baler_inca
28.12.06, 16:47
Mam kłopot z narzeczonym - to takie duże dziecko i dopiero dziś mi sie
przyznał, że co rano od jakiegoś czasu pluje krwią. A konkretnie -
odkaszliwuje niby jakąs wydzielinę i w niej jest krew... Wczoraj się
przyznał, bo jakiegoś konkretnego skrzepa wykaszlał i sam się przestraszył.
Zadzwoniłam do jego matki (lekarki), a ona tak mnie zdenerwowała, że cała się
trzęsę. Powiedziała że to może być nawet późne stadium nowotworu... Zapisała
go od razu na jutro na jakiegoś rentgena płuc, ale ja do jutra oszaleję...
Czy ktoś z Was spotkał sie z czymś takim? Sam zainteresowany upiera się, że
to może być z niewyleczonego zęba, ale czy ja wiem...? Jeśli coś Wam
przychodzi do głowy, to piszcie...
:(