09.04.08, 21:53
Dopiero dzisiaj trafiłam na to forum. chcę wam opowiedzieć mój
przypadek:zachorowałam na epi gdy miałam 6 lat. po kilku latach
leczenia miałam kilkuletnią przerwę w chorobie. znowu dała o sobie
znac gdy miałam 18lat. Pzrez kilka następnych lat życia dała mi
nieźle popalic. kilka razy byłam hospitalizowana po 3-4 tyg. na
odzdziale neurologii z powodu częstych ataków i potzreby zmainy leku.
W końcu to też mineło. gdy chciałam zajść w ciążę postarałm sie i
odtsawiłam wszystkie leki przeciw epi. gdy byłam na ostatniej
wizycie u swojego neurologa pomyślałam sobie że koszmar znowu minął.
jednak się myliłam. prawdziwy koszmar rozpoczął się 2 miesiące potem
gdy nagle zahcorowałam na zap. płuc. zdiagnozowano u mnie wtedy inną
dużo gorszę od epi chorobę. rodzaj kolagenozy zapalenie
wilomięśniowe z wtórnym zespołem sjorgena.moje wczesniejsze problemy
neurologiczne były chyba skutkiem uszkodzeń spowodowanych tą
chorobą.Bol całego ciala stał się towarzyszem moich dni i nocy.do
tego dolaczyło sie okropne leczenie i osłabienie mięśni nóg i rąk.
Dlaczego to piszę?Żebyście mieli świadomość że są gorsze choroby niż
epi.ze epi to w sumie choroba nie bolesna a leczenie nie jest bardzo
szkodliwe.ja teraz z perpektywy tej obecnej choroby niemal tęsknię
do czasow gdy moim kłopotem była tylko epilepsja.wiem ze to jest
przykra choroba i wiąże sie z przykrymi społecznymi konsekwenjami.
gdy mówiła częsciej nie o epi było to dziwnie odbierane natomiast
kolagenozy wszyscy mi współczują.ale i tak wolę mieć tylko epi niż
kolagenozę.
Obserwuj wątek
    • very.martini Re: Epilepsja 10.04.08, 20:29
      Rozumiem Twoją ciężką sytuację, ale czy Twój post miał na celu
      wpędzenie nas w wyrzuty sumienia, że ludzie chorują na różne ciężkie
      choroby, a my tylko na epi? Wybacz mi, muszę Cię rozczarować:
      wolałabym być zdrowa. A poza tym, nie rób ze mnie egoistki
      zapatrzonej tylko w swoją historię choroby, zdaję sobie sprawę, że
      są na świecie ludzie, którzy z różnych powodów cierpią bardziej niż
      ja, ale mam chyba prawo do swoich problemów i swojego cierpienia.
      Czyż nie?

      16%VOL
      22%VAT

      --
      takie tam... forum homeopatia
    • justyna302 Re: Epilepsja 11.04.08, 08:28
      Widzisz dorko, gdyby rzeczywiście mierzyć choroby skalą cierpień i
      spustoszeń jakie czynią, to epi należałaby do tych
      bardziej "lajtowych", w sumie możesz z nią żyć i 100 lat, zostać
      profesorem, mieć zdrowe dzieci, wygrać konkurs miss, nic cię nie
      boli, łykasz tylko tableteczki i spoko.
      Tak jest w przypadku osób nieco starszych, no bo wiadomo, że u
      maluszków epi jest groźniejsza w skutkach.
      Ale znowu powiedzieć, że się ma epi to naprawdę czasami tak, jak
      powiedzieć, ze się nie odpowiada za własne czyny. Dosłownie tak. Ze
      sie jest niepoczytalnym i do końca nie całkiem umysłowo rozwiniętym.
      Nie ma repszej "rekomendacji" niż przyznać się do tej choroby.
      Mam świadomość, że są gorsze choroby, ale wiem, ze w swiadomości
      społecznej gorszymi od epi są chyba tylko schizofrenia, trąd i
      choroby weneryczne. Taka jest prawda..
      • oazowiczka2 Re: Epilepsja 11.04.08, 10:32
        wiesz co? ja również mam gorszą chorobę od epi, ale co z tego? nie porównuje ich
        ze sobą, no bo po co?nikt z nas nie chciałby być chorym...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka