Dodaj do ulubionych

anty-TG i anty-TPO

05.12.06, 14:20
zrobiłam badani, na razie o wynik spytałam telefonicznie i oto co mi
powiedziano:
a-TG > 20 norma 0-35
a-TPO >10 norma 0-40

to dobrze czy źle?

dla przypomnienia moje pozostale wyniki:
TSH 3,455 (0,38 - 4,31)
FT3 3,05 (2,0 - 4,9)
FT4 1,06 (0,82 - 1,63)

Jutro ide do lekarza ale chcialabym juz co nieco dzis wiedziec
Obserwuj wątek
    • metamorphosis4 Re: anty-TG i anty-TPO 05.12.06, 22:29
      To dobrze. Wyniki masz normie, chociaż TSH mogłoby byc nieco niższe.
      • zajacowna Re: anty-TG i anty-TPO 05.12.06, 22:47
        metamorphosis4 piszesz glupoty'!1!!!dzwiewczyna ma subkliniczna niedoczynnosc

        przeciwcialamasz negatywna.,Zroob jeszcze usg.
        • j2334 Re: anty-TG i anty-TPO 05.12.06, 22:59
          Ja tu nic zlego w tych wynikach nie widze.
          • lumja Re: anty-TG i anty-TPO 06.12.06, 07:23
            dziś ide do lekarza, będę tam miala robione usg, jutro napisze co mi powiedział.
            A co to znaczy, że przeciwciala mam negatywne? To dobrze czy źle? Wydaje mi
            sie, że dobrze, jesli nie to proszę o uświadomienie.
            • zajacowna Re: anty-TG i anty-TPO 06.12.06, 11:07
              ujemne to znaczy - ze TERAZ ich nie masz. Co nie znaczy ze KIEDYS nie bedziesz
              miala.

              Zycze Ci abys trafila na madrego endokrynologa.
              • lumja Re: anty-TG i anty-TPO 06.12.06, 11:16
                jeszcze mam pytanie - po jakim czasie zrobić kontrolne badania, dzis będę u
                lekarza i prawdopodobnie przepisze mi leki, po jakim mniej więcej czasie (wiem,
                że różne organizmy róznie reagują) widac jakis efekt?
                • zajacowna Re: anty-TG i anty-TPO 06.12.06, 13:56
                  Wiesz jak zaczniejsz brac leki , to twoje takanki musza sie nasycic tyroksyna.
                  Dopiero jak sie nasyca , to wtedy wyniki zaczna sie poprawiac. Moze sie tak
                  zdazyc, ze tyrosyna bedzie wpadac do takanek jak do studni bez dna... i
                  dopiero po jakims czasie ta studnia sie zaleni.
                  Badania kontroluje sie po 4 tygodniach BYCIA NA JEDNEJ DAWCE.

                  Wiesz , piszesz o tarczycy, moze lepiej pisac na forum hashimoto lub choroby
                  tarczycy? tam jest wiecej ludzie " w temacie",

                  • lumja Re: anty-TG i anty-TPO 06.12.06, 14:08
                    na forum 'choroby tarczycy" jest mniejszy ruch, a na hasimoto zagladałam, ale
                    nie będę sie tam udzielać skoro jak na razie nikt u mnie tej choroby nie
                    wykrył/potwierdził (i mam nadzieje, że tak zostanie).
                    mam nadzieje, że to zwykła lekka niedoczynnośc
        • extorris Re: anty-TG i anty-TPO 06.12.06, 16:26
          zajacowna pisze idiotyzmy
          wszystkim leczacym sie na forum zycze duzo zdrowia

          a leczacym zycze, aby kiedys mogli odpowiadac za swoje "porady"
          • zajacowna Re: anty-TG i anty-TPO 06.12.06, 17:31
            co jest idiotyzmem?
    • lumja guz 07.12.06, 08:15
      wczoraj bylam u endo, no i okazało sie, że mam znowu guza, z lewej strony,
      taka fasolkę wielkości 11mmx6mm, oprócz tego tarczyca wyglada ok, dzis ide na
      biopsję ale wyniki będa dopiero we wtorek.
      Jak mialam 16 lat pierwszy raz poszlam do endo bo mialam lekko powiekszona
      tarczycę, wykazało wtedy podobnie jak teraz,że mam lekka niedoczynnośc i 3
      guzki wielkości 3mm, 3mm i 5 mm, bralam jodit i eutyrox, po 2 latach guzki
      zniknęły (wchlonęły się), przestalam sie leczyć, po kolejnych 4 latach znowu
      pojawil sie guzek wielkości 7x4, znowu bralam eutyrox i jodit, po 4
      miesiacach guzek zmniejszyl sie na 7x3.
      lekarz kazal mi kontrolowac co pól roku, ale ja to brzydko mowiąc olalam
      (młoda głupia) teraz okazało się, że ów guzek urosł. A ja zaczęłam sie bać:
      - po pierwsze dlatego, że chcemy starac sie o dziecko
      - po drugie, że nie chce miec operacji.

      Mam nadzieję, że biopsja wyjdzie ok.
      Nie mam absolutnie żadnych objawow, czuje sie dobrze, wyniki ogolne badań są
      ok,
      Lekarka kazala zrobic jeszcze oprocz biopsji, badanie na fosfor i wapń,
      powiedzial, że jak biopsja wyjdzie ok, to nie trzeba będzie ciąc, będe brać
      tylko leki i jak sie tsh i ft4 unormuja to bede mogła strac sie o dziecko.
      Boje sie, że jak trzeba będzie jednak ciąc, to nim dojdzie do operacji
      (czytalam, że sie długo czeka, a nawet jak nie to trzeba sie zaszczepic a to
      tez wydłuża), a potem rekonwalescencja itp. to sie to nasze oczekiwanie na
      dziecko strasznie wydluży.
      Proszę napiszcie mi, co sądzicie o tej calej sytuacji, jakie macie
      doświadczenia itp.Bardzo mi to potrzebne.

      I mam jeszcze pytanie - jak dojdzie do cięcia to wycinaja tylko guzek czy od
      razu cala tarczycę? I czy blizna jest duża?
      • lumja Re: guz 07.12.06, 12:45
        czy jesli nie bedzie wycinania, to guz nie przeszkodzi w zajściu w ciążę???
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka