Dodaj do ulubionych

ZUS i ja .................

12.04.07, 15:28
Zostałam zwolniona z pracy w wyniku choroby zawodowej ….. po zwolnieniu
poszłam na chorobowe 182 dni, związane było z leczeniem schorzenia związanego
z chorobą zawodową.
L4 skończyło się, wystąpiłam do ZUS o rentę chorobową, rehabilitacyjną,
okresową – nie stałą.
Mam 37 lat, wyższe wykształcenie, obecnie robię doktorat – ale to jeszcze
około 3 lata. Skończyłam kurs pedagogiczny, chce być wykładowcą ….
Moja choroba to zespół cieśni nadgarstka w obydwóch rękach, chirurg zabrania
ciągłej pracy przy komputerze. Jestem już po dwóch operacjach, po
intensywnych rehabilitacjach.
A zajęcia współczesnego ekonomisty to głównie praca przy komputerze,
przynajmniej moja na tym polegała. Proste domowe czynności sprawiają mi ból w
rękach. W prawej ręce mam Blizne około 8 cm, tak lekarz zszył, rozrosła się,
wytworzył się bliznowiec.
W jednej ręce schorzenie wróciło, ręce niestety nie są sprawne, w wyniku
komisji odszkodowawczej otrzymałam 10% trwałego uszczerbku.
W wyniku dwóch komisji ZUS odmówił renty, bo jestem za młoda, za wykształcona
i rokuję szanse na wyleczenie … ok., ale gdzie i jak ja mam się leczyć, nie
mając prawa do żadnych świadczeń.
Nikt nie chce mnie zatrudnić, bo żaden lekarz nie chce mi wydać zaświadczenia
o zdolności do pracy.
Odwołałam się do Sądu Pracy, dziś dowiedziałam się, że cała sprawa będzie
trwać do roku …. A za co ja mam żyć i jak?
Mieszkam w Krakowie, czy ktoś ma doświadczenie ile trwa cały proces w sądzie,
po złożeniu odwołania od decyzji odmownej ZUS,
Proszę o jakąś nadzieję


Obserwuj wątek
    • edyta.x Re: ZUS i ja ................. 13.04.07, 12:48
      ciężko coś doradzić. Zus to taka specyficzna instytucja, ci którym renty się
      należą to ich nie dostają, inni- zdrowi, je otrzymują. Zdarza sie to nader
      często (wiem, bo pracowałam w Zusie). Twoja historia przypomniała mi
      wtorkowy "Express reporterów". Była tam opisywana historia człowieka cieżko
      chorego, praktycznie spraliżowanego, którem zostało kilka lat życia i któremu
      Zus nie chciał przyznac renty. Ten Pan czekał i czekał, odwoływał się itp. W
      końcu gdu zainteresowala sie tym telewizja, w "drodze wyjątku" Zus postanowił
      mu przynać rentę specjalną, dostanie ok.500 zł. renty. Naprawdę nie wiem co ci
      poradzić. Historię przytoczyłam, byś wiedziła że nie jesteś sama, że niestety
      takich ludzi jak Ty jest wielu. Może masz rodzinę, męża, rodziców, rodzeństwo,
      kogoś kto Ci pomoże finansowo. Wiem, że cieżko jest sie leczyć jeśli w kieszeni
      pusto. Odwołuj się gdzie sie tylko da, nawet gdybyś miała czekać i rok, bo
      tyle chyba takie sprawy niestety trwają. Ze swojej strony mogę Ci tylko życzyć
      zdrowia, zrobienia tego doktoratu, znalezienia pracy. Uda się, wszystko bedzie
      odbrze, tylko więcej optymizmu, nadziei. Nie możesz się poddawać. Z całego
      serca życzę Ci powodzenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka