Dodaj do ulubionych

Mleko +KOŚCI

24.04.07, 08:12
Czy pijąc mleko można na nowo zwiększyć gęstość kości??
Obserwuj wątek
    • jeanne72 Re: Mleko +KOŚCI 24.04.07, 11:50
      W przypadku wykrytej osteopenii czy osteoporozy - na pewno to nie wystarczy.
      Pomóc może jedynie terapia zalecona przez lekarza, na która składa się wiele
      czynników. Oczywiście powinno się również spożywać przetwory mleczne i witaminę
      D, ale na pewno na własną rękę nie da się zwiększyć gętości kości.
    • prow-or Re: Mleko +KOŚCI 24.04.07, 14:02
      integra.xtr.pl/teksty/PijMleko.htm
      www.faceci.com.pl/r_mleko.html
      www.schudnij.com.pl/rozdzielna_2.html
    • bezsensu70 prow-or dobrze mówi 24.04.07, 14:22
      Przeczytaj koniecznie i nie daj się mamić.
      • franc_tireur Pamiętaj także... 24.04.07, 16:58
        ...żeby starać się nie oddychać - powietrze jest pełne toksyn.
        Jeśli ktoś kiedyś Cię ogłupił i uwiódł i uwierzyłeś, że oddychanie jest
        bezpieczne, radzę Ci - zrzuć łuski z oczu.
        • bezsensu70 Re: Pamiętaj także... 24.04.07, 22:33
          przecież to ty masz klapki na oczach, jak każdy lekarz, bo wierzysz we wszystko
          co ci nakładli do głowy na studiach.
          • franc_tireur Re: Pamiętaj także... 25.04.07, 08:59
            No przecież, właśnie mówię - o tym oddychaniu to też mi na studiach nakładli...a
            zaczęło się w szkole podstawowej...kobieto, sama jeszcze nie wiesz jakie to
            wszystko przeżarte i jaka jesteś zmanipulowana przez złowrogie koncerny
            mleczarskie sprzedające białą śmierć, nie mówiąc o lobbystach od oddychania...
            • bezsensu70 Re: Pamiętaj także... 25.04.07, 10:05
              gdybyś dokładnie przeczytała tekst o mleku pasteryzowanym, a nie tylko tytuł to
              może byłaby z tobą inna gadka. Co do oddychania to się nie boję, bo przecież
              lekarze pokroju Twojego i Jeanne, omamieni przez firmy farmaceutyczne z
              pewnością zalecą jakiś specyfik chemiczny przeciwko toksynom w powietrzu.

              Zastanawiając się nad problemem, to właściwie dochodzę do wniosku, że
              was-lekarzy rozumiem. Trudno jest się wyłamywać, jeśli się chce zrobić karierę.
              Może to rzeczywiście walka z wiatrakami. Postępujecie zgodnie z oczekiwaniami
              pacjentów, przełożonych. Ludzie są całkiem nieuświadomieni co do roli zdrowego
              odżywiania. Sądzą,że wystarczy iść do lekarza, który wypisze specyfik na każdą
              niedomogę. Tego wymaga pacjent, więc lekarz wychodzi naprzeciw potrzebom. No bo
              jakby to wyglądało, gdyby ten lekarz nagle zaczął pouczać o naturalnych metodach
              leczenia owej niedomogi, zmianie nawyków żywienoiwych zamiast wypisać receptę.

              Świat idzie w złym kierunku i stąd moja walka i frustracja. Jak widzę jakie tony
              leków przyjmują chorzy to ręce opadają. Każdy specjalista wypisuje swoje nie
              sprawdzając jakie są interakje między nimi. A wiele z tych leków można zastąpić
              naturalnymi metodami i odpowiednią dietą. A może trzeba jeszcze wymyślić lek
              przeciwko interakcji między lekami?

              Interesuję się dietetyką i naturaną medycyną i jestem pewna, że zdrowe
              odżywianie ma decydujące znaczenie w zapobieganiu większości chorób, ale lekarze
              o tym zapominają. Skończyłam szkołę o kierunku medycznym, pracuję 17 lat w
              środowisku lekarskim i widzę od zaplecza co się dzieje. Najważniejsza dla
              lekarza i pacjenta jest RECEPTA. A jak widzę gó..arza, który przyszedł na
              gastroskopię, bo go brzuch boli, a pod pachą trzyma coca-colę i chipsy, to mnie
              szlag jasny trafia! A co robi lekarz? Oczywiście wypisuje receptę. No i może
              zdawkowo i delikatnie napomknie coś o diecie, żeby się czasem klient nie obraził
              i żeby przyszedł jeszcze następnym razem. No bo jak się całkiem wyleczy to nie
              przyjdzie.

              I tak nam się rozwijają kolejne pracownie endoskopowe, kliniki onkologiczne,
              firmy farmaceutyczne, a wystarczyłaby profilaktyka, żeby diametralnie zmniejszyć
              liczbę chorób cywilizacyjnych. No ale kto ma w tym interes? Z pewnością nie
              lekarze ani nie firmy farmaceutyczne.

              Więc nie bierz tak wszystkiego do siebie, bo ja się nie chcę kłócić.To wszystko
              wina cywilizacji, ale odrobina zdrowego podejścia nikomu nie zaszkodzi.

              Zdrówka życzę, bo ja nie narzekam.
            • bezsensu70 Re: Pamiętaj także... 25.04.07, 10:22
              widzisz więc, że mimo, iż jestem po studiach o kierunku medycznym, nie mam
              klapek na oczach, tylko mam swój rozum, zdrowy rozsądek i szersze horyzonty,
              czego i Tobie i Jeanne życzę. A teraz idę pokopać w ogródku, bo jeszcze
              wszystkiego nie posiałam, a nie ma nic lepszego jak swoje, ekologiczne warzywa i
              zioła. Zdrowie moje i mojej rodziny jest najlepszym dowodem, że mam rację. W
              obecnych czasach, czasach chemicznych, najlepszym rozwiązaniem jest zwrot ku
              naturze.
              • eewwaa123 Re: Pamiętaj także... 25.04.07, 10:40
                Brawo, popieram, mimo,ze nie mam wyksztalcenia medycznego.
              • prow-or Re: Pamiętaj także... 25.04.07, 13:56
                bezsensu70 już Cię umieściłem na swojej liście ulubieńców i życzę nam - wszystkim forumowiczom abyś nie była chlubnym wyjątkiem. Im więcej takich głosów się pojawi, tym lepiej dla pozostałych.
                Do Twojej tyrady skierowanej do franc_tireur dodałbym jeszcze jedno uzasadnienie zaślepienia ludzi związanych z medycyną akademicką - koszty studiów. Ciężko przestawić swoje wyedukowane poglądy skoro studia tak trudne i kosztowne, a jak jeszcze korzystało się ze ściąg..... bo na naukę czasu brakowało? W efekcie mnożące się błędy lekarskie, fatalne podejście do pacjenta i ogólny stan tej służby.
                • jeanne72 Re: do bezsensu i prow-or 25.04.07, 14:41
                  Rzeczywiście szkoda mojego cennego czasu, by dyskutować z osobami waszego pokroju.
                  Dzięki Bogu jest na tym forum niewielu ludzi, którym jesteście w stanie zrobić
                  wodę z mózgu swoimi wywodami. A tak w ogóle, to źle trafiliście - jest na tym
                  portalu forum związane z medycyną naturalną i tam możecie do woli wyżywać się
                  twórczo. Tutaj pozwól, że będę odpowiadać zgodnie z wiedzą, którą oferuje
                  medycyna akademicka. A jeśli ktos nie ma ochoty tego czytać - nikogo nie
                  zmuszam. A wy możecie zamiast mleka pić Alveo, zamiast chleba jeść siano, a
                  dzieciom na drugie śniadanie dać sałatkę z pokrzywy - będą pewnie równie mądre,
                  jak ich rodzice. Pozdrawiam.
                  • prow-or Re: do bezsensu i prow-or 25.04.07, 18:38
                    jeanne72 napisała:

                    > Rzeczywiście szkoda mojego cennego czasu, by dyskutować z osobami waszego
                    > pokroju.
                    No tak.
                    Czy to nie są Twoje słowa:
                    "W przypadku wykrytej osteopenii czy osteoporozy - na pewno to nie wystarczy.
                    Pomóc może jedynie terapia zalecona przez lekarza, na która składa się wiele
                    czynników. Oczywiście powinno się również spożywać przetwory mleczne i witaminę
                    D, ale na pewno na własną rękę nie da się zwiększyć gętości kości."

                    A skąd ta osteoporoza się niby bierze?! Coraz częściej występuje u dzieci! Przecież dzieciaki mlekiem są karmione codziennie do lat szkolnych przez troskliwe mamy! Osteoporoza to efekt pobierania wapnia z magazynu - z kości. Dlaczego? Dlatego,że mleko pijemy? A może dlatego, że wapń jest używany do odkwaszania organizmu i dlatego, że nie jest uzupełniany? Czyli dieta? Przecież ten minerał jest jednym z najważniejszych w naszej diecie! Wobec tego gdzie go szukać jeanne72? W mleku? A może w aptece?
                    Ja jednak wybieram fasolę, groch, soję, jarmuż, buraki, kapustę, brokuły, ryby, orzechy, migdały, mak, sezam, słonecznik, sok pomarańczowy,oraz... chude produkty mleczne (ale nie mleko). Można sobie też popijać peruwiańską yerba mate.

                    > A wy możecie zamiast mleka pić Alveo, zamiast chleba jeść siano, a
                    > dzieciom na drugie śniadanie dać sałatkę z pokrzywy - będą pewnie równie
                    > mądre,jak ich rodzice. Pozdrawiam.

                    Dzięki za pozwolenie. To bardzo miłe z Twojej strony. I zapewniam Cię, że ja wybieram sałatkę z wiosennej pokrzywy aniżeli receptę od konowała i wybieram chleb razowy od białego, wybieram zdrowy tryb życia i właściwą dietę od lepkich łap lekarzy, którzy nie załapali się do Angli. A co do siana - Tobie chyba wychodzi z butów?
                    • jeanne72 Re: do bezsensu i prow-or 25.04.07, 19:20
                      prow-or napisał:
                      A skąd ta osteoporoza się niby bierze?! Coraz częściej występuje u dzieci! Prze
                      > cież dzieciaki mlekiem są karmione codziennie do lat szkolnych przez troskliwe
                      > mamy! Osteoporoza to efekt pobierania wapnia z magazynu - z kości. (...)

                      Może najpierw uważnie przeczytaj pytanie, jakie zadała autorka tego wątku :czy
                      można zwiększyć gęstość kości, pijąc mleko. Odpowiadam więc - nie można. Ani
                      pijąc mleko, ani stosując innego typu dietę. Samodzielne leczenie osteopenii czy
                      osteoporozy może się zakończyc wózkiem inwalidzkim. Gdzie Ty tu widzisz jakieś
                      pytanie o profilaktykę? Pytanie zostało jasno postawione - czy można zwiększyć
                      gęstość kości. NIE można. Proste pytanie, prosta odpowiedź. Jeśli masz inne
                      zdanie - napisz. Ale NA TEMAT.



                      • jeanne72 Re: do bezsensu i prow-or 25.04.07, 19:28
                        Aha i jeszcze jedno - może Cię to zdziwi, ale osteoporoza w ogóle niewiele ma
                        wspólnego z piciem mleka. A nawet z przyjmowaniem wapnia. A tak naprawdę to nie
                        ma prawie nic wspólnego. Ale nie jest to temat do roztrząsania w tym wątku.
                        • jeanne72 Re: do bezsensu i prow-or 25.04.07, 19:49
                          Aha... rozpisałam się, ale jeszcze jedno - tak dla wyjaśnienia. Ja na tym forum
                          staram się odpowiadać na konkretne pytania, a nie zalecać komuś zmianę stylu
                          zycia. To, że trzeba się odpowiednio odżywiać, uprawiać sporty itd, wie każdy -
                          nawet pięcioletnie dziecko. I nikt tego nie neguje - żaden lekarz. Zapewniam
                          was. Ale po pierwsze - na pewno nie będę każdemu pytającemu o radę pisać, co
                          powinien spożywać i w jakich ilościach - od tego jest odpowiednia literatura,
                          dietetycy, a także lekarze, których pacjent zawsze może zapytać o opinię. Na tym
                          forum staram się zasugerować, z czym MOGą być związane konkretne dolegliwości,
                          jakie badanie można wykonać, ocenić wynik jakiegoś badania. I tyle. Nikogo nie
                          będę uczyć zdrowego odżywiania, bo to zupełnie inna działka. Leków też nikomu
                          nie zalecam, jesli nie zauważyliście. I nie życzę sobie komentarzy w stylu
                          bezsensu "osoby pokroju Jeanne (...) każdego leczyłyby chemią" i stek dalszych
                          bzdur. JA też mogę napisać - osoby pokroju bezsensu są niezrównoważone
                          psychicznie i same nie wiedzą, czego chcą od życia i od innych ludzi. Chyba
                          bardzo przeżywasz to, że pracujesz OBOK lekarzy, a sama nim nie jesteś. Szkoda,
                          ale nie wyżywaj się przez to na pierwszej osobie, ktora wpadnie Ci w ręce.
                          A co do prow-or - Ty pod płaszczykiem pisania o zdrowym stylu życia za każdym
                          razem próbujesz przemycić informacje o Alveo. Nie myśl, że nikt tego nie widzi.
                          A to jest zwyczajny handel preparatem, więc nie pisz tu bajek o tym, że
                          interesuje Cię zdrowy styl życia - bo to wszystko jedynie przykrywka dla Twojej
                          działalności. Nie ja jedna to zauważylam. A właściwie zauważylam już bardzo
                          dawno, natomiast nawet nie mam ochoty wdawać się w dyskusje na ten temat. Bo nie
                          jest to obiekt moich zainteresowań.
                          • bezsensu70 Re: do bezsensu i prow-or 25.04.07, 21:51
                            Niestety, jesteś w błędzie. Zdrowy styl życia to tylko slogan i niby wszyscy o
                            tym wiedzą, ale tak do końca nie zdają sobie sprawy, jak bardzo jest to ważne.
                            Więc jako lekarz, uważam, że powinnaś więcej uwagi poświęcić na uświadomienie.
                            Nie bardzo rozumiem dlaczego się tak zapierasz i bronisz przed tym zdrowym
                            odżywianiem. Przecież to ma bezpośredni związek z chorobami. W żadnym wypadku to
                            nie jest inna działka, jak napisałaś.

                            Muszę cię rozczarować. Bardzo lubię swój zawód i swoją pracę, bo mogę pomagać
                            ludziom i widzieć ich wdzięczność. Jesteś bardzo zadufana w sobie. Przecież
                            lekarz powinien być przede wszystkim dla pacjenta, nie bogiem tylko
                            człowiekiem, dietetykiem właśnie, psychologiem, a na końcu lekarzem(w razie
                            nagłych przypadków np.reanimacji kolejność ulega zmianie). Za bardzo się
                            zdenerwowałaś. Polecam ziołową herbatkę ekologiczną na uspokojenie.
                            Całe szczęście, że wśród lekarzy są wyjątki. Lekarka mojego dziecka szanuje moje
                            poglądy i doradza naturalne metody.

                            Zapraszam do dalszej wymiany poglądów.
                            • jeanne72 Re: do bezsensu i prow-or 26.04.07, 16:27
                              Przecież
                              > lekarz powinien być przede wszystkim dla pacjenta, nie bogiem tylko
                              > człowiekiem, dietetykiem właśnie, psychologiem, a na końcu lekarzem(w razie
                              > nagłych przypadków np.reanimacji kolejność ulega zmianie).

                              Wiesz... masz rację. Tylko że ja na tym forum udzielam jedynie rad w bardzo
                              konkretnych sprawach, jak każdy forumowicz zresztą. Może mam każdemu, kto pisze,
                              dawać wskazówki co do odżywiania? Chyba coś Ci sie pomylilo. To raz. A dwa - nie
                              jestem lekarzem, tylko studentką medycyny. I nie masz pojęcia, jak będę
                              traktować SWOICH pacjentow, gdy już lekarzem będę. Powtarzam, swoich pacjentów,
                              za których będę odpowiedzialna. To jest tylko forum, służące do uzyskania
                              wskazówek w bardzo konkretnych sprawach. Jeśli ktoś jest zainteresowany np.
                              dietą, może znaleźć odpowiednie artykuly albo isc do SWOJEGO lekarza. Nikt nie
                              jest tu moim pacjentem. Jedynie mogę podzielić się z innymi elementami wiedzy,
                              ktorą posiadam. To wszystko.
                              • bezsensu70 Re: do bezsensu i prow-or 26.04.07, 19:20
                                Aby wyleczyć chorobę trzeba poznać jej przyczynę, a przyczyną jest najczęściej
                                zły styl życia. Więc w jaki sposób Ty chcesz leczyć pacjentów? Tłumiąc jedynie
                                chwilowo objawy zewnętrzne?

                                A niby dlaczego nie miałabyś udzielać wskazówek żywieniowych? Ja daję i mam
                                nadzieję, że komuś może to da do myślenia. I ty też powinnaś, bo profilaktyka to
                                zadanie dla lekarzy.
                                • jeanne72 Re: do bezsensu i prow-or 26.04.07, 19:52
                                  A niby dlaczego nie miałabyś udzielać wskazówek żywieniowych?

                                  Dlatego, że nie mam ochoty. To nie jest moje prywatne forum, ani w żaden inny
                                  sposób nie jestem zobligowana do udzielania w ogóle jakichkolwiek rad. I jeśli o
                                  tym nie wiesz, to nie mam czasu, by do każdego postu dolączać parę stron
                                  informacji, co kto powinien jeść i jakie ćwiczenia wykonywać. Poza tym nie
                                  jestem dietetykiem, a wskazówek udzielam na tematy, na których się znam. A "znać
                                  się" to nie znaczy naczytac jakichś artykulów w necie, bo to każdy sam potrafi.
                                  Ja posiadam wiedzę akademicką i taką dzielę się z innymi.
                                  Poza tym - jeśli ktoś konkretnie pyta mnie o zasady profilaktyki, np. na priva -
                                  co niektorzy robią - to żadnego maila nie pozostawiam bez odpowiedzi, nawet gdy
                                  muszę poświęcić na to znacznie więcej czasu. I jeszcze raz - ja nikogo tu nie
                                  lecze. Nikogo. To jest FORUM, a nie przychodnia rejonowa.
                                  Profilaktyka jest rzeczą bardzo, bardzo cenną. Zgadzam się. Ale gdy się choroba
                                  już pojawi, to trzeba ją leczyć. I wtedy na profilaktykę jest za późno.
                                  I jeszcze jedno - naprawdę naiwnie sądzisz, że gdy napiszę komuś np, że powinien
                                  od jutra zacząć stosować dietę i ćwiczyć, to on natychmiast się do tego
                                  zastosuje? Każdy wie, że powinien zdrowo się odżywiać, jeść dużo owocow i
                                  warzyw, utrzymywać wagę ciała w normie - tylko to nie znaczy, że to robi. Bo to
                                  kosztuje zbyt dużo wysiłku. Jeżeli szeroko prowadzone kampanie medialne nie
                                  zdziałały dotąd cudów, to chyba nie sądzisz, ze mój czy Twój post na forum tego
                                  dokona? A na temat zdrowego odżywiania jest mnóstwo madrych książek. Ale od
                                  samego ich czytania nikt zdrowszy nie będzie.Czy to, że np. ktoś pali papierosy,
                                  oznacza, że lekarz powinien odmowić mu leczenia, dopóki nie rozstanie się z
                                  nałogiem? Czy jest na świecie osoba, która nie wie, że palenie szkodzi? Lekarz
                                  mu to musi uświadamiać? śmiech na sali. Ilu pacjentom się mówi "proszę
                                  koniecznie rzucić palenie" - myślisz, że wszyscy się do tego stosują? Ale
                                  pacjenta i tak trzeba leczyć. Z jego nalogami czy bez nich.
                          • prow-or Re: do bezsensu i prow-or 26.04.07, 13:59
                            jeanne72 napisała:

                            > Aha... rozpisałam się, ale jeszcze jedno - tak dla wyjaśnienia. Ja na tym
                            > forum staram się odpowiadać na konkretne pytania, a nie zalecać komuś zmianę
                            > stylu zycia.

                            Dlaczego? Ktoś Ci zabronił uświadamiać innych. Masz przecież wiedzę!

                            > To, że trzeba się odpowiednio odżywiać, uprawiać sporty itd, wie każdy -
                            > nawet pięcioletnie dziecko.

                            Znowu przesadzasz. Znasz takiego berbecia, który zamieni cukierka na marchewkę, hamburgera od McDonaldsa na kaszę gryczaną z kefirem? A może znasz takiego, który z własnej woli odejdzie od telewizora lub komputera i pójdzie pobiegać za piłką?

                            > I nikt tego nie neguje - żaden lekarz. Zapewniam was.

                            Znowu ten sam ton. Co znaczy żaden lekarz? Znasz wszystkich lekarzy świata?
                            Dziewczyno to się nazywa egzaltacja! Na ten temat wypowiedziałem sie w innym poście,wcześniej napisanym ale wkleił się niżej

                            > A co do prow-or - Ty pod płaszczykiem pisania o zdrowym stylu życia za każdym
                            > razem próbujesz przemycić informacje o Alveo. Nie myśl, że nikt tego nie
                            > widzi.

                            Zaczepiasz mnie i sama rozpoczynasz wątek który nie jest obiektem Twoich zainteresowań. Dlaczego to robisz?
                            Chyba należymy do innego gatunku ludzi. Ja jak chcę pisać o zdrowym stylu życia, to o tym piszę - interesowałem się tym tematem zanim Alveo pojawiło się na rynku.Z Alveo też nie robię tajemnicy przez co nęka mnie kilku forumowiczów swoimi chamskimi komentarzami. Nie musisz się popisywać swoją bystrością umysłu w tym temacie. Ja z tego tajemnicy nigdy nie robiłem. Wręcz odwrotnie jestem fanem tego preparatu ponieważ poznałem na WŁASNEJ skórze jego wartość leczniczą i nikt tego na razie nie jest w stanie zmienić, ani Ty ,ani snajper i inni.
                        • bezsensu70 Re: do bezsensu i prow-or 25.04.07, 21:18
                          osteoporoza to jedna z chorób wynikająca ze złego odżywiania człowieka od urodzenia.
                          • jeanne72 Re: do bezsensu i prow-or 25.04.07, 21:26
                            bezsensu70 napisała:

                            > osteoporoza to jedna z chorób wynikająca ze złego odżywiania człowieka od urodz
                            > enia.

                            Niestety, tylko w pewnym procencie przypadkow. Powody mogą być bardzo rożne. A
                            najwięcej do powiedzenia ma genetyka, niestety. I nie mamy na to wpływu.
                            • bezsensu70 Re: do bezsensu i prow-or 25.04.07, 21:55
                              mam inne żródła. Genetyka to niewielki procent. Najwięcej do powiedzenia ma
                              dieta i mamy na nią wpływ.
                              • prow-or Re: do bezsensu i prow-or 26.04.07, 14:05
                                bezsensu70 napisała:

                                > mam inne żródła. Genetyka to niewielki procent.
                                Ok 10 %?

                                > Najwięcej do powiedzenia ma dieta i mamy na nią wpływ.
                                Jak najbardziej, jak najbardziej ;-)
                      • prow-or Re: do bezsensu i prow-or 26.04.07, 13:08
                        jeanne72 napisała:
                        > Może najpierw uważnie przeczytaj pytanie, jakie zadała autorka tego wątku

                        A jak myślisz dlaczego podałem linki w odpowiedzi na Jej pytanie i to bez najmniejszego komentarza z mojej strony?

                        Napisałaś także: "W przypadku wykrytej osteopenii czy osteoporozy - na pewno to nie wystarczy.
                        Pomóc może jedynie terapia zalecona przez lekarza, na która składa się wiele
                        czynników. Oczywiście powinno się również spożywać przetwory mleczne i witaminę
                        D, ale na pewno na własną rękę nie da się zwiększyć gętości kości."

                        ...NA PEWNO TO NIE WYSTARCZY - czyli oprócz picia mleka jeszcze terapia lekarska, tak? Wystarczająco uważnie czytam? Nie zgadzam się z Twoją opinią i jak widać nie tylko ja. Dlaczego? Ponieważ kilkanascie lat temu, wtedy gdy w Polsce nie było dyskusji na ten temat wpadł mi w ręce artykuł,w którym jakis amerykański naukowiec - szef międzynarodowego zespołu badawczego, wyjaśniał szkodliwe działanie bydlęcego mleka na ludzki organizm. Pewnie nie zapamętałbym tej lektury, gdyby nie jeden ciekawy argument jakiego użył - "człowiek jest jedynym przedstawicielem ssaków,który świadomie przez całe swoje życie sięga po naturalny pokarm innego ssaka w celach konsumpcyjnych." Innym, tym razem argumentem naukowym jaki zapamietałem z tego artykułu był ten: "układ pokarmowy człowieka nie jest przystosowany do trawienia bydlęcego mleka."
                        Z tego powodu podałem linki.
                        Kolejnym wątkiem w dyskusji jest aspekt medyczny. Też się z nim nie zgadzam. Lekarze wypisują recepty z tonami syntetycznych prochów, które jedynie są w stanie zamaskować objawy choroby. Mimo swojego medycznego wykształcenia, wiedzy na temat funkcjonowania ludzkiego organizmu, zobligowani do szerzenia profilaktyki zdrowia są jedynie zainteresowani wypisywaniem recept i pieniędzmi. O profilaktyce, tej własciwej, zabezpieczającej przed chorobą milczą. Jak sami nie przeczytamy książki,gazety, w internecie, nie usłyszymy w TV to nie będziemy wiedzieć, że należy unikać takiego jedzenia (i dlaczego) a sięgać po inne (i dlaczego). Skąd się to bierze? Bo by zaczęło ubywać pacjentów cierpiących na choroby cywilizacyjne i wiele innych. Dlatego uczelnie sponsorowane przez przemysł farmaceutyczny uczą takich jak Ty, że jedynym słusznym postępowaniem jest połykanie piguły.
                        W kontekście osteoporozy natomiast kapitalne znaczenie ma właśnie profilaktyka na którą składa się ZDROWA DIETA i WŁAŚCIWY styl życia. Nawet osoby, u których ta choroba już się pojawiła mogą zagęścić swoje kości poprzez stosowanie tych dwóch elementów profilaktyki. Nie zgadzasz się z tym? Trudno
                        Czy napisałem wystarczająco NA TEMAT?

                        "Rzeczywiście szkoda mojego cennego czasu, by dyskutować z osobami waszego pokroju.Dzięki Bogu jest na tym forum niewielu ludzi, którym jesteście w stanie zrobić wodę z mózgu swoimi wywodami."

                        Te niegrzeczne słowa są Twoimi, prawda? Wobec tego grzecznie pytam: dlaczego dyskutujesz z ciemnogrodem? Mamy inne preferencje i nie dogadamy się. W tej sytuacji lepiej przedstawiać swoje argumenty a wnioski pozostawiać zaineresowanym.
                        • jeanne72 Re: do prow-or 26.04.07, 16:13
                          No cóż... Twoja odpowiedź tylko utwierdziła mnie w przekonaniu, że rzeczywiście
                          nie mamy o czym dyskutować. Tym bardziej, że Tobie nie zależy na propagowaniu
                          zdrowego odżywiania, tylko na sprzedaży Alveo i czerpaniu z tego zysków. I
                          doskonale o tym wiesz, podobnie jak wielu innych stałych bywalców tego forum.
                          • prow-or Re: do prow-or 27.04.07, 08:16
                            jeanne72 napisała:
                            > Tym bardziej, że Tobie nie zależy na propagowaniu
                            > zdrowego odżywiania, tylko na sprzedaży Alveo i czerpaniu z tego zysków.

                            Widzę, że bardzo Cię gryzie ten preparat. Powtarzasz się, wiesz?
                            Jesteś studentką medycyny, psychologiem, czy jasnowidzem? Jeżeli studentką to ucz się pilnie, żeby Twoi przyszli pacjenci mogli mówić "nasza Pani doktor" i oby żaden z nich nie stracił swojego nadwątlonego zdrowia po Twojej interwencji - tego szczerze życzę. Dobry lekarz to też psycholog - może powinnaś i tym się zająć? A jeżeli jesteś jasnowidzem to zmień fach bo kiepsko Ci poszło, ale może to efekt Twojego młodego wieku

                        • jeanne72 Re: do bezsensu i prow-or 26.04.07, 20:51
                          .NA PEWNO TO NIE WYSTARCZY - czyli oprócz picia mleka jeszcze terapia lekarsk
                          > a, tak? Wystarczająco uważnie czytam?

                          Ja nie napisałam slowa o powodzeniu terapii osteoporozy ani innych rzeczach.
                          Jedynie odpowiedzialam na pytanie. Jak Ty to rozumiesz, to już Twoja sprawa.
                          Jeśli ktoś od dzieciństwa pije mleko i dobrze się po nim czuje, to nie ma
                          powodu, by tego nie robil. Oczywiście, że dorośli ludzie często nie posiadają
                          laktazy, a wtedy mleko może powodowac dolegliwości. I sama niejednokrotnie o tym
                          pisalam na tym forum. Lepsze są wtedy przetwory mleczne. Ale nazywanie mleka
                          "bialą śmiercią" to gruba, bardzo gruba przesada.
                          • prow-or Re: do bezsensu i prow-or 27.04.07, 09:04
                            jeanne72 napisała:
                            > Jeśli ktoś od dzieciństwa pije mleko i dobrze się po nim czuje, to nie ma
                            > powodu, by tego nie robil.

                            "Cielęta powinny pić mleko krowie, tak jak niemowlęta do czasu odstawienia od piersi mleko swych, matek. Obydwa rodzaje mleka natura przygotowała dla odpowiednich przewodów pokarmowych. Dowiedziono w sposób naukowy, że cielęta zdychają po podaniu im pasteryzowanego mleka ich własnych matek zazwyczaj w ciągu sześciu tygodni, zatem podejrzenie, że pasteryzowane krowie mleko nie jest najzdrowszym, podtrzymującym życie pożywieniem dla cieląt, nie mówiąc o ludziach, okazało się słuszne. Tymczasem nie tylko dorośli podają tę zdenaturalizowaną wydzielinę swym dzieciom, ale nawet sami ją konsumują.

                            Mleko krowie zawiera czterokrotnie więcej protein i jedynie o połowę mniej węglowodanów niż mleko człowieka, pasteryzacja zaś niszczy enzymy mleka krowiego niezbędne do strawienia tak wielkiej ilości protein. Nadmiar protein w mleku krowim zalega w układzie pokarmowym człowieka, wywołując procesy gnilne, zatyka jelita lepkim szlamem, który przedostaje się nawet do krwi. Z czasem tego szlamu jest coraz więcej i organizm stara się go wydalić przez skórę (wypryski, trądzik) i płuca (katar). Jednak część rozkłada się wewnątrz, tworząc doskonałą pożywkę dla infekcji - śluz, źródło reakcji alergicznych wywołujących sztywnienie stawów z powodu odkładającego się wapnia. Wiele przypadków chronicznej astmy, alergii, infekcji ucha i chorób skóry wyleczono po wyeliminowaniu z diety wszelkich przetworów mlecznych."

                            > Oczywiście, że dorośli ludzie często nie posiadają laktazy,a wtedy mleko może > powodowac dolegliwości.I sama niejednokrotnie o tym pisalam na tym forum.
                            > Lepsze są wtedy przetwory mleczne. Ale nazywanie mleka "bialą śmiercią" to
                            > gruba, bardzo gruba przesada.

                            Dziewczyno! Jesteś dopiero studentką a już wypowiadasz się w sposób autorytatywny. Na początku tego wątku podałem kilka linków. Widać nie czytałaś uważnie tego co zawierają. I wybacz mi moją bezmyślność ale fragmenty, które wkleiłem powyżej i ten wklejony poniżej stanowią dla mnie większą wartość jak Twoje powtarzane stereotypy. One też dowodzą jaki poziom wykształcenia jest na uczelniach medycznych.

                            "Produkty z mleka krowiego są szczególnie szkodliwe dla kobiet. Organizm kobiecy powinien być źródłem mleka, a nie przyjmować go pod postacią pokarmu. Utrata sił witalnych powodowana przez spożycie pasteryzowanego krowiego mleka powiększa obecność syntetycznych hormonów wstrzykiwanych zwierzętom dla zwiększenia ich wydajności. Te substancje chemiczne wyrządzają prawdziwe spustoszenie we wrażliwym układzie endokrynologicznym kobiety W Food and Healing terapeuta dietetyk Annemarie Colbin tak oto opisuje katastrofę, do jakiej doprowadzają produkty mleczne w organizmie kobiety:

                            Spożycie mleka i jego przetworów - serów, jogurtu i lodów -zdaje się łączyć ścisły związek z różnymi zaburzeniami układu rozrodczego kobiety. Chodzi tu między innymi o GUZY JAJNIKÓW, cysty, upławy i infekcje. Powyższy związek potwierdzają niezliczone znajome mi kobiety, które zgłaszają złagodzenie wymienionych objawów lub ich całkowite ustąpienie po zaprzestaniu spożywania produktów mlecznych. Włókniaki zanikają lub rozpuszczają się, rozwój RAKA SZYJKI macicy zostaje powstrzymany, następuje samoczynna regulacja cyklu miesiączkowego... Wydaje się, że w kilku przypadkach doszło do cofnięcia niepłodności..."
                            • bezsensu70 Re: do bezsensu i prow-or 27.04.07, 10:55
                              brawo! mnie się nie chciało tyle pisać.
                            • wilk11 Re: do bezsensu i prow-or 02.05.07, 20:23
                              >Organizm kobiecy powinien być źródłem mleka"

                              Po takim fragmencie chyba nie traktujecie tego tekstu poważnie?

                              >Wydaje się, że w kilku przypadkach doszło do cofnięcia niepłodności..."

                              A może nawet wniebowstąpienia?...
                              • tigerness.74 Re: do bezsensu i prow-or 02.05.07, 20:43
                                Gratuluję spostrzegawczości i...poczucia humoru! :)
                  • bezsensu70 Re: do bezsensu i prow-or 25.04.07, 21:15
                    A mnie nie szkoda dla ciebie czasu, bo chcę pomagać takim ludziom jak ty
                    otworzyć oczy. Wyżywać to ja się mogę na forum jakim chcę, choć rzeczywiście
                    medycyna naturalna i fora ekologiczne to moje ulubione. Sałatka z pokrzywy jast
                    bardzo zdrowa. A ty jakie lubisz? Z różnego kalibru ,,E,,- barwnikami,
                    emulgatorami, konserwantami?
                    • jeanne72 Re: do bezsensu i prow-or 26.04.07, 16:18
                      bezsensu70 napisała: > A mnie nie szkoda dla ciebie czasu, bo chcę pomagać takim
                      ludziom jak ty
                      > otworzyć oczy.

                      To lepiej Ty otwórz oczy na to, że ja nie zajmuję się udzielaniem rad
                      dotyczących zdrowego stylu życia. Od tego są m.in. dietetycy. Leczeniem również
                      się tu nie zajmuję, bo nie istnieje możliwosć leczenia za pośrednictwem forum.
                      Co nie znaczy, że nie mam wlasnych poglądow dotyczących m.in odżywiania.
                      Zdziwiłabyś się, jakie one są. Jednak tu ludzie nie szukają porad dietetycznych,
                      tylko medycznych. Jak już pisalam - odpowiedziałam konkretnie na postawione
                      pytanie. Nie będę wnikać w szczegóły, bo nie widzę takiej potrzeby.
                • bezsensu70 do ewa123 i prow-or 25.04.07, 21:04
                  Bardzo się cieszę, że mam sprzymierzeńców. Pozdrawiam.
    • spector1 Re: Mleko +KOŚCI 25.04.07, 21:16
      malwa001 napisała:

      > Czy pijąc mleko można na nowo zwiększyć gęstość kości??

      Nie.

      Już po 30-ce walka z osteporozą (pod fachowym nadzorem) nie przyniesie
      zadowalających rezultatów wbrew temu co twierdzą eksperci.
      Co z tego,że gęstość kośći zwiększy się np o 5% gdy nie będzie to miało wpływu
      na ich wytrzymałość.Nawet panowie profesorowie nie mogą tego zrozumieć bo
      statyka,teoria spreżystości jest w tym przypadku nieubłagalna.
      Chyba najważniejsza jest wytrzymałość kości a nie statystyka w stylu
      Gilowskiej(tej od finansów),ktora wprowadza jedynie w błąd.
      Gdyby było można wzmocnić kości w krytycznych miejscach materiałami stosowanymi
      w stomatologii to byłoby to lepsze rozwiązanie niż walka o utrzymanie
      aktualnego stanu jaka jest stosowana obecnie w medycynie.

      Spector

      • zazule Mleko 26.04.07, 13:26
        Z mlekiem nie ma żartów- mozna sie nabaiwc choroby Crona- jak jest nie
        odpowiednio pasteryzowane.
        pozdr
        zaz
        • bezsensu70 Re: Mleko 26.04.07, 19:05
          nie tylko Crona. Wielu chorób można się nabawić.
          • benka-ka Re: Mleko- tak! 26.04.07, 20:41
            Po siedmiu latach niepicia słodkiego mleka powróciłam do codziennego spożywania
            ciepłego mleka przed snem. Czuję się dużo lepiej niż podczas niepicia. A jak
            smakuje!!!
            Po jogurtach i kefirach (zwłaszcza smakowych) dostawałam uczulenia. Na brzuchu
            pozostały brązowe ślady po drapaniu się.
            • jeanne72 Re: Mleko- tak! 26.04.07, 20:58
              A tak w ogóle, to na tym forum niedawno byl wątek, dotyczący wlaśnie tego
              problemu. I bynajmniej nikogo nie przekonywalam o cudownych wlaściwościach mleka.
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=58739672&a=58808742
          • snajper55 Re: Mleko 26.04.07, 22:07
            bezsensu70 napisała:

            > nie tylko Crona. Wielu chorób można się nabawić.

            Nawet białaczki. Bo mleko jest białe.

            S.
            • zazule Re: Mleko 27.04.07, 01:01
              Researchers at St. George's Hospital Medical School in London report
              that they have found Mycobacterium Avium Paratuberculosis bacteria in
              92 percent of patients with Crohn's disease, but in only 26 percent of
              patients in a control group.

              When a person has intestinal cramping, bloody diarrhea and ulcers in
              the colon or intestines, doctors look for cancers, infections and any
              other known cause. When they can't find a cause, they tell the patient
              that he has Crohn's disease and that the disease is caused by the
              patient's own immunity that punches holes in his intestines.

              Mycobacterium Avium Paratuberculosis is found in two percent of the
              milk sold to the public. In the United States, milk must be
              pasteurized before it can be sold. Pasteurizing means that the milk is
              flash heated for 15 seconds. However, 15 seconds is not long enough to
              kill Mycobacterium Avium Paratuberculosis; it takes at least 50
              seconds of heating to kill it. In England, all milk must be
              flash-heated for 50 seonds to kill MAP.

              A second discovery by the team of researchers in England is that a
              very large percentage of people suffering from Irritable Bowel
              Syndrome were also found to be infected with MAP. Irritable Bowel
              Syndrome means that a person has alternating constipation and diarrhea
              along with cramping, and doctors can't find a cause. Previous research
              shows that MAP can damage the nerves inside the intestines of certain
              animals. A recent study from Sweden shows that people with Irritable
              Bowel syndrome also have inflamed gut nerves. So MAP may cause both
              Crohn's disease and some cases of Irritable Bowel Syndrome.

              In England, patients with Crohn's disease are diagnosed as having an
              infection with MAP and are treated with antibiotics and many patients
              are cured. In the United Sates, patients with Crohn's disease are
              diagnosed as having an autoimmune disease in which their own
              immunities attack their own intestinal linings, so they are treated
              with poisons called immune suppressants. Some get better temporarily,
              none are cured and most have their lives shortened by treatments for
              auto immune diseases, when the treatment may be based on an incorrect
              theory of the cause.

              Today, more than 5 percent of Americans suffer from Irritable Bowel
              Syndrome, and the majority of these people will continue to suffer
              these symptoms for the rest of their lives, even though doctors in
              England feel that both Crohn's disease and Irritable Bowel Syndrome
              are infectious diseases that may be cured by taking antibiotics.

              Journal of Clinical Microbiology, 2003, Vol 41, Iss 2, pp 2915-2923.


              A teraz czekam na info o zwiazku mleka z białaczka:)

              Przepraszam za ta straszną wiadomosc, nie zgodną z kanonem przyjetej wiedzy,
              ze nastepna choroba tzw autoimmonologiczna to infekcja.
              pozdr
              zaz
              • tigerness.74 Re: Mleko 27.04.07, 01:39
                Kobieto-zastanów się co Ty tutaj wyprawiasz. Od pewnego czasu nagminnie wklejasz
                anglojęzyczne, sążniste, naszpikowane specjalistycznym słownictwem elaboraty na
                POLSKOjęzycznym forum zdrowie. Skoro masz potrzebę wymiany takich informacji,
                wejdź na forum anglojęzyczne i tam uskuteczniaj swoje "popisy".
                • franc_tireur Re: Mleko 27.04.07, 12:11
                  Cytowany artykuł pochodzi z jakiejś prywatnej strony i w sposób zupełnie
                  absurdalny ma u dołu strony podany bez odnośnika tytuł "Journal of Clinical
                  Microbiology, 2003, Vol 41, Iss 2, pp 2915-2923.", w którym to czasopiśmie nigdy
                  się nie ukazał i jest artykułem popularnym, a nie publikacją naukową, jak to
                  zwykle bywa, artykułem wyciągającym zdecydowanie zbyt daleko posunięte i
                  nieprawidłowe wnioski (nie mające podstaw w danych naukowych, na tyle
                  niestarannym, że nie podaje nawet źródeł, na podstawie których autor wyciągnął
                  takie wnioski). Ukazała się w nim natomiast publikacja naukowa na temat
                  wykrywania gatunków Mycobacterium Avium Tuberculosis u chorych na chorobę
                  Leśniowskiego - Crohna-CD i u osób cierpiących na niezapalne choroby jelit-nIBD
                  ( jcm.asm.org/cgi/content/abstract/41/7/2915 ). Publikacja naukowa
                  relacjonuje badanie kliniczne, z którego wynika, że u osób z CD częściej można
                  wykryć patogen MAP, co oczywiście wcale nie świadczy jeszcze o tym, że choroba
                  ta jest przez niego wywoływana (jak sugeruje artykuł nienaukowy), tylko że być
                  może MAP ma jakiś udział w patogenezie CD. Oczywiście autor nie poprzestaje na
                  tym i wyciąga jeszcze dalej idące wnioski - że CD należy koniecznie leczyć
                  antybiotykami. MAP znajduje się w niewielkich ilościach także w pasteryzowanym
                  mleku (nota bene - dla zwolenników "naturalnego" mleka "prosto od krowy" - w
                  takim znajduje się ich, oczywiście, o wiele więcej)
                  Sprawa jest kontrowersyjna i w dalszym ciągu prowadzone są intensywne badania.

                  Nie mam czasu teraz przekopywać się przez sterty publikacji, ale najnowsze
                  informacje np. American Journal of Epidemiology ze stycznie 2007 roku (
                  aje.oxfordjournals.org/cgi/content/abstract/165/7/776 ) nie potwierdzają
                  roli produktów mlecznych w patogenezie CD. Nota bene podobne, czyli niskie
                  (reduced risk) ryzyko zakażenia MAP i w związku z tym rozwoju CD niesie ze sobą
                  spożywanie owoców ( www.medscape.com/viewarticle/554319 ). Wniosek -
                  owoce to też śmierć, tyle że różnokolorowa ;)

                  Mój wniosek - nie dajmy się zwariować i nie żonglujmy danymi naukowymi, jeśli
                  się na tym nie znamy.
                  • zazule Re: Mleko 29.04.07, 12:31
                    Czesć Franc

                    Wiedziałam ze bedziesz jedyną osobą która bedzie sie w stanie odniesc
                    merytorycznie i pewnie jedna z nielicznych która zada sobie trud przeczytania.
                    Troche mnie zdziwił fakt ze lekarze (studenci medycyny?) piszacy na tym forum
                    nie potrafią odóznic pracy naukowej od popularno naukowej i do tego jeszcze
                    twierdza ze atykuł zawiera jakies specjalistyczne pojecia. No chyba ze słowo
                    mleko jest zbyt specjalistyczne. Mysle ze uczen gimnazjum ze srednią
                    zanjomoscia angielskiego zrozumiał by bez problemy sens artykułu.

                    MAsz zuepłną racje jest to artykuł popularno naukowym, a nawet b popularny niz
                    naukowy i taki jest jego cel.
                    Napisał go b znany lekarz amerykanski, który prowadzi popularne audycje
                    radiowe i tv w USA na temat przyczyn wielu chorób. Pisze takie krótkie
                    artykuliki dla swoch pacjentów.
                    Ciekawy wydaje sie spostrzenie ze w krajach gdzie mleko podaje sie dłuzszej
                    pastryzacji (np UK) liczba zachorowan na chorobe Crona jest mniejsza niz w USA.
                    Jak sie czyta fora intrenetowe to w USa ludzie lecza sie na chorobe Crona chyba
                    przy uzyciu cipro i metro (na 100% nie pamietam) i twierdza ze wyzdrowieli.
                    Czesc osób leczy sie protokołem na cpn (doxy, makrolid + metro) i tez twierdza
                    ze wyzdrowieli wiec byc moze teoria o bakteryjnym pochodzeniu choroby Crona
                    jest uzasadniona.
                    Dzieki za info o acetylocystinie - lekarz potwierdził. Chociaz nie wiem
                    dlaczego ale to co mają w USA - jest bezpieczne dla zoładka a po ACC600 odazu
                    mnie boli.
                    ps. Odpisuje teraz bo wczesniej mialam Herxy no wiesz na te urojona chorobę
                    której u nas nie ma. Mój reumatolog dalej jest przekonany ze mam kolagenoze
                    układową (czy jak to sie tam nazywa)- :). Zastanawiam sie czy mu powiedziec jak
                    sie lecze ale po reakcji mojego lekarza I kontaktu chyba narzaie sie wstrzymam:)
                    pozdr
                    zaz











                    • franc_tireur Re: Mleko 02.05.07, 12:05
                      > Troche mnie zdziwił fakt ze lekarze (studenci medycyny?) piszacy na tym forum
                      > nie potrafią odóznic pracy naukowej od popularno naukowej i do tego jeszcze
                      > twierdza ze atykuł zawiera jakies specjalistyczne pojecia. No chyba ze słowo
                      > mleko jest zbyt specjalistyczne. Mysle ze uczen gimnazjum ze srednią
                      > zanjomoscia angielskiego zrozumiał by bez problemy sens artykułu.

                      O ile wiem, Tigerness nie jest lekarzem ani studentką medycyny i myślę, że
                      chodziło jej raczej o inną kwestię - na publicznych forach polskojęzycznych nie
                      ma zwyczaju kopiowania w całości anglojęzycznych artykułów, bo dla sporej ilości
                      czytających jest to jednak niezrozumiałe. Można zamiast tego streścić artykuł po
                      polsku i podać link źródłowy.

                      > Napisał go b znany lekarz amerykanski, który prowadzi popularne audycje
                      > radiowe i tv w USA na temat przyczyn wielu chorób. Pisze takie krótkie
                      > artykuliki dla swoch pacjentów.

                      O ile wiem - lekarka. Przy czym opinia jednego lekarza, choćby i bardzo dobrego,
                      nie stanowi we współczesnej medycynie żadnego faktu naukowego, tudzież
                      wyznacznika postępowania - ludzie są omylni.

                      > Jak sie czyta fora intrenetowe to w USa ludzie lecza sie na chorobe Crona chyba
                      >
                      > przy uzyciu cipro i metro (na 100% nie pamietam) i twierdza ze wyzdrowieli.
                      > Czesc osób leczy sie protokołem na cpn (doxy, makrolid + metro) i tez twierdza
                      > ze wyzdrowieli wiec byc moze teoria o bakteryjnym pochodzeniu choroby Crona
                      > jest uzasadniona.

                      A niejaka Marynia twierdzi, że na wszelkie schorzenia dobrze jej robi aparat
                      zapper, znamy też zdanie prow-ora na temat tego, co jest panaceum, są też tacy,
                      którzy gotowi przysiąc, że wyleczyli się z każdej możliwej przypadłości pijąc
                      mocz - relacje pojedynczych osób na forach o tym, że coś tam im pomogło, nie
                      stanowią żadnego argumentu co do patogenezy choroby. Antybiotykoterapia
                      (metronidazol, cyprofloksacyna) jest stosowana na całym świecie w przypadku
                      zmian w okolicy odbytu w przebiegu choroby Leśniowskiego-Crohna oraz w przypadku
                      zaostrzeń spowodowanych nadkażeniami bakteryjnymi i nie ma w tym nic dziwnego,
                      że pomaga.

                      > Dzieki za info o acetylocystinie - lekarz potwierdził. Chociaz nie wiem
                      > dlaczego ale to co mają w USA - jest bezpieczne dla zoładka a po ACC600 odazu
                      > mnie boli.

                      De nada. Być może odczuwana przez Ciebie różnica jest związana z różnicami w
                      podłożu leku.

                      > ps. Odpisuje teraz bo wczesniej mialam Herxy no wiesz na te urojona chorobę
                      > której u nas nie ma. Mój reumatolog dalej jest przekonany ze mam kolagenoze
                      > układową (czy jak to sie tam nazywa)- :). Zastanawiam sie czy mu powiedziec jak
                      >
                      > sie lecze ale po reakcji mojego lekarza I kontaktu chyba narzaie sie wstrzymam:

                      Nazywanie reakcją Jarischa-Herxheimera wszelkiego rodzaju złego samopoczucia po
                      zażyciu leków to następna paranoja endogenna dla forum Borelioza. Medycyna sporą
                      część tych dolegliwości nazywa po prostu efektami ubocznymi terapii. Ale myślę,
                      że nie ma sensu wracać do tej dyskusji, tym bardziej w wątku poświęconym czemu
                      innemu. Nie mam pojęcia czy i na co jesteś chora i nigdy w tej sprawie nie
                      zabierałam głosu - nie jesteś wszak moją pacjentką, a i ja nie diagnozuję i nie
                      leczę internetowo. Faktem jest natomiast, że lekarz, który Cię leczy, powinien
                      wiedzieć jakie leki zażywasz i jest to ważne z punktu widzenia Twojego
                      bezpieczeństwa. Jeśli nie zachodzi tu relacja lekarz-pacjent oparta na wzajemnym
                      zaufaniu i współpracy, to nie do końca widzę sens wizyt.
                      Pozdrawiam również.
                      • zazule Re: Mleko 03.05.07, 23:34

                        > O ile wiem, Tigerness nie jest lekarzem ani studentką medycyny i myślę, że
                        > chodziło jej raczej o inną kwestię - na publicznych forach polskojęzycznych
                        nie
                        > ma zwyczaju kopiowania w całości anglojęzycznych artykułów, bo dla sporej
                        ilośc
                        > i
                        > czytających jest to jednak niezrozumiałe. Można zamiast tego streścić artykuł
                        p
                        > o
                        > polsku i podać link źródłowy.

                        To pocieszajce. Z reguły nie wklejam tylko streszczam ale poprostu nie mam siły
                        na razie
                        >
                        > O ile wiem - lekarka. Przy czym opinia jednego lekarza, choćby i bardzo
                        dobrego
                        > ,
                        > nie stanowi we współczesnej medycynie żadnego faktu naukowego, tudzież
                        > wyznacznika postępowania - ludzie są omylni.
                        >

                        To lekarz (On nie ona chociaz jego zona tez jest lekarzem). Wiem bo pisujemy do
                        siebie mejle:). W moim przypadku był pierwszym lakarzem kótry postwił
                        prawidłową diagnoze. 11 specjalistów nie było w stanie mi pomóc. Wiec to
                        raczej naturalne ze mam do niego zaufanie. Swoją droga to niesamowite ze tak
                        znany i zajety leakarz znalazł czas zeby mi pomoc i odpowiedziec na moje
                        pytania. Napisał dosc jasno co sie stanie jak nie bede sie leczyc- zreszta nie
                        musial tego pisac takie rzeczy sie czuje.

                        > Jak sie czyta fora intrenetowe to w USa ludzie lecza sie na chorobe Crona
                        > chyba
                        > >
                        > > przy uzyciu cipro i metro (na 100% nie pamietam) i twierdza ze wyzdrowiel
                        > i.
                        > > Czesc osób leczy sie protokołem na cpn (doxy, makrolid + metro) i tez twi
                        > erdza
                        > > ze wyzdrowieli wiec byc moze teoria o bakteryjnym pochodzeniu choroby Cro
                        > na
                        > > jest uzasadniona.
                        >
                        > A niejaka Marynia twierdzi, że na wszelkie schorzenia dobrze jej robi aparat
                        > zapper, znamy też zdanie prow-ora na temat tego, co jest panaceum, są też
                        tacy,
                        > którzy gotowi przysiąc, że wyleczyli się z każdej możliwej przypadłości pijąc
                        > mocz - relacje pojedynczych osób na forach o tym, że coś tam im pomogło, nie
                        > stanowią żadnego argumentu co do patogenezy choroby. Antybiotykoterapia
                        > (metronidazol, cyprofloksacyna) jest stosowana na całym świecie w przypadku
                        > zmian w okolicy odbytu w przebiegu choroby Leśniowskiego-Crohna oraz w
                        przypadk
                        > u
                        > zaostrzeń spowodowanych nadkażeniami bakteryjnymi i nie ma w tym nic dziwnego,
                        > że pomaga.

                        :)) Marynie nalezy podziwiac za wytwałość:)) chyba ze robi na tym niezły
                        interes.
                        >
                        > > Dzieki za info o acetylocystinie - lekarz potwierdził. Chociaz nie wiem
                        > > dlaczego ale to co mają w USA - jest bezpieczne dla zoładka a po ACC600 o
                        > dazu
                        > > mnie boli.
                        >
                        > De nada. Być może odczuwana przez Ciebie różnica jest związana z różnicami w
                        > podłożu leku.
                        Tez tak mysle wiec nie zazywam czekam na wersje amerykanska
                        >
                        > > ps. Odpisuje teraz bo wczesniej mialam Herxy no wiesz na te urojona choro
                        > bę
                        >
                        > Nazywanie reakcją Jarischa-Herxheimera wszelkiego rodzaju złego samopoczucia
                        po
                        > zażyciu leków to następna paranoja endogenna dla forum Borelioza. Medycyna
                        spor
                        > ą
                        > część tych dolegliwości nazywa po prostu efektami ubocznymi terapii. Ale
                        myślę,
                        > że nie ma sensu wracać do tej dyskusji, tym bardziej w wątku poświęconym czemu
                        > innemu. Nie mam pojęcia czy i na co jesteś chora i nigdy w tej sprawie nie
                        > zabierałam głosu - nie jesteś wszak moją pacjentką, a i ja nie diagnozuję i
                        nie
                        > leczę internetowo.
                        W przypadku mojej choroby nie mam boreliozy reakcje Herxaimera utrzymuja sią
                        nawet ponad rok. JAk nazwiemy skutakmi ubocznymi fakt ze człoweik nie jest
                        wstnie wstac o wlasnych siłach z łozka, czy ma uczucie ja by mu wszyskie
                        miesnie pekały, trzaski w glowei i silne polineuropatie- to niech bedzie, kótre
                        z nie wiadomych przyczyn wystepuja okresowo np co 2 tygodnie oraz sie
                        zmniejszają w trakcie lecznia (poczatkowe herxy były u mnie tak silne ze nie
                        wiedziałam co sie zemną dzieje mam b mgliste wspomnienia z tego okresu) to
                        mozemy to nazwac skutkiem ubocznym leków. Szkoda tylko ze weterynarz jak leczył
                        psa na borelioze to twierdził zupełnie cos innego niz Ty ale widac wetrynarz
                        nie wie jaki moga byc skutki uboczne antybiotyków. Moze u psa to Herx a u
                        człowieka skuti uboczne leków:)


                        Faktem jest natomiast, że lekarz, który Cię leczy, powinien
                        > wiedzieć jakie leki zażywasz i jest to ważne z punktu widzenia Twojego
                        > bezpieczeństwa. Jeśli nie zachodzi tu relacja lekarz-pacjent oparta na
                        wzajemny
                        > m
                        > zaufaniu i współpracy, to nie do końca widzę sens wizyt.
                        Moje zaufanie do słuzby zdrowia legło w gruzach. Gdybym dostała efektywne
                        lecznie na poczatku choroby byłabym juz zdrowa. Ja sie u niego juz nie lecze
                        tylko odwiedzam go w celu odebrania moich wynków badan- lubie kolekcjonowac:)
                        Trudno mi usiwadmiac lekarza, po fakcie jak odkryłam ze moja choroba oficjalnie
                        w naszym kraju nie istnieje, nie istnieje zatem zaden schemat jej leczenia.
                        Moje objawy i wyniki za to idealnie pasuje to chorób układowych tkanki łącznej
                        a to ze ja uwazam inaczej to raczej wiekszosci lekarzy nie zaintersuje tylko
                        najwyzej sie zirytuja ze ich pouczam.
                        pozdr
                        zaz

            • prow-or Re: Mleko 27.04.07, 09:13
              snajper55 napisał:
              > Nawet białaczki. Bo mleko jest białe.
              > Ja byłem tam, gdzie stało ZOMO,....

              I widocznie tam zostałeś, chociaż było to już parę lat temu
              • franc_tireur Re: Mleko 27.04.07, 12:12
                To ma być ten, jak zawsze, merytoryczny głos w dyskusji?
                Wyjątkowo nie kliknę po prostu na czerwony kosz - niech każdy patrzy i wyciąga
                wnioski.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka