29.11.09, 19:07
Witam was..

Moja borelioza raczej neuroborelioza jest już kilkuletnia kleszcza nie
widziałam rumienia też...latalam od roku dluzej 2 po lekarzach i tylko do
psychiatry jak was też...wyniki wszytskie dobre wb elisa ujmene pcr ilościowy
jakościowy bardzoo dodatniii duzo kopiii...;/
Niedawno zaczelam sie leczyc ale grzyb sie pojawil duzo niejanosci musiałam
duzo badan porobić..

Objawów mam duzo sercowe oddechowe stawowe mięśniowe ze wzrokiem depresje,
lęki płaczliwość głowa zawroty drżenia miesni tiki..koszmary w ogole bardzo
dużo tego nawet jak pisze to reka mnie boli na maxa...zadyszka..zaniki poważne
pamięci..

Mam pytanie teraz od 7 dni przerwalam z podowdu grzyba tylko nyst flucofast itd...

Mam bardzo silne bole glowy tak silne ucisk gniecenie niewiem i zawroty ,
ktorych sie boje zaburzenia rownowagiii...
Boje sie ,ze mam guza czy cos sie dzieje nigdy niewiem czy jechac juz na
pogotpwie czy mi przejdzie nie wiaze tego z herx bo ja mialam zly stan przed
leczeniem i te objawy tez sie pojawialy..
Miałam w wakacje TK glowy neurologa i czystoo czy moglo cos od tego czasu sie
zrobic??
Boje sie potowrnie,ze nie dam rady wyjsc z tej choroby wyleczyc sie brac
leki..podziwiam was i zazdroszcze wam jak sie czujecie..bo ja dosc zle ciagle
bol jest nie do zniesiena uczucie ze zemdleje strace przytomnosc wszytsko mi
faluje romywa sie..boje siesad

I napislam do was bo juz niewiem co robic..
Obserwuj wątek
    • pawel96b Re: POmocy:( 29.11.09, 19:44
      Hej miskaaa11,

      u mnie na samym poczatku tez bylo bardzo, bardzo zle. Ataki paniki,
      totalne zniesienie snu, rozdygotanie, szmery w glowie, duzo tikow
      miesni, bol glowy (ucisk, gniecenie), deprecha tak gleboka, ze
      zastanawialem sie czy wsadzic glowe pod tramwaj, halucynacje
      sluchowe. Po parunastu takich dniach w nocy czulem sie jakbym mial za
      chwile eksplodowac. Marzylem, zeby pojsc nawet do psychiatryka, niech
      by mi dali cokolwiek, byle to przerwac. W pracy czasem nie jarzylem
      co ludzie do mnie mowia, a napisanie skladnego maila (kilka zdan)
      zajmowalo mi 15 min. Na koniec ataki przeszly, ale pojawilo sie
      otepienie i mgla umyslowa. Dla mnie tak mogloby wygladac pieklo.

      Jest ciezko na poczatku, bardzo ciezko. Moim zdaniem najgorsze co
      zrobilem to odstawilem antybiotyki. Zafundowalem sobie w ten sposob
      przedluzenie koszmaru.

      Moja rada jest taka: skonsultuj grzyba i abx ze swoim lekarzem
      prowadzacym. Ja bym nie przerywal abx, ale pogadaj z lekarzem. Jesli
      nie bedziesz mogla wytrzymac jazd psychicznych, to pisze calkiem
      serio, poszukaj sobie madrego psychiatry. Wbrew pozorom niektorzy z
      nich wiedza o neuropsychiatrycznych konsekwencjach boreliozy i znaja
      leczenie wg ILADS. Mi sie udalo na takiego lekarza trafic w tym
      najgorszym momencie.

      Jesli potrzebujesz, poszukaj sobie jeszcze watku predraka "czy wy
      tez macie takie jazdy psychiczne". Nie tylko Ty takie cos
      przezywasz... trzeba walczyc, po jakims czasie przychodzi poprawa.

      Trzymaj sie,
      Pawel
      • miskaaa11 Re: POmocy:( 29.11.09, 20:19
        Nom...skad ja to znam nie spie co noc biore leki na uspokojenie ataki paniki
        lęków, strachu mnie paraliżją..głowa bolu i gory czesto temp 37 albo za
        niska...tetno skacze puls znaczy jezu ile tego jest istny koszmar do pracy już
        nie chodze po tym jak karetka mnie zabrała;/wszytsko zapomniałam jakbym mózgu
        nie posiadała..mialam takie i mam zaburzenai równowagi ze szok..teraz czeka mnie
        w tyg maly zabieg i dlatego też przerwane leczenie..mysle zeby potem wlaczyc
        biotraxon mam mądrego lekarza i ciesze sie ze on jako malko kto mnie wkoncu
        zaczal leczyc....

        Jezu ból glowy nie do zniesieniq nie moge chodzic bo sie boje ze upadne jak tu
        żyć?? jak ja bym chciala byc zdrowa cierpie okropnie...dobrze ze jest takie
        forum i mozna sie tu wyżalić ktos mi napisze cos kto już ma to za soba...
        • babaelka-0 Re: POmocy:( 29.11.09, 20:33
          Witam!
          Mialam taki okres w chorobie,ze na pewno mam guza mozgu.Neurolog uspokoila mnie
          taka mianowicie argumentacja.Bol w takiej sytuacji pojawia sie jako
          ostatni.Przypominam,ze Tk mialas robiony nie tak dawno.Pomoglo?

          Pozdrawiam
          Elka
          • miskaaa11 Re: POmocy:( 29.11.09, 20:41
            w wakcje to juz troche czasu minelo....bole sa tak silne i zawroty ja nie widze
            normalnie obraz mi ucieka chwieje sie itd..wtedy nic nie znalezlii ale
            podjrzewali tez guza przysadki..szoksad Jutro mam MRI przysadki..
              • babaelka-0 Re: POmocy:( 29.11.09, 21:10
                Poloz sie wygodnie.Gleboko oddychaj.W takich momentach najwazniejsza jezt zimna
                krew.Sproboj sie uspokoic.Zapanowac nad tym.Nie mowie,ze wszystko minie.Na pewno
                troche zelzeje.Nie mysl o najgorszym .Jutro badanie.Skup sie na tym.Bedzie okey.
                • szila2008 Re: POmocy:( 29.11.09, 21:45
                  Czytałam już wiele wątków i w wielu spotkałam się z takimi objawami
                  jak twoje.Ten ból głowy to od bb i szkoda,że odstawiłaś abx.Ja
                  robiłam w trakcie leczenia 2 rezonanse i jeden TK ale nie musiałam
                  przerywać abx.Tylko leczenie może na to pomóc.Życzę dużo sił.
              • pawel96b Re: POmocy:( 29.11.09, 21:53

                Zrob tak jak babaelka-0 napisala. Poloz sie wygodnie, jak obraz
                jezdzi, zamknij oczy i daj glowie odpoczac. Jestem przekonany, ze nic
                strasznego Ci w tym MRI nie wyjdzie, sam mialem 3 rezonanse.

                Sprobuj znalezc sobie jakakolwiek wygodna pozycje i po prostu
                odpoczac. Daj nam znac jak bedziesz po MRIu, bedziemy czekac na info.

                Trzymamy kciuki za badanie.

                Pawel
                • miskaaa11 Re: POmocy:( 29.11.09, 22:04
                  Dziękuje za wszytskie posty,że ktoś się mna zainteresował i w ogole to bardzo
                  potrzebne..jak leze wzielam znow ketonal ale pewnie nie pomoze mama musi mnie
                  prowadzic do łazienkisad szok
                  jak sie da zalatwic to chcem MRI głowy jutro prywtanie bo przysadke mam z NFZ
                  ale niewiem czy sie zgodza na dwa na raz.??sad
                  Boje się ,że mam guza serio i te zawroty i bole tyle trwaja 24 na dobe a juz
                  przerwbiałam wersje guza nie raz i da;ej mysle;/
                  Napisze wam...mam jutro sporo badan a przerwałam bo mam zabieg w środe i lecze
                  grzyba..i lekarz kazal mi też przerwać..
                  Chciaqłabym biotraxon potem bo jak nie on to niewiem co mnie uratuje..napiszcie
                  te zawroty silne bole przechodza??ja nie umiem z tym zyc
                  • pawel96b Re: POmocy:( 29.11.09, 22:28

                    Prywatnie mysle mozna wszystko zalatwic. Byc moze tak naprawde to
                    bedzie tylko jedno badanie, ale dluzsze, zeby zobrazowali wszystko co
                    trzeba. Rezonans nieco halasuje i moze Ci byc troche cieplo, czasem
                    trwa to paredziesiat minut, ale nic strasznego sie tam nie dzieje.
                    Mozesz poprosic o koreczki do uszu, jesli beda mieli.

                    Ja tez sie balem na poczatku choroby, ze mam guza mozgu. Ale przeciez
                    mialas czysty TK, masz dodatni PCR na borelie, nie ma sensu zakladac
                    najgorszego.

                    Biotrakson to bardzo dobry antybiotyk. Chociaz to nie jest tak, ze
                    juz na drugi dzien po nim wszystko bedzie git. Troche trzeba go
                    wziac. Ale bardzo ladnie przenika przez bariere krew mozg i wybija
                    cholerne kretki. I pamietaj, ze oprocz biotraksonu mamy do wyboru
                    pare innych ciekawych abx smile

                    U mnie te najsilniejsze zawroty przeszly w miare szybko, te najgorsze
                    bole glowy tez. Troche ponad 2 miesiace trwal ten najgorszy okres.
                    Cierpliwosci.

                    Pawel
    • miskaaa11 Re: POmocy:( 30.11.09, 10:15
      Byłam rano na pobraniu krwi tarczyca szczegółowo i westren Blot w obu klasach
      dziś wyniki..byłam w pracowni rezonansu i załatwiłam z nimi ,że mogą mi zrobić
      MRI głowy prywtanie 450zł a w razie kontrasu nawet 900zł masakrasad ale nie
      wiedza jak to zrobić bo mam przysadke z kontrastek a jak do głowy trzeba bedzie
      podać powiedzieli pomyslimy na miejscu...boje sie 2 kontrastow bo to nie
      bezpieczne..
      Usnelam po 1 w nocy a obudziłam sie po 2 serce mi tak waliło..głowa tak mnie
      boli mam wrażenie ,że kręci mi się coraz bardziej wszystko mi pływa tak się
      boje ,że nawet teraz łzy mi strasznie lecą ,że mam guza czy coś ,że umrę
      strasznie paraliżuje mnie ten strach..
      Boje się ,że coś może mi sie stac ze jutro już nic nie ebde widziałą od
      zawrotów już nic nie jest jak kiedyś nie umiem sie cieszyć naweta ten bol trwa
      24 na dobe już 6 dzień czy to normalne w bb???

      Załamanasadsad
    • miskaaa11 Re: POmocy:( 30.11.09, 10:19
      Byłam rano na pobraniu krwi tarczyca szczegółowo i westren Blot w obu klasach
      dziś wyniki..byłam w pracowni rezonansu i załatwiłam z nimi ,że mogą mi zrobić
      MRI głowy prytanie 450zł a w razie kontrastu nawet 900zł masakrasad ale nie
      wiedza jak to zrobić bo mam przysadkę z kontrastem a jak do głowy trzeba bedzie
      podać powiedzieli pomyślimy na miejscu...boje sie 2 kontrastów bo to nie
      bezpieczne..
      Usnęłam po 1 w nocy a obudziłam sie po 2 serce mi tak waliło..głowa tak mnie
      boli mam wrażenie ,że kręci mi się coraz bardziej wszystko mi pływa tak się
      boje ,że nawet teraz łzy mi strasznie lecą ,że mam guza czy coś ,że umrę
      strasznie paraliżuje mnie ten strach..
      Boje się ,że coś może mi sie stac ze jutro już nic nie ebde widziałą od
      zawrotów już nic nie jest jak kiedyś nie umiem sie cieszyć naweta ten bol trwa
      24 na dobe już 6 dzień czy to normalne w bb???

      Załamanasadsad
      • tananas Re: POmocy:( 30.11.09, 10:43
        pewnie cię nie pocieszę, ale ja ten ból miałam przez ponad rok czsu,
        dzień w dzień, nieraz wymiotowałam z bólu, miałam wrażenie jakbym
        miała ropę w głowie która rozpiera głowę, albo jakby ktoś ściskał
        imadłem albo jakby ktoś wbijał mi przez głowę szpikulec, katonal nie
        pomagał, ulgę przynosił tramal, zawroty głowy nasilały się i
        zmniejszały, kiedy było najgorzej mąż nosił mnie do ubikacji i
        przytrzymywał na sedesie, z czasem z bólu doszły omamy, byłam pewna
        że ktoś do mnie mówi chociaż wiedziałam że nikogo nie ma, byłam
        wycięczona, nie mogłam już tego znieść, chciałam umrzeć
        leczyłam się 4 miesiące, 71 kroplówek biotraksonu i kilogramy
        doustnych, leczenie zaczęłam w kwietniu ostatnie ból który trwał 1
        dzień pojawił się w sierpniu od tamtej pory nie boli, w październiku
        miałam jesze tydzień lekkich zawrotów głowy, ale mogły być
        spowodowane stresem
        trzymaj się będzie dobrze, ja bałam się że mam tętniaka i osierocę
        dzieci, ale jak widać leczenie skończyło moją mękę
        • cukierasek11 Re: POmocy:( 30.11.09, 10:56
          O matko...to ja mam takie zawroty ,że sama nie chodzę odbija się od ścian i
          placzę jak mi sie kreci głowa tak boli ,że nie daje rady nie mam tramal..i skad
          dostane recepte rodzinny napewno mi nie da..
          Ostatnie pieniadze wydaje na rezonans bo sie tak boje ,że nie ma saklii na
          to..boje sie ,że nie wylecze sie albo nie zdarze sie wyleczyc wogoel
          śmircii..ból głowy kluje sciska uwiera gniesie w punktach niektorych też mnie
          boli wyszukalam sobie jakies guzki i juz sobie cos wkrecilam...
          Sami wiecie jakie to straszne a tych zawrotow jesem przerażona też ostatnio
          wymiotowałam..nie daje rady już...
          Czy biotraxon może pomoc jeszcze go nie mialam ale chcem..
          I gdzie moge zrobic badanie Test CD57 i za ile?? i czy warto
          • miskaaa11 Re: POmocy:( 30.11.09, 11:07
            ja mam identycznie tez ost kasa an rezonans.... co do badania CD57 nic niewiem..
            Biotraxonu nie miałam ale chcem miec boje sie bardzo...
            Nie wytrzymam tego bolu te zawroty boje sie ze soba już byc...
            Jejq oby to tylko borelioza i obym z tego wyszla oby jakies abx mi pomoglyyy..sadsad
          • pawel96b Re: POmocy:( 30.11.09, 11:11
            Moim zdaniem jesli Ci juz jakies badania wyszly dodatnio (WB/ELISA/PCR/LTT) to
            daj sobie spokoj z tym CD57. Szkoda kasy, zwlaszcza jesli musisz sie leczyc.

            Pawel
      • pawel96b Re: POmocy:( 30.11.09, 10:57

        Spokojnie, nawet jakbys miala miec 2 kontrasty to na szczescie ten uzywany do
        MRI jest znacznie przyjemniejszy od tego z TK. I jest go duzo mniej. Nie sadze,
        zeby bylo to niebezpieczne, zreszta oni przeciez wiedza co robia. Poza tym, o
        ile wiem, to bezposrednio do glowy sie go nie podaje smile Dozylnie, przez wenflon,
        ja tak mialem. Pikus smile

        Pawel

        • miskaaa11 Re: POmocy:( 30.11.09, 11:12
          Takie same obajwy jak ja????????
          Ja tez ost kasa na rezonans nie mam tramal ...ketonal nie pomaga ja mam reoznans
          dzis...i to dwa głowy i przysadki boje sie jak niewiem co niewiem jak ja tam
          wytrzymam...też mysle ze cos mam w glowie od zawrotow mi nie dobrze..mam mowi
          mnie prowadzac jakie to straszne i wpadam w placzsad
          Oby nic mi nie wyszlo w MRI oby w koncu mi cos pomoglo na bb bo sie boje tez ze
          nie zdarze i cagle sie boje smircii..
          te badanie cd57 jest na forum mozna poczytac chyba wawa i poznan robia ale
          niewiem ile kosztuje czy warto robic/?
          Wogole wlosy jak mi wypadaja szkoda slow bede łysasad
          • dobbiaco Re: POmocy:( 30.11.09, 11:37
            Bidulo!Łzy mi się kręcą,jak czytam o Twoim cierpieniu!Miałam identycznie-też ostro-przez ponad rok-ale poszperawszy w swym zyciu-myślę,że neka mnie to od dzieciństwa-i niewykluczone,że przeszło dziedzicznie z MAmy..To są straszne bóle!Wiem!Mnie nawet tramal nie usmierzał!Ketonal-komuś tu pomógł w zastrzyku..Jak juz nie dasz rady-wzywaj pogotowie!Taki ból może zabić!Te "guzki"to moga byc powiększone pakiety węzłów chłonnych i może też być bartonella lub babeszjoza-lub..obie..Z badaniami sie nie rozpędzaj-mnie PCR nie wykrył bb-za to za pół roku wykryła zwykła Elisa i potwierdził Western Blot..Masz szczęście;dostaniesz biotraxon-mnie zakażnik w Warszawie..tylko obiecywał biotraxon za każdym razem,gdy mnie widział..W końcu zaczęłam leczenie u dra Piotra i..nie jest łatwo-od razu-ale następuje stopniowa poprawa..Mam herxy-ale..rzadziej "głowowe"-bo.l idzie w całe ciało i uniemozliwia niemal poruszanie się..Wytrwaj!Jestem niemal w 100% pewna,że nic ci się w głowie nie robi-tylko te tksyny dają takie nieludzkie bóle..Prrzepuściłam przez siebie..z kontener przeciwbólowych..Robiłam sobie sama zastrzyki z diclofenacu..Nie doszłabym do przychodni..I tak nie pomagały..Spytaj lekarza o Mydocalm-zmniejsza napięcie mięśni i może Ci trochę ulży??Spróbuj Cholamid-oczyszcza drogi żółciowe z toksyn..I na to odtruwanie-może Ci ktoś tu coś jeszcze doradzi..takiego.bez recepty..Wiem,że..łatwo pocieszać,że.."to minie"itd,jak człowiek ma myśli samobójcze z tego bólu..Musisz..przez to przejść!To potworność;ale..będziesz miała biotraxon;będziesz miała leczenie!Wytrwaj!Wszyscy Cię tu..wspomagamy pozytywnymi myślami!!
            • miskaaa11 Re: POmocy:( 30.11.09, 11:43
              Z bólu można umrzec z tego głowy????????? o ładnie teraz to chyba zaczne już
              wogole panikować aż się trzese...co chwila bym musiala wzywać pogotowie muszę
              coś wziasc na uspokojenie..ja mam wb elise ujemna mam PCR tyklko i dzis robie WB
              ale pewnie tez ujmenyy a biotraxon dostane od Tomka..i skad te pieniadzesad mama
              nadzieje ze jak najszybciej gdzies za 2 tyg może teraz nie moge bo czeka mnie
              zabieg mam wszytsko przerwane...
              Bole sa nie do opanowania nie wyrabiam już placze w dzien i w nocy..zataczam sie
              matka moja aż placze jak na mnie patrzy...
              Jakie to trudne boje sie ze nie dotrwamsad
              • pawel96b Re: POmocy:( 30.11.09, 11:50
                Masz dodatni PCR, nie ma sensu robic CD57, szkoda Twoich pieniedzy.
                Na pewno przetrwasz te 2 tygodnie do abx, pisz do nas na forum, po to jest zeby
                sobie pomagac.

                Pawel
              • dobbiaco Re: POmocy:( 30.11.09, 11:51
                Miałam na myśli to,że ból taki potężny jest -jako objaw-dla organizmu
                tak samo szkodliwy,jak sama choroba..Znasz chyba historię Marleny
                Ptak??Z tego bólu błagała o eutanazję!Dopiero po tym..lekarze wykryli
                u niej boreliozę-i to dzięki innym chorym-z Krakowa-którzy się tu na
                forum zakrzątnęli..A Kasia Czerniak??Leży i płacze-że..nikt tego nie
                zrozumie,kto na to nie choruje..Tego bólu..Leczenie..nie jest
                tanie..Wiem o tym..
                • miskaaa11 Re: POmocy:( 30.11.09, 11:55
                  Nie mam nic na ból mam tylko ketonal forte i nic więcej to nie pomaga wiec nic
                  nie bioręsad
                  wzięłam hydroksyzynę na uspokojenie bo tak się boje i tego badania też i w
                  ogolę...nie wiedziałam ,że tn ból jest taki niebezpieczny wolałam chyba o tym
                  nie wiedzieć bo jestem w takim stanie,że szok...
                  Mysliscie ,że da sie wyjsc z takiego stanu jak ja mam??
                  Jeszcze serce mi walii ciagle..sad
                  • dobbiaco Re: POmocy:( 30.11.09, 12:06
                    Takie serce-tachykardia-to przy boreliozie normalne!Mnie do czasu
                    postawienia diagnozy 5 razy pogotowie zabierało!Analizy..wychodziły
                    spiewajace i..interniści..patrzyli nieprzeniknuionym
                    wzrokiem..Jeszcze ..tydzień przed odebraniem dodatniego /western
                    Blota lekarz w pogotowiu powiedział,że.."tu boreliozy nie
                    ma!znakomite badania!"Początkowo myślałam,że to
                    menopauza..Ale..nie;niestety..Na to walenie serca dostałam
                    propranolol..Bardzo dobrze by Ci zrobiła-jeśli zmagasz się z grzybem-
                    nalewka czosnkowa na spirytusie!!Bierze sie serię takich dawek
                    wzrastających w kroplach..Mnie to serce przestało tak szaleć!JEśli
                    nie masz kontaktu z lekarzem-spróbuj kupić żel Olfen-tubka ok.10 zł-i
                    wcieraj w kark..Może trochę ulży.Ja miałam ochotę..wyjąć sobie oczy..
                • tajtaja Re: POmocy:( 30.11.09, 12:00
                  ból i zawroty głowy moga byc od pasozytów!!!!!
                  wiem, ja ciagle o jednym ale naprawdę kazde leczenie powinno najpierw zaczynać
                  sie od oczyszczenia organizmu!!!
                  • miskaaa11 Re: POmocy:( 30.11.09, 12:05
                    Dziś odbieram wyniki z kału na grzyba i pasożyty więc się okaże..w maju nic nie
                    wyszło...
                    Biorę chlorelle na oczyszczenie nie wiem co można brać i czy to dobre...

                    sadsadsadsad Dobrze ,że jesteście bo nie wiem co robić..
                    • dobbiaco Re: POmocy:( 30.11.09, 12:15
                      Skoro Cię czekają badania i jakis zabieg(?)to niczego na własną rękę
                      nie bierz!Powinnaś mieć kontakt z lekarzem-..Czy..w ogóle masz
                      takowego??Bo..ten biotraxon to jakoś.."po znajomości"??Koniecznie
                      skontaktuj się z forumowym lekarzem!!Nasi doktorzy..wiedzą,co to za
                      bóle i może Ci coś przepiszą.."Wolnej amerykanki"nie uprawiaj;to zbyt
                      poważne neurlogiczne objawy i..stracisz tylko czas..tkwiąc w
                      cierpieniu;któremu może uda się zaradzić??Koniecznie do lekarza!!
                      • miskaaa11 Re: POmocy:( 30.11.09, 12:29
                        Nic na własną reke nie robie..Wielkoszyński mnie zaczal prowadzić i ten zabieg
                        on kazał mi zrobic...on mowi ze to od bb..teraz wyjechal bedzie za tydzien...po
                        zabiegu i jak on wrcoci chcem go prosic o biotraoxn mialam dostac odrazu ale bal
                        sie reakcji..i musialam zrobic diagnostyke duza serca itd...teraz zrobie MRi kal
                        wszytsko tarczyca i bede wiedziecsad
                        Dostalam na zawroty betalac ale mam niskie cisnienie i boje sie go brac bo tam
                        jest ostrzeżenie doktora teraz nie ma nie mam jak sie zapytać..i nie biore tego....
                        • dobbiaco Re: POmocy:( 30.11.09, 12:43
                          Ach!To przepraszam!Nie doczytałam!Wczoraj wieczorem..nie mogłam sobie
                          przypomnieć,czy..sie dziś myłam;czy nie?He!He!Dobre,co??No
                          i..nadwrażliwość na hałasy;światło i zapachy..Tez pewnie to
                          masz..Zapisz w sekretnym miejscu w telefonie..kody do kart kredytowych-
                          bo ja tak..zostałam z plastkiem w ręku..Przy kasie-niema i bez
                          pamięci..
                          • miskaaa11 Re: POmocy:(- do miskaaa 30.11.09, 13:02
                            zawroty głowy wygladaja tak ,że obraz mi sie chwieje..pomniejsza zwiększa
                            trzęsie...lata..głowa boli na maxa...po wyilku to serce mi waliii ja nie moge
                            zadnego wysiłku bo jestem wykonczona słabo mi serce mi wali jest jeszcze gorzejsad

                            Co do zapominania to ja mam tabletki przed soba i zastanwiam sie czy wzięłam czy
                            nie..wszystko zapominam z moja pamięcią jest koszmar..a przez ten bol silny
                            glowy jestem już tak wyczerpana..nawet wstanie z lożka powoduje bicie serca mocne...
                    • tajtaja Re: POmocy:( 01.12.09, 09:50
                      miskaaa11 napisała:

                      > Dziś odbieram wyniki z kału na grzyba i pasożyty więc się okaże..w maju nic nie
                      > wyszło...
                      > Biorę chlorelle na oczyszczenie nie wiem co można brać i czy to dobre...
                      >


                      czesto w badaniach nic nie wychodzi a france siedza w czlowieku
                      cykl rozmnazania sie pasozytrow jest bardzo rozny i mozna nie trafic, wtedy
                      wynik jest ujemny

                      byc moze masz jednak dużą grzybicę???? spróbuj nalewki z czosnku, tak jak ktoś
                      tu dobrze radzi, nie zaszkodzi a moze bardzo pomoc i na grzybice i pasożyty
                      • dobbiaco Re: POmocy:( 01.12.09, 09:56
                        Masz rację!Teraz sobie przypomniałam,że czytalam,że badania na pasożyty
                        należy przeprowadzać w okreslonej fazie Księzyca i ża ma to decydujący
                        wpływ na wiarygodność badań!Gdzieś to musi być w necie!
    • ada122 Re: POmocy:( 30.11.09, 15:47
      Oj, biedna jestes... wiem, bo przeszlam takie bole- cale szczescie
      ze u mnie to nie trwa caly czas tylko w kilkudniowych atakach.
      wrazenie jakby mi glwe imadlem sciskali a przy kazdym ruchu mozg
      obcieral sie o czyszkesad Bralam ibuprofem 600 mg i troche pomagal-
      na tyle, ze moglam jako tako funkcjonowac. No i jak juz ktos wyzej
      pisal- ciagle mialam wrazenie, jakby mozg byl pod ropauncertain
      Acha, oprocz ibuprofemu robilam cieple oklady na kark- tez pomagalo.
      • miskaaa11 Re: POmocy:( 30.11.09, 21:29
        No i po badaniu..1godz10min w bezruchu koszmar myślałam ,że nie przeżyjęsad
        No wyniki za tydz czyli w piątek może powinny być..boje się strasznie ,że mam guza
        Ból głowy nadal sie utrzymuje tak silny jak był zawroty też..jak tu nie panikowaćsad
        Ktoś z was pisał ,że w ciągu dnia miał a ja już chyba z 7 dzień czy to wogole
        normalne w dzien w nocy non stop!!!!!
        Wb bedzie jutro tarczyca jest ok....
        • pawel96b Re: POmocy:( 30.11.09, 22:03
          No widzisz, udalo sie przezyc MRI smile Powoli do przodu przebijesz sie przez to
          wszystko.

          Moim zdaniem to co przechodzisz to najpewniej herx i/lub jego konsekwencje.
          Przeciez bralas juz abx, wiec dowalilas borelce. Bakterie czesciowo zdechly, a
          reszta teraz daje popalic.

          U mnie wcale nie bylo lepiej po odstawieniu abx, wrecz duzo gorzej. Odstawilem
          po pierwszych 7 dniach, bo myslalem ze mi przejda ataki paniki, walenie serca,
          bezsennosc, zawroty. Wcale nie przeszly, dopiero wtedy sie zaczela jazda bez
          trzymanki.

          Dobrze, ze tarczyca ok, jedna rzecz mniej do martwienia sie. Napisz co z WB wyszlo.

          Pawel
          • miskaaa11 Re: POmocy:( 30.11.09, 22:32
            Dziękuje Pawełku ,że tak o mnie się martwisz wspierasz i wam wszystkimsmile

            Ja już miałam tyle badań..że ulala peła diagnostyka...;/
            Teraz będę myslec i martwić się co tam w tej glowie ja też mam wrazenie ze od
            odstawienia jest na maxa gorzej pamietam ze pare miechow przed leczeniem też
            mialam takie epizody 2 tyg 24 na dob bol glowy ladowalam na TK czysto i do domu
            i soboe myślę co ja zwariowałam przeciez z nerwicy by mnie tak głowa nie bolala
            a teraz to i mam poważne zawroty.sad

            Obym wytrzymała bede sie modlić ,żeby MRI było czyste i ładne i żebym wytrwała i
            miała siłe sie leczyc żeby leki pomogly..
            • dobbiaco Re: POmocy:( 30.11.09, 23:15
              Ataki bólowe przy herxach boreliozowych i..wszelkich innych-bo bb nie
              wystepuje przeważnie sama,ale z koinfekcjami-te ataki nigdy nie sa
              jednodniowe!I gdy zaczniesz biotraxon-też mogą się pojawić herxy..Z
              biegiem leczenia-bóle powinny słabnąć;bądż boleć..w innych
              cz.ciała..W głowie na pewno nic nie masz!Nie zamartwiaj się!!Cieszę
              się,że tak dzielnie zniosłaś badanie!Ja miałam..w czasie takiego
              gigant-herxa-jeszcze bez postawionej diagnozy bb-w jednym
              dniu..colonoscopię i gastroscopię!!Też mi tętno skakało;po
              nieprzespanych kilku nocach;z tymi wszystkimi..preparatami "na
              oczyszczenie jelit"..Myślałam,że zejdę..Trzymaj się!Ja dziś też
              jestem po nieprzespanej nocy;z bólami i cierpnięciem lewej strony
              ciała i tachykardii..Ale..już bez silnego bólu głowy-za to z
              panicznymi lękami i tak słaba,że pływam po ścianach.."Trzeba przejść
              i przez ogień"..Odpowiedni-choć tyczący zupełnie czego innego
              tytuł..Pozdrawiam!!
              • z2009 Re: POmocy:( 01.12.09, 00:20
                Wszystko się zgadza,wiele już wytrzymałem ale te uciski i bóle głowy plus potężne zawroty są nie do opanowania-modlę się o śmierć i zastanawiam się jak się zabić - podobno najlepiej upić się i wyjść i zasnąć na dworze ja jest mróz,podobno to najlepsza śmierć-planuję to na 31 grudnia to chyba dobry dzień by umrzeć.;jeśli nic się nie zmieni.Miałem już te bóle pół roku temu przez około 10 dni teraz znów wróciły to jakieś kpiny normalne.
                Teraz chwilowo zelżały więc piszę.
                To jest normalne piekło za życia..trudno sobie wyobrazić coś gorszego,przynajmniej mój umysł nie jest w stanie by coś gorszego sobie wyobrazić,ale jak wiemy tzw miłość wszechświata do nas nie zna granic,więc też chyba tutaj nie ma granic w koszmarze jaki nam zafundowano i wiele jest jeszcze możliwe.
                • prowirus Re: POmocy:( 01.12.09, 08:13
                  A leczyles sie? Albo moze leczysz? Jak tak to w jaki sposob i ile czasu? Zdajesz
                  sobie sprawe ze swojej durnej wypowiedzi? Jesli boli Ci tak glowa to moze nie
                  pisz na forum takich rzeczy, bo innym tym nie pomagasz a wrecz dolujesz
                  przerazona dziewczyne, ktora i tak ma dosyc. Mogles zachowac to dla siebie, isc
                  i sie zabic, codziennie ginie sporo ludzi.. Ja dzisiaj moge nie wrocic z pracy,
                  bo wpadne pod samochod, inni wieszaja sie z problemow a Ty zabijesz sie z powodu
                  choroby. To takie naturalne...
                  • dobbiaco Re: POmocy:( 01.12.09, 09:01
                    Mnie też zmroził ten post..Ale..chyba jesteś zbyt bezwzględny..Bo..-
                    jeśli to nie jakiś prowokator-różni zboczeńcy się zdarzają w necie..-
                    to ..jest to ..krzyk rozpaczy!Niczym nie różnący się od błagania o
                    eutanazję Marleny Ptak u Lisa!Jeśli ten człowiek pisze o swoim
                    cierpieniu prawdę-to dowód..jak szczerze i bez hipokryzji traktuje to
                    forum;jako grupę ludzi..zjednoczonych(!)cierpieniem i zmaganiami we
                    wspólnej walce z tą chorobą..A..pisze dokładnie to,co..zagościło w
                    świadomości..niejednego z nas-udręczonych bólem nie do
                    zniesienia..Może udałoby się uzyskać skierowanie od I-go kontaq\ktu
                    do Poradni Walki z Bólem??Mówi się o bólach nowotworowych;uświadommy
                    ludziom..bóle boreliozowe!I..głębokie zmiany psychiczne,jakie czyni
                    ta choroba z tymi bólami w ludzkiej świadomości!!Depresja
                    i..pragnienie ostatecznego uwolnienia od tego bólu..Nie jestem
                    hipokrytką i..miałam myśli IDENTYCZNE z myślami tego nieszczęśnika!Z
                    IDENTYCZNYM scenariuszem!!
                    On..to przed nami ujawnił;licząc..na wsparcie??Ja..otrzymałam
                    wsparcie-i..bronię się przed załamaniami;choć..zdarzają się
                    nadal..Wpisane są w OBJAWY boreliozy..Też..staram się podtrzymywać
                    innych na duchu..Nie potepiaj tego cierpiącego człowieka!Ja go
                    rozumiem..
                    • z2009 Re: POmocy:( 01.12.09, 09:25
                      Dziękuję dobbiaco za zrozumienie to miłe ,że są takie osoby,ale niektórych jak widać nic nie nauczy miłości i zrozumienia innych nawet choroba,nawet cierpiącego człowieka się czepią i będą dołować.Mimo,że wszyscy podobnie piszą a w tym wątku to zawsze ktoś kogoś musi sią czepić-idę o zakład,że to"wzorowy"katolik uczęszczający do kościoła.Zapewne jest bez winy dlatego rzuca w innych kamieniami.
                      Ból od wczoraj odpuścił,zostało lekkie dzwonienie ale idzie wytrzymać,całkiem możliwe,że to był herx bo od 3 dni nie biorę nic i chyba odpuszcza-strach myśleć co będzie dalej.Pozdrawiam.
                      • dobbiaco Re: POmocy:( 01.12.09, 09:43
                        Rozumiem Cię..Spróbuj Mydocalm-jest na receptę..Mnie ostatnio trochę
                        uśmierzył-znosi napięcie mięśni..Próbowała już
                        wszystkiego..Przymierzałam się nawet do..marihuany(!!!),bo podobno
                        znosi bóle głowy..Nie odwazyłam się jednak;nie mam takich kontaktów
                        i..bałabym się uzależnienia..Pozdrawiam!Wiem,jakie to ciężkie..Staraj
                        się jednak..nie dopuszczać takich ostatecznych scenariuszy..Jakiś
                        czas brałam antydepresanty-bardzo mi pomogły i zamierzam do nich
                        wrócić..Bo to wszystko ta cholerna borelka!!Gdy znajdę siły i
                        samozaparcie,by..iść do lekarza,którego mam..za oknem!Tylko..tak
                        powalona osłabieniem i cierpieniem..patrzę na tę przychodnię i sklep
                        spożywczy obok-jak..Robinson Crusoe na bezludnej wyspie;bezradnie
                        patrzący na..oddalający się,nieosiagalny żaglowiec..Pozdrawiam!
      • cukierasek11 Re: POmocy:( 01.12.09, 10:56
        Moi kochani..

        WB kolejny negatywnyy już nie bede tego robila nie ma sensu;/
        głowa nadal boli a ja mam chyba większe zawroty głowy i sie strasznie boje obraz
        mi lata z gory na dol mam betaserc ale boje sie wziasc mam mam czesto niskie
        cisnienie i niewiem czy nic mi sie od tego nie stanie..
        Prosze powiedzcie cos co ja mam robic czy te zawroty mina one sie pogarszaja
        zamiast mijacaz mnie dzis zaczelo w klatce bolec...załamana jestemsad boje sie
        siedzieć przy kompie ze upadne..
        Czy to bb czy tez tak mieliscie jak ja tyle czasu silne...wam to jakos mija po
        paru dniach a mi nie..to co mi jestcrying czy to już mój koniec...sad
        Boje się
      • prowirus Re: POmocy:( 01.12.09, 10:57
        CytatDziękuję dobbiaco za zrozumienie to miłe ,że są takie osoby,ale niektórych jak widać nic nie nauczy miłości i zrozumienia innych nawet choroba,nawet cierpiącego człowieka się czepią i będą dołować.Mimo,że wszyscy podobnie piszą a w tym wątku to zawsze ktoś kogoś musi sią czepić-idę o zakład,że to"wzorowy"katolik uczęszczający do kościoła.Zapewne jest bez winy dlatego rzuca w innych kamieniami.
        Ból od wczoraj odpuścił,zostało lekkie dzwonienie ale idzie wytrzymać,całkiem możliwe,że to był herx bo od 3 dni nie biorę nic i chyba odpuszcza-strach myśleć co będzie dalej.Pozdrawiam.

        Facet... myslisz, ze jestes jeden, ze tylko Tobie sie to dzieje? Wyjatkiem nie jestes ani Ty ani ja, bo dobrze wiem co to znaczy. Sam choruje ponad 4 lata i dobrze wiem co to jest bol wszystkiego, bo droga od lekarza do lekarza nie miala konca, wiec nie nazywaj mnie katolikiem, bo chyba nie rozumiesz slowa "katolik" i przy okazji obrazasz mnie, bo ja z tym nie mam nic wspolnego w przeciwienstwie do Ciebie nie obchodze nawet swiat, Ty pewnie jak "katolik" to obchodzisz, bo tak wypada... Osobiscie mam daleko do tego wszystkiego, wiec nie wyjezdzaj jak poldupek z takimi tekstami do ludzi, bo to malo estetycznie. Juz nie biore pod uwage mojej wypowiedzi, bo nie jest zbyt "czysta", ale ja mam to wiesz... sprobuj sie domyslec jesli masz ochote.

        Wypowiedziales sie w temacie nie podajac zadnych szczegolow, co jak i dlaczego i robisz dziewczynie stracha, przeczytales caly watek? Co ona czuje? Czego sie boi? Ty smierci sie nie boisz a ona panicznie wiec sam zrozum...
        Akurat znam osobe, ktora jest autorem tego watku i niezle ja nastraszyles z tego co wiem.

        Jak juz zabierasz sie za pisanie to moze wypowiedz sie jak czlowiek a nie psioczysz pozniej na innych jakbys byl najbardziej poszkodowany na swiecie.
        Nikt nie ma wplywu na to co nam sie dzieje, wiec nie mozemy tez zrzucac swojego ciezaru na innych a jedyne co to podzielic sie wlasnym doswiedczeniem w chorobie.

        Jedyne co pozostaje mi powiedziec Tobie to tyle, ze zycze zdrowia i zastanowienia sie nad ta eutanazja, bo jak widze jest lepiej, jutro moze byc gorzej, ale po jutrze znowu lepiej...
        Nie wiem co robisz z choroba, czy leczysz czy nie, ale to Twoja sprawa, w kazdym razie milo by bylo jakbys napisal wiecej a nie o tym, ze bol Cie wykancza i chcesz eutanazji, to nikomu nie pomaga - zwlaszcza Tobie i ludziom w ciazkim stanie, to skutecznie dobiera nadzieje i wpedza w niepotrzebne dolki psychiczne.
          • miskaaa11 Re: POmocy:( 01.12.09, 11:09
            Nie aktulany mialo byc wzielam 1 tabl tego Betahistine TW mowi ze to odpowiednik
            betaserc...bałam sie ale wzielam bo wykoncza mnie te zawroty..mialam dzis rano
            badania jutro ide na zbieg do szpitala pewnie 3 dni tam glupi jaks ketonale boje
            sie ze to pogorszy moj stan..a w lab. się pomylili i zamiast badania na grzyba
            zrobili na salmonelle ale jestem zla musze dawac od nowa tosad
          • infooooo Re: POmocy:(głowa zawroty..:( 01.12.09, 11:22
            Więc piszcie wszyscy,że nie macie takich objawów jak miskaaa11,to jej na pewno pomoże jak będzie wiedziała,że tylko ona ma takie objawy i że bb nie powoduje takich objawów.Zacznie szukać innych przyczyn będzie chodzić po uzdolnionych medykach którzy jej skutecznie wybiją z głowy bb a wmówią nerwicę lub inne podobne.To jej na pewno pomoże i pod względem fizycznym,psychicznym jak i finansowym na wydaną kasę na zbędne leki.
            z2009 nie przejmuj się - zawsze gdzieś znajdzie się jakaś upierdliwa menda co się kogoś czepi.
            Życzę zdrówka.
        • z2009 Re: POmocy:( 01.12.09, 11:15
          >Nie wiem co robisz z choroba, czy leczysz czy nie, ale to Twoja >sprawa, w kazdym razie milo by bylo jakbys napisal wiecej a nie o >tym, ze bol Cie wykancza i chcesz eutanazji, to nikomu nie pomaga - >zwlaszcza Tobie i ludziom w ciazkim stanie, to skutecznie dobiera >nadzieje i wpedza w niepotrzebne dolki psychiczne.

          Przepraszam kim Ty jesteś,że akurat mi zabraniasz pisać o bólach - inni mogą a ja nie? Kto Ci dał prawo do zabraniania mi czegoś?
          To o czym tu się pisze? chyba po to jest to forum m.,in żeby pisać o objawach i dlaczego akurat mój post kogoś przestraszył?? inne są przecież podobne?

          Wiesz mnie dziś wystraszył strzał z tłumika samochodu pod oknem-czy to znaczy,że mam kierowcy zabronić używania samochodu?
          Gratuluję toku myślenia,ale nie gniewam się bo wiem co krętki robią z mózgiem.
          • prowirus Re: POmocy:( 01.12.09, 11:20
            Cytatbo wiem co krętki robią z mózgiem. Zwlaszcza z Twoim.

            Jesli nie zrozumiales co mam na mysli to przykro, ze odbierasz mnie inaczej.
            Moze zakonczmy juz te wywody, bo niezly syf sie zrobil u kolezanki w watku.
            P.S. Mam prawo do wypowiedzi i wypowiedzialem sie tak samo jak Ty wiec nie mowmy
            tutaj o prawach.
            Pozdrawiam!
            • prowirus Re: POmocy:( 01.12.09, 11:29
              z2009

              Chodzilo mi o to, ze ona nie czyta wnikliwie tego forum, bo dosyc ma tego co sie
              z nia dzieje i szuka raczej wsparcia niz wymiany doswiadczen a Twoja wypowiedz
              jej nie pomogla niestety, ja rozumiem, ze jestes chory i Twoj stan jest zly, ale
              moze napisz o tym w sowoim watku, moze ktos Ci odpisze cos sensownego, bo ona
              raczej nie.
              Wybacz, ale pewnie nadal sie nie rozumiemy a ja nie mam sily tlumaczyc siebie i
              Ciebie. Zostawmy to po prostu, szkoda miejsca na serwerze. Zwlaszca, ze poprawia
              Ci sie i niepotrzebne sa nerwy itd.
        • dobbiaco Re: POmocy:( 01.12.09, 11:33
          Jeżeli ktoś błaga o pomoc i radę ,mając tak potężne objawy-i robi to
          na forum bb;to..przerazi go każda tutaj wypowiedż i każda
          historia..Albo jesteśmy dorośli i zdajemy sobie sprawę z powagi
          schorzenia i mówimy o nim prawdę i do końca i usiłujemy się wzajemnie
          wspomagać-albo..jemy"bułkie przez bibułkie",jak to mówił Lermaszewski
          z "Domu.." i..oszukujemy sie nawzajem..tworząc szkółkę niedzielną i
          Towarzystwo Wzajemnego Samooszukiwania się!To..tematów z forum też
          niech dziewczyna nie tyka;bo czytając historie heroicznych walk z
          chorobą-historie paraliży i wyłączenia z życia-też się może
          przerazić..A..film.."Under our skin"..dopiero może wtrącić w otchłań
          przerażenia..To,czego wymagasz od naszego rozmowcy-wymaga od niego..i
          od nas..fałszu i nieprawdy..Są ku temu..inne fora..Najlepiej..pogadać
          z zakażnikami..Oni..wprawią takich..unikających prawdy-w dobre
          samopoczucie;dla nich schorzenia nie ma-nie ma się więc czym
          przerażać..Nie po to istnieje TO forum!A..porównanie możliwości
          wypadku losowego z walką z przewlekłym schorzeniem-jest dla mnie
          wybitnie chybione..i też..przemawia przeciw..niszczącej działalności
          krętków bb...
          • prowirus Re: POmocy:( 01.12.09, 11:38
            Nie chodzilo mi o to, zeby ja klamac. Nie potraficie podejsc do tego z innej
            strony. Ale ok, przyjmuje krytyke i przepraszam, ze wypowiedzialem sie w
            temacie. Jako zadoscuczynienie poprosze o usuniecie moich wpisow z forum. Mysle,
            ze teraz bedziecie zadowoleni.
            • miskaaa11 Re: POmocy:( 01.12.09, 11:46
              Wiecie co zrobił się syff co wy myslicie ,że ja nie mam pojecia o tej chorobie
              ,że nie widziałam filmu ,że niewiem kto to jest Marlena Ptak ,że lecze sie od 5
              dni i niewiem co to bb!!!!!!!!!
              przeszłma 2 lata z zakaźnikami...nie napisłam tu po to ,żeby każdy pisał mi
              uśmiechni się ale o pomoc ludzi , ktorzy to przeszli są bardziej doświadczeni
              badz maja lub mieli do czynienia z moi objawami po wskazówki co dalej..... a nie
              po to żeby ktoś mi pisał jak najlepiej popelnic samobojstwo to niech założy swoj
              watek i wszyscy bedziemy pisać jak najlepiej sie zabic!!!!!!!
              Czy o tu tu vhodzi..brak mi słow
              • infooooo Re: POmocy:( 01.12.09, 12:03
                Proponuje już tu nic nie pisać bo autorka tego wątku chyba na prawdę nie wie z
                czym ma do czynienia,myśli,że pojawi się tu jakiś książę i za pomocą
                czarodziejskiej różdżki zniknie jej choroba.Myśli,że w jej wątku ktoś da jej
                100% przepis jak pozbyć się bb, bo w innych wątkach ludzie jakoś nie chcą sobie
                dać skutecznego przepisu a w jej wątku akurat ktoś da jej cudowną radę.
                Jeszcze bulwersuje się jak ktoś żeby ją pocieszyć pisze,że to są objawy bb i że
                nie ona jedyna na świecie z tym problemem.
                Ech szkoda gadać,brak słów..zamykam ten wątek
                • miskaaa11 Re: POmocy:( 01.12.09, 12:12
                  Następnym razem jak ktoś się będzie wypowiadał to niech przeczyta uważnie o co
                  tu chodzi..
                  A jeśli chcecie się zabijać spoko i przepraszam ,że ja nie chcem...
                  Poprostu brak słow..czytanie ze zrozumieniem...to jest to.



                  • miskaaa11 Re: POmocy:( 01.12.09, 12:18
                    I też proszę o skasowanie całej tej chorej sytuacji która tu wynikła..jasne ,że
                    kazdy myśli o śmierci ale jak ktoś sie jej boi to chyba lepiej o tym nie pisać
                    prawda..kazdy jest tu chory i kązdy chce byc zdrowy walczy ja też...nie jestem
                    tu po to by ktos mnie uleczyl ale o poradyyy.....
                    I myślę ,że na tym koniec w tym wątku
            • dobbiaco Re: POmocy:( 01.12.09, 12:06
              Nie gorączkuj się tak,bo nie o to tu chodzi..Takie apele o pomoc i
              radę-traktujemy poważnie i-przynajmniej ja-w miarę swej skromnej
              wiedzy,a bogatych w cierpienie doświadczeń-staramy się pomóc..Nie ma
              się dziewczyna dołować-tylko zdawać sobie sprawę z tego co z nią robi
              ta choroba-bo..jutro może przyjść taki moment,jak u z2009-bo takie
              załamki wpisują się w objawy tej choroby-i lepiej,żeby sobie zdawała
              z tego sprawę-i korzystając z naszych doświadczeń-ułatwiła sobie
              walkę z nimi..Wynikła nieptrzebna kłótnia..Z2009 dobrze,że
              poruszył..być może drażliwy temat-który na pewno..podskórnie
              zaistniał u wielu z chorych walczących z bb..Na stronach
              Stowarzyszenia..są identyczne historie..Nie pokazując palcem..I
              już..nie kłócmy się;w końcu paskuda tego,co nas łączy-jest
              ..potężniejsza od tego,co nas ewentualnie dzieli..
              • tajtaja do miskaaa11 02.12.09, 22:08
                tak mi przyszło do głowy, ze może masz niedotlenienie??? pare razy napisałaś, że
                masz niskie cisnienie......wiem, ze niedotlenienie mózgu tez moż epowodowac
                zawroty głowy.....może trzeba podkręcić cisnienie? zapytaj TW, może doraźnie
                pomoze ci to....
    • miskaaa11 Po zabiegu.. 04.12.09, 13:04
      Witam was ponownie...no już w domq zabieg był spoko tylko potem ból nie do
      zniesienia nawet kroplówki na ból nie pomagały i ledwo przełykam ale z dnia na
      dzień ma być lepiej bez powikłań...
      Odebralam wyniki z MRI głowy i przysadki CZYSYE!!- a tak się bałam jejq.. grzyb
      w kale ujemny..badanie na pasożyty i cyty też ujemne więc extrasmile
      No a ból głowy jak był silny tak jest i nic nie pomaga i zawroty też są
      strasznesadkoszmar w nocy wybudza mnie szybki puls i serce mi bardzo wali ponad
      100;;/
      Czekam teraz na telefon i znak od Tomka i trzeba będzie zacząć leczenie ciekawe
      co on na ten biotraxon czy mi teraz włączy bo ja nie daje rady...z tą głową i
      zawrotami..

      • pawel96b Re: Po zabiegu.. 04.12.09, 14:52
        Hej miskaaa11,

        ciesze sie, ze z MRI wszystko spoko smile To sa dobre informacje. Jak tam WB?

        >strasznesadkoszmar w nocy wybudza mnie szybki puls i serce mi bardzo >wali
        ponad 100;;/

        Mialem DOKLADNIE tak samo. Myslalem, ze eksploduje za chwile. Moim zdaniem
        powinnas mozliwie szybko wrocic do abx. Jak nie masz kasy na biotrakson i
        pielegniarke, to np doksycyklina jest tez dosc dobra i tania. Jest tez
        debecylina (tania), nie przenika tak dobrze przez bariere krew mozg jak
        ceftriakson, ale podobno przenika lepiej jak sa stany zapalne, a w bb sa.

        Oczywiscie to tylko informacja o dostepnych abx - wszystko zalezy i tak od
        lekarza prowadzacego. Powodzenia.

        Pawel

        • miskaaa11 Re: Po zabiegu.. 04.12.09, 15:02
          Jak sie lekarz zgodzi to chcem odrazu biotraxon...teraz nie mogę przyjmowac abx
          dosutnie przez tydzień tak mi powiedział wczeniej pozatym ledwo łykam..ale chcem
          wraać szybko to napewno sprawka bb boje się żeby tylko nic się nie stało i
          dziękuje za odpisanie mismile
          No potrzebuje coś co przenika do mózgu przez ukł. nerwowy bo u mnie nieźle tam
          szalejea;/
          Tmczasem czekam ciągle na odezw od lekarza co dalej...
    • miskaaa11 Chwile załamania:( 05.12.09, 14:06
      Wciąż czekam na wiadomość od lekarza;/
      Siedzę sobie tak i czuję ,że to nie ja kieruje sobą lecz choroba mną..
      Zabrała mi już tyle; wymarzoną pracę, studia wymarzone normalne życie, normalne
      funkcjonowanie dużo tego a dała ogromny ból cierpienie strach lęk..jest tak
      ciężko widze po rodzicach mamie ,że im bardzo ciężko a co ja mam powiedzieć
      gdyby ktoś z nich znalazał sie na 1 dzień w mojej skorzę nie życze nikomu z
      nich;/nie mogę się dogadać z siostrą czuje ,że nikt mnie nie rozumie oni maja
      swoje życie plany problemy dla mnie ich problem to dla mnie marzenie żeby tylko
      taki miećsad
      Każdy patrzy i mówi super wygladsz nic Ci nie jest- nie zdaja sobie sprawy ile w
      tym momencie czuje boli cierpienia jak mi sie cały świat kołuje jak się bardzo
      boje, a zarazem pragnę żyć ale nie wiem już jaksad
      W nocy kiedy chcę odpocząć wybudza mnie puls i straszne koszmary..pogrzeby
      trumny itd jestem przerażona nie wiem czy to normalne..
      Z pamięcią coraz gorzej ten ból głowy jest nie do zniesienia i zawroty powiem
      wam ,że BOJE SIĘ BYĆ SAMA ZE SOBĄ!!!
      oD 2 M NIE WYCHODZĘ z domu jedynie do lekarza bo nie jestem w stanie przez
      objawy paraliżuje mnie jakiś ogromny strach , lęk to wszystko jest straszne.
      Moja siostra w ciąży wszyscy się cieszą, a ja się czuje jak trędowata jakby dla
      mnie ratunku już nie było ile razy to już powiedziałam ,że żałuję ,że się
      urodziłam (piszać to teraz ze łzami w oczach)
      Przepraszam jak nie potrzebnie to pisałam...ale ciężko jest i boje siesad
          • dobbiaco Re: Chwile załamania:( 05.12.09, 15:17
            Twój stan nalezy do objawów BB..Depresja;lęki;kołatanie
            serca..Wszyscy przez to przechodzą..Idż do psychiatry-może nie
            wiedzieć nic o BB,ale lekarstwa na obniżenie nastroju i na zwłaszcza
            lęki-będzie wiedział,jakie dać..To normalne dodatki do antybiotyków-w
            tej chorobie..Wszyscy..czujemy się poza jakims nawiasem-życia
            rodzinnego;społecznego;zaawodowego..Wszystkim nam ta choroba
            bezwględnie coś odbiera..Nękając bólami nie do zniesienia i
            niewydolnością-fizyczną i psychiczną..Ta bariera w rodzinie
            zwłaszcza-jest trudna do przeskoczenia.."Nikt tego nie zrozumie,kto
            nie choruje na tę chorobę"-to ze łzami płynącymi po twarzy mówiła
            Kasia Czerniak..I tak jest w istocie..Lekarze int. nie rozumieją tak
            drastycznych i zmasowanych objawów;uważają pacjenta za niespełna
            rozumu-bo do tego wyniki analiz ma śpiewające..Koniecznie spróbuj
            zrobić tę nalewkę z czosnku!Na łomot serca-propranolol-pomolestuj
            rodzinnego..I..nie bój się!Z TYM nie jesteś sama..I..to nie zabija..W
            każdym razie..nie tak szybko..A Twoje lęki-to objaw choroby i wszyscy
            je mamy...
            • miskaaa11 Re: Chwile załamania:( 05.12.09, 15:40
              Dziękuję,że ktoś mnie tu słucha i odpisuje.
              Mama nazwała mnie wariatkąsad głowa boli mnie od zmiany pogody nie ma pojecia
              jaki to silny ból...mowi ,że sie naczytam i potem płacze to nie prawda internet
              kontakt z wami to jedna moja nadzieja na cokolwiek bo nawet z domu nie mogę
              wyjśc..propronolol mam biore w bardzo małych dawkach czasem..na noc hydroksyzyne
              ale i tak mnie wybudzaja koszmary i puls...
              Wiem ,że wy też przez to przechodzicie nie zrozumienie strasznie moj 7 pobyt w
              szpitalu od ponad roku..jezu jaki to trudne nic już nie jest normalnie nic..

              • pawel96b Re: Chwile załamania:( 05.12.09, 16:24
                Miskaaa11, ja tez przez to przechodzilem sam i bez wsparcia rodziny. Nawet im
                nic nie mowilem, bo juz wczesniej nazywali mnie hipochondrykiem. "Co, znowu Ci
                sie hipochondria odezwala?" - to moja matka.

                Ale po tym co przeszedlem, wiem jedno - NIKT nie powinien byc sam w tym stanie.
                To jest istne pieklo. Dlatego jesli nie masz oparcia w rodzinie, pisz na forum.
                Jakos trzeba to rozladowac, bo inaczej to masakra.

                Co atakow walenia serca - ja niestety nie mialem propronolu, ani hydroksyzyny.
                Probowalem tranxene, ale tez kicha. Bralem ja o 22, niby mnie wyciszala na
                chwile, ale potem pomiedzy 12.00 i 1.00 w nocy - nagle serce samo z siebie
                zaczyna walic, a ja mam wrazenie ze za chwile eksploduje. W sumie to przeszlo
                dopiero na abx...

                Jesli jestes z malopolski, to ew moge Ci dac namiary na psychiatre, ktora zna
                problem neurobb i leczenia ILADS. Oczywiscie nie leczy abx, ale moze przepisac
                jakies leki poprawiajace nastroj. Ja bym na Twoim miejscu sprobowal sie przejsc
                do psychiatry po leki. Wez ze soba wyniki badan na borelke, zeby miec jakis
                punkt zaczepienia. Nie ma sie co wstydzic wizyty u psychiatry, cierpienie przez
                ktore przechodzisz nie jest tego warte.

                Pawel
              • szila2008 Re: Chwile załamania:( 05.12.09, 16:31
                Wiem coś o koszmarach bo mam to samo i takie straszne jak ty.Staram
                się tym nie przejmować ale czasami pół dnia za mną się snują.Trochę
                też już się przyzwyczaiłam do tych głupich snów zresztą nigdy nie
                miałam fajnych.Już wolałabym wogóle nie śnić niż takie
                okropieństwa.Jak sobie pomyślę co mi się śni to aż ciary przechodzą.
                Widzę u ciebie tylko jeden kierunek.Powybijać te piruny.pozostaje
                nam tylko leczenie.Gdyby nie leczenie to też nie byłabym w stanie
                funkcjonować.U ciebie choroba jest niezauważalna a u mnie była już
                zauważalna co wcale nie jest przyjemne.
                Trzymaj się dzielnie i pamiętaj,że nie jesteś sama.Jest nas coraz
                więcej.

                • miskaaa11 Re: Chwile załamania:( 05.12.09, 16:56
                  Byłam już u takich lekarzy...nie maja pojecia jedna dała mi skierowanie do
                  psychiatryka i nie wierzyła w moja bb i moj PCR wiec ich też mam dość!! leki mam
                  od rodzinnego i od mojego lekarza z bb czasem biore ale to nie pomaga bo
                  najgorszy jest bol i zawroty a od tego to nie przejdzie..koszmary sa okropneeee
                  szkoda gadać dołują mnie jak sie da..
                  Ehh szkoda gadać co my przechodzimy naprawdę..wszystko jest inne dobrze sa
                  ludzie z tego forum co jeszcze potrafią dać nadzieje kiedy się podupada
                  Ból Ból i jeszcze raz ból...rozumiem was wszystkim , a rodzina nie rozumie i nie
                  zrozumie mam wrażenie ,że teraz każdy kleszcz jest już zarażony przez brak zimy
                  i ocieplanie się klimatu....jak im mówię ,żeby sie zbadali mieli kleszca to w
                  smiech ale ok ja nie mialam nic i chcilabym go widzieć i co musze przechodzicsad
                  Niewiem kiedy u nas to zacofanie sie skonczy..kiedy zaczna nas normalnie
                  traktować skad brac tyle kasy na leczenie??;/
                  Okropne to wsztsko każdy kolejny dzień to da mnie katorgasad
                  • szila2008 Re: Chwile załamania:( 05.12.09, 19:33
                    U mnie w rodzinie jest osoba która ma typowe objawy bb ale nie chce
                    słyszeć nawet o badaniu.Jest już starsza i mówi,że nie chce jeszcze
                    i tego.Ale młodsze pokolenie na moim przykładzie wysłało kleszcza do
                    badania.Więc nic nie idzie na marne.Moja koleżanka ma toczeń i
                    pytałam ją czy robiła kiedyś badania na bb bo widziałam na
                    filmiku,że to też może być ale nie robiła nigdy badania i jest kilka
                    lat na sterydach i nawet gdyby teraz zrobiła to raczej nic by nie
                    wyszło.To przykre,że ktoś nieuleczalnie chory nie chce sprawdzić
                    czym to jest spowodowane.Czasami czuję się bezsilna,że oni nie
                    reagują.
                    • tajtaja Re: Chwile załamania:( 06.12.09, 20:57
                      próbowałam namówic osobę z sm do podjęcia innej drogi, bo wg mnie objawy są
                      wskazujące na bb, ale ona nie chce nawet o tym słyszećsad((((

                      chcemy dobrze ale często jesteśmy źle odbierani przez otoczenie....
    • miskaaa11 Depresja Borelioza i ciągle Grzyb:( 06.12.09, 22:09
      TW napisał ,że mogę zaczynać biotraxon 2g 5 dni w tyg narazie na pierwszy
      miesiac jesli moj lekarz POZ się zgodzisadniewiem jak to ma wygladac..
      PO 2 załamana jestem no nie moge wyjść z grzyba ciagle mam gazy odbija mi sie
      bekam...niewiem już co jest objawem bb grzyba itd badanie mykologiczne ujmne nie
      rozumiem tego!! i mam optime fisioflor inne priobiotyki czyszcze jezyk moze
      mialam cos w diecie nie tak trzyam sie scislej odstawiłam pare rzeczy...depresja
      jak nic ,że grzyb mnie zjesad
      Czy ktoś z was miał te odbbijania??i czy to grozne..i nystatyna i flukonazol
      moze ja odporna jestem na to ale w badaniach nic nie ma..zawroty mnie
      przerastaja już....załamka totalna boje sie grzyba i ze z niego nie wyjde
        • tajtaja Re: Depresja Borelioza i ciągle Grzyb:( 06.12.09, 23:28
          moze zamiast bielinka lepszy byłby mms? w koncu i to i to chlor

          dlaczego nie chcesz nalewki!!! naturalna, skuteczna i dobra dla organizmu

          pisałam juz, że testy często nie wychodzą...zacznij usuwać grzyba i pasozyty
          (tez ci nie wyszły ale testy często wychodzą niegatywnie), jak najszybciej
          • miskaaa11 Re: Depresja Borelioza i ciągle Grzyb:( 06.12.09, 23:37
            Ja nic nic nie napisałam ,że nie chcę nalewki niewiem nawet co to?i co to mms??
            też niewiem a co do testow już nic nie rozumiem jak mi aids nie wyszło tzn ,że
            też mam;/ normalnie niewiem co pisaćszkoda gadać i tyle robie testy tyle kasy
            idzie i ujemne a cos jest..nerki mnie bola azsad
            • dobbiaco Re: Depresja Borelioza i ciągle Grzyb:( 07.12.09, 01:32
              Ja już się wyłączam..Zgłęb,w czym siedzisz i na co ewentualnie
              chorujesz..Przeczytaj FAQ;poradniki lekarzy;poczytaj ,o czym piszą
              ludzie chorzy na bb-i nie tylko bb-bo bartonella;babesja;chlamydia i
              myko-też potrafią dać popalić;;wrzuć w wyszukiwarkę ,co to jest
              mmms;masz zapewne googla-przeczytaj,co to za kuracja;kto i gdzie nią
              lecz;co piszą tu o tych kroplach i leczeniu tlenem-bo..samym
              biadoleniem i histerycznym strachem niczego nie dokonasz!!A my do
              Ciebie piszemy,jakby..do ślepego o kolorach...
            • fionka21 Re: Depresja Borelioza i ciągle Grzyb:( 07.12.09, 09:39
              Nalewka/mikstura na grzyba:
              Oto receptura na wyparcie candidy i innych grzybów z jelita grubego i innych
              narządów:
              Naczynie miksera elektrycznego dobrze umyć i opłukać.
              Do miksera dolać nieco wody z odwróconej osmozy lub nisko mineralizowaną (dalej
              tylko taką używać) by woda przykrywała nieco noże miksera. Nie używać wody
              mineralnej o dużej zawartości soli mineralnych.
              Dużą główkę lub dwie małe czosnku obrać do ząbków. Odkroić miejsca chore.
              Powinny zostać wyłącznie zdrowe ząbki. Wrzucić ząbki do naczynia miksera.
              Wrzucić garść kapusty kiszonej, dolać sok jeśli jest, można dodać ogórki kiszone
              wraz z sokiem lub razem ogórki z kapustą (kapusta i ogórki winny być zdrowe i o
              dobrym smaku). Obrać cytrynę z żółtej skórki (nie trzeba wyciskać soku) i tak
              obraną wrzucić do miksera. Dodać 2, 3 duże łyżki stołowe oliwy z oliwek lub
              innego oleju jadalnego. Dodać wody 3 cm nad całość. Miksować 3 do 4 minut.
              Dolewać wody tak by konsystencja była płynna i miksować jeszcze przez minutę.
              Nie przekraczać dla bezpieczeństwa temperatury 31°C. Proszę pamiętać, że
              temperatura 40°C zabija już korzystne dla nas bakterie kwasu mlekowego.
              Przechowywać w lodówce w temp 5°C.
    • miskaaa11 ... 07.12.09, 13:19
      Bez antydepresantów to by się często nie obyło;/
      Lekarz POZ zgodził się na podawanie biotraxon więc sie zacznie...chyba od nast
      tyg bo nie mam recept jeszcze..
      Co do grzybicy powiedział mi ,że badania z kału czy z języka i z krwi są jak
      rzut na loterii jedynie gastroskopia jest w stanie powiedzieć jak wygląda cała
      sprawa...niewiem co z tym zrobię mikstura narazie odpada bo ma rany jeszcze po
      zabiegu może jestem odporna na flukonazol zobaczymy co lekarz forumowy
      powie..ale chyba każdy się zmaga z tym też dieta probiotyki itd coś musi dawać..

      Pozdrawiam,
        • miskaaa11 Re: ... 07.12.09, 17:55
          No dzieki wam za wasze postysmile
          1 krok no trzymma się ścisłej diety zamówiłam też książke pt" Jak pokonać
          grzybicę"tongue_out może coś pomoże bo ja już się gubię, a zawracam wam głowę..
          Co do gastroksopii miałam dwa razy w życiu i na samą myśl ehhh ale jakby trzeba
          było to trzeba czekam na odpowiedz lekarza i bede walczyc może się uda..oby
          przestało się tak odbijać bo za kazdym razym martwi mnie że to on tam siedzi
          wciaz wrrr;/;/;/
              • miskaaa11 Re: ... 08.12.09, 18:02
                Biore tylko dużo priobiotyków i pije siemię lniane..
                Niewiem co to;/Ae jezyk bialy wzdety brzuch i odbojania to reflux??
                Poki co dieta i staram sie to leczyc jakos
                • miskaaa11 Wstępne wyniki przed biotraxonem:(załamka 17.12.09, 14:03
                  Zrobiłam wstępne wyniki i parę rzeczy mnie martwi a mianowicie HGB 12.0
                  Rbc 4.10 i żelazo niecałe 50.. HCT 36.0
                  Wczesnij piłam buraki i było ok ze wzgędu na grzybicę musiałam odstawić
                  i niewiem co brac wyrałam 10 zastrzykow z b12 teraz i nic nie
                  dało;/lekarz rodzinny to już nie ma sił przepisywać recept...
                  I w wymazie z gardła znow chya paciorkowiec Streptococcus viridans
                  Neisseria.(+++) .streptococus Group G( +)

                  alaty w normie

                  Niewiem co to znaczy czuje sie fatalnie myslalam od wtorku zaczac
                  biotraxon ciagle przekładam...czemu ciagle mam paciorkowca..gardło też
                  troche boli i jak podniesc te krwinki jem pietruszke itd ale to nic nie
                  daje ta dieta scisla zabiera wszytsko co wartosciowesad

                  Wyciełam migdały paciorokowiec dalej nawet abax na niego nie pomogły ja się
                  wykoncze do tego znow spadek krwi a przed diete nic nie mozna...niewiem już co
                  jesc co robić pietruszki itd jak widac nie pomogly tu grzyb tu bb to anemia
                  paciorkowiec ledwo się trzymam..
    • miskaaa11 Re: POmocy:( 17.12.09, 14:21
      Wiem ,że buraków nie można ale czy ukoszone mocno można??to sama kwas ja nie mam
      wyboru muszę sie jakoś ratować..słyszalam o zmiksowanym bananie z cytryna i
      pietruszka żelazowa rzekomo...
      Jedno wyklucza drugie znow z jezyka nie mam grzyba wiec niewiem skad mam gazy
      odbijanie itd..
      Musze sie jakos ratowac najwyżej grzybica mnie wykończy te buraki ukiszone musze
      pić..nie mam żelaza w tabletkach a rodzinny już nie ma sił...
      • szila2008 Re: POmocy:( 18.12.09, 20:05
        Może dużą ilość pietruszki zielonej i rzeżucha.A dlaczego nie żelazo
        w tabletkach?Jakoś musisz się ratować,wybierz kolejność co
        najważniejsze i od tego zacznij a inne rzeczy poczekają na póżniej.
      • emusia45 Re: POmocy:( 18.12.09, 20:21
        Witam!
        Bardzo dobrym żródłem żelaza są żółtka jaj. Pasują do diety przeciwgrzybiczej. Codzienie zjedz min. 2 żółtka (a możesz więcej), wkrótce sama zobaczysz poprawę morfologii.
        Pozdrawiam i życzę wytrwałości w leczeniu.
        Będzie dobrzesmile)
        • miskaaa11 Re: POmocy:(małe wywody 18.12.09, 20:31
          Dziekuje wam ,że jesteście...czasem głupie przeczytanie czegoś od was to mała
          radość...
          Postanowiałm zadzownić do przyjaciół..i zrobiło mi się tak smutno ze nawet nie
          miałam sił się pożegnać łyz mi leciały i odlożyłam słuchawkę...
          Kazdy gdzieś wyjedza spotyka się..planuja dzieci sa szczesliwi..zupełnie inny
          świat..moja mama już płacze po kątach jakie to przykre nie mogę tego znieść
          czuje ,że jestem kłopotem ciężarem dla wszytskich i nie mogę im pomoc w niczym
          od października jestem tylko w domu zapomniałam co to normalne życie...
          Straciłam wszytko co mogłam rodzina tylko jest ale widze jak im jest ciężko a mi
          co ja mam powiedziecsad
          Jakby tego było mało to kłody z leczeniem tu paciorkowiec nie moge go wytepic
          grzyb anemia teraz...
          Jakie to trudne jestem w sumie sama ze soba i tymi chorobami..
          Dziękuje za to ,że jesteście bo nie ma się do kogo odezwać..Boże jaki to trudne
          wiem ,że jak i ja tak i wy macie problemy więc przepraszam za te wywody ale
          musiałam coś napisać bo nie mam komu się wyżalić..
          • koala101-0 Re: POmocy:(małe wywody 18.12.09, 21:10
            Miejmy nadzieję, że to co dobre dopiero przed nami. Nieraz mam
            straszne doły, nie wiem jak długo pociągnę. Moje dwie koleżanki są
            chore na raka. Biorą chemię... Ale leki mają refundowane i powyżej
            50 zł nie wydadzą w aptece - a my? Nieraz jak mam doła to wolałabym
            mieć raka bo pieniędzy sie nie wydaje tak dużo a umrzeć to ja też
            mogę szybko (mam bardzo obniżoną odporność) ... ale choroby sobie
            nie wybieramy. Skoro jest możliwość leczenia to póki się nie załamę
            to będę się leczyć...
            • reni5553 Re: POmocy:(małe wywody 18.12.09, 22:04
              Koala
              nie tak dawno stanęła przede mną wizja raka
              byłam po leczeniu borelki i koinfekcji, wtopiłam w to leczenie równowartość dobrego auta i niedługi czas po zakończeniu abx musiałam odwiedzić klinikę onkologii
              jestem obciążona genetycznie i badania profilaktyczne coś tam wykazały
              na szczęście to nic groźnego, ale
              wierz mi, gdy byłam w klinice i widziałam ludzi bez nóg, lub jakiejś części twarzy, ciarki przeszły mnie na wylot
              nie da się porównać tych chorób, każda z nich jest koszmarem
              z tym, że my chorujemy za 100% naszych, często ubogich dochodów.
          • bagnowska Re: POmocy:(małe wywody 18.12.09, 21:12
            Witaj smile Pisałam takie same słowa, tu, na forum. I, być może,
            jeszcze nieraz mój wpis nie będzie optymistyczny... Ale coraz
            cześciej podczas tych 2,5 lat cięzkiego, przerywanego, pełnego
            niepokoju leczenia mojego męża, moje wpisy są coraz bardziej pogodne
            i optymistyczne. I nie dlatego, że leczenie przyniosło znaczącą
            poprawę, bo tak nie jest na dzisiaj, ale dlatego, że powoli
            poznajemy specyfikę złożonej cięzkiej choroby, wreszcie wiemy, z
            czym walczyć, a nikt nie obiecuje, że ta walka będzie krótka, łatwa
            i zakończy się całkowitym sukcesem.
            Ale ponad rok temu mój mąż był zamknięty w swoim szczelnym kokonie,
            nie reagował na świat zewnętrzny, nie miał żadnych zainteresowań, a
            wczoraj SAM wprawdzie na siedząco, ale prawie bez mojej pomocy wziął
            prysznic, samodzielnie umył głowę i ogolił się a dzisiaj ograł mnie
            w mistrzowskim stylu w warcaby ( a nie dawałam mu forów).
            Kochana, i Ty w końcu przeżyjesz swoje małe zwycięstwa , wierzę w to
            mocno , i udowodnisz sobie i swiatu, że powolutku wychodzisz na
            prostą smile
            Ściskam mocno, nie dajemy się !!! Basia
            • miskaaa11 Re: POmocy:(małe wywody 18.12.09, 21:31
              Miło to czytać...i ,że nastąpiła taka poprawa szkoda ,że po tak długim czasie
              ale to miłe wiadomości...
              Przede mną długa droga i okrutnie ciężka..a powiesz jak stosowanie Thym Uvocal
              Plus pomaga cos??ja też biore ale dopiero 3 tygodnie
              Skóra mnie swędzi na całym ciele wściec się można niewiem czy grzyb mnie zżera
              czy czego to objaw gubie sie w tym naprawdę...głowa mi pęka od tych problemow
              jakby mi mało bb i bart to paciorkowiec..niewiem co mi na niego pomoże..na
              anemie bede brała sorbier i buraki piła bo nie ma wyjscia..

              Pozdrawiam was serdecznie..to przykre ,że nie dosc ze mamy taka chorobe to nikt
              nam leków nie reunduje lekarz mi mówiła ,że to gorsze niż rak nawet jest i taka
              prawda..sami wiecie..
              • bagnowska Re: POmocy:(małe wywody 18.12.09, 21:44
                Miskaa, żeby leczyć Grześka, sprzedaliśmy mieszkanie, bo długi
                były ,jak z Wrocławia do Krakowa, a na dodatek jak nie mogę
                pracować, bo jestem z Grzesiem.
                Thym-uvocal Grzesiek bierze nie wiele dłużej, niż Ty, ale bierze
                jeszcze bardzo dużo innych wspomagaczy, witamin, suplementów i
                minerałów + flukonazol i rexetin (antydepresant). Rexetin
                właczyliśmy ok.roku temu , ponieważ przy tak obniżonym nastroju,
                jaki był u Grzegorza , chemia w jego organizmie z pewnością była
                bardzo zaburzona i ten brak równowagi na pewno nie sprzyjał kuracji
                abx. Teraz mąż jest weselszy, ma więcej woli walki , mniej się
                męczy, nie łapie żadnych wirusów, katarów, chrypek, czyli możnaby
                niesmiało sądzić , że jego układ odpornościowy zaczyna mu pomagać a
                nie szkodzić, jak przez wiele lat wmawiali nam spece od SM, mówiąc,
                że to choroba autoagresywna.
                Czy stosowałaś w swojej kuracji jakieś delikatne antydepresanty?
                Jesli nie, to może warto pomysleć o włączeniu jakiegoś, oczywiście
                konsultując to z lekarzem prowadzącym.
                Pozdrawiam - Basia
    • miskaaa11 Dzień przed rozpoczęciem wlewów 21.12.09, 11:14
      No to kochani od jutra sie zaczyna;/

      Nie ukrywam ,że przechodzi mnie strach okropny..na codzień mam jazdy ,że trace
      niby przytomność a co w czasie wlewów;/;/
      Mam brać żelazo 2 razy 1 pic sok z buraków jednak można do tego rolicyn.
      I od jutra sie zacznie lekarz tez pisał ,że może pomóc na paciorkowca i oby
      pomogłosmile
      Takie tam dreszczyki mnie łapią hehe wiadomo jak tego nie miałam to troszkę lęk
      jest..

      Pozdrawiam was serdecznie
    • miskaaa11 po I wlewie.. 22.12.09, 12:03
      Witam was..
      no cos 1 wlew za mną był strach itd wiadomo ale nic się nie działo prócz gorocą
      słabo mi było dłonie spocone ale pewnie też stres..;/
      Ciągle się zastanawiam czy dobrze zrobiałam dręczą mnie te myśli boje sie
      grzybicy nie wyszła mi do tej pory w żadnych badaniach..ale odbija mi sie
      niewiem czy to efekt diety czy grzyba..brzuch boli nie dobrze mi
      często..wszytsko mnie swędzi..mimo iż łykam priobiotyki kketokonazl candide itd
      dbam czosnek itd to cos tam jest brzuch wzdęty mam obawy ,że się może pogorszyć
      po tej kuracji antybiotykowej i sie cholernie tego boje..bo niewiem co jest co.
      To prawda ,że nie można mąki zytniej jesc??
      Na poczatku się cieszyłam ,że 1 raz za mna ale tak źle sie czuje ,że musze sie
      polozyc i wszystkie smutki i zmartwienia wrocilyysad
      Kiedy to sie skonczy?sad

      POzdrawiam was,
        • miskaaa11 Re: po I wlewie.. 22.12.09, 14:42
          Dziękuje szilaa.
          NO , a ja tak się świetnie czuje najpierw męczyłam się żeby coś zjesć a potem
          wszystko zwymiotowałam i się rozpłakałam normalnie nie mam już sił czuje sie
          wyczerpana na maxa..
          Brzuch boli(jelita) grzyb czy co?? nie dobrze mi nie mam ochoty nic jeść brzuch
          jak balon..
          Tak strasznie chciałabym doczekać chwili ,że będzie dobrze ale coraz bardziej w
          nią wątpie..sad
          • szila2008 Re: po I wlewie.. 22.12.09, 15:11
            A masz tą książkę,,Pokonać grzybicę,,?Jeśli nie to kup.Tam jest
            wiele ciekawych rzeczy,przepisy,zioła,instrukcje.Nie należy się
            stresować a ty jesteś kłębek nerwów.A co ja mam powiedzieć.10
            miesięcy leczenia i bez efektów.Ale uśmiech na twarz to bynajmniej
            grzybka nie będzie,no chyba,że po świętach.Wiola
    • miskaaa11 Po 6 wlewie.. 27.12.09, 11:58
      Witam was...

      NO już jestem po 6 wlewach nie czuje różnicy...bo ja i tak czuje sie bardzo
      źle..z tym ,że mam straszne duszności teraz ledwie piszę..brak mi tchu ledwo
      łapie oddech jakby coś mi stało w gardle dusiło mnie..jak nabieram głęboko
      oddech to aż klatke mi zaciska i jakby tam nic nie dochodziło rodzice przerażeni
      ja sama już nie mam sił...czuje sie jakbym sie miala udusic i niewiem co
      robic..miałąm tak wcześniej ale mniej nasilone teraz ciągle z lekarzem nie moge
      sie skontaktować więc pisze tu może ktoś ma lub miał podobnie niewiem czy wiazac
      to z bb czy inna choroba brałam doraźnie inchalator na astme w razie co..ale to
      nic nie daje...straszne to jest czuje sie jakby to miał być koniecsad serce też
      mnie łapie czasem klatka;/
      No i nerki bola od abx pewnie albo kretki niewiem

      Będe bardzo wdzieczna jak odpiszecie jesli mieliście podobne objawy..

      POzdrawiam
    • miskaaa11 pytanie 27.12.09, 12:12
      Mam też pytanie czy przy grzybicy mogą być tak silne duszności??
      znalazłam takie coś"uczucie ciała obcego w gardle, ucisk cześto występuje przy
      grzybkach"
      Ale niewiem grzyb ukł oddechowego objawia sie kaszlem chrząkaniem itd..sam
      lekarz mój mówił mi ,że ciężko candide od bb odróżnić..to ja tym bardziej
      niewiem jak wyniki negatywne wszystkie..
      Może wy macie większe doświadczenie liczę na tosmile

      Pozdrawiam was,

      • fionka21 Re: pytanie 27.12.09, 16:13
        Myślę, że herxujesz.

        Weź coś uspokajającego, bo stres z pewnością potęguje duszności i może sie
        okazać, że trochę przejdzie. Gdyby było niedobrze to wołaj pogotowie. Zrobią Ci
        EKG, może trzeba podać tlen, jakieś inhalacje...

        Duszności i air hunger, czyli głód powietrza, mogą być też przy babeszji. Jeżeli
        ten objaw będzie utrzymywał się dłużej to zainteresuj się nią.

        Trzymam kciuki!
        • cez77 Re: pytanie 27.12.09, 19:34
          Ja też miałam problemy z dusznościami / brakiem tchu, pisałam o tym
          w wątku "Air hunger w babesziozie". Od trzech tygodni jestem bez
          abx, wdrożyłam leczenie przeciwgrzybicze i ten objaw w 99% ustąpił.

          Moja p. Doktor zasugerowała mi dodatkową suplementację wapnia
          (tabletki Calperos 1000) i być może to mi pomogło, bo niedobór
          wapnia też daje objawy związane z dusznościami - powoduje
          nadpobudliwość i skurcze mięśni, w tym skurcze mięśni krtani (może
          nawet doprowadzić do tężyczki), oprócz tego niepokój, kołatania
          serca, fale gorąca, etc.
          Stres pewnie też robi swoje - mi doraźnie pomagały tabletki
          uspokajające.
          No i ostatnia rzecz to koinfekcje, gdzie wśród objawów wymienia się:
          niemożność wykonania pełnego oddechu przy babs oraz zadyszkę,
          uczucie sztywności w klatce piersiowej przy bart.

          Ja mam zdiagnozowaną bart, kilka objawów pasuje mi do babs, ale
          wyniki wszystkich badań mam negatywne.

          Pozdrawiam!
    • miskaaa11 odnośnie koinekcji 28.12.09, 11:52
      więc ttak; niewiem co myśleć o tych swoich badaniach.
      Chlamydia w obu klasach ujemna IGa ratio 0,22 IgG ratio;0,51
      Mycoplazma w klasie IgA ratio 0,24 klasa IGg ratio 2,15 (czyli pewnie to mam)
      ale Tomke napisał ,że to niby przebyte zakażenie
      Bartonella henselae Igm 1:100 IgG 1:320 dodatni
      Bartonellaquintana Igm ujemny 1:100 IgG 1:320 dodatni
      tez napisał ,że przebyte ale napewno to mam...;/
      Babesia microti klasa IgG ujemny w mianie 1:64 IGm ujemny w mianie 1:16
      interepretacja wyniki babesi:
      wynik dodatni: - obecność przeciwciał w klasie Igg w mianie równym lub wyższym
      od 1:64
      wynik dodatni: - obecność przeciwciał w klasie IgM w mianie równym lub wyższym
      od 1:16

      Komentarz do badania:
      wyniki oznaczenia przeciwciał w kalsach IgG i IgM wykonany techniką
      immunofluorescencji pośredniej ujemny..


      I co o tym wszystkim myśleć Moi Drodzy????
      • cez77 Re: odnośnie koinekcji 28.12.09, 23:00
        Zasadniczo aktywnym zakażeniom powinny towarzyszyć p/ciała w klasie
        IgM lub IgA z tego, co wiem. Przy tych koinfekcjach dodatnie wyniki
        tylko w klasie IgG faktycznie raczej wskazują na przebyte zakażenia -
        interpretacja tutaj różni się od bb, przynajmniej taka jest moja
        wiedza, ale może wypowiedzieliby się lepiej znający temat.
        Może warto zrobić też badanie RT PCR, p/ciała nie zawsze są
        miarodajne.
        Pozdrawiam
          • cez77 Re: odnośnie koinekcji 29.12.09, 17:01
            Wygląda na to, że wyniki są ujemne, podobnie jak u mnie, ale czasem
            tak jest, że serologia wychodzi ujemna a później jednak PCR coś
            wychwyci i/lub pacjent reaguje na leczenie (patrz np. wątek
            Reni5553).
            Jeżeli uda mi się wyleczyć / podleczyć bart i nadal będą objawy,
            które mogłyby wskazywać na babesię, to podejmę leczenie pomimo
            ujemnych wyników.
            Fakt jest taki, że są doniesienia o nawet ponad 20 rodzajach
            babesii, które mogą być przenoszone przez kleszcze, badania są
            robione tylko pod kątem jednego rodzaju: microti...
    • miskaaa11 niewiem co to jest 29.12.09, 17:49
      Niewiem co o tym myśleć....poprostu mam wrażenie jakby miałą spuchniete gardało
      jakby dretwiało i coś mnie dusi tam niewime jak mam oddychac w raz z tym tiki
      czuje sie jakby mnie osa ugryzła tam i tak ciagle...poprostu niewiem już co
      robicsad jak ja nie moge oddychać
      Lekarz napisał ,że niestety nie pomoże mi z tym nie napisal też od czego to
      jest...szok..sad
      • miskaaa11 Dawno tu nie zagądałam... 09.02.10, 15:51
        Dawno do was nie pisałam....

        Już dawno po biotraksonie nic szczególnego się nie działo jakieś 2 dni kłucia
        serca a tak zero poprawy i pogorszenia.
        Tydzień przerwy na oczyszczanie , które pomogło
        i lecę new zestaw rolicyn xorimax trioxal i tinidazol jakieś2 tyg już
        Jestem od wczoraj pierwszy raz na tinidazolu muszę wam powiedzieć wczoraj bóle w
        sercu kłucia całą noc lęk silny dziś po uzgodnieniu z lekarzem wziełam 0,5 rano
        siedzę sobie siedzę i nagle upadłam puls chyba ze 180 słabo poty szybko po
        karetkę ledwo dożyłam dalui mi 4 tabletki byli w szoku ale uwierzyli w bb i
        mówili ,że tak może być jestem roztrzęsiona ale daje rade boje się tylko co
        dalej będzie.
        A przed tinidazolem pierwszy raz od 5 miesięcy leczenia poprawa była Nawet w
        kinie byłam (ale złapały mnie straszne duszności);ale dałam radę;],na kuligu
        każdy się dziwili,zawroty mam nadal grzyba też leczę stawy..ale człowiek się
        cieszy nawet z mini mini poprawy a tu znów taki koszmar...

        Wyniki wszystkie najs morfologia, alaty, mocz ,żelazo nawet cukier w normie..

        Pozdrawiam was i dużo sił do wali z tą paskudną chorobą...
            • miskaaa11 Re: Dawno tu nie zagądałam...Mega herx?? 09.02.10, 20:28
              Nie wiem sama sobie współczuję;/

              Ale czy to możliwe żeby tak wyglądał herx?? nagle spokojnie sobie siedzę i takie
              coś czy to może grzyb?? albo nie wiem co ekg wyszło dobre nie wiem nie wiem ale
              boje się wziąć już każdą połówkę tinidazolu jakby miało mnie to znów złapać
              nagle jest ok a za chwile myślisz ze to Twoje ostatnie sekundy życia i nie wiesz
              tu nie ma czasu to są sekundy to nie jest ból głowy czy stawów trzeba szybko
              działać.sad

              • miskaaa11 kolejna przerwa;/ 24.02.10, 20:43
                Ja już sama nie wiem czy każde bulgotanie przypisywać grzybicy?? 4 wymaz czysty
                boże;/ myśl,ę nad tym badaniem z żywej kropli krwi mojemu znajomemu wykazało ,że
                ma glistę candidę i niedotlenienie potwierdził to w innych badaniach ehh..
                Ja odstawiłam od niedzieli abx i nie wiem co robić dalej..
                Nie mam już sił kasy brak na te probiotyki leki wszystko badania koszmar chyba
                znów depresja mnie złapała ,że nigdy z tego nie wyjdę wszystko tracę przez tę
                chorobę, ukochanego pracę studia normalne życie boże jakie to przykre wiem wiem
                ,że inni mają gorzej ale czasem chciałabym żeby to wszystko raz a dobrze mnie
                zabrało i byłby spokój każdy sie denerwuje rodzice wszyscy pieniądze wszystko ta
                dieta mój brak poprawy bo ile można się źle czuć...jest mi tak przykro nawet nie
                wyjdę gdzieś bo swoje jedzenie każdy dziwnie patrzy 1000 pytań głupie uśmiechy
                jakie to wszystko trudne

                Przepraszam za te gorzkie żalesad
                • szila2008 Re: kolejna przerwa;/ 24.02.10, 21:57
                  Dzięki tym gorzkim żalom bynajmniej będzie ci lżej bo inaczej pomóc
                  nie możemy.Ja mam przelewania juz drugi miesiąc żebyś nie myślała,żę
                  tylko ty ale jeszcze nie odstawiłam abx.Myślę,że na badaniu z kropli
                  krwi każdemu z nas wyszłaby candida mimo braku objawów.Ale czlowiek
                  omylnym jest.To wszystko dołuje ale naj bardziej brak postępów.Gdyby
                  było lepiej wiele moglibyśmy znieść a tak .Nadzieja tylko w tym ,że
                  ten dzień kiedyś nastąpi.Bardzo dobrze,żę masz swoje jedzonka i jest
                  wiele chorób gdzie jedzonko jest inne i inni muszą to
                  zrozumieć.Nasze jedzenie po za tym jest zdrowe więc nie ma sie co
                  wstydzić.Lepiej zamiast wydawać kase na badania poświęcić ją na
                  leki,probiotyki i suplementy.
                  Trzymaj sie bo kiedyś musi wyjść w końcu słońce.
                  • bagnowska Re: kolejna przerwa;/ 24.02.10, 22:44
                    Miskaa, rozumiem Cię tak bardzo...Tyle przerw za nami, tyle nadziei,
                    kolejnych powrotów, stagnacji, pogorszeń, ucieczek....na chwilę, no
                    i co?! I JEDNAK TRWAMY, KOCHANIE, bo jednak nadzieja , realna
                    przecież cały czas jest smile
                    Przetrwaj ten dół, odbij się od dna , nasze łapska Ci pomogą
                    pofrunąć jeszcze raz ! W końcu wygrasz, nie ma innej opcji, po
                    prostu , k....a, nie ma!!!!
                    Ja też te żale wywalam tutaj , zawsze znajdzie się ktoś, kto
                    serdecznie kopnie w tyłek, nabieram wtedy rozpędu, łapię mojego
                    Grzeska w locie.....i fruniemy ku ZDROWIU!
                    Trzymajmy się, ściskam serdecznie - Basia
                    • miskaaa11 Re: kolejna przerwa;/ 24.02.10, 23:02
                      Dziękuję wam ,że odpisałyście, pozdrowienia dla Grzesia..

                      Ja się czuje fatalnie dziś łzy od rana wstyd mi sie przyznać ale czasem myślę
                      ,że to na nic ,że po co wydaje te setki pinieądzy jak nie bede zdrowa jak jest
                      źle nie mam energii siły na cokolwiek brak życia we mnie czuje ,że ono ucieka 23
                      lata a czuje ,że znikam..
                      Jejq powiem wam ,że bardziej boje sie grzyba niż bb przeraża mnie to ,że nie
                      moge leczyc bb bo grzyb sie panoszy zjem cos i mam takie bulgotanie dietę mam
                      leki wszystko nie mam silsad do tego trace coraz bardziej wszystko w przyziemnym
                      życiu straciłam chłopaka wymarzone studia czuje ,że życie też strace mimo ,ze
                      bardzo bym chciała być zdrowa
                      • patria5 Re: kolejna przerwa;/ 25.02.10, 09:10
                        miskaa, trochę za bardzo się rozczulasz nad sobą
                        a to - jak dla mnie - oznacza, ze zmierzasz w stronę depresji
                        bez pozytywnego nastawienia leczenie bedzie dużo trudniejsze, jeśli nie
                        niemożliwe...
                        wiem, ze o pozytywne nastawienie trudno w takich sytuacjach, wiem...
                        chcę tylko powiedzieć, ze moze w takim przypadku warto poszukać jeszcze pomocy u
                        psychologa czy choćby u lekarza pierwszego kontaktu, jakieś antydepresanty, leki
                        na podniesienie nastroju
                        i wcale nie ma się czego wstydzić!
                • tajtaja Re: kolejna przerwa;/ 13.03.10, 07:28
                  miskaaa11 napisała:

                  > Ja już sama nie wiem czy każde bulgotanie przypisywać grzybicy?? 4 wymaz czysty
                  > boże;/ myśl,ę nad tym badaniem z żywej kropli krwi mojemu znajomemu wykazało ,ż
                  > e
                  > ma glistę candidę i niedotlenienie potwierdził to w innych badaniach ehh..
                  > Ja odstawiłam od niedzieli abx i nie wiem co robić dalej..
                  > Nie mam już sił kasy brak na te probiotyki leki wszystko badania koszmar chyba
                  > znów depresja mnie złapała ,że nigdy z tego nie wyjdę wszystko tracę przez tę
                  > chorobę, ukochanego pracę studia normalne życie boże jakie to przykre wiem wiem
                  > ,że inni mają gorzej ale czasem chciałabym żeby to wszystko raz a dobrze mnie
                  > zabrało i byłby spokój każdy sie denerwuje rodzice wszyscy pieniądze wszystko t
                  > a
                  > dieta mój brak poprawy bo ile można się źle czuć...jest mi tak przykro nawet ni
                  > e
                  > wyjdę gdzieś bo swoje jedzenie każdy dziwnie patrzy 1000 pytań głupie uśmiechy
                  > jakie to wszystko trudne
                  >
                  > Przepraszam za te gorzkie żalesad


                  intensywnie lecz grzyba i pasożyty!!!!!
    • zonka77 miskaa 25.02.10, 09:54
      Jak dobrze Cię rozumiem. Ataki paniki, strach że nigdy nie wyzdrowieję, tak dużo
      objawów z każdej strony. Depresja i ból. I strach.
      Ostatnio taki stan trzymał mnie wiele tygodni.
      Już drugi dzień czuję się lepiej.
      Też przerywałam wiele razy leczenie i uważam że to był wielki błąd. Zbieram
      swoje doświadczenie do kupy i widzę że jednak kiedy przerywam najpierw chwilowa
      poprawa a potem powrót objawów. A kiedy zaczynam od nowa abx - mój stan się
      zdecydowanie pogarsza. Ale z tego co tu wyczytałam...to dobrze że tak się dzieje!

      Ostatnio trzymam się mocno zażywania wszystkiego jak należy. Znowu miałam 2 tyg
      przerwy na wyleczenie czegoś innego + miałam szereg badań. Jak wróciłam do abx -
      zrobiło się tak źle że nie mogłam z łóżka wstać. Leżałam i płakałam ze strachu.
      Ale teraz jest lepiej - wszystko boli ale mogę pracować i chodzić i w miarę
      normalnie funkcjonować. Ale wiele ostatnich tygodni było bardzo ciężkie.

      NIE PODDAWAJ SIĘ i LECZ SIĘ!!!
      Mnie również ciężko jest rozumieć kiedy jestem w b. złym stanie że to borelioza.
      Szaleńczo boję się że mam 10 innych chorób, że umieram bo to niemożliwe żeby się
      tak źle czuć tak długo. A jednak kiedy czytam forum odkrywam że taki właśnie
      jest przebieg tej paskudnej zarazy. I że wielu z nas tak ma. Nie tylko ja się
      boję i nie tylko ty. Tak właśnie często bywa kiedy siada psychika.

      Nie uważam że to użalanie się nad sobą, myślę że to taki stan depresyjny nad
      którym nie da się tak łatwo zapanować. Można sobie tłumaczyć, nawet być
      wściekłym na siebie (jak ja) i powtarzać sobie co 10 minut - nie panikuj, nie
      szukaj, lecz się i czekaj.
      A i tak łepetyna robi swoje wink
        • miskaaa11 kolejna przerwa;/ 25.02.10, 12:05
          Dziękuję wam za słowa otuchy..ciężko jakakolwiek decyzję podjąć człowiek myśli
          zastanawia się co będzie dla niego lepsze, dobre i nie wie lekarz na 2 końcu
          Polski;/to nie takie proste to nie użalanie się nad sobą ale czasem dopada nas
          już totalna nie moc ja nie płacze codziennie nad sobą ale chwilami kiedy się
          wszystko nazbiera i nie wiemy co dalej krok w przód czy w tył mamy już dość.
          Jak lekarz nie potrafi mi powiedzieć czy mam grzyba i co dalej to skąd ja mam to
          wiedziec;/ nie wiem czy przerwa jest dobra czy nie jest dobra ale coś musiałam
          zrobić wcale nie ukrywam ,że grzybicy układowej boję się 1000 razy bardziej niż
          boreliozy gdyby nie ten grzyb byłoby super ale co robić jak mi się przelewa
          bulgota trzaski w brzuchu;/ odbijania czasem czkawki i skąd dieta wszytsko nie
          wiem naprawdę myślę czy nie robić ze znajomym w poniedziałek badanie z żywej
          kropli krwi nie wiem czy warto czy nie warto czy to starta kasy;/

          Co do antydepresantów czasami przy tak zjechanym układzie nerwowym nie dałoby rady.

          Pozdrawiam,
          • kasroz Re: kolejna przerwa;/ 25.02.10, 12:22
            Witamsmile
            Jesteśmy w podobnym wieku mam 24 latka i doskonale cię rozumiem przez co
            przechodziszsad nie wiem czy bym nie wolała złapać bb w późniejszym wieku często
            słyszę od ludzi jesteś jeszcze młoda wyjdziesz z tego masz czas itd a mnie
            właśnie to dobija najbardziej. Chciała bym się uczyć pracować aktywnie no i mieć
            dziecko które straciłam przez bb mój mąż i rodzina też mają mnie dość momentami
            ale właśnie dla nich zaciskam zęby i mówię że jest lepiej.
            Ja też mam przerwę na grzybka i boję się że przez candidę wpadnę z deszczu pod
            rynnęsad
              • fantastica.nusia Re: kolejna przerwa;/ 09.07.10, 00:07
                Miśka napisz co u Ciebie.Czytam Twój watek i mam te same objawy co
                Ty.Wszystko bym zniosła tylko nie te cholerne zawroty głowy.Jestem
                wycofana z zycia juz którys rok,od kilku miesięcy mam diagnozę.Teraz
                mam przerwę w abx z powodu grzyba domniemanego(taka próba a nóz to on
                mnie tak zżera)
                Pozdrawiam Cie serdecznie
                Ania
                • miskaaa11 Re: kolejna przerwa;/ 09.07.10, 00:40
                  A witaj ja to już mała weteranka z tą chorobę hehe też mam przerwę od 1,5
                  miesiąca bole trzustki prawy lewy bok badania jutro ide do gastrologa..i bb
                  zaczelam wracac w przerwie niestety trzeba sie leczyć bo inaczej to dziadostwo
                  wraca strasznie;/ ale nie każdy jest takim szczęściarzem ,że wszystko ładnie i
                  pięknie mu idzie dieta jest mega trudna na codzien poza domem tu grzyb tu bb tak
                  naprawdę nie wiadomo co jest od czego tu jakieś inne objawy wszystko sie sypie.
                  Zaczęłam od niedawna brać szczepionkę za zgoda lekarza na odporność bo jakby
                  mało było tego to ciagle boli mnie gardlo i choruje na infekcje wycięcie
                  migdałków jak inni mówili ,że pomoże nie pomogło tylko dodatkowo sie
                  nacierpiałam wiec mam 5 dawek i wczoraj miałam 3 i tak mnie rozwaliło bołe
                  stawów ręce nogi głowa temp 37.7 czułam sie jak rok temu jakby ktoś obcinał mi
                  rece nie zmrużyłam nawet oka a jestem już wyczerpana tym wszystkim tylko ból ból
                  ból z każdej strony...ta choroba jest strasznie trudna nie chodzi o samo
                  leczenie kwestie finansowe itd ale o wszystko o codzienność obycie sie z
                  reszta..czasem trące nadzieje ze to w ogole da sie wyleczyć..

                  ps. odezwij się do mnie na priv\

                  Pozdrawiam wszystkich trzymajcie się dzielniesmile
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka