mamooschka
22.01.07, 20:56
Nie palę. Przyznaję się, nie palę. Brakuje mi fajki, nie powiem, ale głód
nikotyny da się odpędzić. Jedyne "ale" - bardzo chce mi się jeść, nemalże jak
w ciąży. Przytyłam, trudno, Jeszcze się nie toczę i nie zamierzam hodować
dodatkowych kilogramów. Zrzucę powoli jak przyjdzie czas i przestanę się tak
obżerać - mea culpa. Tylko że mój mąż, który nie pozwala mi ani palić ani tyć
(gdzie tu sprawiedliwość?!?!) właśnie zabił mnie tekstem "wyglądasz jakbyś w
ciąży była". Tylko że ja w ciąży nie jestem... Zabić chłopa mało... Ale że
sam przytył ponad 10 kg to nic, moich 5- ciu się czepia... buuuuuuu.....
Niech mnie ktoś przytuli...