Dodaj do ulubionych

kolagenoza

17.04.03, 23:03

Nie wiem, czy to wlasciwy dzial na moje pytanie, ale
tu, mam nadzieje, znajde fachowa rade.

Choroba, ktora wciaz pozostaje zagadka. Istnieja
badania, ktore ponoc pozwalaja ja wykryc, lecz latwo o
pomylke. Jakie dodatkowe badania przeprowadzic, aby
upewnic sie, ze to kolagenoza (zapalenie tkanki
lacznej) a nie cos innego? Jak leczyc lub jak
przedluzyc zycie.. Choroba nieuleczalna.. Poradzcie
prosze, szukam juz wszedzie. Kilka dni temu
dowiedzialam sie, ze moja siostra cioteczna, z ktora
wychowalam sie, zapadla na te chorobe. Nie wiem co
robic, pisze i pytam wszedzie. Bede wdzieczna za kazda
nawet najdrobniejsza informacje, za kazdy wskazany
link, ktorego nie odwiedzilam.

Joanna

PS. Siostra nie potrzebuje wsparcia terapeutycznego
(jak narazie). Ma wspaniala rodzine (swietnego meza,
trzech synow) i sama jest aktywnym psychologiem
prowadzacym osrodek dla dzieci specjalnej troski i
wyklady z psychologii.

Prosze Jej pomoc wiedza...
Obserwuj wątek
    • handziaa Re: kolagenoza 23.04.03, 20:28
      Szczegoly prosze.
      Kolagenoza to nie choroba, a grupa chorob, do ktorej zalicza sie m.in: toczen
      trzewny, sklerodermie i wiele, wiele innych.
    • handziaa Re: kolagenoza 24.04.03, 16:10
      Ponoc moj poprzedni wpis byl agresywny i niegrzeczny, wiec sie "poprawiam".

      Czy moglabym wiedziec wiecej na temat tej przypadlosci?
      Nic nie piszesz, co to za choroba, kiedy zostala rozpoznana...itd.Jezeli dowiem
      sie czegos wiecej,byc moze udziele ci potrzebnych informacji.Pozdrawiam
      serdecznie.

      • joanna51 Re: kolagenoza 24.04.03, 16:47
        Tak, Twoj wpis byl bardzo niegrzeczny i tylko dlatego na
        niego nie odpowiedzialam- jak mozesz sie domyslac
        sprawdzam wszystkie zrodla odnoszace sie do "kolagenozy"
        - wpisy na forum GW rowniez.

        Prosbe swoja zamiescilam w kilku miejscach. Dzisiaj
        uwazam sie za najszczesliwsza osobe pod sloncem, choc
        moze to tylko oszukiwanie siebie, ale nie trace nadziei.
        Na innych portalach (ku mojemu zaskoczeniu i wielkiej
        radosci) wiele osob odpowiedzialo na moje posty. Napisaly
        do mnie osoby, z ktorych wczesniej nie poznalam, z
        ktorymi nigdy wczesniej wirtualnie nie rozmawialam (mowa
        m.in. o moich, nowych znajomych z Interii, osobie z O2
        czy z wirtualnej prasy medycznej). Dzieki ich
        bezinteresownemu zaangazowaniu znalezlismy szpital, ktory
        specjalizuje sie w leczeniu kolagenozy. Poznalam tez
        osoby, u ktorych blednie te chorobe rozpoznano i leczono,
        a ktore dzis pragna podzielic sie doswiadczeniami
        odnosnie objawow, rodzaju badan, nazwiskami specjalistow.
        Dzisiaj wlasnie szpital potwierdzil gotowosc podjecia sie
        dalszego leczenia mojej siostry ciotecznej.

        Z forum Gazety Wyborczej jeszcze raz dziekuje Jollce za
        przekazanie bolesnych dla niej , ale i dla mnie- informacji.

        Tobie dziekuje za zainteresowanie. Uwazam, ze nie ma
        sensu juz kontynuowac tego tematu, tylko dlatego, ze ktos
        jest ciekawy opisu, w jakis sposob umiera inny czlowiek...
        Co bylo mozliwe do zrobienia, zostalo juz zrobione....

        Jeszcze raz dziekuje wszystkim osobom, rowniez tym,
        ktorych nie wymienilam, a ktore poswiecily swoj prywatny
        czas, aby pomoc mojej rodzinie.

        Zegnam sie
        z powazaniem,

        Joanna

        • jollka Re: kolagenoza 24.04.03, 17:44
          joanna51 napisała:

          >
          > Jeszcze raz dziekuje wszystkim osobom, rowniez tym,
          > ktorych nie wymienilam, a ktore poswiecily swoj prywatny
          > czas, aby pomoc mojej rodzinie.
          >
          > Zegnam sie
          > z powazaniem,
          >
          > Joanna
          >
          Rozumiem, że nie oczekujesz już żadnej odpowiedzi Joanno, ale pozwól,
          że złożę Tobie i Twojej rodzinie, chorej siostrze przede wszystkim serdeczne
          życzenia wytrwałosci.
          Trzeba miec nadzieje, że wszystko będzie dobrze.
          pozdrawiam
          • handziaa Re: kolagenoza 24.04.03, 17:47
            Ja tez skladam najserdeczniejsze zyczenia powrotu do zdrowia.
            Nadal nic nie wiem o tej, konkretnej chorobie, ale "kolagenoza kolagenozie
            nierowna"....
            Widzialam wielu ludzi, ktorzy zyli z ta choroba dlugie, dlugie
            lata...Pozdrawiam serdecznie.
            • jollka Re: kolagenoza 24.04.03, 18:21
              handziaa napisała:

              > Ja tez skladam najserdeczniejsze zyczenia powrotu do zdrowia.
              > Nadal nic nie wiem o tej, konkretnej chorobie, ale "kolagenoza kolagenozie
              > nierowna"....
              > Widzialam wielu ludzi, ktorzy zyli z ta choroba dlugie, dlugie
              > lata...Pozdrawiam serdecznie.


              Możesz zajrzeć do "zdrowia kobiety", tam wymieniłyśmy z Joanna po kilka zdań.
              Czy jesteś lekarzem?
              • handziaa Re: kolagenoza 24.04.03, 18:26
                jollka napisała:

                > Możesz zajrzeć do "zdrowia kobiety", tam wymieniłyśmy z Joanna po kilka zdań.
                > Czy jesteś lekarzem?

                Zajrze. Tam porozmawiamy.Pozdrawiam.
                • joanna51 Re: kolagenoza 25.04.03, 12:09
                  Bardzo dziekuje za cieple slowa.

                  Uznajmy, prosze, moje podziekowanie za zamykajace watek o
                  kolagenozie.

                  Pozdrawiam,
                  Joanna

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka