek.
mam siedzaca prace, czasem pod koniec nie moge juz wytrzymac. chodzilam na
rehabilitacje metoda mckenziego, pomogla na chwile a potem wrocilo pomimo
kontynuacji cwiczec. teraz chodze na "tradycyjna" rehab, czyli wzmacnianie
mieśni itp.
nigdy nie upadlam, nic ciezkiego nie dzwigalam, nie uprawiam zadnych
wyczynowych sportow.
teraz czuje sie jak wrak czlowieka, a nie mam nawet 30 lat. wciaz coś mi
szczyka i chrobocze na calej dlugoci kregoslupa, jak zginal glowe do tylu
rowniez. czasem mam wrzenie ze sie rozlece....robilam tez rtg czeci piersowej
i szyjnej, w sumie nic tam zlego nie ma.
czy ktoś z Was, kto przechodzil rehabilitacje, miewal podobne problemy?
szczerze powiem, ze coraz bardziej dobija mnie taki stan i nie mam juz niemal
nadzieji ze bedzie kiedys dobrze. boje sie, bo chcialabym kiedys dzieci
urodzic i byc normalnie funkcjonujaca matka. pocieszcie....
a
Obserwuj wątek
    • repair Re: kręgosłup 15.11.06, 15:47
      Całkiem jakbym to ja pisał przed dwoma laty. No może z tymi dziećmi tylko sie
      nie zgadza :-). No i pare razy zdarzyło mi się upaść :-).
      Zapewniam Cię, że można z tego wyjść. Trzeba tylko się dowiedzieć co Ci tak
      naprawdę dolega i powoli pracować nad sobą.
      To co zaobserowano na RTG jest co najwyżej objawem choroby i nie musi mieć
      znaczenia. Hasło pt "wzmocnianie gorsetu" jest synonimem zacofanej i często
      szkodliwej pseudorehabilitacji.
      Więcej jest w moich postach, jest ich chyba kilkaset. Część z nich jest
      złośliwa, jestem uczulony na ludzi ograniczonych (zaraz ktoś poleci Ci kilo
      cytryn dziennie) ;-).
      I nie zginaj (zwłaszcza szybko) tej głowy do tyłu. Zaczniesz znów za jakiś
      czas.
      • animrrumrru1 Re: kręgosłup 15.11.06, 16:11
        :)
        dziekuje za odpowiedz :)
        bylam juz u kilku specjalistow i szczerze mowiac kazdy mowil troszke cos
        innego...
        Pierwszy rehabilitant mnie pomierzyl i powiedzial ze mam jedna noge krotsza,
        przekszywiona miednice, skrzywiony kregoslup, stad dyskopatia i ucisk (ból).
        Zalecił ćwiczenia i masaże w celu pobudzenia rozwoju mięsni.
        Drugi rehabilitant, specjalista od mckenziego, powiedzial ze tak naprawde to
        moglam zle tąpnac idac i stad to skrzywienie. I zaczal mnie leczyc przeprostami
        w celu cofniecia dyskopatii. wtedy pojawily sie bole w szyi, zaczela reka
        cierpnac, co, jak stwierdzil, bole z powodu przeciazenia. I kazal wlasnie tak
        glowe do tylu przchylac, pare razy co 2 godz.
        Trzeci, u ktorego teraz sie lecze (ckir wawa), wybadal mnie i wciaz pyta czy na
        pewno nie upadlam. Owszem w dziecinstwie mi sie zdazalo. Bo mam krzywa kosc
        krzyzowa i tak naprawde to wlasnie bo mnie boli a nie ten dysk ktory jest nieco
        wyzej (L5S1). I zakazal mi robic przeprosty! ha!
        No i badź tu mądry...
        nie wspominam juz ortopedow, ktorzy tak naprawde to tylko spojrzeli na rtg i
        powiedzieli ze basen i cwiczenia i fizykoterapia.
        No ale widze ze jest nadzieja :)
        dzieki :)
        pozdrawiam!
        a
        • repair Re: kręgosłup 15.11.06, 19:38
          Jak to czytam, to odnosze wrażenie, że mam schizofrenie i pisuję tu z dwóch
          kont :-). Jeśli masz ochotę to napisz do mnie na priv repair (at) plusnet.pl.
          Zdradzę Ci dlaczego CKIR nie zadziała ;-).
          r/a
          • animrrumrru1 Re: kręgosłup 16.11.06, 15:03
            napisalam :)
            pozdro
            a

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka